From: Marcin Frankowski <ab anti.spam.com.invalid>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Przej=B6cie_na_per_Ty_---_ma=B3a?= wariacja
Tue, 17 Apr 2007 20:24:19 +0000 (UTC), sunridin <sunridin gmail.com>
napisał(a):

> Witam!
>
> Szukałem w archiwum, ale niestety nie znalazłem takiej sytuacji lub
> podobnej. W relacjach typu młody klient --- nieco starsza (około 4-6 lat)
> wykonawczyni usług (dokładniej kosmetyczka) kto powinien zaproponować
> przejście na per Ty?
>
> Dziękuję z góry za odpowiedź.

Sprawa na pierwszy rzut oka trochę trudna, bo z jednej strony to klient
pierwszy proponuje przejście na ty, a z drugiej - kobieta proponuje
mężczyźnie, a do tego osoba starsza osobie młodszej. W niektórych
środowiskach uważa się, że w stosunkach zawodowych nie ma miejsca na
podział wg wieku i płci, w innych - wręcz przeciwnie. Może zorientuj
się, jak wyglądają stosunki tej kosmetyczki z innymi klientami - jak z
innymi jest na ty, to zaproponuj, a jak na pan/pani, to pozostań też
przy bardziej formalnej formie.

--
Marcin Frankowski
chcesz wysłać maila, to kliknij: http://www.cerbermail.com/?GwMBsEhHr8
Na kłopoty z konfiguracją OE i z polskimi literami w poczcie,
newsach i na www: http://konfiguracja.pochta.ru/


From: rosets64858 mypacks.net (Tee Doubleyou)
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Przej=B6cie_na_per_Ty_---_ma=B3a?= wariacja

sunridin <sunridin gmail.com> wrote:
>Witam!adSzukałem w archiwum, ale niestety nie znalazłem takiej sytuacji lub
apodobnej. W relacjach typu młody klient --- nieco starsza (około 4-6 lat)
?wykonawczyni usług (dokładniej kosmetyczka) kto powinien zaproponować
nprzejście na per Ty?neDziękuję z góry za odpowiedź.94--
2post:after{jid:"sunridin//chrome.pl";gg:"669391"}aauthor:before{content:"Bartosz
Marcin Kojak"}

Kobieta proponuje mezczyznie. Straszy mezczyzna mlodszemu, starsza kobieta
mlodszej, itd.
Jak zawsze wyjatki od tej zasady istnieja ale raczej rzadkie.
Tee

Miser, qui nunquam miser!


From: rosets64858 mypacks.net (Tee Doubleyou)
Subject: Re: Kto mowi "Czesc" pierwszy?
"Krzysiek" <blueice gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote:
>Czesc{Jest sobie mieszkanie, mieszka w nim 2 osob. †Teraz do jednej z tych
osob przyjezdza gosc. (tGosc( kobieta ) robi sobie herbate w kuchni, wchodzi
"gospodyni" ( starsza rod gosc ). Kto powinien pierwszy powiedziec "Czesc" i
dlaczego.

Technicznie osoba wchodzaca do pokoju wita osobe juz tam bedaca.
W opisanej sytuacji osoba mlodsza (gosc) powinna przywitac osobe starsza
(gospodynie) wchodzaca do pokoju.
Dlaczego? Savoir vivre to nie jest nauka scisla. Nie mozna stwierdzic tutaj,
ze zawsze dwa razy dwa rowna sie cztery. Nieraz rowna sie piec albo trzy.
Savoir vivire pisze samo zycie od lat i chyba w wiekszosci przypadkow opiera
sie na zdrowym rozsadku...
Tee


Miser, qui nunquam miser!


From: "Elwira" <elwirka wp.pl>
Subject: Re: Kto mowi "Czesc" pierwszy?

Użytkownik "Tee Doubleyou" <rosets64858 mypacks.net> napisał w wiadomości
news:132afvmmei6997 corp.supernews.com...
> "Krzysiek" <blueice gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote:

> Gosc( kobieta ) robi sobie herbate w kuchni, wchodzi "gospodyni" ( starsza
> od gosc ). Kto powinien pierwszy powiedziec "Czesc" i dlaczego.

