From: "Szpilka" <sylwia-76bez spamutlen.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Anna" <lenczykk wp.pl> napisał w wiadomości
news:ffpj5s$85u$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witam,
>
> Ile wypada dać"w pieluchę" znajomym dość bliskim, którym urodziło się
> dziecko i idziemy z pierwszą wizytą.
> Mówi się, że trzeba dać coś słodkiego, ubranko lub zabawkę i "coś w
> pieluchę".
>
> Jak to jest faktycznie co wypada a czego nie?!
> I ile wypada?
Ja też nigdy nie słyszałam o takim zwyczaju.
Dla dzidziorka kupuje się jakąś zabawkę albo coś z ubranek, ale kasa?
A czy to rodzice sobie tak zażyczyli czy u Was w rejonie takie zwyczaje?
Sylwia (zdziwiona)
From: "gdaMa" <grodan wp.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Słonko świeci, deszczyk pada... a *Anna* takie rzeczy opowiada:
> Witam,
>
> Ile wypada dać"w pieluchę" znajomym dość bliskim, którym urodziło się
> dziecko i idziemy z pierwszą wizytą.
> Jak to jest faktycznie co wypada a czego nie?!
> I ile wypada?
U nas w rodzinie tradycja "w pieluchę" jest podtrzymywana tylko przez
starsze pokolenie.
Babcie i prababcie dają drobiazg (typu grzechotka) + parę zł w "pieluchę".
Moje maluchy dostawały 20 - 50 zł.
Znajomi i reszta rodziny przynosili zabawki, ubranka czy też inne praktyczne
akcesoria dla dziecka.
--
Pozdrawiam,
*gdaMa*
"Meravigliosa creatura, sei sola al mondo..."
Gianna Nannini mi gra :)
From: "Joanna Duszczyńska" <jduszczynska poczta.onet.pl>
Subject: Re: do mam gimnazjalistów
Użytkownik "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu> napisał w wiadomości
news:ffla8s$vdm$1 news.mm.pl...
> Użytkownik "Joanna Duszczyńska" <jduszczynska poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:ffl84n$8h1$1 news.onet.pl...
>
>> To tak z doświadczenia matki, która miała maturzystę zdającego biologię w
>> domu.
>
> I z czego się uczył ponadprogramowo?
Zwyczajnie nie umiem odpowiedzieć na to pytanie.
On po prostu od małego chłonął tą dziedzinę. Ja mu nie kupowałam książek -
robił to sam.
BTW miałam studenta biotechnologii, a teraz dla odmiany mam studenta
informatyki. Ciekawe, co będzie dalej...
--
Pozdrawiam
Joanna (syn Michał 20 lat, córka Anna 18 lat)
http://jduszczynska.republika.pl/
From: "Joanna Duszczyńska" <jduszczynska poczta.onet.pl>
Subject: Re: do mam gimnazjalistów
Użytkownik "Ola" <dospamu vp.pl> napisał w wiadomości
news:fflb6o$1jqn$1 news2.ipartners.pl...
> Hmmm? Nie pomyliły Ci się książki? Ta ma dobrze ponad 1000 stron,
> korzystałam z niej spokojnie także podczas studiów i wystarczało (no niby
> nie studiowałam biologii ale coś +/- pokrewnego)... Nie wiem czego takiego
> mogliby dzisiaj uczyć na biologii czego nie ma w Villem... Chodziłam w
> Warszawie do dobrego liceum, bylam na profilu biologiczno-chemicznym i
> nie wymagano od nas niczego czego by nie bylo w Villem... No fakt, że
> maturę zdawałam już 7 lat temu ale chyba az tak duzo sie nie pozmienialo.
> Mozna oczywiscie kupowac ksiazki osobne od Biochemii, od genetyki, od
> botaniki lub jeszcze zwiekszac poziom szczegolowosci - ale to raczej na
> studiach... A jeśli chodzi o kompendium z Biologii to Ville nie ma sobie
> równych!
