Kosmetyki mineralne i zapachowe


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Pomoc_dla_Karoliny=2C_kt=F3ra_ratowa=B3a_koniki.?=
"A Tennyson" <tennyson behape.pis> wrote in message news:4710e1e0$0$13938$fa0fcedb news.zen.co.uk...
> On Fri, 5 Oct 2007 19:21:52 +0000 (UTC), Adalbert wrote:
>
>
>> PROSZĘ WSZYSTKICH O ew. MODLITWĘ I POMOC W KAŻDEJ POSTACI.
>
> Wybieram się jutro do Shri Swaminarayan Mandir czyli Neasden Temple.
>
> 105-119 Brentfield Road, Neasden
> London NW10 8JP
>
> http://42.pl/u/v4U_swaminarayan
>
> Spotkany tydzień temu na przystanku autobusowym Hindus powiedział mi,
> że wpuszczają tam różne kasty... katolików też.

A Katolicy to jaka sa "kasta" wedlug tego Hindusa?


From: "hmmm" <nospam please.pl>
Subject: Re: Pomoc dla Karoliny, która ratowała koniki.
Moze i nie kasta, ale ich zachowanie nieraz jest uciazliwe.

Chrzescijantwo to religia milosci, jesli tym sie zajmuje to nie ma problemu.
Jesli natomiast dazy tideowej hegemonii, to tą prawdziwą milosc ktora
powinna byc podstawa zgubiła.

Jesli ktos nie jest katolikiem nie zastanawia sie co z przekazu, ktory byl
dany od Pana Boga zostalo przez ojcow kosciola, tak czy inaczej
zinterpretowane w zwykly ludzki sposob.
Kazdy moze isc swoja wlasna droga.
Nikt nie pyta czy to ma znaczenie dla sciezki do Pana Boga, czy Jezus
Chrystus byl jednorodzony, albo czy matka Boska byla dziewica.
Nie powinno to miec zadnego znaczenia. Po co postawiono te punkty
orientacyjne.

Jesli ktos zmierza do Pana Boga i jest w tym szczery, najwazniejszy jest
kierunek.

W danym czasie, w pewnych warunkach kulturowych Pan Bog mowil tak aby go
zrozumiano.
Uzywal takich a nie innych argumentow ktore mogly trafic do ludzi ktorzy
byli na takim, a nie innym poziomie rozwoju.

Zle natomiat kiedy ludzie, ktorzy sa daleko od Pana Boga probuja tworzac
wlasna religie.
Czasem staje sie nią organizacja (kosciol) ktorej jedynym celem jest
pielegnowanie swoich wlasnych korzeni - zwalczanie konkurencji.

A moze jest martwym slowem, jest jak brzeczaca moneta.
Destrukcyjna, ktora walczy jedynie o swoje przetrwanie, moze wynika to ze
slabosci ich wiary.

Mamy kosciol hermetyczny, zamkniety, ktory zachowuje sie tak jakby istniala
tylko jedna droga do Boga.

Jesli ktos jest szczery, Pan Bog mu pomoze mu dotrzec do siebie

Jaki to Bog pojawil sie tylko na terenie kultury Judeoeuropejskiej a nie
dotarl przez dlugie wieki do ludzi w Chinach, Indiach i calym swiecie.
Patrzac tez na skale czasu 2000 lat dla zbawienia ludzkosci to nie wiele, a
Ci ktorzy zyli wczesniej, albo zyli np na obszarze Polinezji.

A moze wlasnie w Indiach, Tybecie, Tajlandii, Japonii pozostali ludzie
ktorzy sa na tej sciezce znacznie dalej.
Co zlego ze ktos probuje i szuka.

> A Katolicy to jaka sa "kasta" wedlug tego Hindusa?




