From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: borelka, bol serca, mikrobiologia, mirka i ja
John Shade wrote:


> temu prawie zniknely. Czy ten bol serca moze miec cos wspolnego z borelką
> a jesli nie to z czym?

Objawem borelki jest rumien wedrujacy.
twoje objawy kojarza mi sie bardziej z robakami ;) zwlaszcza ten 'bol serca'
- serce nie boli... jesli boli to boli zwykle lewa reka, lub jakis organ w
okolicy (serce boli na tyle rzadko ze neurony czuciowe nie sa
'podmapowane') 2)jesli boli serce to wiaze sie to z _silnym lekiem_ - a nie
jakims tam rozrzewnieniem... (to jest generalnie ALARM dla organizmu)

2)
w srodku tych jakze goracych wakacji ukasil mnie kleszcz. goraczka wystapila
juz po 2 dniach, lekarz stwierdzil ze nie ma sensu ani czekac, ani sie
cykac w testy, dostalem tylko opiernicz ze tak dlugo zwlekalem z
przyjsciem , i ze powinienem od razu po ukaszeniu przyjsc, nie czekajac na
zadne objawy (nie chcialo mi sie czekac pol dnia w kolejce w sumie...)

zapisal mi miesiac antybiola. niedawno pytalem czy mam zrobic badania ,
stwierdzil ze nie ma sensu tracic kasy, i ze wczesnie wykryta borelka (a
mnie kleszcz ugryzl pierwszy raz) jest calkiem uleczalna , jesli bym
zwlekal to byloby ryzyko ze sie zagniezdzi, a tak to nie.

pozdrawiam.

--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: borelka, bol serca, mikrobiologia, mirka i ja

> zalecają mi sie wyluzowac i chyba to zrobię bo brakuje mi spokoju - moze
> nawet posącze sobie czasem piwka ktore zawsze mi pozwalalo 'uspokoić
> rozogniony umysł' a teraz mi tego brakuje.
lekarz ktory doradza sie wyluzowac pacjentowi ktory przychodzi z niepokojem
to zly lekarz. nawet w nerwicy to nie dziala... gdyby pacjent umial sie
uspokoic to nie przychodzilby do lekarza? (wizyta u obcej osoby i
opowiadanie o swoich problemach to dodatkowy stres, no chyba ze ktos to
lubi, ale takie osoby to raczej rzadkosc)

2)alkohol... jesli poczytasz troche ksiazek medycznych to szybko dojdziesz
do wniosku ze alkohol potrafi zaostrzyc prawie kazde schorzenie.
w dodatku wyplukuje magnez.
jesli zas masz robaki , to rozszerzy ci naczynia krwionosne i moze
spowodowac penetracje larw do mozgu i narzadow - organizm broni sie jak
umie, i alkohol - oszukujacy organizm rowniez jesli chodzi o reakcje
stresowa - prawie zawsze zaszkodzi.

--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: borelka, bol serca, mikrobiologia, mirka i ja

> jakby szablony postepowania - jesli jestem np jednym z tysiaca pacjentów
> tego lekarza to on umie mnie ulokowac w tej masie przypadkow (a akurat on
w obecnym stanie kryzysu lekarze maja na glowie na prawde powazne przypadki,
a takie jak twoj to tylko zawracanie dupy.

jesli chcesz opieki z troska , to polecam wycieczke do cywilizowanego kraju,
takiego ktorego stac na sluzbe zdrowia i oplacenie lekarzy.
jest to przykre, ale nieduzo da sie w obecnej sytuacji zrobic,
lekarze to raczej 'lekarze obozowi' w 'ogrodach koncentracyjnych' , bez
sprzetu, bez personelu , bez czasu, bez motywacji i bez perspektyw, czesto
dzialajacy z egoistycznych pobudek (np. zbieranie danych statystycznych do
prac naukowych itd)
trzeba niestety zachowac do tego wszystkiego dystans...

--


From: "js" <profesor_kinbote_ poczta.onet.pl>
Subject: Re: borelka, bol serca, mikrobiologia, mirka i ja
> John Shade wrote:
>
>
> > temu prawie zniknely. Czy ten bol serca moze miec cos wspolnego z borelką
> > a jesli nie to z czym?
>
> Objawem borelki jest rumien wedrujacy.
> twoje objawy kojarza mi sie bardziej z robakami ;) zwlaszcza ten 'bol serca'
> - serce nie boli... jesli boli to boli zwykle lewa reka, lub jakis organ w
> okolicy (serce boli na tyle rzadko ze neurony czuciowe nie sa
> 'podmapowane') 2)jesli boli serce to wiaze sie to z _silnym lekiem_ - a nie
> jakims tam rozrzewnieniem... (to jest generalnie ALARM dla organizmu)
>
> 2)
> w srodku tych jakze goracych wakacji ukasil mnie kleszcz. goraczka wystapila
> juz po 2 dniach, lekarz stwierdzil ze nie ma sensu ani czekac, ani sie
> cykac w testy, dostalem tylko opiernicz ze tak dlugo zwlekalem z
> przyjsciem , i ze powinienem od razu po ukaszeniu przyjsc, nie czekajac na
> zadne objawy (nie chcialo mi sie czekac pol dnia w kolejce w sumie...)
>
> zapisal mi miesiac antybiola. niedawno pytalem czy mam zrobic badania ,
> stwierdzil ze nie ma sensu tracic kasy, i ze wczesnie wykryta borelka (a
> mnie kleszcz ugryzl pierwszy raz) jest calkiem uleczalna , jesli bym
> zwlekal to byloby ryzyko ze sie zagniezdzi, a tak to nie.
>

