From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:10:50 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>
>> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:02:56 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>
>>> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>>>
>>>> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>>>
>>>>
>>>>>> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
>>>>>
>>>>> Ok. Jedziemy dalej...
>>>>> Bo się ze ciekawości skupię.
>>>>
>>>>
>>>> No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
>>>> To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
>>>> Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
>>>> supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.
>>>
>>> Wybieramy do ogladania czy do lecenia na?
>>> Na wszelki wypadek, zeby nie utrudniać, wybieram A.
>>>
>>> Co dalej robimy?
>>
>> Kuna, chyba nam brakuje jednego ochotnika... :o/
>> Cza iść spać, bo o tej godzinie to chyba nie znajdziemy
>> już żadnego waryjata, co ? :o)
>
> Ok. Sie jutro zrobi odlot.

No i co z tym ekszperymentem ?
Zdaje sie brat z New Huta sie pali
do dyskusji, można by rozlać na czech,
co, Lechu ? :o/


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:15:07 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
> >>>
> >>> Czecie Prawo Judy.
> >>
> >>
> >> Kuna, jak to szybko leci, ja nie znam nawet drugieho... :o/
> >> Mógłbyś zacytowaćbrat JPII, co ?
> >
> > No jak to? Drugie zostawiłem Tobiebrat na wymyślenie.
>
> Kuna, ja sie, brat cofłem...
> do jeszcze mniej skomplikowanego:
> wszystko # nic...
> jak tak dalej pójdzie, ogranicze sie do jednego znaku
> klawiaturowego :o(





>
>
> >>>>> A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
> >>>>> Np. gumiana?
> >>>> A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
> >>>> namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/
> >>
> >>> Wolisz kisiel z czegoś i nienamnażający się?
> >>
> >> Tak by wypadało..., jeśli ma być w zgodzie
> >> z Ipj, ewentualnie z IIpj.
> >
> > No to masz przechlapane.
> > Zapaść gwiazdy spowoduje ubytek przestrzeni i wpadasz w dziurę.
>
>
> Popierwsze cza by się upewnić, co do tych zapaści
> i na czym właściwie polegajo, a po drugie
> jak Ci to już setki i tysiące razy tłomaczyłem,
> pustka nie ma z tym żadnych problemów, bo jak było
> pusto, tak jest pusto w łonie wiecznie dziewicy :o)

Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
Sie zapadajo.
Robio luke.
Pustka się rozciąga i zapełnia luke.
Ale zgodnie z IPLajkonixa "jak to się nadusi, to tam popuści", pustka się
rozciąga i powstają w niej dziury. Tak się mówi jak jest. Wszystko.


>
>
>
> >>> To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w
tej
> >>> przestrzeni robio?
> >>
> >> A brałeś kiedy kąpiel we wannie ze swoją starą ? :o/
> >
> > Tak. Ale bez wody. Bo się cała woda wycisła jak stara wlazła.
>
> I jaki z tego wniosek ?
>
Wniosek taki że potwierdza się PArchimedowa "Wypór=Napór".
Lub w wersji popularno-naukowej "Ciało zanurzone w cieczy traci na wadze,
człowiek zanurzony w goovnie traci na odwadze".

>
>
>
>
> >>> A tak na marginesie...
> >>> To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
> >>> Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.
> >>
> >> A to jakie były mieszcz, czysto 100% aryjskie ? :o/
> >
> > Może i nie. Ale zawsze większa przyjemność.
>
> No nie wiem..., ostatnio przeczytałem, że mit Masady
> był bardzo mocno naciagany, i nie obrońcy Izraela i żydowskiej
> wiary tam sie ukrywali, ale pospolite rzezimieszki,
> które nie z Rzymianami walczyły swoimi mieczami,
> lecz z okoliczną ludnością, a njchętniej z kobietami
> i dziećmi :o/ dasz wiarę ?
>
Ale czy to aby pewne?