From: ".ana" <danastarWYTNIJTO autograf.pl>
Subject: wegenowinki
Wiara czyni........????????


http://www.medialine.pl/artykul.php?getpage_id=9&getsubpage_id=1&artykul_id=767


"Seks z mięsożercą

08.08.2007

Coraz więcej weganów i wegetarian rezygnuje z seksu z mięsożernymi partnerami
postrzegając ich ciała jako "cmentarze zwierząt".
POWIĘKSZ


Wegaseksualiści nie chcą kochać się z mięsożernymi partnerami. Najbardziej
radykalni weganie nie tylko eliminują ze swojego życia mięso oraz produkty
pochodzenia zwierzęcego, ale także unikają kontaktów erotycznych z osobami
jedzącymi mięso, ponieważ wierzą, że ich ciała są budowane ze zwierzęcych zwłok.

Pewna badaczka z uniwersytetu Canterbury w Nowej Zelandii sformułowała na
podstawie swoich obserwacji nowy termin "wegaseksualiści". Dla badanych prze dr
Annie Potts wegan, osoby jedzące mięso, jeśli nawet wydają się być atrakcyjne
seksualnie, nie mogą być rozważane w kategoriach kontaktu fizycznego.

Zobacz również: Styl życia w kapuście.
..ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: ".ana" <danastarWYTNIJTO autograf.pl>
Subject: Wege komentarze mile widziane
http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=419169



Krwawe okładki zeszytów dla dzieci
2007-10-16 00:18 (akt. 06:18)


Zwierzęta z powybijanymi zębami i wyprutymi wnętrznościami "zdobią" okładki
zeszytów produkowanych przez jedną z wrocławskich firm - informuje "Dziennik
Łódzki".
dalej »



Zeszyty te można kupić za pośrednictwem internetu. Oferują je też niektóre
sklepy i hurtownie papiernicze.

Bohaterowie kontrowersyjnej kreskówki "Happy Tree Friends" nadawanej po godz.
23, m.in. w polskim kanale MTV, "ozdabiają" nie tylko okładki szkolnych
zeszytów, ale także segregatory i bloki rysunkowe. Uczniowie są nimi
zachwyceni. Rywalizują kto zdobędzie zeszyt z najbardziej koszmarnym obrazkiem.

- Wiedziałam, że dzieciaki zbierają zeszyty z bohaterami kreskówek na
okładkach. Niektórymi nawet się wymieniają. Nie miałam nic przeciwko temu,
dopóki nie zauważyłam na biurku mojej 14-letniej córki brulionu, na okładce
którego widnieje zwierzak, którego skakanka przecina na pół. Pod obrazkiem
przeczytałam napis: "Co nie zabije to wzmocni!". Okazało się, że starszy brat
kolegi córki zamówił takie zeszyty w internecie, a potem sprzedawał - opowiada
Anna Rojek z Krakowa.

Właściciel wrocławskiej firmy produkującej zeszyty Marian Danys tłumaczy, że
przesłaniem okładek nie jest przemoc lecz... dobry czarny humor. - Idea tej
bajki nie jest krwista i przerażająca. To raczej humorystyczny sposób
postrzegania rzeczywistości i relacji międzyludzkich - mówi. Jego zdaniem,
dzieci, które nie skończyły 10 lat nie kupią zeszytów, bo w klasach 1-3 szkoły
podstawowej obowiązują zeszyty 16 kartkowe, a takich z postaciami z krwawej
bajki po prostu nie ma.

Danys wyjaśnia, że zeszytów więcej produkował nie będzie, bo z końcem roku
wygasa licencja, której przedłużać nie zamierza - czytamy w gazecie.

Założyciel i prezes fundacji "Kidprotect" zajmującej się ochroną dzieci przed
niepożądanymi treściami płynącymi z internetu Jakub Śpiewak przestrzega, że
przemoc i drastyczne sceny, choćby na rysunkach mogą mieć fatalny wpływ na
psychikę najmłodszych.

Rzecznik praw dziecka Ewa Sowińska - za pośrednictwem swojego asystenta -
poinformowała "Dziennik Łódzki", że od tygodnia nie znalazła czasu, by zapoznać
się ze sprawą.