Syn mi mówił, że nie wszystko jest dobrze omówione... Ja się na tym nie
znam,
a jako kompendium też polecałam, bo mimo wszystko był zadowolony.
--
Pozdrawiam
Joanna (syn Michał 20 lat, córka Anna 18 lat)
http://jduszczynska.republika.pl/
From: "Anna" <lenczykk wp.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "gdaMa" <grodan wp.pl> napisał w wiadomości
news:ffpoa0$q2g$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Słonko świeci, deszczyk pada... a *Anna* takie rzeczy opowiada:
>> Witam,
>>
>> Ile wypada dać"w pieluchę" znajomym dość bliskim, którym urodziło się
>> dziecko i idziemy z pierwszą wizytą.
>> Jak to jest faktycznie co wypada a czego nie?!
>> I ile wypada?
>
> U nas w rodzinie tradycja "w pieluchę" jest podtrzymywana tylko przez
> starsze pokolenie.
> Babcie i prababcie dają drobiazg (typu grzechotka) + parę zł w "pieluchę".
> Moje maluchy dostawały 20 - 50 zł.
> Znajomi i reszta rodziny przynosili zabawki, ubranka czy też inne
> praktyczne
> akcesoria dla dziecka.
>
no już myślałam że zwariowałam,
ale ktoś jednka tak praktykuje...:o)
tylko wygląda na to, że to raczej rodzina daje 20-50 w pieluchę a znajomi
raczej prezencik?
no to chyba przyniesiemy w takim razie też
jakiś gryzak lub śpiochy + dla mamy czekoladki (których i tak jej nie wolno,
bo małe dostanie zatwardzenia:o(
a dla taty siakąś butlę wyskokową...
dzięki za wszystkie opinie
pozdr
anna
From: "Anna" <lenczykk wp.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Lolalny Lemur" <shure1 nospam_o2.pl> napisał w wiadomości
news:ffpmgj$jm9$1 atlantis.news.tpi.pl...
> MONI|<A <moni| pisze:
>
>> pieniądze? - pierwsze słyszę, czy znajomi znają ten zwyczaj?
>
> Ja też pierwsze słyszę.
> BTW co to jest uniemowlak i czy trzeba się tego bardzo bać?
>
> ;)
>
oczywista oczywistość że chodziło o " u niemowlaka" a nie " uniemowlaka"
:o)))
pozdrawiam
anna
From: "Joanna Duszczyńska" <jduszczynska poczta.onet.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Anna" <lenczykk wp.pl> napisał w wiadomości
news:ffpqjj$4n3$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
> a dla taty siakąś butlę wyskokową...
>
Tak się zastanawiam, czy w tym temacie jest jakaś szansa na zmianę.
Jakoś się tak w tym kraju przyjęło, że tą butle trzeba przynieść, a potem
ludzie się dziwią, że ojciec pijak przepuszcza wszystkie pieniądze...
Przecież to jest wizyta u niemowlaka, czyli potencjalnie on i jego dobro
jest najważniejsze. Skąd pomysł, żeby mu rozpijać tatusia? A czy aby na
pewno mamusia przynoszenie alkoholu uważa, za dobry pomysł, czy też może za
rozpijanie jej męża?
Ale ja to jakaś taka dziwna jestem...
--
Pozdrawiam
Joanna
http://www.jduszczynska.republika.pl/
From: "Agnieszka" <aga zwawy.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Joanna Duszczyńska" <jduszczynska poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:ffpr6b$hdt$1 news.onet.pl...
>
> Użytkownik "Anna" <lenczykk wp.pl> napisał w wiadomości
> news:ffpqjj$4n3$1 atlantis.news.tpi.pl...
>>
>> a dla taty siakąś butlę wyskokową...
>>
>
> Tak się zastanawiam, czy w tym temacie jest jakaś szansa na zmianę.
> Jakoś się tak w tym kraju przyjęło, że tą butle trzeba przynieść, a potem
> ludzie się dziwią, że ojciec pijak przepuszcza wszystkie pieniądze...