>
>
> >>>>> Nic tylko w 1/Re umykać.
> >>>>
> >>>> No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
> >>>> nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
> >>>> więc zmilczę.
> >>>
> >>> To co robićbrat, co robić?
> >>> Radź!
> >>
> >> Kuna, może na początek sie napić, co ? :o)
> >> Tylko dzisia niedziela, cza chyba poczekać
> >> do święta :o(
> >
> > Cza dzisiaj. Na lastriku będziesz rozlewał?
>
>
> A co, na stypach Ty nigdy nie bywał ? :o)

No tak, ale zeby zaraz polewać, to jubilat musiał z zejściem w swięto
wcelować.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:08:53 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >> Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
> >> że z woli Bożej, tak ?
> >
> > I gdzieśtubrat znalazł interpretację że Dobry Pan Bóg się skurczył do
punktu?
>
> No to skąd sie wziął BB ? :o/
>
A stąd:

> Czyli wcześniej musiał nastąpić wybuch zbolałych
> od ściskania w imadle kosmosu jąder, tak ? :o/
>
>
>
> >>> Nic prostrzego. Nawet zwykli ludzie to potrafio.
> >>> Jak już masz liter spritu w którym jest tylko jedna czasteczka wody,
> >>> to ją wyjmujesz i wkładasz cząsteczkę alkoholu.
> >>> Nie należy się przejmować ewentualnoscią przekroczenia liczby Re
> >>> dotychczasowych cząteczek alkoholu. Cza ją olać i dokładać.
> >>> Masz 100% spiryt.
> >>
> >> Czyli co, mam podgrzać ten spirytus 99% w czajniku ? :o/
> >>
> > Pomysł niezły. Woda odparuje i nie musisz paluchów do wrzątku wsadzać.
>
> Jak to ?
> A po co miałbym wkłądać paluchy do wrzątku ? :o/

Żeby ostatnio cząsteczkę wody wyjąć.

>
>
>
> >>> To się nazywa knowanie skolesiowanych szujów.
> >>> Zastrzegam sobie:
> >>> a) ostatnie słowo, oraz
> >>> b) fajkę po ostatnim słowie.
> >>
> >> Będzie Ci dane, zbóju.
> >> To nie do Cibie, brat, ale do demona,
> >> owszem Tobie dana będzie faja, afgan sie nazywa :o)
> >> 2 albo 3 browary + możlwość wywiadu.
> >
> > Takie egzekucje, to by mi nawet ze trzy pasowały.
>
> :o)
> No to będziemy sie ekzekucjonować 3 razy dziennie,
> jak już trafimy do tego, no, nieba :o)
> a póki co jutro jest poniedziałek :o(
>
>
> >>>> Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/
> >>> Ooooo..., sorka.
> >>> W antymaterii są antybrakpunkty.
> >> I tak zatoczyliśmy piękne koło...
> >> dokoła globu od Pacanowa do Pacanowa :o)
> >> To na czym polega przerzynanie i ruch w takim razie,
> >> jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
> >> dwa lub więcj niemierzalnych krasnali, hę ? :o/
> >>
> >
> > Natchłeś miebrat:
> > Jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
> > dwa lub więcj niemierzalnych krasnali,
> > to takim razie przerzynanie i ruch polegają na tym,
> > że żeby przerżnąć trzeba wykonywać ruchy. Piękne.
>
> Kuna, coś w tym jest, ale musze te myśl
> jeszcze postudiować, to Ci jutro odpowiem.
>
>
> >>>> Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
> >>>> --
> >>>> I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
> >>>> choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...
> >>>
> >>> To Jezus nam nawciskał te bajki o brakpunktach?
> >>
> >> A o Trójcy nauczał ? :o/
> >> Sam widziszbrat.
> >
> > Nie wchodzę w tę dyskusję, bo się samozaprzeczyłeśbrat.
> > Dotychczas twierdziłeś, ze Jezus nie wspominał o Trójcy.
>
> Podobnie jak o brakpunktach nic nie mówił, tak ?
>
Powiedział otwarcie i szczerze "Królestwo moje nie jest z tego swiata".
Czy nie prościej byłoby z podobną otwartoscią przyznać "Brakpunkty nie
należą do reala"?