ja nie mam goraczki (co najwyzej lekką - jakąś taką leciutką moge moze
i miec nie mierzylem dziś mam takie uczucie ale to moze z pewnego niewyspania i
zmeczenia ostatnich godzin) o bolu serca lekarze mówią ze to nerwica narządowa
i radzą mi przeczekać - nie widze za bardzo zresztą teraz zadnej opcji
co mialbym z tym zrobic - ekg i osluchanie serca nie wykazaly nic zlego
Szczescie ze weekend odpocznę i pojjem sobie lepiej.

js
> pozdrawiam.
>
> --


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "js" <profesor_kinbote_ poczta.onet.pl>
Subject: Re: borelka, bol serca, mikrobiologia, mirka i ja
>
> > jakby szablony postepowania - jesli jestem np jednym z tysiaca pacjentów
> > tego lekarza to on umie mnie ulokowac w tej masie przypadkow (a akurat on
> w obecnym stanie kryzysu lekarze maja na glowie na prawde powazne przypadki,
> a takie jak twoj to tylko zawracanie dupy.
>
> jesli chcesz opieki z troska , to polecam wycieczke do cywilizowanego kraju,
> takiego ktorego stac na sluzbe zdrowia i oplacenie lekarzy.
> jest to przykre, ale nieduzo da sie w obecnej sytuacji zrobic,
> lekarze to raczej 'lekarze obozowi' w 'ogrodach koncentracyjnych' , bez
> sprzetu, bez personelu , bez czasu, bez motywacji i bez perspektyw, czesto
> dzialajacy z egoistycznych pobudek (np. zbieranie danych statystycznych do
> prac naukowych itd)
> trzeba niestety zachowac do tego wszystkiego dystans...
>

IMhO nie jest dobrze ale nie jest tez az tak (jakos super super) zle
IMhO dla skutecznosci medycyny najwazniejsza jest wydaje mi sie wiedza
choc nie wiem dokladnie - ksiazkowa i praktyczna, na tym wydaje sie
moznaby zbudowac cywilizację medyczną - no ale jak mowie ja sie na tym
nie znam - w kazdym razie -dzis sobie pomyslelem - calej tej bieganiny po
lekarzach - mimo ze jest to okropna strata czasu - nie zaluję (z wielu
wysrubowanych powodów, calosciowo bylo to poki co pewne w sumie powazne
doswiadczenie zyciowe ktore mnie sporo nauczylo np o mnie samym)

js



> --


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: likwidacja recept - co szanowni lekarze na to?
> Sobie, albo swoim bliźnim...
> Przecież tak też może być, nieprawdaż?

alkoholem mozna zabic kogos w sposob prawie doskonaly.
siekiera mozna kogos zabic albo dac ja niepoczytalnemu...

zakup imienny lekow bylby moim zdaniem rozwiazaniem - jesli kupujesz, to
wiadomo ze kupiles. kontrowersyjne jest w tym tylko zbieranie danych
osobowych przez 'tajne sluzby' i same apteki - znajac polskie systemy
informatyczne to kradziez i handel tego typu danymi stala by sie dochodowym
biznesem (w koncu lepiej wysylac komus spam o viagrze jesli juz wiemy ze ma
malego penisa,a to mozna poznac po rozmiarach kondomow ktore kupuje... )

recepty i inne regulacje tworza podziemie - duzo ludzi syntezuje leki na
wlasna reke , sprowadzaja z zagranicy, kupuja 'na lewo'. i owszem, rowniez
aplikuja bliznim. jednak w takim przypadku o wiele trudniej dotrzec do
sprawcy, bo slady zacieraja wszyscy po kolei ktorzy dostarczyli 'lek na
lewo' - czesto nie tylko jednej osobie. na 100 osob ktorym dany lek jest
potrzebny do ratowania zycia, 1 okaze sie morderca... jednak malo ktory
morderca jest jakos bardziej przebiegly, zwykle wszystko jest przez zwykla
glupote albo niskie instynkty.
tak wiec jesli lek moglby kupic bez problemu w aptece to 1)zapamietalby go
aptekarz (nietypowy zakup), bylby nabity legalnie na kase, i aptekarz nie
ukrywalby tych danych w zaden sposob (np. przy sprzedazy na lewo nic sie
nigdzie nie nabija , pozniej np. zmienia sie personel - czesto robi sie tak
ze zatrudnia sie 'rotacyjnie' stazystow tak zeby w ogole usunac
odpowiedzialnosc - jak cos sprzedal to widac nie wiedzial, zreszta on juz
tu nie pracuje...)