(PAP)

..ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: Piotr Majkowski <w_kosmos galaktyka.com.invalid>
Subject: Re: wegenowinki
15.10.2007, .ana <danastarWYTNIJTO autograf.pl> napisał(a)

> Coraz więcej weganów i wegetarian rezygnuje z seksu z mięsożernymi partnerami
> postrzegając ich ciała jako "cmentarze zwierząt".

Cmentarze ?
Może po prostu śmierdzą ?
;)
--
_ Piotr Majkowski
}<_(> Vege OK
http://msk-system.pl/majkowscy


From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: Re: wegenowinki
"Piotr Majkowski" <w_kosmos galaktyka.com.invalid> wrote in message news:ff2jbm$8bd$2 news.onet.pl...
> 15.10.2007, .ana <danastarWYTNIJTO autograf.pl> napisał(a)
>
>> Coraz więcej weganów i wegetarian rezygnuje z seksu z mięsożernymi partnerami
>> postrzegając ich ciała jako "cmentarze zwierząt".
>
> Cmentarze ?
> Może po prostu śmierdzą ?
> ;)

Tobie sie wydaje ze pachniesz malinkami?


From: ".ana" <danastarWYTNIJTO autograf.pl>
Subject: Re: wegenowinki
Piotr napisal

>
> > Coraz więcej weganów i wegetarian rezygnuje z seksu z mięsożernymi
partnerami
> > postrzegając ich ciała jako "cmentarze zwierząt".
>
> Cmentarze ?

Nieprawdopodobne, ale jak widac prawdziwe.
Ciekawe jak siebie postrzegaja?



> Może po prostu śmierdzą ?
> ;)

Cos w tym musi byc;)
Ludozercom tez nie smakowalo mieso bialego czlowieka.
Najlepsze wedlug nich bylo "azjatyckie"
..ana

--
Nie widać lasu spoza drzew.




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Krystyna*Opty*" <Krystynaopty anty.spam.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?=22Ca=B3a_prawda_o_mi=EAsie=22?=
http://wiadomosci.onet.pl/1445192,242,kioskart.html

--------------------------------------Cytat:
Laetitia Clavreul /17.10.2007

Cała prawda o mięsie

Powinniśmy ograniczyć jego spożycie, by chronić Ziemię i nasze zdrowie, ale
tego nie zrobimy Do 2050 roku produkcja mięsa prawdopodobnie się podwoi.
Duża porcja tłustych wołowych żeberek zjadana regularnie na obiad? Zarówno
produkcja, jak i konsumpcja mięsa powodują mnóstwo problemów. (.) Coraz
więcej mieszkańców krajów zachodnich przestawia się na posiłki
wegetariańskie.

Lista zgubnych skutków jedzenia mięsa jest długa. Spożywane w nadmiarze
zwiększa ryzyko chorób serca i układu krwionośnego, otyłości oraz cukrzycy.
Jednak najpoważniejsze jest zagrożenie epizootią (epidemiami zwierzęcymi),
a także problemy, jakie hodowla zwierząt stwarza dla całej planety.
Produkcja towarów pochodzenia zwierzęcego - mięsa, jaj, wyrobów mlecznych -
bardzo zanieczyszcza środowisko. Z miliardów ton zwierzęcych odchodów
powstają odpady azotowe przenikające do ziemi i do rzek. Hodowla zwierząt
jest odpowiedzialna za 18 procent światowej emisji gazów cieplarnianych.
Czyli przyczynia się do globalnego ocieplenia jeszcze bardziej niż
transport.