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


Kolczyki i naszyjniki, biżuteria


From: "lajkonix" <lajkonix.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:10:50 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> > jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> >
> >> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:02:56 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
> >>
> >>> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> >>>
> >>>> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
> >>>>
> >>>>
> >>>>>> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
> >>>>>
> >>>>> Ok. Jedziemy dalej...
> >>>>> Bo się ze ciekawości skupię.
> >>>>
> >>>>
> >>>> No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
> >>>> To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
> >>>> Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
> >>>> supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.
> >>>
> >>> Wybieramy do ogladania czy do lecenia na?
> >>> Na wszelki wypadek, zeby nie utrudniać, wybieram A.
> >>>
> >>> Co dalej robimy?
> >>
> >> Kuna, chyba nam brakuje jednego ochotnika... :o/
> >> Cza iść spać, bo o tej godzinie to chyba nie znajdziemy
> >> już żadnego waryjata, co ? :o)
> >
> > Ok. Sie jutro zrobi odlot.
>
> No i co z tym ekszperymentem ?
> Zdaje sie brat z New Huta sie pali
> do dyskusji, można by rozlać na czech,
> co, Lechu ? :o/
>
Możesz robić za dwóch.
To będzie nas czech.
Lech może być.
To jak pajacujemy?


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
"lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
news:fg1i4t$2pa$1 inews.gazeta.pl...
> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:15:07 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

>>>>>>> A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
>>>>>>> Np. gumiana?
>>>>>> A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
>>>>>> namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/
>>>>> Wolisz kisiel z czegoś i nienamnażający się?
>>>> Tak by wypadało..., jeśli ma być w zgodzie
>>>> z Ipj, ewentualnie z IIpj.
>>> No to masz przechlapane.
>>> Zapaść gwiazdy spowoduje ubytek przestrzeni i wpadasz w dziurę.

>> Popierwsze cza by się upewnić, co do tych zapaści
>> i na czym właściwie polegajo, a po drugie
>> jak Ci to już setki i tysiące razy tłomaczyłem,
>> pustka nie ma z tym żadnych problemów, bo jak było
>> pusto, tak jest pusto w łonie wiecznie dziewicy :o)

> Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
> Sie zapadajo.
> Robio luke.
> Pustka się rozciąga i zapełnia luke.
> Ale zgodnie z IPLajkonixa "jak to się nadusi, to tam popuści", pustka się
> rozciąga i powstają w niej dziury. Tak się mówi jak jest. Wszystko.