a to ze ludzie beda operowac lekami na lewo to norma, bo nieudzielenie
pomocy jest nie tylko karalne, ale i zwyczajnie niemoralne, i takimi
kategoriami mysla zwykli obywatele.

lekarze moze juz nie, bo sa 'znieczuleni' na codzien... i wiedza ze za
nieudzielenie pomocy i tym samym spowodowanie zagrozenia zycia nie istnieja
prawie zadne konsekwencje poza wyrzutami sumienia. a lekarz musi miec
zahartowane sumienie, nie jeden zgon przeciez wynikl ze zlego samopoczucia,
pomylki, itd... jest sie tylko czlowiekiem.

tak ze mysle ze w tej kwestii definitywnie nie powinni sie wypowiadac
lekarze.

--


Kosmetyki mineralne i zapachowe


From: "create" <paraliczb usun_to._i_to.orange.pl>
Subject: Proktolog przykre
Witam,
mam problem. Od kilku lat (!) mam problem z krwawieniem z odbytu. Poniewaz
w koncuu zebralo mi sie na odwage, poszedlem do proktologa. No i nie dalem
sie zbadac :-) Tzn. jak juz cos mi tam wlozyl to nie moglem sie powstrzymac
przed wykonaniem gwaltownych ruchow, ktore wszystko psuly. Lekarz sie
wkurzyl i odeslal mnie do domu.

Mam pytanie, czy wykonuje sie badania proktologiczne pod znieczuleniem? Tak
zeby nic a nic nie czuc?

Pozdrawiam
Create



From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: likwidacja recept - co szanowni lekarze na to?

> Związek przyczynowo-skutkowy miedzy walnięciem z impetem o glebę a
> potencjalnym zgonem jest jasny nawet dla delikwenta o IQ poniżej 60.
> Zrozumieć działanie leków i być w stanie je stosować zgodnie ze
> wskazaniami i uzzględniając przeciwwskazania jest w stanie niewielki
> ułamek populacji.

no wlasnie. i tu mamy tez problem w 'mysleniu'....
dlaczego dyskryminowac najinteligentniejszy ulamek populacji i pozbawiac go
mozliwosci legalnego leczenia?
juz kilka osob , dosc inteligentnych, opuscilo ten kraj glownie z powodu
tego typu dyskryminacji, i to nie tylko chodzi o recepty.

to smierdzi totalitaryzmem i stwarza wizje 'kraju dla poglowkow'.

2)jak polglowek ktory 'wie lepiej' zrobi sobie krzywde nozem to jest ok?
jak lekami to juz nie leczymy? bo zlamal 'tabu'?
jesli polglowek zrobi sobie krzywde lekami ktore legalnie zakupil, to
przynajmniej od razu bedzie wiadomo ze to zrobil. mozna mu to udowodnic i
np. ubezwlasnowolnic , nie widze problemu, podobnie robi sie z ludzmi
ktorzy tna sie nozem. moze to byc wynik zaburzen psychicznych nawet, i
jakim prawem 'leczenie' ich sprowadzac sie ma do zakazu prob samopomocy ?
jesli pacjent nie ufa lekarzom , leczy sie sam , to znaczy ze z jakiegos
powodu stracil do nich zaufanie, nieprawdaz?

--


From: "Iwona_s" <iwa42WYTNIJ TOop.pl>
Subject: Re: zryty sluch
Użytkownik "JS" <profesor_kinbote_ poczta.onet.pl> napisał w wiadomości

> ostatnio obawiam sie nieco zrylem sobie uszy sluchajac niemal
> lekko-boleśnie-glosno muzyki przez male kiepsie sluchawki

Moze po prostu "zakorkowalo" ci sie to ucho i wystarczy plukanie, badz
mechaniczne usuniecie czopa?
Swoja droga, to fakt, ze uzywajac sluchawek mozna sobie uszkodzic sluch.
Byles u laryngologa?
--
Pozdrawiam
Iwona
//Kazda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widza tylko jedna.//
- Schutzbach
www.kociszce.ao.pl



From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: likwidacja recept - co szanowni lekarze na to?

