From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Lolalny Lemur napisał(a):
> Jagna W. pisze:
>
>>> Dla mnie picie czystej dla samego picia czystej to totalna porażka.
>>
>> Bo nie znasz widocznie smaku naprawdę dobrej wódki :)
> Znasz. Niczego to nie zmienia.
Nie znasz. Gdybyś znała, to raczej rozumiałabyś, że można delektować się
jednym kieliszkiem dobrej wódki i nie ma w tym żadnej porażki. I dlatego
picie wódki kojarzy Ci się jedynie z zawodami w opróżnianiu butli do dna. A
to faktycznie jest porażka.
>>> Jak się flaszkę otwiera to nie po to, żeby jeden kieliszeczek wypić.
>> W moich rodziców koniak stoi miesiącami. Podobnie inne tego typu
>> alkohole.
> No widzisz. A u moich w ogóle nie stoi. Ba. Nawet się go nie kupuje.
I co w związku z tym, bo nie wiem, jak to się ma do Twojej wcześniejszej
wypowiedzi.
>> U nas z reguły pije się wino do niektórych obiadów czy kolacji, ale
>> też jedna butelka stoi otwarta przez dłuższy czas (za długo nie
>> może, bo wietrzeje mimo korka).
> A u nas nie pija się alkoholu poza dużymi spotkaniami rodzinnymi czyli
> powiedzmy 5-6 razy do roku.
No i fajnie, ale jak wyżej - mam się zmartwić, ucieszyć czy przyjąć do
wiadomości jako ciekawostkę z życia Twojej rodziny? ;-)
JW
From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Lolalny Lemur napisał(a):
> Jagna W. pisze:
>
>>> U jednego wywołuje, u drugiego nie. Jakby mój szanowny popijał
>>> Malibu a ja nie mogłabym sobie drineczka zrobić to chyba bym go
>>> razem z tą otwartą butlą przez okno szastnęła ;)
>>
>> Nigdy nie rozumiałam takiej postawy. Podobnie jak sytuacji, gdy
>> ludzie zabraniają swoim partnerom wychodzić z domu (np. do
>> znajomych), tylko dlatego, że sami nie mogą, ponieważ np. muszą
>> zostać z dzieckiem albo są chorzy albo mają kupę pracy do
>> nadrobienia.
>
> Ale nikt Ci nie każe rozumieć. Po prostu przyjmij do wiadomości, że
> niektórzy tak mają. I ta pani z tym niemowlakiem też może tak mieć.
Ale może nie mieć. To Ty założyłaś, że tak właśnie ma.
A może "ma na odwrót" i lubi sobie wypić koniaczek w połogu? ;-) Albo nie
zwykła szastać otwartą butlą Malibu tylko dlatego, że nie może się go
napić. A może po prostu nie lubi koniaku i ma w nosie, czy jej mąż będzie
pił czy też nie.
>> Rany, przecież flaszka to jedynie synonim butelki! Flaszkę wina czy
>> butelczynę wódki też można kupić. A że Tobie akurat kojarzy się na
>> odwrót, to ... trudno :)
> Jak się okazało miałam rację, bo mowa była o trunkach zdecydowanie
> bardziej procentowych niż wino.
To znaczy? Kto to stwierdził?
No i nie wiem skąd Ci się w sumie ta flaszka wzięła, bo Anna pisała o "butli
wyskokowej" ;-)
JW
From: Piotr Majkowski <w_kosmos galaktyka.com.invalid>
Subject: Re: Sklepik w szkole
26.10.2007, Jagna W. <wilcza_jagoda onet.eu> napisał(a)
>> Dzieci są tylko dziećmi. Przyznaja rację i robią swoje.
>
> Jak więc "wymogłeś" na cudzych dzieciach (bo rozumiem, że taki był cel
> spotkania na zebraniu z rodzicami), by nie częstowały Twojego cukierkami,
> skoro nie potrafisz "wymóc" na swoim dziecku zakazu przyjmowania słodyczy?
Dlaczego nie potrafię ? Wymogłem, a rodzice przyznali mi rację, że nie
warto dawać dzieciom słodyczy do szkoły.
>> Talenty wychowawcze są dobre na papierze, zycie bolesnie je
>> weryfikuje.
>
> Ale to Twój problem, jeśli nie potrafisz wychować swego dziecka.
> Nie rozumiem tylko dlaczego określonych zachowań wymagasz od innych (tu:
> zakaz częstowania przez dzieci słodyczami Twego dziecka), swoje zwalaniając
> z tego obowiązku.
Nikogo nie zwalniam, wręcz przeciwnie. Jest już nauczona aby nie brać
słodyczy i powstrzymywać się.
A teraz napisz mi o tym jakim to jestem złym rodzicem i jaki terror
wprowadzam zamiast tłumaczyć i bezstresowo rozwiązywać problemy.
:D
IMO nie chodzi Ci o to co jest dobre dla dzieci, raczej o szermierkę
słowną. Daruj sobie, bo ja to olewam.