Sprawa jest jeszcze prostsza.
Punktowi fizycznemu przyciąganemu przez inną masę dokładnie wisi,
czy masa z którą tworzy wspólnie siłę przyciągającą jest rzadsza,
gęstsza czy zniknięta w Czarnodziurowych odmętach w głąb poza horyzont
osobliwości. W objętości nie ma dziur wokół masy w których nie byłoby
grawitacji. Bajka o dziurawych rozciągniętych pustkach opowiada
o granicach idiotyzmu oraz głupoty.

~~~~~~~~~~~~~~~~PRAWO GŁUPOTY~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Człowiek nie jest w stanie wymyślić idiotyzmu, od którego inny człowiek
nie mógłby wymyślić większego idiotyzmu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Każdy ma prawo być idiotą i o tym nie wiedzieć - można więc korzystać
z tego prawa i nie zdawać sobie z tego sprawy. :-(
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
"Nie twórz bytów bez potrzeby." - William Ockham (1285-1349)


From: agali <nie.tam nie.tu>
Subject: Re: WYBORY DO SEJMU RP I DO SENATU RP 2007
AW wrote:

> Wychodzi na to, że dla Ciebie wybór sprowadza się do czysto subiektywnego
> wolenia/chcenia. Dostrzegam tu ciągłość i tożsamość, która zapewne
> przemawia do Ciebie, ale w codziennym użytku pojęcie wyboru raczej kojarzy
> się z jakąś obiektywną decyzją-akcją/czynnością, która ów wybór wyraża.
>
> Dlatego być może należałoby tu 'dorobić' nowe słowo?
>
> Zgoda jednak, że genezą wszelkich zewnętrze obserwowalnych zachowań, jest
> wewnętrzne 'chcenie'.


rozpatrzmy dwa ujęcia wolności. pierwsze ujęcie jako nieograniczona
możliwość wyboru, ujęcie drugie jako możliwość realizacji wyboru.

w pierwszym przypadku, istotna jest możność, która jest naszą cechą
immanentną, na którą nie ma wpływu nic z zewnątrz. immanentność możności
wyboru sprawia, że możliwość ta jest niczym nieograniczona, niezależna od
czynników zewnętrznych. jakiekolwiek działania, sytuacje, które nas
ograniczają, nie ograniczają tej możliwości.

w przypadku drugim, istotna jest możliwość realizacji wyboru czyli
osiągnięcia pewnego celu, określonego przez tenże wybór. zanim przystąpimy
do samej realizacji szacujemy czy cel jest potencjalnie osiągalny, a jest
gdy nie przekracza miary naszych możliwości oraz rozważamy jakie jego
osiągnięcie przyniesie skutki wyceniane na korzystne bądź nie. ogarnięcie
wszystkich możliwości jakie mogą mieć wpływ na osiągnięcie celu nie zawsze
jest możliwe, częstokroć podejmowane są realizacje bez uprzedniego
zastanowienia się czy są osiągalne oraz korzystne - określamy je wówczas
jako bezmyślne, głupie, szalone, w ogólności niekorzystne bo
bezproduktywne, zagrażające etc. ocenę tę często przypisując wykonującemu
czynności.

rozważmy wybór latania bez niczyjej pomocy przez człowieka. onegdaj empiria
wyraźnie dawała dowody na to, że latanie takie jest niemożliwe, śmiałków
chcących się osobiście o tym przekonać, czekały potłuczenia, złamania lub
śmierć. latanie bez niczyjej pomocy okazało się niemożliwe do realizacji.
ta niemożliwość ugruntowywana przykładami, doświadczeniem innych
przekazywana z pokolenie na pokolenie z autorytarną mocą, zakorzeniła się w
kulturze i upowszeniła na tyle by być oczywistością - latanie nie jest
możliwe. niemożliwość ta została wykorzystana w najbardziej oczywisty
sposób, skoro prowadziła do śmierci lub kalectwa do tego została
ograniczona i zastosowana na nieszczęśnikach zrzucanych do studni, w
przepaść, krępowanych i turlanych z dachów, baszt, wieżyczek.
niemniej jednak możliwość wyboru latania zawsze istniała, ta możliwość
jako cecha immanentna, dostępna każdemu człowiekowi była sprawczą przyczyną
tego, że wybór ten był dokonywany z racji tego, że istniał, mimo oczywistej
niemożliwości jego realizacji. niewymazywało go panujące powszechne
przekonanie, autorytety nauki, rzeczywistość ukazująca szczątki
podejmujących próby śmiałków itp.
niespełnienie człowieka przez niemożność latania, tęsknota za
zrealizowaniem tego wyboru, przejawiła się w pieśniach, opowieściach,
legendach, które chociaż w ten fantastyczny sposób dawały możność
realizacji latania ich bohaterom. w historii ludzkości znaleźli się
