From: "PN" <szaulo lp.po>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Animka<animka rd.wp.pl>
news:f22s6g$6ia$1 news.onet.pl
> PN pięknie wystukał(a):
> > Mania<mbninWYTNIJTO onet.pl>
> > news:43bf.000000ea.4644df3c newsgate.onet.pl
> >
> > > Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna
> > > dawal mi pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak
> > > troche uwlaczajace....
> >
> > Zwłaszcza, jeżeli się te pieniądze ma (tylko w formie grosiaków),
> > jak w opisywanej sytuacji.
> > Co najmniej dziwaczne.
> >
> Ojejku, facet się po prostu zdenerwował, spieszylo mu się i dlatego
> chciał zaplacić za tą dziewczynę.
Być może, chociaż opis wątkodawcy nie zawiera takiej obserwacji
(zdenerwowania).
Poza tym, gdyby tak było, dziewczyna powinna mu później zwrócić w
drobniakach (albo przynajmniej chcieć oddać).
Każde inne zachowanie świadczy o dziwnym stosunku do pieniędzy i obcych
ludzi.
PN
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Użytkownik "Spirit-us" <spirit us.c> napisał w wiadomości
news:f23hht$7pu$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Dziekuje bardzo za podpowiedz.
> Szczerze mowiac przymierzalem sie do czegos podobnego lecz wiekszego np
> zestaw filizanek, lub zestaw do parzenia herbarty.
Z zaestawów do parzenia herbaty nie wszyscy korzystają. Filizanki - fajnie,
ale gdy ktoś zbiera konkretną porcelanę, to mozesz nie trafić.
> Jednak rozmyslilem sie gdyz sadze, ze dostanie taki prezent od ktoregosc z
> zaproszonych gosci, a bedzie tobardz duze wesele.
> Mysle ze gustowna cukiernica to jest to.
I tez tak myslę. Zwłaszcza metalowa, stara.
Nawet gdyby miała już dwie, to trzecia nie zaszkodzi :)
DJD
From: "Nehrebecka" <neostil wp.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Użytkownik "jaroslaw" <jarek gimeil.pl> napisał w wiadomości
news:f1o2b1$ipf$1 node1.news.atman.pl...
> Witam!
>
> Niech mi ktos wytlumaczy, bo ja nie potrafie zrozumiec.
> Mam dziewczyne o odmiennych od moich pogladach jesli chodzi o kase.
> Przejawia sie to w sytuacjach nastepujacych:
>
> dziewczyna placi za jakies produkty spozywcze, szuka grosikow bo chce
> sie ich pozbyc z portfela. Ma kase ale troche trwa znalezienie
> odpowiedniej sumy. Gosciu za nia, co rowniez stoi do kasy proponuje, ze
> on zaplaci zaplaci za nia i to nie problem. Dziewczyna sie zgadza.
>
> No i teraz niech mi ktos wytlumaczy, bo dla dziewczyny to fajny gest w
> spolecznosci ludzi. Dla mnie natomiast jest to zwykly podryw, na ktory
> dziewczyna sie lapie.
>
> Nie wiem co bym zrobil ale ja w takiej sytuacji ostatnia rzecza, na
> ktora bym sie zgodzil bylo by to aby obcy gosc za mnie placil.
> Pytam dziewczynay, czy kasy ma za malo? czy szuka sponsora? czemu nie
> potrafi odmowic? Skad sie bierze jej moralna akceptacja do takich
zachowan?
> Przeciez sie trzeba kurde jakos cenic i szanowac, a nie za 20 gr
> sprzedawac innym.
>
> ehh..
>
> Nie potrafie okreslić kwestii spornej materii. Na pewno jestem
> zazdrosny, ale tez wolalbym miec bardziej asertywna dziewczyne, ktora
> wie czego chce i nie potrzebuje atrakcji.
>
> Taki brak zdolnosci odmowienia kojarzy mi sie, ze z innymi sytuacjami w
> ktorych dziewczyna tez nie umie odmowic, bo to bedzie fajne spolecznie.
>
> Dziewczyna wyraza tez opinie, ze facet musi zarobic na wszystko..
> ogolnie wiadomo - jej pracowac sie nie chce.
>
> Pomijajac moja zazdrosc chcialbym abyscie wypowiedzieli sie czy sie
> czepiam? czy to jest normalne? czy ja jestem jakis oderwany od
> rzeczywistosci? i co sie dzieje w jej glowie czego ja nie potrafie
> zrozumiec.