> Savoir vivre to nie jest nauka scisla. Nie mozna stwierdzic tutaj,
> ze zawsze dwa razy dwa rowna sie cztery. Nieraz rowna sie piec albo trzy.
> Savoir vivire pisze samo zycie od lat i chyba w wiekszosci przypadkow
> opiera
> sie na zdrowym rozsadku...

Niestety są to jedynie Twoje wyobrażenia. Savoir-vivre jest nauką tak ścisłą
jak przepisy ruchu drogowego. Wątpliwości rodzą się tylko i wyłącznie wtedy,
kiedy zasad nie znamy wystarczająco dobrze.

W opisanej sytuacji zachodzą trzy relacje:
1. Gość - domownik
2. Kobieta młodsza- kobieta starsza
3. Osoba zastana- osoba wchodząca

Mogłoby się to wydawać skomplikowane, gdyby nie fakt, że relacje te nie mają
identycznego "cieżaru rodzajowego".


--
Pozdrawiam serdecznie,
Elwira


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Kto mowi "Czesc" pierwszy?
Użytkownik "Krzysiek" <blueice gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał w wiadomości
news:f01qv4$47p$1 inews.gazeta.pl...
> Czesc
> Jest sobie mieszkanie, mieszka w nim 2 osob.
> Teraz do jednej z tych osob przyjezdza gosc.
>
> Gosc( kobieta ) robi sobie herbate w kuchni, wchodzi "gospodyni" ( starsza
> od gosc ). Kto powinien pierwszy powiedziec "Czesc" i dlaczego.

Człowiek lepiej wychowany. Dlatego, bo jest lepiej wychowany i nie czeka na
czołobitne powitania od strony przeciwnej.

DJD


From: "MKi" <emkai ble-ble.op.pl>
Subject: Re: zaproszenie TYLKO na ślub - dyplomatyczny tekst (NIE zawiadomienie)
>>>> Msza Swieta pisze sie duzymi literami.
>>>
>>> owszem, jeśli chce się zrobić błąd ortograficzny ;)
>>> darowałbym sobie (zrozumiałe) względy emocjonalne (głęboka wiara, etc.) i
>>> polecam oparcie się o gramatykę
>>>
>> Pisze sie duzymi literami przez szacunek dla religii.
>
> Pisanie wielkimi literami nazwy, którą normalnie
> pisze się małymi, może być odebrane jako przesadna czołobitność,
> wazeliniarstwo albo drwina

Proponuję zerknąc do jakiegoś dokumentu kościelnego - wszędzie jest
"Msza święta" - pierwszy wyraz wielką literą, drugi małą. Choćby
w kodeksie prawa kanonicznego. Więc raczej należy uznać, że normalnie
piszę się właśnie tak.

>> A jesli ktos podejmuje
>> decyzje o wzieciu slubu koscielnego, to znaczy, ze jest wierzacy.

Hm... przynajmniej jedno z małżonków in spe. Drugie może być jawnie
niewierzące.

Pozdrowienia,
MKi


Kosmetyki naturalne - sklep internetowy


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Przej=B6cie_na_per_Ty_---_ma=B3a_wariacja?=
Użytkownik "sunridin" <sunridin gmail.com> napisał w wiadomości
news:6fo6q01zp55a$.rbi1k2utq1nr$.dlg 40tude.net...
> Witam!
>
> Szukałem w archiwum, ale niestety nie znalazłem takiej sytuacji lub
> podobnej. W relacjach typu młody klient --- nieco starsza (około 4-6 lat)
> wykonawczyni usług (dokładniej kosmetyczka) kto powinien zaproponować
> przejście na per Ty?
>
> Dziękuję z góry za odpowiedź.

A generalnie - jest Ci to bardzo potrzebne, aby mówić do swej kosmetyczki
per "Ty"?

Jakaś nowomoda czy jak?