> Generalnie nie poprawia to stanu zdrowia chorym a zwiększa
> sprzedaż i konsumpcję leków. Stąd najbardziej zależy na tym
> przemysłowi farmaceutycznemu. Ja mogę recept nie pisać - mniej
> pisaniny.
ALE pomaga w diagnozie.
to jakie pacjent - zwlaszcza ograniczony - wykupuje (i wykupowal) leki duzo
mowi o przebiegu jego choroby , jego teoriach, poziomie wiedzy itd!
jesli np. pacjent leczyl sie sam z jakiegos powodu, np. jego lekarz wyjechal
na karaiby , a pacjent np. wyladuje w stanie spiaczki, to jego prywatnie
zakupione leki - i historia zakupow - to jedyna 'historia choroby' ktora
otrzyma kolejny lekarz ktory podejmie sie leczenia...

troche logiki...
--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: likwidacja recept - co szanowni lekarze na to?
Marek Bieniek wrote:

> On Thu, 25 Oct 2007 01:34:42 +0200, tomek wilicki wrote:
>
>> Co najwyżej zabronić reklamy leków, żeby się za bardzo przemysł
>> farmaceutyczny nie rozochocił.
>
> Bzdura. Niby skąd wtedy delikwent dowie się o nowym leku?

z newsow :D lol. ze specjalnych grup dyskusyjnych, od lekarza.
to jego problem . i jego lekarza.


jesli interesuje Pana jatrogenne dzialanie reklam i artykulow
popularnonaukowych,
warto zajrzec do odpowiedniego rozdzialu psychiatrii spolecznej Prof.
Zdzislawa Falickiego.


--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: likwidacja recept - co szanowni lekarze na to?
Marek Bieniek wrote:

> On Thu, 25 Oct 2007 01:34:42 +0200, tomek wilicki wrote:
>
>> Co najwyżej zabronić reklamy leków, żeby się za bardzo przemysł
>> farmaceutyczny nie rozochocił.
>
> Bzdura. Niby skąd wtedy delikwent dowie się o nowym leku?
ah. w przemysle istnieje rowniez cos takiego jak 'zapytanie ofertowe' . w
przemysle medycznym rowniez.
wiecej tutaj :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zapytanie_ofertowe

--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: Proktolog przykre
create wrote:

> Witam,
> mam problem. Od kilku lat (!) mam problem z krwawieniem z odbytu.
> Poniewaz w koncuu zebralo mi sie na odwage, poszedlem do proktologa. No i
> nie dalem sie zbadac :-) Tzn. jak juz cos mi tam wlozyl to nie moglem sie
> powstrzymac przed wykonaniem gwaltownych ruchow, ktore wszystko psuly.
> Lekarz sie wkurzyl i odeslal mnie do domu.
>
> Mam pytanie, czy wykonuje sie badania proktologiczne pod znieczuleniem?
> Tak zeby nic a nic nie czuc?
idz do lekaza plci odmiennej. endogenna oksytocyna wydzielona w wyniku
ekspozycji powinna pomoc ;)

--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: Kac - po ciezkiej nocy

> Zrobilem sobie raz badania na nastepny dzien mialem wyplukany
> calkowicie magnez.
> A biore magnez regularnie.
przyswaja sie w jelitach.
sprawdz jelita?

--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: Kac - po ciezkiej nocy
pyteria interia.pl wrote:

> Dodam ze naleze do osob, ktore chodza do lekarza wtedy jak im odpadnie
> reka albo noga a nigdy wtedy bo cos kluje czy piecze:)
wiec nie robisz tez okresowych badan? rowniez na np. pasozyty?

--


Serwer wirtualny


From: "John Shade" <profesor_kinbote_ poczta.onet.pl>
Subject: Re: zryty sluch
> Użytkownik "JS" <profesor_kinbote_ poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>
> > ostatnio obawiam sie nieco zrylem sobie uszy sluchajac niemal
> > lekko-boleśnie-glosno muzyki przez male kiepsie sluchawki
>
> Moze po prostu "zakorkowalo" ci sie to ucho i wystarczy plukanie, badz
> mechaniczne usuniecie czopa?
> Swoja droga, to fakt, ze uzywajac sluchawek mozna sobie uszkodzic sluch.
> Byles u laryngologa?

Nie - to drobny problem - zaluje wlasnie ze nie mialem bardziej zatkanych
uszu bo ten wosk by mi ochronil moze te uszy (a latem czy wiosną nie pamietam
ale jakos niedawno jakby mialem przeplukiwanie uszu bo mi sie zatykaly wlasnie)
- glupio robilem tak sluchając glosno muzy, teraz boli mnie po prostu ucho i
glowa blisko ucha nad uchem I zastanawiam sie wlasnie czy to tylko jego
zmeczenie czy moglo wystapic jakies nieszczesne trwalsze jego porycie -
slysze z grubsza niby bez zmian (tj slysze te dziwki jakie slyszalem na ogol)
ale tez i troche chyba jakby 'mniej soczyscie' Pewnie nic moim uczom nie jest
[[[[ale jestem ciekaw czy ucho jest dosyc elastyczne tj jesli np doprowadzić
uszy - sluchaniem przez 15minut glosnego halasu przez kiepskie sluchawki -
do pewnego ich bólu to wrócą 'na swoje miejsce' jak odpoczną czy tez
moglem je trwalej poryć ]]]] :-( Teraz w kazdym razie ucho mnie boli, boli
mnie zwlaszcza nasluchiwanie - roznica jest taka ze o ile wezmy np kiedys
lezac na lozku na stancji slyszalem co dzialo sie na korytarzu albo w kuchni
- w sposob soczysty i naturalny o ile pamietam -
to teraz jest jakbytak ze muszę nasluchiwac - dzwieki tez slyszę ale
zeby pojac co one znaczą musialbym chyba wlasnie nasluchiwać, jakoś gorzej
sie kleją - podobnie jest tez z muzyką - nie wiem czy slysze ciszej raczej nie
ale jakby w mniej tlustym spektrum- ale to pewnie przez to ze mnie ucho
boli i ufam ze jak minie to mi to minie - robie proste eksperymenty porownawcze
typu slucham tykania swojego nowego zegarka lewym i prawym uchem - to slysze
w obu - muszę troche odpuscic sluchania muzy przez sluchawki -- do laryngologa
jakos dziwnie mi sie nie pali.