Witam,
na podstawie tego co piszesz twierdzę, że głównym problem nie jest wyrażenie
zgody na dofinansowanie kilkunastoma groszami, bo to raczej wynikło z
głupoty czy euforii wobec "szarmanckiego" gestu klienta.(chyba, że chciała
dać Ci do zrozumienia, że to jednak Ty powinienes dawać jej kasę na zakupy-
a gdy tego nie robisz, musi liczyc na łaskę panów z kolejki ;)
Mnie najbardziej jednak dziwi stereotypowy, a zatem idiotyczny pogląd
Twojej leniwej dziewczyny- dlaczego to" facet musi zarobic na wszystko" !?
Proponuję powaznie z nią porozmawiac, bo potem mogą byc problemy... :)
Pozdrawiam.
--
Nehrebecka
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Użytkownik "Nehrebecka" <neostil wp.pl> napisał w wiadomości
news:f29moi$r0h$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Może - jesli lubi czytac książki( a jak nie wiesz, to najbezpieczniej
> kupic
> coś z klasyki ) zastanów się nad wyborem zbiorów klasycznej literatury
> polskiej lub światowej. Zwykle sa to zbiorki kilku ksiąg (dosyć drogie- ok
> kilkaset złotych, ale to w końcu ślub i pamiątka) doprawdy pięknie
> wydanych
> i kunsztownie zdobionych w jednym stylu, często oprawianych w skórę. A
> wiadomo, że dobre i ładne książki ozdobią nie tylko domowa biblioteczkę,
> ale
> i duszę :)
> A gdy dodatkowo na stronicy jednej z ksiąg napiszesz dedykację, sądzę,
> możesz miec pewność, że będzie to doskonała pamiątka. Pozdrawiam.
Widzisz - ja, jako osoba lubiąca czytać, mam dość sporą biblioteczkę. I IMHO
nietrafionym prezentem byłaby dla mnie książka czy zbiór książek, które JUŻ
posiadam. Nawet ładnie wydanych i z dedykacją. Pomijam PIERWSZE wydania z
autografem autora :).
DJD
From: "Nehrebecka" <neostil wp.pl>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Użytkownik "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> napisał w
wiadomości news:f2bro9$9nf$1 news.onet.pl...
> Użytkownik "Nehrebecka" <neostil wp.pl> napisał w wiadomości
> news:f29moi$r0h$1 nemesis.news.tpi.pl...
> > Może - jesli lubi czytac książki( a jak nie wiesz, to najbezpieczniej
> > kupic
> > coś z klasyki ) zastanów się nad wyborem zbiorów klasycznej literatury
> > polskiej lub światowej. Zwykle sa to zbiorki kilku ksiąg (dosyć drogie-
ok
> > kilkaset złotych, ale to w końcu ślub i pamiątka) doprawdy pięknie
> > wydanych
> > i kunsztownie zdobionych w jednym stylu, często oprawianych w skórę. A
> > wiadomo, że dobre i ładne książki ozdobią nie tylko domowa biblioteczkę,
> > ale
> > i duszę :)
> > A gdy dodatkowo na stronicy jednej z ksiąg napiszesz dedykację, sądzę,
> > możesz miec pewność, że będzie to doskonała pamiątka. Pozdrawiam.
>
> Widzisz - ja, jako osoba lubiąca czytać, mam dość sporą biblioteczkę. I
IMHO
> nietrafionym prezentem byłaby dla mnie książka czy zbiór książek, które
JUŻ
> posiadam. Nawet ładnie wydanych i z dedykacją. Pomijam PIERWSZE wydania z
> autografem autora :).
>
> DJD
Widzisz, jestem również osobą lubiącą czytać, a jednak moją biblioteczkę
(bez względu na intensywność uzupełniania) wciąż uważam za niekompletną.
Równie dobrze może się zdarzyć, że dana osoba posiada jedną tylko książkę, a
my w przekonaniu o zbyt małym prawdopodobieństwie zdublowania tytułu,
kupujemy w prezencie identyczną-przypadek skrajny, ale z życia wzięty :)
Ostatecznie sądzę jednak, że skoro ma to być tak znaczący prezent, to warto
dyplomatycznie podpytać o zamiłowanie do książek(i tu np- jakich konkretnie,
czy o te juz posiadanie, oraz ) czy też wybadać słabość do antycznych
bibelotów...