dziwacy, którzy podjęli się mimo wszystko realizacji tego wyboru w
rzeczywistości, inspirowani lotem ptaków, fantastycznymi lotami mitycznych
bohaterów oraz istniejącą w nich samych możliwością wyboru latania.
po uprzedniej refleksji, umiejszali stopniowo ograniczenia możliwości
realizacji tego wyboru - zmiejszenie ciężaru, zwiększanie nośności,
prędkości itp. - prowadziło to w gruncie rzeczy do bliższego poznania
rzeczywistości, rozwoju nauki, skoro nie mógł człowiek to może przynajmniej
uniosłoby się coś powstałe z jego ręki (latawce, balony, skrzydła).
synteza tych poznań uniosła w końcu człowieka w powietrze, nie samoistnie
bo za pomocą innych rzeczy ale rzeczy, stworzonych przez człowieka. rozlany
w czasie wielopokoleniowy proces poznania, z którego korzystamy dziś wręcz
machinalnie, zaistniał dzięki dziwakom, którzy skorzystali z tego, że
możliwość wyboru latania była im dana, istniała potencjalnie do realizacji.
ich ciekawość, upór, determinacja, marzenia umiejszyły ograniczenia co do
wzniesienia się człowieka w powietrze, cel jest nadal poza naszym zasięgiem
ale samoistny lot człowieka bez niczyjej pomocy doczekał się nawet
określenia - to lewitacja.
dziś na dźwięk tego słowa rozum, powszechne mniemanie widzi w tym
szarlatanerię, bajki, mity, głupotę, wariactwo z racji tych samych co
onegdaj, ale dzięki temu, że możliwość tego wyboru istnieje w każdym
człowieku, może być przezeń dostrzeżona i wybrana do realizacji mimo jej
oczywistej niemożności spełnienia.

ta nieograniczona możliwość wyboru to wolność człowieka, dzięki której
podejmuje próby uczynienia możliwym niemożliwego, dążenie do jego
osiągnięcia nie zawsze musi być spełnione, ale pośrednie wyniki jego
działań składają sie na naszą kulturę w jej najszerszym znaczeniu, nasz
rozwój i szersze poznanie.

w taki sposób postrzegam istotę wolności człowieka.






From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:53:39 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>
>> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:10:50 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>
>>> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>>>
>>>> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:02:56 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>>>
>>>>> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>>>>>
>>>>>> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>>>>>
>>>>>>
>>>>>>>> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
>>>>>>>
>>>>>>> Ok. Jedziemy dalej...
>>>>>>> Bo się ze ciekawości skupię.
>>>>>>
>>>>>>
>>>>>> No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
>>>>>> To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
>>>>>> Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
>>>>>> supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.
>>>>>
>>>>> Wybieramy do ogladania czy do lecenia na?
>>>>> Na wszelki wypadek, zeby nie utrudniać, wybieram A.
>>>>>
>>>>> Co dalej robimy?
>>>>
>>>> Kuna, chyba nam brakuje jednego ochotnika... :o/
>>>> Cza iść spać, bo o tej godzinie to chyba nie znajdziemy
>>>> już żadnego waryjata, co ? :o)
>>>
>>> Ok. Sie jutro zrobi odlot.
>>
>> No i co z tym ekszperymentem ?
>> Zdaje sie brat z New Huta sie pali
>> do dyskusji, można by rozlać na czech,
>> co, Lechu ? :o/
>>
> Możesz robić za dwóch.
> To będzie nas czech.
> Lech może być.
> To jak pajacujemy?

Jak będe robił za dwóch, to zaczniesz mi wytykać,
że nie nadanżam...


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:50:08 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>>> Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
>>>> że z woli Bożej, tak ?
>>>
>>> I gdzieśtubrat znalazł interpretację że Dobry Pan Bóg się skurczył do
> punktu?
>>
>> No to skąd sie wziął BB ? :o/
>>
> A stąd:
>
>> Czyli wcześniej musiał nastąpić wybuch zbolałych
>> od ściskania w imadle kosmosu jąder, tak ? :o/


No to wyszło na moje, pamiętasz,
jak żeśmy ściskali jądra, a Ty sie zapierałeś,
że to nie boli i że kosmos nie wybuchnie w końcu płaczem ? :o)