sciskam
john shade


> --
> Pozdrawiam
> Iwona
> //Kazda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widza tylko jedna.//
> - Schutzbach
> www.kociszce.ao.pl
>
>


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "jerry" <nie.lubie spamu.xxx>
Subject: =?iso-8859-2?Q?dr=EAtwiej=B1ce_palce?=
Witam,

Mam pewien problem: otóż od jakichś ~2 tygodni, palce mojej lewej dłoni:
mały, serdeczny i środkowy, są zdrętwiałe. Mały palec mocno, a
środkowy - ledwo wyczuwalnie. Z początku uznałem że pewnie się o coś
uderzyłem łokciem (choć nic takiego nie pamiętam) i samo przejdzie. Ale
nie przeszło ani trochę, a być może się wręcz nasiliło. Niepokoi mnie to
o tyle, że nie jest to drętwienie co jakiś czas, tylko czuję to całą
dobę, to nie ustępuje ani na chwilę. Poza tym zbiega się to czasowo ze
strasznym wysuszeniem dłoni - po raz pierwszy w życiu mam taką saharę na
rękach. Mam w pokoju nawilżacz i powinno być okej (przynajmniej moje
wrażliwe na suche powietrze wargi nie zgłaszają zastrzeżeń). Kremy nie
pomagają, chyba że smaruję się co 5 min.

Piję dużo kawy, ale uzupełniam magnez, potas, witaminy. Poza tym łykam
lexapro 10mg/dzień i piracetam 2400 mg/dzień, ale te leki raczej nie
mają na to wpływu.

Macie jakieś porady, co z tym zrobić? Niepokoić się, czy olać, a samo
przejdzie? Gdzie wyznaczyć tę granicę, z którą należy iść z takim
objawem do lekarza ? (neurologa?).

pozdrawiam
jerry


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: konflikt serologiczny a trzecia =?ISO-8859-2?Q?ci=B1=BFa?=
Sue wrote:

> Dzień dobry,
> Bardzo proszę o sugestie. Mamy z mężem skłonność do konfliktu
> serologicznego (ja Rh -, mąż Rh +). Mamy dwoje dzieci, ciąże bez
> problemów, dzieci zdrowe, po każdym porodzie dostałam immunoglonulinę. Dwa
> tygodnie temu usunieto mi martwą ciąże, także dostałam immunoglobulinę.
> Wczoraj dowiedziałam się, że w takim przypadku jak nasz konflikt zwykle
> uaktywnia się przy trzeciej i kolejnej ciąży co może skutkować albo
> poronieniami albo poważnymi wadami u dziecka. Chcemy zdecydować się na

jestem wynikiem takiego 'eksperymentu'
nie polecam. zaburzen jest duzo, od wad kregoslupa na psychicznych konczac.
nie ma sensu, jesli natura mowi nie, to nie. nie dyskutuj z sila wyzsza i
nie probuj jej uczyc pokory , bo to sie skonczy dla ciebie bardzo zle.

2)feromony. niekompatybilnosc krwi powoduje inna reakcje na feromony i
zapachy, inne przyzwyczajenia pokarmowe. innymi slowy jestem zupelnie
'odrebna' istota od matki i mamy zupelnie inny gust, zarowno jesli chodzi o
ludzi, jak i zapachy, pokarmy itd. o ile w doroslym zyciu to nie powinno
miec znaczenia (o ile dziecko sie usamodzielni, a znam troche osob ktore
mialy konflikt krwi i wszystkie sa mniej lub barzdiej uposledzone) , to w
toku wychowania sprawi niesamowite problemy.