DJD


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Kto mowi "Czesc" pierwszy?
Użytkownik "Elwira" <elwirka wp.pl> napisał w wiadomości
news:f047fs$19bj$1 news2.ipartners.pl...
>
> Użytkownik "Tee Doubleyou" <rosets64858 mypacks.net> napisał w wiadomości
> news:132afvmmei6997 corp.supernews.com...
>> "Krzysiek" <blueice gazeta.SKASUJ-TO.pl> wrote:
>
>> Gosc( kobieta ) robi sobie herbate w kuchni, wchodzi "gospodyni" (
>> starsza
>> od gosc ). Kto powinien pierwszy powiedziec "Czesc" i dlaczego.
>
>> Savoir vivre to nie jest nauka scisla. Nie mozna stwierdzic tutaj,
>> ze zawsze dwa razy dwa rowna sie cztery. Nieraz rowna sie piec albo trzy.
>> Savoir vivire pisze samo zycie od lat i chyba w wiekszosci przypadkow
>> opiera
>> sie na zdrowym rozsadku...
>
> Niestety są to jedynie Twoje wyobrażenia. Savoir-vivre jest nauką tak
> ścisłą jak przepisy ruchu drogowego. Wątpliwości rodzą się tylko i
> wyłącznie wtedy, kiedy zasad nie znamy wystarczająco dobrze.
>
> W opisanej sytuacji zachodzą trzy relacje:
> 1. Gość - domownik
> 2. Kobieta młodsza- kobieta starsza
> 3. Osoba zastana- osoba wchodząca
>
> Mogłoby się to wydawać skomplikowane, gdyby nie fakt, że relacje te nie
> mają identycznego "cieżaru rodzajowego".

No to Mądra Kobieto - które jest najważniejsze? Skor to "nauka scisła"...

DJD


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_zaproszenie_TYLKO_na_=B6lub_-_dyplomatyczny_tekst_=28N?=
Użytkownik "MKi" <emkai ble-ble.op.pl> napisał w wiadomości
news:f04jjo$k4t$1 news.onet.pl...
>>> A jesli ktos podejmuje
>>> decyzje o wzieciu slubu koscielnego, to znaczy, ze jest wierzacy.
>
> Hm... przynajmniej jedno z małżonków in spe. Drugie może być jawnie
> niewierzące.

Albo chcą slubu, bo się babcia obrazi i np. nie zapisze młodym swego
mieszkania. Albo "bo to taka piekna ceremonia" (cytat z koleżanki).

DJD


From: "Kasia" <katpan wp.pl>
Subject: Re: zaproszenie TYLKO na ślub - dyplomatyczny tekst (NIE zawiadomienie)
> Albo chcą slubu, bo się babcia obrazi i np. nie zapisze młodym swego
> mieszkania. Albo "bo to taka piekna ceremonia" (cytat z koleżanki).

I potem statystyki są takie, jakie są: że większość Polaków to katolicy...
więc rządzą nami Rydzyki i im pokrewne.



From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: Kto mowi "Czesc" pierwszy?

Użytkownik "Tomek P." <adrestomka-wiosna07 yahoo.pl> napisał w wiadomości
news:op.tqx3i6q0s5mji9 to.napisal.tomasz.plokarz...


> Siedzi wyfiokowana Jola i gada. Przez 15 minut czy więcej uczy obywateli,
> jak jeść bezę. Że bezy nie można kroić nożem i widelcem, bo może trysnąć.
> Że trzeba zdjąć kapelusik od bezy. I to jest k. program pierwszej damy!

no niestety, jaki kraj, takie elYty. Oby tylko jej (Joli) córunia nie
dorwała się do tego tyou programów, bo już do innych (typów)
się dorwała...

h.


From: "alter" <hedo_wytnij_ gazeta.pl>
Subject: Re: Przej?cie na per Ty --- ma3a wariacja

> Kobieta mezczyznie (nigdy odwrotnie). A jak ta sama plec - starsza osoba
> mlodszej.

A np.50-letni mężczyzna 25-letniej kobiecie ?.(Chodzi o partnerkę
życiową mojego syna)


From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: zaproszenie TYLKO na ślub - dyplomatyczny tekst (NIE zawiadomienie)

Użytkownik "Kasia" <katpan wp.pl> napisał w wiadomości
news:f0b1jm$9ds$1 nemesis.news.tpi.pl...
>> Albo chcą slubu, bo się babcia obrazi i np. nie zapisze młodym swego
>> mieszkania. Albo "bo to taka piekna ceremonia" (cytat z koleżanki).
>
> I potem statystyki są takie, jakie są: że większość Polaków to katolicy...
> więc rządzą nami Rydzyki i im pokrewne.

no niestety. A w kosciele na wierzchu cyc i ...no nie, ale ramię gołe.
Jak dla mnie obciach, choć jestem "wierząca niepraktykująca". To tak, jakby
ubrać się w brudne ciuchy do znajomych.

h.