--
Nehrebecka
From: "Mateusz \"amkacz\"" <amkacz EmpE3.pl.invalid.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Użytkownik "jaroslaw" <jarek gimeil.pl> napisał w wiadomości
news:f1o2b1$ipf$1 node1.news.atman.pl...
> Witam!
>
> Niech mi ktos wytlumaczy, bo ja nie potrafie zrozumiec.
> Mam dziewczyne o odmiennych od moich pogladach jesli chodzi o kase.
> Przejawia sie to w sytuacjach nastepujacych:
Widze, że mam szczęście, bo moja w pełni się ze mną zgadza.
> dziewczyna placi za jakies produkty spozywcze, szuka grosikow bo chce sie
> ich pozbyc z portfela. Ma kase ale troche trwa znalezienie odpowiedniej
> sumy. Gosciu za nia, co rowniez stoi do kasy proponuje, ze on zaplaci
> zaplaci za nia i to nie problem. Dziewczyna sie zgadza.
Zarówno moja dziewczyna, jak i ja na jej miejscu bym się zgodził.
Ponieważ oboje mamy pełną wiedzę na temat zasady działania reguły
wzajemności.
To pozwala chociażby w takiej sytuacji najnormalniej przyjąć pieniądze i nie
dać nic w zamian.
Całkowicie na miejscu jest uśmiech, podziękowanie i odejście.
Następnym razem taki kolo sie dwa razy zastanowi czy taki podryw ma sens, a
jeśli to nie był podryw a dobra wola to w pełni go to usatysfakcjonuje.
Po co to roztrząsać? Przecież logiczne, że za jakieś drobniaki nie powinna
czuć się zobowiązana do czegokolwiek.
Czuję, że bardziej to ty się boisz, że twoja dziewczyna nie mysli o tobie
jako jedynym, skoro masz takie do niej zastrzeżenia. Więcej pewności siebie!
:)
> No i teraz niech mi ktos wytlumaczy, bo dla dziewczyny to fajny gest w
> spolecznosci ludzi. Dla mnie natomiast jest to zwykly podryw, na ktory
> dziewczyna sie lapie.
I niech go w pełni wykorzysta!
Po co nie, jak dają? No chyba, że to kiosk w ponurej dzielnicy a podrywacz
to wielki dresiarz.
> Nie wiem co bym zrobil ale ja w takiej sytuacji ostatnia rzecza, na ktora
> bym sie zgodzil bylo by to aby obcy gosc za mnie placil.
> Pytam dziewczynay, czy kasy ma za malo? czy szuka sponsora? czemu nie
> potrafi odmowic? Skad sie bierze jej moralna akceptacja do takich
> zachowan?
> Przeciez sie trzeba kurde jakos cenic i szanowac, a nie za 20 gr
> sprzedawac innym.
Gdzie tu sprzedawanie?
Ja np bym sie czuł bardzo miło sprawiając komuś przyjemność - a nuż mam
więcej pieniędzy i akurat miałem kaprys je wydać na przyjemność w postaci
zaspokojenia swoich ciągot altruistycznych a zarazem sprawienai przyjemnośći
komuś.
> Nie potrafie okreslić kwestii spornej materii. Na pewno jestem zazdrosny,
> ale tez wolalbym miec bardziej asertywna dziewczyne, ktora wie czego chce
> i nie potrzebuje atrakcji.
Hmm, a nie wolałbyś takiej, która wie czego chce i nie ucieka atrakcji?
W tym przypadku chcąca oszczędzić i potrzebująca jakiejś odmiany (Chociażby
wymiany 2 zdań z obcym mężczyzną by uciec od życia pod kloszem - oczywiście
zakończonej jednoznacznie - bo nie chciała NIC WIĘCEJ niż oszczędzić)
> Taki brak zdolnosci odmowienia kojarzy mi sie, ze z innymi sytuacjami w
> ktorych dziewczyna tez nie umie odmowic, bo to bedzie fajne spolecznie.
Naucz ją nie odmawiać, a przyjmować nie dając w zamian jeśli nie musi.
No chyab, że ktoś mi powie, że szybki numerek kosztuje 2zł :P
> Dziewczyna wyraza tez opinie, ze facet musi zarobic na wszystko.. ogolnie
> wiadomo - jej pracowac sie nie chce.