--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: choroby, kot vs =?ISO-8859-2?Q?ci=B1=BFa?= i dziecko
R wrote:

> Witajcie,
>
> ja chciałbym mieć kota, żona mówi, że są nosicielami toxoplazmozy czy
> jakoś tak i jest to zagrożeniem dla ciąży i później dziecka. Czy to
> prawda, czy może ktoś się podzielić opinią, jakimś tekstem naukowym?
>
> Będę wdzięczny za opinie i podzielenie siędoświadczeniem.
>
> Pozdrawiam. R.

koty moga roznosic rowniez pasozyty jelitowe, grozne wirusy (np. CMV),
szczegolnie odmiany wywolujace wysoka goraczke... generalnie to drapieznik.

jednak jesli kota dobrze sie prowadzi i samemu jest przytomnym to jest to
bardzo mile zwierze.

rowniez polecalbym zmiane zony ;)

--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: jakie objawy?
Sławek wrote:

> witam,
> mam niewiele wspólnego z medycyną a muszę znaleźć konkretne odpowiedzi:
> 1. Jakie są objawy zawału serca? Przepowiadające zawał itp. Chodzi
> głównie o zmiany prostych do zbadania elektronicznie parametrów, które
> pozwoliłyby odpowiedniemu urządzeniu to przewidzieć z większym lub
> mniejszym prawdopodobieństwem.
objawy lekowe, a to mozna wykryc zmiana rezystancji krwi.
zaburzeina rytmu serca, objawy niedotlenienia serca (czyli niewydolnosci
przy wysilku)
zmiany proporcji zalamkow na EKG.
rowniez warto zainteresowac sie adrenochromem.
zmiany wynikajace z infekcji przebiegaja szybko, zmiany przebiegajace w
wyniku stresu i nerwicy wystepuja razem z objawami stresu i nerwicy :)
zmiany miazdzycowe postepuja powoli (np. zmiany proporcji zalamkow)

> 2. Objawy przepowiadające omdlenie? jw.
obnizony poziom tlenu, wzrost poziomu adrenaliny, przyspieszony rytm serca

> 3. W jaki sposób bada się elektronicznie puls? Lub jak można go badać,
> najlepiej na nadgarstku...
w wiekszosci rozwiazan ktore widzialem - akustycznie (mikrofon, hydrofon)

> 4. jak zmieniają się tętno, temp ciała (i inne parametry) gdy człowiek
> zasypia lub robi się senny?
tetno zwalnia, temp. moze wzrastac, ale to zalezy od fazy snu i typu snu.
charakterystyczne jest ustanie perystaltyki jelit , wiecej znajdziesz w
endokrynologii klinicznej.

> 5. W jakich przypadkach człowiek przestaje mrugać?
nie powinien, to funkcja pnia mozgu i jest to oparte na krotkim luku
odruchowym. jesli przestaje mrugac to oznacza np. zatrucie na tyle glebokie
ze sparalizowany jest pien mozgu. jesli zapada w sen lub spiaczke - powieki
sie zamykaja.

--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: Krzywa cukrowa??
Marta wrote:

> Witam,
> może ktoś poradzi. Wynik badania na tolerancję glukozy u ciężarnej przy
> obciążeniu 75 g glukozy wyszły tak:
> Na czczo69,4 mg/dl (czyli w normie)
> Po godzinie od podania glukozy 184,1 mg/dl
> Po dwóch godzinach od podania glukozy 67,1 (czyli znowu w normie).
> Z tego co wiem do oznaczenia cukrzycy bierze się pod uwagę wynik na czczo
> i ten po dwóch godzinach, czyli byłoby ok, ale jak interpretować wynik po
> godzinie?
> Pozdrawiam,
> M

moze byc mukowiscydoza, tzn. zbyt gesta wydzielina trzustki - przez co
reakcja na glukoze jest opozniona i wystepuje przejsciowa hiperglikemia.

czy jest problemem powtorzenie krzywej cukrowej z wieksza czestotliwoscia
probkowania?

--


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: wymaz bakteriolog. -bakterie, sztuk 2 =?ISO-8859-2?Q?siedz=B1?= sobie we mnie
mufaska wrote:

> ze względu na moje dolegliwości znajoma poleciła mi zrobienie wymazu z
> gardła.
> -bardzo czesto mam rope na migdałkach (codziennie rano)
> -czeste infekcje
> -non stop mam biały nalot na języku
> -poza tym może nie ma to żadnego związku ale jestem zmęczona,
> -mam bóle kręgosłupa
> -problemy z oddychaniem (podobno nerwicowe)
> -ciagle zmarzniete dłonie i stopy
>
> zrobiłam od razu wymaz bakteriologiczny i mykologiczny
>
> Okazuje się, że mam 2 bakterie:
> -*STREPTOCOCCUS ANGINOSUS*
> -*HAEMOPHILUS PARAHAEMOLYTICUS*
> w załączniku *antybiogram*:
> http://img518.imageshack.us/my.php?image=62893500fw4.jpg

ja bym zaczal jednak od szukania 'z drugiej strony' - czyli badania na
pasozyty. lamblia, glista - moga powodowac obnizona odpornosc, przerost
drozdzaka i zatrucie krwi (marznace rece to objaw obkurczenia naczyn
krwionosnych)
glista nie znosi czosnku, jesli wiec po zjedzeniu glowki czosnku pojawia sie
jakies bole jelit , wzdecia, kolki czy inne sensacje, to wiadomo mniej
wiecej na czym stoisz. czosnek naturalnie swiezy i rozgnieciony na chwile
przed spozyciem. jest tez silnie przeciwbakteryjny i przeciwgrzybiczy,
rowniez troche przeciwwirusowy, tak ze moze ustapia ci troche objawy
infekcji.