Zwierzęta hodowlane konsumują ogromne ilości pokarmu: to kolejny problem
wywołany przez produkcję mięsa. Pastwiska zajmują 30 proc. ziemi uprawnej,
a ponad 40 proc. zbieranych zbóż służy za pożywienie nie dla człowieka,
lecz dla bydła. Dostępne obszary Ziemi mogą okazać się niewystarczające, co
może prowadzić do wyrębu lasów. Hodowla bydła wymaga też dużych nakładów
surowców i wody. Krótko mówiąc, produkcja zwierzęca staje się bardzo
problematyczna. Tym bardziej, że w 2050 roku Matka Ziemia będzie musiała
wyżywić 9 miliardów gęb.

Czy należy wobec tego ogłosić, że w XXI wieku człowiek przestanie być
mięsożercą? A przynajmniej, że będzie nim w dużo mniejszym stopniu? Tak
mogłoby się zdawać. A jednak eksperci tej wizji zaprzeczają. Przeciwnie,
należy oczekiwać wzrostu konsumpcji mięsa na świecie. Zawsze i wszędzie
wzrost wysokości zarobków szedł w parze ze wzrostem spożycia mięsa. Nie ma
powodu, by było inaczej w krajach, które właśnie zyskują znaczenie i gdzie
następuje wzrost populacji.

Według prognoz Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i
Rolnictwa (FAO) i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD)
między 2007 a 2016 rokiem światowa produkcja mięsa wzrośnie o 9,7 proc. w
przypadku wołowiny, 18,5 proc. - wieprzowiny i 15,3 - drobiu. Stanie się
tak głównie za sprawą Indii, Chin i Brazylii. Do 2050 roku produkcja mięsa
powinna zwiększyć się nawet dwukrotnie, z 229 milionów ton na początku
trzeciego tysiąclecia do 465 milionów ton. Podobnie będzie z mlekiem. Można
wytłumaczyć to rosnącą liczbą ludności, a także zwiększającymi się
potrzebami nowego społeczeństwa (młodszego, miejskiego) i zmianą diety.

- W krajach Południa problem polega na tym, by dać ludziom jeść. W ciągu
ostatnich trzydziestu lat spożycie mięsa spadło drastycznie, zwłaszcza w
Afryce. Brak białka zwierzęcego sprawia, że ludzie są niedożywieni -
przypomina Renaud Lancelot odpowiedzialny za zdrowie zwierząt w CIRAD
(francuski ośrodek badań rolniczych na rzecz krajów rozwijających się).
Bruno Parmentier, dyrektor wyższej szkoły rolniczej, uważa, że ewolucja
spożycia produktów pochodzenia zwierzęcego zależy od odpowiedzi na trzy
wielkie pytania obrazujące związki między jedzeniem mięsa a praktykami
kulturalnymi. Czy religia hinduistyczna, tak jak katolicka, straci na
znaczeniu i Indie zaczną konsumować dużo mięsa? Czy Chińczykom zasmakuje
mleko? Czy ludzie Zachodu będą dalej jeść wieprzowinę, jeśli świnie staną
się dawcami organów do przeszczepów?

Jakkolwiek będzie, łatwo przewidzieć jak będzie wyglądała nowa mapa
geograficzna spożycia mięsa. Zdecydują o tym dwie tendencje: zmniejszenia
porcji mięsa w państwach bogatych, gdzie jest go nadmiar i zwiększenia w
krajach biednych, gdzie go brakuje. Póki co panuje wielka nierównowaga.
Według badań opublikowanych przez brytyjskie pismo medyczne "The Lancet"
(z 13 września), obecnie spożywamy średnio 100 gramów mięsa dziennie,
jednak w krajach rozwiniętych przekłada się to na 200 do 250 gramów na
osobę, zaś w biednych sięga co najwyżej 20, 25 gramów.