No to aurat toalnie karygodne myślenie. Jeśli ma więcej niż 12 lat to
powinno jej wystarczyć powiedzenie "NIE MASZ RACJI".
> Pomijajac moja zazdrosc chcialbym abyscie wypowiedzieli sie czy sie
> czepiam? czy to jest normalne? czy ja jestem jakis oderwany od
> rzeczywistosci? i co sie dzieje w jej glowie czego ja nie potrafie
> zrozumiec.
Jest jej z tobą wygodnie ale opuści cię jak będzie okazja ;(
Smutne ale prawdziwe - znajdź godną ciebię niewiastę.
Całkiem też możliwe, że po prostu demonizujesz z tej właśnie zazdrości.
Może ona serio jest całkowicie spoko i to ty nie jestes pewien swojej
wartości, choć ona ją dostrzega?
Tak czy siak, troche zrobiłem z tego pl.soc.psychologia ale z pewnością w
tym przypadku twój problem nie tkwi w savoir vivre twojej dziewczyny, lecz w
relacjach między wami.
--
Mateusz "amkacz" | "rasz mację"
gg#35961 v 2467 | icq#34038532 | callto:amkacz
amkacz[na]mp3.pl amkacz[na]amkacz.pl
www.amkacz.pl | www.grubo.pl
From: "dziadek" <ashhh tlen.wytnijto.pl>
Subject: obowiazki chrzestnego
witam
niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego tytulu
mi przysluguje ;)
a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi
pozdrawiam
dziadek
From: "Dejv" <davido58 op.pl>
Subject: Re: czy zaprosic na slub a tym bardziej na wesele...?
> mam dylemat bo w mojej firmie w ktorej pracuje wszyscy juz wyczuli lub
> dowiedzieli sie z roznych zrodel ze wychodze za maz, moi przelozeni sugeruja
> mi ze oczekuja zaprosznia na wesele i ze sie chca u mnie dobrze bawic
> jest to dla mnie nie zreczna sytuacja bo na wesele zapraszam tylko rodzine i
> bliskich znajomych, nie chcac mieszac zycia prywatnego z zawodowym,
> doradzcie jak w takich sytacjach sie zachowac i jak wyjsc z klopotliwej dla
> mnie sytuacji, boje sie ze jak odmowie szefowi zaproszenia a zaprosze inna
> moja bliska kolezanke z firmy zostanie to zle odebrane przez moja
> "góre"...:(
>
>
>Hej.Miałem ten sam problem.Rozwiązałem go zapraszając delegację chyba ok. 4
osób.Z tego co pamiętam wybrali się sami.A nawiasem mówiąc...masakra jeśli
wszyscy z działu firmy liczą,że ich zaprosisz...faktycznie jakieś wieśniackie
obyczaje w niej panują!
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: b2 <USUNTObart.g gmx.net>
Subject: =?iso-8859-2?B?TW9ub2dyYW15IG5hIG9kemllv3k=?=
Witam Państwa serdecznie.
Chciałem zwrócić się z prośbą o opinię dotyczącą haftowania monogramów na
odzieży, np. koszulach.
Czy jest to forma elegancji, czy raczej zbędnej pretensjonalności?
--
Pozdrawiam
b2
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Monogramy_na_odzie=BFy?=
Użytkownik "b2" <USUNTObart.g gmx.net> napisał w wiadomości
news:op.tspqa6wzxle0e9 b-glowacki-nb.mddp.pl...
> Witam Państwa serdecznie.
>
> Chciałem zwrócić się z prośbą o opinię dotyczącą haftowania monogramów na
> odzieży, np. koszulach.
> Czy jest to forma elegancji, czy raczej zbędnej pretensjonalności?
Jeśli =dobra= koszula, a monogram haftowany ręcznie przez ukochaną, to jest
to forma elegancji.
Jesli jest to monogram haftowany fabrycznie przez producenta z tajwanu... to
pretensjonalność.
Zwróć uwage, aby koszula z monogramem była bez zarzutu (rozmiar kołnierzyka,
długość rękawów i samej koszuli).
No i - nawet na lato - jesli do marynarki, to wyłącznie długi rękaw.
DJD
From: "MKi" <emkai ble-ble.op.pl>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego tytulu mi przysluguje ;)
> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi
Formalnie (Kodeks kanoniczny, Kan. 872):
Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego.