w stanie obnizonej odpornosci wystepuje rowniez podwyzszony lek zwiazany z
2gim prawem biologicznym (chec reprodukowania sie - lek przed zagrozeniem
ciaglosci gatunku) , decyzje wiec o dziecku radzilbym przelozyc na okres
kiedy odzyskasz pelne zdrowie.

kolejna przyczyna moze byc zbyt szybki metabolizm witamin z grupy B,
zwlaszcza b3 (vit pp) - zmniejsza to mozliwosc detoksyfikacji adrenochromu,
i powoduje niewydolnosc krazenia, ktora moze sie objawiac wlasine takimi
objawami. szybkim testem byloby podanie 50mg/200mg vit pp i sprawdzenie czy
wystapia objawy przedawkowania (wydzielanie prostglandyn powodujace
rozszerzenie naczyn krwionosnych i chwilowe przekrwienie skory i
zwiekszenie jej wrazliwosci)

moze byc tez niewydolnosc krazenia z innych przyczyn (np. chroniczna
infekcja krwi od np. zakazonego kanalu zebowego , wrzoda, itd)



From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: Czy to kolka jelitowa?
adam wrote:

> Od kilku dni pojawia sie nagle dosc mocny bol w dole lewego podbrzusza
> (ale nad pachwina), ktory trwa kilka, kilkanascie minut. Bol ten jest
> raczej umiejscowiony, cos w rodzaju klucia. Przy dotykaniu tego miejsca
> reka bol jest wyraznie miejscowo odczuwalny, przy ruchach, przy chodzeniu
> tez jest odczuwalny. Ale gdy bol nagle przechodzi, to przy dotykaniu i
> naciskaniu reka tego miejsca reka tez nie boli. Co to moze byc? Kolka?
> adam
>
>

usg? rezonans ? moze byc pasozyt po prostu albo wrzod/skaleczenie jelita,
moze byc odrywajacy sie polip, moze byc cialo obce... jesli w tym samym
miejscu to latwo zbadac?

pasozyt nie lubi czosnku, sprobuj zjesc czosnek i zobaczyc czy objawy wroca
--
--


From: La Luna <bluelunaUSUN_TO gazeta.pl>
Subject: Re: nietypowa glista ludzka?
Pewnego wieczoru Fri, 26 Oct 2007 13:21:25 +0200 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.medycyna zamiast
rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Piotr Curious
Gluszenia Slawinski, a następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

> b. podobne objawy mial kot znajomego (zaczelo sie od objawow psychicznych,
> kot zaczal unikac ludzi, nie dawal sie glaskac nawet domownikom, przestal
> jesc, miewal widoczne ataki leku (chowal sie po katach np.) , pozniej
> doszly objawy niedoboru magnezu, weterynarz stwierdzil ze 'moze jakis
> klaczek polknela' bo wystapila tez blokada jelit, kot nie wydalil jednak
> niczego przypominajacego klaczki ani robaki po podaniu srodkow
> przeczyszczajacych. kot ostatecznie zmarl na ciezka niewydolnosc nerek z
> kwasica)

Wymienione przez Ciebie powyzej objawy takze jak najbardziej pasuja do
narastajacej mocznicy - jesli zwierzak nie mial wczesniej robionych badan
krwi to to prawdopodobnie po prostu od dawna chorowal.
Mozliwe ze mial tez jakas przewlekla wirusowke ktora poza innymi szkodami -
uszkadzala takze nerki.
Mogl tez podgryzac w domu jakis toksyczny dla kotow kwiatek.

> mozliwe tez ze ten kotek byl zrodlem zakazenia, to byl typowy kot domowy

Glisty kocie nie przeobrazaja sie w postac dorosla w czlowieku.


--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.


Biżuteria artystyczna


From: sylwiatal <sylwiatal o2.pl>
Subject: mocz, ciezar wlasciwy 1010
witam.

prosze o informacje czy ciezar wlasciwy w badaniu moczu 1010 jest
problemem? czy nalezy sie juz czyms martwic przy takim wyniku?
reszte badan w normie.
robilem dwa badania moczu i w obydwu mam ciezar wlasciwy 1010.
w pierwszym mialem erytrocyty: swieze 2-4 w drugim ok.

badania robilem z powodow problemow z czestomoczem. bylem u nefrologa,
robilem usg (wszystko ok), jestem po tygodniowej kuracji
antybiotykiem. problemy z czestomoczem (tak mi sie wydaje) minely.
marwie sie tylko o ten wynik z badania - 1010.
dziekuje.