Eeeee tam... Jak my robiliśmy imprezę z okazji urodzin młodej (dla znajomych
z pracy) to wiadomo było, że alkoholu nie ma co przynosić, więc jako
zamiennik dostało się starszemu duuuże pudło Lego StarWars. A potem były
pielgrzymki do drugiego pokoju, gdzie młody siedział i składał, bo każdy
chciał chociaż kawałek statku ułożyć ;-)
Agnieszka
From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Anna" <lenczykk wp.pl> napisał w wiadomości
news:ffpqjj$4n3$1 atlantis.news.tpi.pl...
> dla mamy czekoladki (których i tak jej nie wolno, bo małe dostanie
> zatwardzenia:o(
To po co jej taki chybiony prezent? Totalnie bez sensu.
Nie lepiej przynieść coś, z czego faktycznie skorzysta?
JW
From: "Basia Z." <bjz_(usun_toto) poczta.onet.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "MONI|<A" :
> Pewnie, że jest szansa trzeba tylko pomysł zapodać. Jak nie alkohol to co
> nadaje sie na prezent dla ojca dziecka?
> Życzenia mojego męża: łuk sportowy, kajak, biegówki ;-)
>
Mój mąż woli sprzęt wspinaczkowy i narty tourowe. ;-)
Ale moim zdaniem taki prezent powinien sie moim zdaniem zawierać w kwocie
około 20-30 zł.
Mój pomysł - ładny kalendarz (naścienny, lub wypasiony zeszytowy), męska
kosmetyczka sportowa, wisiorek na klucze z latarką itd.
Pozdrowienia
Basia
From: "ulast" <ulkast poczta.onet.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Joanna Duszczyńska" <jduszczynska poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:ffpr6b$hdt$1 news.onet.pl...
>
> Ale ja to jakaś taka dziwna jestem...
Nie jesteś dziwna.
Mnie się też nie podoba akurat z tej okazji przynoszenie alkoholu tacie (z innej
owszem- jak lubi trunek jakowyś z umiarem popić;-).
My czasem jesteśmy obdarowywani alkoholem i zalega on w lodówce.
Jedna flaszka wina wala mnie się tam od świąt wielkanocnych.
Mój TŻ nie lubi alkoholu (czasem piwo raz /dwa do roku), ja albo ciężarna albo
karmiąca ;-)
Pozdrawiam
--
Ula (ulast)
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3714167
From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Joanna Duszczyńska" <jduszczynska poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:ffpr6b$hdt$1 news.onet.pl...
> Skąd pomysł, żeby mu rozpijać tatusia? A czy aby na pewno mamusia
> przynoszenie alkoholu uważa, za dobry pomysł, czy też może za rozpijanie
> jej męża?
Teksty masz lepsze niż LPR'owska czołówka ;-)
Faktycznie uważasz, że prezent w postaci alkoholu, w linii prostej prowadzi
do rozpicia się prezentobiorcy czy tylko sobie jaja robisz?
JW
From: PeJot o2.pl
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Anna napisał(a):
>
> Witam,
>
> Ile wypada dać"w pieluchę" znajomym dość bliskim, którym urodziło się
> dziecko i idziemy z pierwszą wizytą.
> Mówi się, że trzeba dać coś słodkiego, ubranko lub zabawkę i "coś w
> pieluchę".
>
> Jak to jest faktycznie co wypada a czego nie?!
Najpierw wypadało by poszukać właściwej grupy dyskusyjnej :)
--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: Re: Sklepik w szkole
Użytkownik "Piotr Majkowski" <w_kosmos galaktyka.com.invalid> napisał w
wiadomości news:ffnas3$9c1$4 news.onet.pl...
> Ale maiłaem problem z "kolezeńskimi" co dawali Magdzie słodycze. Dopiero
> rozmowa na zebraniu połozyła kres rozdawnictwu kalorii.