Ma on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu,
a dziecko wraz z rodzicami przedstawiać do chrztu oraz pomagać,
żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające
przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki.
Czyli wspomagać (nie zastępować!) rodziców w chrześcijańskim
wychowaniu dziecka; służyć radą (jak swojego rodzaju mąż zaufania);
często uważa się też że chrzestny powinien być wzorem chrześcijanina
dla swojego chrześniaka.
Dodatkowo: szarpnąć się na super prezent na 1. komunię, bierzmowanie
i ślub.
Pozdrowienia,
MKi
From: "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
Dnia 23-05-2007 o 01:01:53 dziadek <ashhh tlen.wytnijto.pl> napisał(a):
> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego
> tytulu mi przysluguje ;)
Zostales poproszony o bycie ojcem chrzestnym czy juz nim zostales w koncu?
> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi
Generalnie - wszystko powie ksiadz na mszy :) Z wikipedii:
"Biorą także na siebie troskę o dziecko i poręczają za jego wychowaniu w
duchu religii, którą przyjmuje dziecko."
"Warunki: Obecnie można dokonać wyboru chrzestnych. Mają oni obowiązek
złożyć wyznanie wiary, więc należy wybrać odpowiednie do tego osoby, by
mogły to uczynić szczerze. Poza tym chrzestny musi być mieć przyjęte
sakramenty chrztu, bierzmowanie i Eucharystii oraz należeć do wspólnoty
Kościoła katolickiego. Jednakże istnieją wyjątkowa sytuacje, w których
prawo kościelne mimo spełnienia tych warunków zabrania wykonywania tej
funkcji, np.: ekskomunika."
--
Pozdrawiam, Jasko Bartnik.
Adres email: http://www.cerbermail.com/?XGffJlCqWO
Nem minden szarka farka tarka, csak a tarka fajta szarka farka tarka.
From: awow <awow wp.pl>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
dziadek wrote:
> witam
> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego tytulu
> mi przysluguje ;)
> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi
>
> pozdrawiam
> dziadek
Chrzestni powinni pomagać rodzicom w wychowaniu dziecka, a gdy zajdzie
potrzeba zastąpić ich.
From: "e-Shrek" <e-shrek po_malpce_tylko_to--.sgh.waw.pl>,
Subject: Re: Monogramy na odzieży
"Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> wrote in
news:f30qt1$iof$1 news.onet.pl:
> Jeśli =dobra= koszula, a monogram haftowany ręcznie przez ukochaną, to
> jest to forma elegancji.
Mysle, ze szyta na miare juz wystarczy, ukachana moze doradzac przy
wyborze ;-)
--
Pozdrawiam,
e-Shrek
From: b2 <USUNTObart.g gmx.net>
Subject: Re: =?iso-8859-2?B?TW9ub2dyYW15IG5hIG9kemllv3k=?=
Dnia 23-05-2007 o 20:52:55 Dominik Jan Domin <dominik.jan.domin gmail.com>
napisał(a):
> Użytkownik "b2" <USUNTObart.g gmx.net> napisał w wiadomości
> news:op.tspqa6wzxle0e9 b-glowacki-nb.mddp.pl...
>> Witam Państwa serdecznie.
>>
>> Chciałem zwrócić się z prośbą o opinię dotyczącą haftowania monogramów
>> na odzieży, np. koszulach.
>> Czy jest to forma elegancji, czy raczej zbędnej pretensjonalności?
>
> Jeśli =dobra= koszula, a monogram haftowany ręcznie przez ukochaną, to
> jest to forma elegancji.
>
> Jesli jest to monogram haftowany fabrycznie przez producenta z
> tajwanu... to pretensjonalność.
>
> Zwróć uwage, aby koszula z monogramem była bez zarzutu (rozmiar
> kołnierzyka, długość rękawów i samej koszuli).
>
> No i - nawet na lato - jesli do marynarki, to wyłącznie długi rękaw.
oczywiście że wyłącznie długi rękaw, mowa o koszulach szytych na miarę,
bynajmniej nie przez Taja, ale też nie przez ukochaną :)
--
Pozdrawiam
b2
From: b2 <USUNTObart.g gmx.net>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
Dnia 23-05-2007 o 20:53:27 awow <awow wp.pl> napisał(a):
> Chrzestni powinni pomagać rodzicom w wychowaniu dziecka, a gdy zajdzie
> potrzeba zastąpić ich.
tak było kiedyś
dzisiaj to już najczęściej
Dnia 23-05-2007 o 20:53:08 MKi <emkai ble-ble.op.pl> napisał(a):
> Dodatkowo: szarpnąć się na super prezent na 1. komunię, bierzmowanie
> i ślub.