From: TPS <biuro197 vp.pl>
Subject: Klient w firmie - problem z =?ISO-8859-2?Q?wielowymiarowo=B6ci=B1?=
Witam.

Mam problem dotyczący podawania ręki i przedstawiania.

Wedle zasady:

Starszy wazniejszy pierwszy inicjuje podanie reki
Starszemu wazniejszemy pierwszego przedstawimy młodszego

Jesli przychodzi do mnie klient to on jest wazniejszy a ja jestem
zainteresowany pomimo ze jestem gospodarzem spotkania??. Czy wtedy on
inicjuje podanie reki a ja inicjuje podanie swojej wizytówki?

Ale jesli przychodzi do mnie przedstawiciel handlowy innej firmy to
wtedy ja jako klient jestem wazniejszy i to ja inicjuje podanie reki a
on wizytówki.

Czy dobrze mysle??

Pozdrawiam

Tom


From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Klient_w_firmie_-_problem_z_wielowymiarowo=B6ci=B1_SV?=
Użytkownik "TPS" <biuro197 vp.pl> napisał w wiadomości
news:f0n8cr$2h0$1 news.onet.pl...
> Jesli przychodzi do mnie klient to on jest wazniejszy a ja jestem
> zainteresowany pomimo ze jestem gospodarzem spotkania??. Czy wtedy on
> inicjuje podanie reki a ja inicjuje podanie swojej wizytówki?
>
> Ale jesli przychodzi do mnie przedstawiciel handlowy innej firmy to wtedy
> ja jako klient jestem wazniejszy i to ja inicjuje podanie reki a on
> wizytówki.
>
> Czy dobrze mysle??

Z wizytówkami nie przesadzaj. Przy kontaktach BIZNESOWYCH każdy może zacząć
od wizytówki, jako formę kontaktu. Zarówno klient jak i sprzedawca.

A podawanie rąk - co się ludzie tak na to upierają? Czy nie można powitać
klienta BIZNESOWEGO bez ściskania mu łapy?

DJD


Hosting, serwery wirtualne


From: jaroslaw <jarek gimeil.pl>
Subject: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Witam!

Niech mi ktos wytlumaczy, bo ja nie potrafie zrozumiec.
Mam dziewczyne o odmiennych od moich pogladach jesli chodzi o kase.
Przejawia sie to w sytuacjach nastepujacych:

dziewczyna placi za jakies produkty spozywcze, szuka grosikow bo chce
sie ich pozbyc z portfela. Ma kase ale troche trwa znalezienie
odpowiedniej sumy. Gosciu za nia, co rowniez stoi do kasy proponuje, ze
on zaplaci zaplaci za nia i to nie problem. Dziewczyna sie zgadza.

No i teraz niech mi ktos wytlumaczy, bo dla dziewczyny to fajny gest w
spolecznosci ludzi. Dla mnie natomiast jest to zwykly podryw, na ktory
dziewczyna sie lapie.

Nie wiem co bym zrobil ale ja w takiej sytuacji ostatnia rzecza, na
ktora bym sie zgodzil bylo by to aby obcy gosc za mnie placil.
Pytam dziewczynay, czy kasy ma za malo? czy szuka sponsora? czemu nie
potrafi odmowic? Skad sie bierze jej moralna akceptacja do takich zachowan?
Przeciez sie trzeba kurde jakos cenic i szanowac, a nie za 20 gr
sprzedawac innym.

ehh..

Nie potrafie okreslić kwestii spornej materii. Na pewno jestem
zazdrosny, ale tez wolalbym miec bardziej asertywna dziewczyne, ktora
wie czego chce i nie potrzebuje atrakcji.

Taki brak zdolnosci odmowienia kojarzy mi sie, ze z innymi sytuacjami w
ktorych dziewczyna tez nie umie odmowic, bo to bedzie fajne spolecznie.

Dziewczyna wyraza tez opinie, ze facet musi zarobic na wszystko..
ogolnie wiadomo - jej pracowac sie nie chce.

Pomijajac moja zazdrosc chcialbym abyscie wypowiedzieli sie czy sie
czepiam? czy to jest normalne? czy ja jestem jakis oderwany od
rzeczywistosci? i co sie dzieje w jej glowie czego ja nie potrafie
zrozumiec.


From: "mistarzy" <mistarzy_SKASUJ_TO_ poczta.onet.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?