Naprawdę musisz poruszać taką sprawę aż na zebraniu, zamiast po prostu
nauczyć dziecka mówienia "nie, dziękuję" przy jednoczesnym wytłumaczeniu,
dlaczego nie powinno jeść słodyczy? Przecież problem nie leży w tym, że ktoś
częstuje, tylko w tym, że Twoje dziecko bierze.
JW
From: medea <e.fiszer poczta.fm>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Anna pisze:
> jakiś gryzak lub śpiochy + dla mamy czekoladki (których i tak jej nie wolno,
No to nie przynoś tych czekoladek. Szczyt braku empatii - przynieść
czekoladki komuś, kto ich nie może jeść (wiedząc jaka jest sytuacja) :/.
Przynieś kwiaty.
Pozdrawiam
Ewa
From: Lolalny Lemur <shure1 nospam_o2.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Basia Z. pisze:
> Mój mąż woli sprzęt wspinaczkowy i narty tourowe. ;-)
>
> Ale moim zdaniem taki prezent powinien sie moim zdaniem zawierać w kwocie
> około 20-30 zł.
> Mój pomysł - ładny kalendarz (naścienny, lub wypasiony zeszytowy), męska
> kosmetyczka sportowa, wisiorek na klucze z latarką itd.
Bolesne. Tatusiowi kupuje się wypasiony kalendarz a mamusi krem na
rozstępy i odciągacz do pokarmu. Kompletne odkobiecenie :(
LL
--
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych
dzwiekow - niektore przypominaja odglosy
wielorybow i policyjna syrene, inne,
jak u lemura wari, smiech szalenca.*
From: Lolalny Lemur <shure1 nospam_o2.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Anna pisze:
> no to chyba przyniesiemy w takim razie też
> jakiś gryzak lub śpiochy + dla mamy czekoladki (których i tak jej nie wolno,
> bo małe dostanie zatwardzenia:o(
Ke? A kto tak powiedział?
BTW może kupcie jej raczej coś fajnego i typowo babskiego (nie
związanego z ciążą, porodem i macierzyństwem)?
> a dla taty siakąś butlę wyskokową...
Proponuję raczej coś z czego będzie mógł skorzystać w obecności małżonki.
LL
--
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych
dzwiekow - niektore przypominaja odglosy
wielorybow i policyjna syrene, inne,
jak u lemura wari, smiech szalenca.*
From: "Axel" <alexb polbox.BEZSPAMU.com>
Subject: Re: rankingi gimnazjów?
"Anna" <lenczykk wp.pl> wrote in message
news:ffnm1a$h16$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Drugie pytanie to: ile osób posłało lub zamierza swoje dzieci do
> prywatnego gimnazjum?
My mamy dobre doswiadczenia z niepublicznymi szkolami - starsza corka
chodzila do prywatnej podstawowki, potem do spolecznego gimnazjum i liceum.
Teraz jest na drugim roku studiow (panstwowych).
Mlodsza corke tez mamy zamiar poslac do szkoly niepublicznej.
> W Lublinie wpisowe waha się od 300 do 700 złotych zas czesne to wydatek
> rzędu 400 - 600 złotych/miesiąc.
Placilismy 1000 PLN miesiecznie, przez 10 miesiecy w roku (w liceum tyle
samo).
> i w ogóle czy dzięcie wysłać do "dobrego publicznego" gimnazjum czy też w
> ogóle od razu rozpatrywać tylko te prywatne,
> bo faktycznie warunki lepsze (mniej osób w klasie, lepiej opłacana i co
> za tym idzie starająca sie kadra, dobre wyposażenie pracowni
> chemicznych, fizycznych, sal gimnastycznych itp itd)?
Akurat z tym wyposazeniem, to w prywatnych roznie bywa.
Najlepiej samemu przejsc sie do gimnazjum, porozmawiac z dyrekcja, obejrzec
budynek, oczywiscie sprawdzic rankingi i dopiero podejmowac decyzje.