"Zakładając, że liczba ludzi na świecie zwiększy się do 2050 roku o 40
proc., to jeśli nie nastąpi żadna redukcja emisji gazów cieplarnianych
związanych z hodowlą bydła, spożycie mięsa musi zmniejszyć się do 90 gramów
dziennie na osobę" - twierdzą autorzy artykułu w "The Lancet". Trzeba więc
natychmiast zacząć uświadamiać ludzi w bogatych krajach, jakie szkody
przynosi ich rozpasana konsumpcja. Należy też starać się produkować nie
tyle mniej, co inaczej - tak, by zminimalizować negatywny wpływ hodowli
zwierząt na środowisko. (...)
-----------------------------------------Koniec cytatu.

Czyli mówiąc wprost - w "szkodliwości" mięsa jest więcej polityki, niż
faktycznej szkodliwości... ;) Tak jak w wegetarianizmie jest więcej
polityki, niż faktycznego zdrowia... :)


From: "Chiron" <eleuzis no_spam.polbox.com>
Subject: Re: "Cała prawda o mięsie"

Użytkownik "Krystyna*Opty*" <Krystynaopty anty.spam.pl> napisał w wiadomości
news:ff73ua$34r$1 news.onet.pl...

>
> Czyli mówiąc wprost - w "szkodliwości" mięsa jest więcej polityki, niż
> faktycznej szkodliwości... ;) Tak jak w wegetarianizmie jest więcej
> polityki, niż faktycznego zdrowia... :)
>

zaraz, zaraz- z tego, że ktoś żyje na pewno wynika, że należy go zaliczyć do
żyjątek. Jednakże z tego, że ktoś wyje nie wynika, że jest to wyjątek:-).

pozdrawiam

Chiron



Biżuteria


From: "Chiron" <eleuzis no_spam.polbox.com>
Subject: Re: Pomoc dla Karoliny, która ratowała koniki.

Użytkownik "hmmm" <nospam please.pl> napisał w wiadomości
news:fet77u$bca$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Moze i nie kasta, ale ich zachowanie nieraz jest uciazliwe.
>
> Chrzescijantwo to religia milosci, jesli tym sie zajmuje to nie ma
> problemu.
> Jesli natomiast dazy tideowej hegemonii, to tą prawdziwą milosc ktora
> powinna byc podstawa zgubiła.

na myśl mi tu przychodzi sytuacja, w której rozgorączkowany, ubrany na
pomarańczowo i obcięty na łyso młodzieniec na spotkaniu z Dalaj Lamą spytał:
"jak mogę być dobrym buddystą w Polsce?". Odpowiedź była jak dla mnie
niesamowita- godna Dalaj Lamy: "Wśród jakiej religii się wychowałeś?
(odp:katolickiej)w Polsce największą religią jest katolicyzm. To piękna
religia. Zostań więc dobrym katolikiem- wtedy będziesz dobrym buddystą". To
cytat z pamięci- ale głęboko mi przypadłdo serca

pozdrawiam
Chiron



From: "Pszemol" <Pszemol PolBox.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Pomoc_dla_Karoliny=2C_kt=F3ra_ratowa=B3a_koniki.?=
"Chiron" <eleuzis no_spam.polbox.com> wrote in message news:ff7age$7ld$1 node1.news.atman.pl...
> na myśl mi tu przychodzi sytuacja, w której rozgorączkowany, ubrany na pomarańczowo i obcięty na łyso młodzieniec na spotkaniu z
> Dalaj Lamą spytał: "jak mogę być dobrym buddystą w Polsce?". Odpowiedź była jak dla mnie niesamowita- godna Dalaj Lamy: "Wśród
> jakiej religii się wychowałeś? (odp:katolickiej)w Polsce największą religią jest katolicyzm. To piękna religia. Zostań więc dobrym
> katolikiem- wtedy będziesz dobrym buddystą".
> To cytat z pamięci- ale głęboko mi przypadłdo serca

Czy znasz OSOBISCIE kogos, kto jest katolikiem, zydem
czy muzulmaninem i jednoczesnie uwaza sie za buddyste?
Bo ja nie znam nikogo takiego...
Moze ta tolerancja i pluralizm buddyzmu to tylko pozory?
Fasada obliczona na manipulacje?