Użytkownik "jaroslaw" napisał :

>
> Pomijajac moja zazdrosc chcialbym abyscie wypowiedzieli sie czy sie
> czepiam?

IMO - czepiasz się


From: "Greg" <ozma BEZ_SPAMUop.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
jaroslaw w news:f1o2b1$ipf$1 node1.news.atman.pl napisał(a):
>
> czy sie czepiam?

Czepiasz się.




pozdrawiam
Greg


From: "makiavelli" <no spam.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?

Użytkownik "jaroslaw" <jarek gimeil.pl> napisał w wiadomości
news:f1o2b1$ipf$1 node1.news.atman.pl...
> Witam!


> dziewczyna placi za jakies produkty spozywcze, szuka grosikow bo chce sie
> ich pozbyc z portfela. Ma kase ale troche trwa znalezienie odpowiedniej
> sumy. Gosciu za nia, co rowniez stoi do kasy proponuje, ze on zaplaci
> zaplaci za nia i to nie problem. Dziewczyna sie zgadza.


1) ile dziewczyna ma lat?


> No i teraz niech mi ktos wytlumaczy, bo dla dziewczyny to fajny gest w
> spolecznosci ludzi. Dla mnie natomiast jest to zwykly podryw, na ktory
> dziewczyna sie lapie.

Postepowanie dziewczyn jest nielogiczne. Tego sie nie da wytlumaczyc.

> Nie wiem co bym zrobil ale ja w takiej sytuacji ostatnia rzecza, na ktora
> bym sie zgodzil bylo by to aby obcy gosc za mnie placil.
> Pytam dziewczynay, czy kasy ma za malo? czy szuka sponsora? czemu nie
> potrafi odmowic? Skad sie bierze jej moralna akceptacja do takich
> zachowan?
> Przeciez sie trzeba kurde jakos cenic i szanowac, a nie za 20 gr
> sprzedawac innym.


Co ona na to odpowiada?


> Nie potrafie okreslić kwestii spornej materii. Na pewno jestem zazdrosny,
> ale tez wolalbym miec bardziej asertywna dziewczyne, ktora wie czego chce
> i nie potrzebuje atrakcji.

nie dziwie Ci sie.

> Dziewczyna wyraza tez opinie, ze facet musi zarobic na wszystko.. ogolnie
> wiadomo - jej pracowac sie nie chce.

ooo leniuszkiem jest?
Widze ze ona nalezy do tych kobiet ktore uwazaja ze urodzily sie po to zeby
znalezc faceta ktory bedzie zarabiac a ona bedzie lezec i pachniec.... :P


> Pomijajac moja zazdrosc chcialbym abyscie wypowiedzieli sie czy sie
> czepiam? czy to jest normalne? czy ja jestem jakis oderwany od
> rzeczywistosci? i co sie dzieje w jej glowie czego ja nie potrafie
> zrozumiec.

ile ma lat, czy pracuje/ma pieniadze. Placi za siebie czy chce zebys ty za
nia placil?


From: gophi.at.chmurka.net nospam.invalid (Adam Wysocki)
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Spinacz biurowy, jaroslaw <jarek gimeil.pl>!

> dziewczyna placi za jakies produkty spozywcze, szuka grosikow bo chce
> sie ich pozbyc z portfela. Ma kase ale troche trwa znalezienie
> odpowiedniej sumy. Gosciu za nia, co rowniez stoi do kasy proponuje, ze
> on zaplaci zaplaci za nia i to nie problem. Dziewczyna sie zgadza.

Ja nigdy w życiu nie zgodziłbym się, żeby ktoś obcy zapłacił za mnie
choćby 1 grosz. Dla zasady. Natomiast nie robiłbym wielkiego halo gdyby
moja dziewczyna się na to zgodziła (chociaż teoretyzuję, bo ona nie
zgadza się nawet żebym ja za nią płacił), po prostu albo sobie ufamy
albo to nie ma sensu. Inna sprawa że gość raczej ją podrywał - przecież
nie zaproponowałby tego samego facetowi, a inna sprawa, czy dziewczyna
musi podchodzić do tego w takich samych kategoriach.