--
_ Piotr Majkowski
}<_(> Magda 8 lat, Marcin 5 lat
http://msk-system.pl/majkowscy
From: Piotr Majkowski <w_kosmos galaktyka.com.invalid>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
26.10.2007, Jagna W. <wilcza_jagoda onet.eu> napisał(a)
>>> widac u Ciebie. u mnie nie. (to wrecz, jakies usilne namawianie,
>>> albo tenze argument w moim domu "polskim" a teraz "tutejszym"
>>> uchodzi(l) za brak wychowania- ale jak sie jest doroslym to
>>> znajomych sie juz wybiera, i takich "burakow" w moim towarzystwie
>>> nie ma)
>
>> Nie napisałem, że u mnie.
>
> Ale można tak gdybać, skoro przytaczasz takie przykłady.
Gdybanie ?
To była insynuacja.
>> Oczywiście zaraz poszłaś "za ciosem" i nawyzywałas moich znajomych od
>> buraków.
>
> Twoich? Nawyzywała? Napisała jedynie, że jak się jest dorosłym, to się
> znajomych wybiera, a w jej towarzystwie nie ma buraków, którzy usilnie
> namawiają do picia i obrażają się w przypadku odmowy. Gdzie tu mowa o Twoich
> znajomych?
Wynika to z kontekstu wypowiedzi. Nie udawaj.
Typowa zawoalowana obelga. Ale ja się nie obraziłem.
Śmieszą mnie takie gierki.
;)
--
_ Piotr Majkowski
}<_(> Magda 8 lat, Marcin 5 lat
http://msk-system.pl/majkowscy
From: Piotr Majkowski <w_kosmos galaktyka.com.invalid>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
26.10.2007, ulast <ulkast poczta.onet.pl> napisał(a)
>> Odmówienie napicia się z gospodarzem, do tej pory uchodzi za afront.
>
> " Nooo ssoooo z teściem siem nie naaaapijeeszsssszsss!!!"...;-)
Coś w tym stylu. Jak na filmie Wesele.
:D
--
_ Piotr Majkowski
}<_(> Magda 8 lat, Marcin 5 lat
http://msk-system.pl/majkowscy
From: Piotr Majkowski <w_kosmos galaktyka.com.invalid>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
27.10.2007, Iwon(K)a <iwonek69WYTNIJTO poczta.onet.pl> napisał(a)
>> Nie napisałem, że u mnie.
>
> to na jakiej podstwie piszesz?
Z ustnych przekazów.
> to juz Twoje, daleko w buraki, idace wnioski, ktore nie sa w porzadku.
Chyba jednak nie.
>> > mi to sie nawet kury lepiej niosa, i krowy mleka wiecej daja....:)
>>
>> To bardzo się cieszę, lecz nie znam się na gospodarstwie rolnym.
>> Jestem z miasta.
>
> ja tez z miasta. ale jak ufo przeleci, to ponoc tak sie dzieje.
Gdybanie, jasne.
:D
--
_ Piotr Majkowski
}<_(> Magda 8 lat, Marcin 5 lat
http://msk-system.pl/majkowscy
From: "Iwon(K)a" <iwonek69WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
> > to na jakiej podstwie piszesz?
>
> Z ustnych przekazów.
to musi warszawskie byc wobec tego.....
>
> > to juz Twoje, daleko w buraki, idace wnioski, ktore nie sa w porzadku.
>
> Chyba jednak nie.
chyba jednak tak.
> >> To bardzo się cieszę, lecz nie znam się na gospodarstwie rolnym.
> >> Jestem z miasta.
> >
> > ja tez z miasta. ale jak ufo przeleci, to ponoc tak sie dzieje.
>
> Gdybanie, jasne.
ustne przekazy,.....
i.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: Piotr Majkowski <w_kosmos galaktyka.com.invalid>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
27.10.2007, Iwon(K)a <iwonek69WYTNIJTO poczta.onet.pl> napisał(a)
>> Z ustnych przekazów.
> to musi warszawskie byc wobec tego.....
Dlaczego ?
>> > to juz Twoje, daleko w buraki, idace wnioski, ktore nie sa w porzadku.
>> Chyba jednak nie.
> chyba jednak tak.
afcalebonie
:D
>> >> To bardzo się cieszę, lecz nie znam się na gospodarstwie rolnym.
>> >> Jestem z miasta.
>> > ja tez z miasta. ale jak ufo przeleci, to ponoc tak sie dzieje.
>> Gdybanie, jasne.
> ustne przekazy,.....
Coś jeszcze ?
:>
--
_ Piotr Majkowski
}<_(> Magda 8 lat, Marcin 5 lat
http://msk-system.pl/majkowscy
From: M&C <cyprian30CIACH CIACHCIACHinteria.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Jagna W. pisze:
>>>> Dla mnie picie czystej dla samego picia czystej to totalna porażka.
>>>
>>> Bo nie znasz widocznie smaku naprawdę dobrej wódki :)
>
>> Znasz. Niczego to nie zmienia.
>
> Nie znasz. Gdybyś znała, to raczej rozumiałabyś, że można delektować się
> jednym kieliszkiem dobrej wódki i nie ma w tym żadnej porażki.
Mmmmm... wódka kumpla ;-) Szkoda, ze tak daleko mieszka, ostatnio jakieś
9 lat temu częstował.
Marzena
--
Robótki Marzeny
http://fanturia.googlepages.com/home