--
Axel
From: "Basia Z." <bjz_(usun_toto) poczta.onet.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Lolalny Lemur" :
>
> Bolesne. Tatusiowi kupuje się wypasiony kalendarz a mamusi krem na
> rozstępy i odciągacz do pokarmu. Kompletne odkobiecenie :(
>
Ja tam bym mamusi kupiła jaką ładną apaszkę (sama kolekcjonuję) albo
pachnący kosmetyk (jeśli znam jej gust) albo srebrny drobiazg.
Ale ja jestem zawsze zdania, że najlepszy prezent to taki o jakim
obdarowywany zawsze myślał "o, tak bym sobie to kupiła, ale szkoda mi
pieniędzy". W każdym razie mnie zdecydowanie najbardziej cieszą takie
prezenty.
Pozdrowienia
Basia
From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Lolalny Lemur" <shure1 nospam_o2.pl> napisał w wiadomości
news:ffq4c6$cl7$2 nemesis.news.tpi.pl...
> Ja uwazam, że prezent w postaci alkoholu dla tatusia noworodka jest
> niestosowny. Ze względu na mamusię. Nie wiesz czemu?
Mi nie tyle chodziło o niestosowność (kwestia podejścia - dla mnie nie ma w
tym niczego niestosownego, ale może innym faktycznie taki typ prezentu nie
odpowiada), ile o śmieszność argumentu, że prezent w postaci butelki
wina/whisky/koniaku itp = rozpijanie kogoś :)
JW
From: "Iwon(K)a" <iwonek69WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
> Jagna W. pisze:
>
> >> Skąd pomysł, żeby mu rozpijać tatusia? A czy aby na pewno mamusia
> >> przynoszenie alkoholu uważa, za dobry pomysł, czy też może za
> >> rozpijanie jej męża?
> >
> > Teksty masz lepsze niż LPR'owska czołówka ;-)
> > Faktycznie uważasz, że prezent w postaci alkoholu,
>
> Ja uwazam, że prezent w postaci alkoholu dla tatusia noworodka jest
> niestosowny. Ze względu na mamusię. Nie wiesz czemu?
nie, ja nie wiem ;/ niedawno napadano na mnie, kiedy piersiami i brzuchami
broniono lampki wina dla ciezarnych. czemu wiec teraz nie mozna tej lampki
wina dla karmiacej. fizjologiczny efet ten sam. czyzby obluda, czy kie
pieron????
nie widze nic zdroznego w uczczeniu alkoholem (szmpan, specjalne na ta okazje
wino) narodzin potomka. Nie kazy sie upija alkoholem, i wie co sie z nim robi,
a argument, ze sie rozpija tatusia to musi byc chyba narodzony z jakiejs
traumy...
i.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: Lolalny Lemur <shure1 nospam_o2.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Iwon(K)a pisze:
> nie, ja nie wiem ;/
Już Cię tłumaczę taką razą.
Bo to:
a) nie jest kieliszek tylko flaszka
b) może mój błąd, ale "butelka wyskokowa" mi się kojarzy z czymś o wiele
bardziej procentowym niż wino
c) w związku z powyższym:
- sam nie spożyje
- z małżonką też nie
- pijane towarzystwo w domu z położnicą nadaje się do odstrzału jak dla mnie
- pijany tatuś wracający do położnicy po butelce wyskokowej nadaje się
do wystawienia za okno do momentu dojścia do stanu używalności.
> niedawno napadano na mnie, kiedy piersiami i brzuchami
> broniono lampki wina dla ciezarnych. czemu wiec teraz nie mozna tej lampki
> wina dla karmiacej. fizjologiczny efet ten sam. czyzby obluda, czy kie
> pieron????
Ja tam sobie nie przypominam, żebym jakoś szczególnie piersią się na ten
temat zapierała. Stosunek do powyższego mam dość luźny (dynda mnie)
> nie widze nic zdroznego w uczczeniu alkoholem (szmpan, specjalne na ta okazje
> wino) narodzin potomka.
Nie wiem - może myślę polskimi stereotypami, ale flaszka mi się źle
kojarzy...