From: kinky <wbalcerz gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?q?Za=E6ma=2E_Operacja_-_czy_warto_ryzykowa=E6=3F?=
Niedawno widzia=B3em program El=BFbiety Jaworowicz w TVP1 o tej
nieszcz=EAsnej dziewczynie, kt=F3ra stracila stop=EA w wyniku komplikacji po
zabiegu usuni=EAcia tzw. "marcina" ko=B3o du=BFego palca lewej stopy.

Operacja, kt=F3ra odby=B3a si=EA w szpitalu w Wieluniu, kt=F3ra mia=B3a by=
=E6
zwyk=B3ym zabiegiem doprowadzi=B3a w efekcie do bolesnej zgorzeli,
infekcji. Rodzice zabrali szestnastoleni=B1 c=F3rk=EA do =A3odzi, gdzie nie
by=B3o innego ratunku jak tylko amputowa=E6 stop=EA.

Natychmiast skojarzy=B3em to sobie z podobnie =B3atwym zabiegiem wymiany
soczewki u mojej matki, lat 72, kt=F3rej wzrok pogorszy=B3 si=EA znacznie z
powodu za=E6my soczewki, ale nie jest a=BF tak tragicznie.
Tak=BFe przypominam sobie opini=EA lekarza rodzinnego, ktory twierdzi=B3, =
=BFe
lepiej tego nie robi=E6.

Czy kto=B6 m=F3g=B3by oceni=E6 jakie jest ryzyko, =BFe taki zabieg sie nie =
uda,
=BFe b=EAd=B1 powik=B3ania, kt=F3re moga w efekcie doprowadzi=E6 do utraty =
wzroku?

Matka obecnie jest 3 lata po udarze niedokrwiennym, jest pod kontrol=B1
kardiologa i neurologa (depresje), wcze=B6niej przeby=B3a operacje
onkologiczne i usuni=EAcie ca=B3kowite tarczycy. Du=BFo tego wszystkiego
nagromadzi=B3o si=EA i mo=BFe jednak to zbyt wielkie ryzyko.

Lekarz okulista, specjalista do tych operacji zaleca wr=EAcz wykonanie
operacji na za=E6m=EA, ale to oczywiste, gdy=BF wi=B1=BFe si=EA to z pienie=
dzmi.
Doprawdy, mam spory dylemat.


From: Piotr Curious Gluszenia Slawinski <curious gjv234.internetdsl.tpnet.pl>
Subject: Re: nietypowa glista ludzka?
> - uszkadzala takze nerki.
> Mogl tez podgryzac w domu jakis toksyczny dla kotow kwiatek.
blah. moze jeszcze ptasia grype zlapal ;)
sekcji nie bylo, wiec nie ma ostatecznego potwierdzenia, ot ciekawostka ,
zdychal okolo 2 lat, wiec watpliwe sa inne scenariusze ktore podajesz.

uszkodzenie nerek wystapilo dopiero na sam koniec.

>> mozliwe tez ze ten kotek byl zrodlem zakazenia, to byl typowy kot domowy
> Glisty kocie nie przeobrazaja sie w postac dorosla w czlowieku.
ale glisty ludzkie moga byc przenoszone przez koty.


--
--


From: Marek Bieniek <address signatu.re.invalid>
Subject: Re: likwidacja recept - co szanowni lekarze na to?
On Fri, 26 Oct 2007 14:48:26 +0200, Piotr Curious Gluszenia Slawinski
wrote:

> jesli interesuje Pana jatrogenne dzialanie reklam i artykulow
> popularnonaukowych,

Sprawdź sobie, mój drogi, co oznacza słowo "jatrogenne" i nie piernicz
głupot.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
Różnica między PRL-em a RP jest taka jak między zakładem karnym,
a zakładem dla umysłowo chorych. (Marcin Wolski)


From: Marek Bieniek <address signatu.re.invalid>
Subject: Re: likwidacja recept - co szanowni lekarze na to?
On Fri, 26 Oct 2007 14:14:26 +0200, Piotr Curious Gluszenia Slawinski
wrote:


> tak ze mysle ze w tej kwestii definitywnie nie powinni sie wypowiadac
> lekarze.

Pewnie. Niech się wypowiadają ci, co nie mają pojęcia o czym mówią - w
końcu zawsze to właśnie tacy mają najwięcej powiedzenia na każdy temat.

Dla mnie EOT, Witkacy mi się przypomniał.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek at epic pl)
Różnica między PRL-em a RP jest taka jak między zakładem karnym,
a zakładem dla umysłowo chorych. (Marcin Wolski)


From: "Jacek" <maps wp.pl>
Subject: Bioparox a szczepienie p. grypie
Syn (12 lat) zażywa bioparox z powodu infekcji gardła. Miał zaplanowane
szczepienie przeciw grypie na przyszły tydzień a teraz "wyskoczył" ten
Bioparox.
Czy szczepić mimo wszystko, czy odczekać do zakończenie kuracji a jak tak
to jak długo?
TIA
Jacek



następna strona