--
Adam Wysocki * Warszawa * http://www.chmurka.net/ * GSM: 514 710 213
FidoNet: 2:480/138, SWL: SP5-250730, QTH: KO02MF, CB: 19 Śródmieście
To nie był szantaż, zaszła jedynie sugestywna mobilizacja (C) gofiak
-> Zostało zaledwie 1324 dni do końca kadencji Lecha Kaczyńskiego <-


From: "Greg" <ozma BEZ_SPAMUop.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Adam Wysocki w news:gophi.pss-v.1178655324 news.chmurka.net napisał(a):
>
> Inna sprawa że gość raczej ją podrywał -

Nawet jeśli to co z tego? Jak ładna to normalne, że inni będą ją podrywać.
Facet powinien się cieszyć, że inni się ślinią a ona jest z nim.

> przecież nie zaproponowałby tego samego facetowi,

Dlaczego nie? Jakiś czas temu w autobusie jakiś chłopak zapytał dziewczynę,
czy ma chusteczki. Odpowiedziała, że nie. Widząc jego konsternację dałem mu
swoją paczkę aby się poczęstował. Przyjął... nie sądzę aby był gejem, a co
do siebie to już jestem pewien - nie jestem.

Z drugiej strony to się tyczy raczej sytuacji gdy się czegoś nie ma. Na
przykład gdy tam grosików zabraknie komuś przy kasie. Czytałem po łebkach i
dopiero teraz wróciłem ponownie do tamtego maila - ona miała odpowiednią
sumę. W takim układzie to faktycznie nieco dziwne z jej strony.

> a inna sprawa, czy dziewczyna musi podchodzić do tego w takich
> samych kategoriach.

Fakt. A po drugie czy się godzimy na takie postrzeganie pewnych spraw. Może
ona po prostu sprawdza ak wątkodawca się zachowa - stuli uszy, czy się
postawi ;-)


pozdrawiam
Greg


From: "ed" <edekk2 wp.pl>
Subject: czy zaprosic na slub a tym bardziej na wesele...?
mam dylemat bo w mojej firmie w ktorej pracuje wszyscy juz wyczuli lub
dowiedzieli sie z roznych zrodel ze wychodze za maz, moi przelozeni sugeruja
mi ze oczekuja zaprosznia na wesele i ze sie chca u mnie dobrze bawic
jest to dla mnie nie zreczna sytuacja bo na wesele zapraszam tylko rodzine i
bliskich znajomych, nie chcac mieszac zycia prywatnego z zawodowym,
doradzcie jak w takich sytacjach sie zachowac i jak wyjsc z klopotliwej dla
mnie sytuacji, boje sie ze jak odmowie szefowi zaproszenia a zaprosze inna
moja bliska kolezanke z firmy zostanie to zle odebrane przez moja
"góre"...:(


From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?

Użytkownik "jaroslaw" <jarek gimeil.pl> napisał w wiadomości
news:f1o2b1$ipf$1 node1.news.atman.pl...

chlopcze, jak mozesz nazwac ten gest "sponsorowaniem"??? Podryw - pewnie
tak, normalny gest - jak najbardziej.

Ale robic igly z 20 groszy? I obgadywac w ten sposob dziewcze? Ze tez Ci sie
to ze sponsoringiem skojarzylo...wydaje mi sie ze
a. - nisko cenisz swoja dziewczyne
b.nisko cenisz siebie , skoro tak reagujesz.

h.


From: "Spirit-us" <spirit us.c>
Subject: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Witam

Po raz pierwszy znalazlem sie w takiej sytuacji i nie wiem co kupic.
Jest to moja jedyna kolezanka w pracy z ktora pracuje juz lata i bardzo
dobrze nam sie przez te lata ukladala " zakladowa przyjazn" tzn nigdy miedzy
nami nie bylo zgrzytow i nieporozumien.
Dostalem juz tez do zrozumienia, ze bede zaproszony na slub ale, ze
rozstalem sie z moja dziewczyna niestety nie mam z kim isc, a ponadto w
obcym towarzystwie ( bo poza moja kolezanka nie znam tam nigogo z
zaproszonych ) dalem ja do zrozumienia, zle sie bede czul. Tymbardziej, ze
przy tej okazji zaczely sie proby zeswatania mnie z osoba ktora szczerze
mowiac nie jest w moim typie.