>
i każdą inną okazję :/
--
Pozdrawiam
b2
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
Użytkownik "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> napisał w
wiadomości news:f30r0m$j1r$1 news.onet.pl...
> Użytkownik "dziadek" <ashhh tlen.wytnijto.pl> napisał w wiadomości
> news:f2uftc$mmt$1 atlantis.news.tpi.pl...
>> witam
>> niedlugo chrzest, zostalem ojcem chrzestnym, ale nie wiem co z tego
>> tytulu mi przysluguje ;)
>> a raczej jakie obowiazki spoczely na moich barkach!
>> prosze o pomoc, poki co wiem, ze musze zalatwic swiece na chrzest hihihi
>
> Wspierac rodziców w duchowym wychowaniu potomka. To twój pierwszy, główny
> i jedyny obowiązek.
Zapomniałem dodać, ze w naszym zlaicyzowanym społeczeństwie, gdzie często
chrzci się dziecko, aby była okazja do imprezy, rodzice czasami oczekują:
super prezentu na chrzciny, super prezentu na 1 komunie, oraz prezentów
(najlepiej super) z innych okazji i bez okazji.
W takim przypadku bierz nogi za pas.
DJD
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Monogramy_na_odzie=BFy?=
Użytkownik "e-Shrek" <e-shrek po_malpce_tylko_to--.sgh.waw.pl>;
<wp.pl sgh.waw.pl> napisał w wiadomości
news:Xns9939F073DA1AEeshrekKASUJwppl 213.180.128.149...
> "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> wrote in
> news:f30qt1$iof$1 news.onet.pl:
>
>> Jeśli =dobra= koszula, a monogram haftowany ręcznie przez ukochaną, to
>> jest to forma elegancji.
>
> Mysle, ze szyta na miare juz wystarczy, ukachana moze doradzac przy
> wyborze ;-)
Tylko trzeba iść do dobrego krawca szyjącego.
Swej ukochanej bym nie ociążał sprawami doradzania przy zakupie męskiej
bielizny. :)
DJD
From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
>
> Dodatkowo: szarpnąć się na super prezent na 1. komunię, bierzmowanie
> i ślub.
>
> Pozdrowienia,
> MKi
Warto pamietac, ze tradycyjnym prezentem od chrzestnych na chrzest jest ryngraf.
A na Pierwsza Komunie medalik (dla dziewczynki) lub krzyzyk (dla chlopca). A nie
komputer, rower, itp....
Mania
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole>
Subject: Re: obowiazki chrzestnego
Dnia 25-05-2007 o 03:10:59 b2 <USUNTObart.g gmx.net> napisał(a):
>> Chrzestni powinni pomagać rodzicom w wychowaniu dziecka, a gdy zajdzie
>> potrzeba zastąpić ich.
> tak było kiedyś
> dzisiaj to już najczęściej
>> Dodatkowo: szarpnąć się na super prezent na 1. komunię, bierzmowanie
>> i ślub.
> i każdą inną okazję :/
W zasadzie, jesli rodzice wybieraja chrzestnych pod katem innym niz pomoc
w wychowaniu dziecka w danej wierze, to powinni jeszcze raz przemyslec
wybor kandydatow albo wstrzymac sie z chrztem az sami wydorosleja.
--
Pozdrawiam, Jasko Bartnik.
Adres email: http://www.cerbermail.com/?XGffJlCqWO
Nem minden szarka farka tarka, csak a tarka fajta szarka farka tarka.
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Monogramy_na_odzie=BFy?=
Użytkownik "b2" <USUNTObart.g gmx.net> napisał w wiadomości
news:op.tstff4kzxle0e9 b-glowacki-nb.mddp.pl...
> oczywiście że wyłącznie długi rękaw, mowa o koszulach szytych na miarę,
> bynajmniej nie przez Taja, ale też nie przez ukochaną :)
Haftują ręcznie czy maszynowo?
I daj znać na liste, jak się koszula sprawuje, wraz z danymi do krawca.