LL
--
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych
dzwiekow - niektore przypominaja odglosy
wielorybow i policyjna syrene, inne,
jak u lemura wari, smiech szalenca.*
From: "Qrczak" <qrka gazeta.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "pamana" <brak adresu.pl> napisał w wiadomości
news:ffpkub$82j$1 news.dialog.net.pl...
>
>> Ile wypada dać"w pieluchę" znajomym dość bliskim, którym urodziło się
>> dziecko i idziemy z pierwszą wizytą.
>> Mówi się, że trzeba dać coś słodkiego, ubranko lub zabawkę i "coś w
>> pieluchę".
>>
>> Jak to jest faktycznie co wypada a czego nie?!
>> I ile wypada?
>
>
> Nie podoba mi sie pomysl dawania kasy znajomym jako"prezent" ,kupcie lepiej
> cos maluchowi i paczke pieluch,dla mamy kwiaty a ojca flaszke lub moze jakias
> ksiazke -poradnik ,moze cos "z jajem" na temat wychowania.
Matce flaszkę, a ojcu kwiatki. Ona się bardziej napracowała.
Qra
From: "Qrczak" <qrka gazeta.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "medea" <e.fiszer poczta.fm> napisał w wiadomości
news:ffpna2$fid$2 nemesis.news.tpi.pl...
> Anna pisze:
>>
>> Jak to jest faktycznie co wypada a czego nie?!
>> I ile wypada?
>
> Daje się prezent dziecku, ewentualnie mamusi, żeby jej osłodzić trudne chwile
> po urodzeniu dziecka.
Jak karmi piersią, to ją tylko kostki cukru ukoją ;-)
Qra, a może suchy chleb dla konia
From: "Qrczak" <qrka gazeta.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Agnieszka" <aga zwawy.pl> napisał w wiadomości
news:ffprop$8ia$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "Joanna Duszczyńska" <jduszczynska poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:ffpr6b$hdt$1 news.onet.pl...
>>
>> Użytkownik "Anna" <lenczykk wp.pl> napisał w wiadomości
>> news:ffpqjj$4n3$1 atlantis.news.tpi.pl...
>>>
>>> a dla taty siakąś butlę wyskokową...
>>>
>>
>> Tak się zastanawiam, czy w tym temacie jest jakaś szansa na zmianę.
>> Jakoś się tak w tym kraju przyjęło, że tą butle trzeba przynieść, a potem
>> ludzie się dziwią, że ojciec pijak przepuszcza wszystkie pieniądze...
>
> Eeeee tam... Jak my robiliśmy imprezę z okazji urodzin młodej (dla znajomych z
> pracy) to wiadomo było, że alkoholu nie ma co przynosić, więc jako zamiennik
> dostało się starszemu duuuże pudło Lego StarWars. A potem były pielgrzymki do
> drugiego pokoju, gdzie młody siedział i składał, bo każdy chciał chociaż
> kawałek statku ułożyć ;-)
Każdy swoje chciał udoić ;-)
Qra
From: "Qrczak" <qrka gazeta.pl>
Subject: Re: pierwsza wizyta uniemowlaka?!
Użytkownik "Basia Z." <bjz_(usun_toto) poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ffq71i$1eot$1 news2.ipartners.pl...
>
> Użytkownik "Lolalny Lemur" :
>
>>
>> Bolesne. Tatusiowi kupuje się wypasiony kalendarz a mamusi krem na rozstępy i
>> odciągacz do pokarmu. Kompletne odkobiecenie :(
>>
>
> Ja tam bym mamusi kupiła jaką ładną apaszkę (sama kolekcjonuję) albo pachnący
> kosmetyk (jeśli znam jej gust) albo srebrny drobiazg.
>
> Ale ja jestem zawsze zdania, że najlepszy prezent to taki o jakim obdarowywany
> zawsze myślał "o, tak bym sobie to kupiła, ale szkoda mi pieniędzy". W każdym
> razie mnie zdecydowanie najbardziej cieszą takie prezenty.
Lamborghini.
Qra, skłonna byłabym się jeszcze rozmnożyć :-)