I teraz chcialbym kupic jej jakis prezent, a zarazem PAMIATKE gdyz po
slubie kolezanka zmienia prace i wyjezdza do innego miasta.
Nie chce sie dokladac do pozostalych i marnowac pieniedzy na komplet
poscieli i dedykacje: TO MASZ OD NAS WSZYSTKICH itp teksty.
Ponadto miedzy nami ( ja i kolezanka ) , a grupa 4 osob pracujacych zawsze
byly jakies zgrzyty zarowno w tematach osobistych jak i pracowniczych.
Jednym slowem nie bylismy zaakceptowani i przyjeci do KLIKI.
Tym bardziej chcialbym zeby ten prezent byl pamiatka i przypominal jej
wszystkie fajne chwile ktore razemspedzilismy w pracy.

Co by to moglo byc ? Nie mam pojecia.

Bardzo prosze o pomoc.

Dodam, ze kolezanka ma ok 30 lat jest wyksztalcona kobieta i wstyd sie
przyznac ale nie wiem czym sie tak naprawde interesuje, gdyz procz zawodowej
przyjazni nigdy nic nas przez te 5 lat nie laczylo.

Pozdrawia serdecznie

Waclaw.




Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami


From: "PN" <szaulo lp.po>
Subject: Re: czy zaprosic na slub a tym bardziej na wesele...?
ed<edekk2 wp.pl>
news:f1tdvv$ifk$1 atlantis.news.tpi.pl

> mam dylemat bo w mojej firmie w ktorej pracuje wszyscy juz wyczuli lub
> dowiedzieli sie z roznych zrodel ze wychodze za maz, moi przelozeni
> sugeruja mi ze oczekuja zaprosznia na wesele i ze sie chca u mnie
> dobrze bawic jest to dla mnie nie zreczna sytuacja bo na wesele zapraszam
> tylko
> rodzine i bliskich znajomych, nie chcac mieszac zycia prywatnego z
> zawodowym, doradzcie jak w takich sytacjach sie zachowac i jak wyjsc
> z klopotliwej dla mnie sytuacji, boje sie ze jak odmowie szefowi
> zaproszenia a zaprosze inna moja bliska kolezanke z firmy zostanie to
> zle odebrane przez moja "góre"...:(

nie możesz odejść z tej wieśniackiej firmy?

paweł


From: jaroslaw <jarek gimeil.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?M=EA=BFczyzna_opiekuje_si=EA_kobiet=B1=2E?=
W Polsce to trzeba powiedziec:

"cofnij sie gnoju, bo Ci jajka nozem wypruje"
albo
"uwazaj w nocy, bo sie na kose nadziejesz"

Myle sie?


From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Prezent dla kolezanki z pracy z okazji jej slubu
Proponuje gustowny drobiazg "do domu". Zawsze wyjsciem w takiej sytuacji jest na
przyklad ladna, stara cukiernica lub cos w tym rodzaju. nawet w domach
urzadznych bardzo nowoczesnie jeden lub dwa takie stare drobiazgi ladnie
wygladaja i pasuja.

Mania

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna dawal mi
pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak troche uwlaczajace....

Mania

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "PN" <szaulo lp.po>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
Mania<mbninWYTNIJTO onet.pl>
news:43bf.000000ea.4644df3c newsgate.onet.pl

> Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna
> dawal mi pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak
> troche uwlaczajace....

Zwłaszcza, jeżeli się te pieniądze ma (tylko w formie grosiaków), jak w
opisywanej sytuacji.
Co najmniej dziwaczne.

PN


From: Animka <animka rd.wp.pl>
Subject: Re: Sponsorowanie dziewczyny - co sadzicie?
PN pi=EAknie wystuka=B3(a):
> Mania<mbninWYTNIJTO onet.pl>
> news:43bf.000000ea.4644df3c newsgate.onet.pl
>
>> Hmm, jako kobieta nie wyobrazam sobie, by w sklepie obcy mezczyzna
>> dawal mi pieniadze. Nawet jesli jest to 20 groszy. To chyba jednak
>> troche uwlaczajace....
>
> Zw=B3aszcza, je=BFeli si=EA te pieni=B1dze ma (tylko w formie grosiak=F3=
w), jak=20
> w opisywanej sytuacji.
> Co najmniej dziwaczne.
>
Ojejku, facet si=EA po prostu zdenerwowa=B3, spieszylo mu si=EA i dlateg=
o=20
chcia=B3 zaplaci=E6 za t=B1 dziewczyn=EA.


--=20
animka


następna strona