DJD
From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: czy zaprosic na slub a tym bardziej na wesele...?
Użytkownik "ed" <edekk2 wp.pl> napisał w wiadomości
news:f1tdvv$ifk$1 atlantis.news.tpi.pl...
> mam dylemat bo w mojej firmie w ktorej pracuje wszyscy juz wyczuli lub
> dowiedzieli sie z roznych zrodel ze wychodze za maz, moi przelozeni sugeruja
> mi ze oczekuja zaprosznia na wesele i ze sie chca u mnie dobrze bawic
> jest to dla mnie nie zreczna sytuacja bo na wesele zapraszam tylko rodzine i
> bliskich znajomych, nie chcac mieszac zycia prywatnego z zawodowym, doradzcie
> jak w takich sytacjach sie zachowac i jak wyjsc z klopotliwej dla mnie
> sytuacji, boje sie ze jak odmowie szefowi zaproszenia a zaprosze inna moja
> bliska kolezanke z firmy zostanie to zle odebrane przez moja "góre"...:(
rozdaj ZAWIADOMIENIA - chyba sie pokapują?
Tez mialam firme, w ktorej wszyscy zyli zyciem prywatnym pracownikow - jak milo
mi pisac o tej firmie (miedzynarodowej, nagradzanej) w czasie przeszlym
h.
From: "e-Shrek" <e-shrek po_malpce_tylko_to-->wp.pl>
Subject: Re: Monogramy na odzieży
"Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com> wrote in
news:f36ahj$fh9$1 news.onet.pl:
> I daj znać na liste, jak się koszula sprawuje, wraz z danymi do krawca.
Poszukaj firmy Stolarek. Sa na pewno we Wroclawiu i w Warszawie. Nawe
jakis czas temu dzwonili do mnie, ze zmienili siedzibe.
Ja bylem bardzo zadowolony. Cena tez nie zabijala, biorac po uwage cene
dobrej koszuli chocby wolczanki.
--
Pozdrawiam,
e-Shrek
From: "george" <george102 op.pl>
Subject: calowanie sie przy skladaniu zyczen na slubie
Zostalem zaproszony na slub przez kolezanke, mlodych widzialem raz w zyciu i
mam pytanie , czy podczas skladania zyczen przed kosciolem powinno sie mloda
pocalowac w policzki czy np. tylko podac reke i ja pocalowac ? i jak to
wygalda z mlodym ? Tylko podanie reki i zyczenia?
From: mm <no-valid invalid12345.pl>
Subject: Niezla gafa :)
Oj, niezla gafa mi sie trafila. Wyobrazcie sobie nastepujaca sytuacje.
Wychodze z grupa znajomych i spotykam mame kobiety, z ktora sie od
niedawna spotykam. Znajomi rozpraszaja uwage i przyznaje, ze nie
rozpoznaje jej w pierwszej chwili (widzialem ja przez krotki czas
wieczorna pora po powrocie z wyczerpujacej wyprawy) i nie witam sie z
nia. Przechodze przez ulice, cos mi swita w glowie i powoli uzmyslawiam
sobie, ze zachowalem sie jak ostatni cham i prostak :) Kobieta mi
pozniej potwierdza, ze to jednak byla jej mama.
Co mozna zrobic w takiej sytuacji? Poprosic kobiete o numer telefonu do
mamy, zadzwonic i przeprosic za glupia sytuacje? Czy tez poczekac do
nastepnego mozliwego spotkania i przeprosic osobiscie (choc moze to byc
niezbyt szybko)? Chcialbym zachowac sie kulturalnie, gdyz nie mam w
zwyczaju ignorowania innych i mysle, ze powinienem cos zrobic.
pozdrawiam,
mm
From: b2 <USUNTObart.g gmx.net>
Subject: Re: calowanie sie przy skladaniu zyczen na slubie
Dnia 03-06-2007 o 02:47:34 george <george102 op.pl> napisał(a):
> Zostalem zaproszony na slub przez kolezanke, mlodych widzialem raz w
> zyciu i
> mam pytanie , czy podczas skladania zyczen przed kosciolem powinno sie
> mloda
> pocalowac w policzki czy np. tylko podac reke i ja pocalowac ? i jak to
> wygalda z mlodym ? Tylko podanie reki i zyczenia?
>
zostawiłbym całowanie dla rodziny i najbliższych znajomych
--
Pozdrawiam
b2