>>>> Czyli co, mam podgrzać ten spirytus 99% w czajniku ? :o/
>>>>
>>> Pomysł niezły. Woda odparuje i nie musisz paluchów do wrzątku wsadzać.
>>
>> Jak to ?
>> A po co miałbym wkłądać paluchy do wrzątku ? :o/
>
> Żeby ostatnio cząsteczkę wody wyjąć.

A co, sama nie wyparujE ?
nO TO MOŻE JESZCZE DORZUCIĆ coś DO PIECA ? :O)



>>> Natchłeś miebrat:
>>> Jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
>>> dwa lub więcj niemierzalnych krasnali,
>>> to takim razie przerzynanie i ruch polegają na tym,
>>> że żeby przerżnąć trzeba wykonywać ruchy. Piękne.
>>
>> Kuna, coś w tym jest, ale musze te myśl
>> jeszcze postudiować, to Ci jutro odpowiem.

Coś w tym kuna jest, ale nie wiem co :o(


>>>> A o Trójcy nauczał ? :o/
>>>> Sam widziszbrat.
>>>
>>> Nie wchodzę w tę dyskusję, bo się samozaprzeczyłeśbrat.
>>> Dotychczas twierdziłeś, ze Jezus nie wspominał o Trójcy.
>>
>> Podobnie jak o brakpunktach nic nie mówił, tak ?
>>
> Powiedział otwarcie i szczerze "Królestwo moje nie jest z tego swiata".
> Czy nie prościej byłoby z podobną otwartoscią przyznać "Brakpunkty nie
> należą do reala"?

Ok., to na czym polega ruch ? :o/


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................

Pewien garncarz (Chnum), który mieszkał w Egipcie
na wyspie EL'efantynie, narobił kiedyś garnków z gliny,
które mu się potłukły, ale jakiś Żyd (Żydzi ?) poskładał
ze skorupek człowieka i dał mu prawo moralne do serca

zapożyczone po całym świecie, tj. dech życia...

A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:44:13 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>>>>> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
>>>>>
>>>>> Czecie Prawo Judy.
>>>>
>>>>
>>>> Kuna, jak to szybko leci, ja nie znam nawet drugieho... :o/
>>>> Mógłbyś zacytowaćbrat JPII, co ?
>>>
>>> No jak to? Drugie zostawiłem Tobiebrat na wymyślenie.
>>
>> Kuna, ja sie, brat cofłem...
>> do jeszcze mniej skomplikowanego:
>> wszystko # nic...
>> jak tak dalej pójdzie, ogranicze sie do jednego znaku
>> klawiaturowego :o(
>
>

Kuna, to już chyba koniec... możliwości :o/


>>> No to masz przechlapane.
>>> Zapaść gwiazdy spowoduje ubytek przestrzeni i wpadasz w dziurę.

>> Popierwsze cza by się upewnić, co do tych zapaści
>> i na czym właściwie polegajo, a po drugie
>> jak Ci to już setki i tysiące razy tłomaczyłem,
>> pustka nie ma z tym żadnych problemów, bo jak było
>> pusto, tak jest pusto w łonie wiecznie dziewicy :o)
>
> Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
> Sie zapadajo.
> Robio luke.

Luke w czym konkretnie ? :o/

> Pustka się rozciąga i zapełnia luke.
> Ale zgodnie z IPLajkonixa "jak to się nadusi, to tam popuści", pustka się
> rozciąga i powstają w niej dziury. Tak się mówi jak jest. Wszystko.

Czyli Twoim zdaniem przestrzeń sie rozciąga jak guma ?
Ale co właściwie sie rozciąga w pustce ? :o/
A czy jak CZDZ rosła, to się kurczyła ?


>>>>> To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w
> tej
>>>>> przestrzeni robio?
>>>> A brałeś kiedy kąpiel we wannie ze swoją starą ? :o/
>>> Tak. Ale bez wody. Bo się cała woda wycisła jak stara wlazła.
>> I jaki z tego wniosek ?
>>
> Wniosek taki że potwierdza się PArchimedowa "Wypór=Napór".
> Lub w wersji popularno-naukowej "Ciało zanurzone w cieczy traci na wadze,
> człowiek zanurzony w goovnie traci na odwadze".

Dobre..., tzn. tfu, celne chciałem powiedzieć.
To ile Twoja stara waży ? :o/


>>>>> A tak na marginesie...
>>>>> To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
>>>>> Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.
>>>> A to jakie były mieszcz, czysto 100% aryjskie ? :o/
>>> Może i nie. Ale zawsze większa przyjemność.
>>
>> No nie wiem..., ostatnio przeczytałem, że mit Masady
>> był bardzo mocno naciagany, i nie obrońcy Izraela i żydowskiej
>> wiary tam sie ukrywali, ale pospolite rzezimieszki,
>> które nie z Rzymianami walczyły swoimi mieczami,
>> lecz z okoliczną ludnością, a njchętniej z kobietami
>> i dziećmi :o/ dasz wiarę ?
>>
> Ale czy to aby pewne?

Żydowskie profesory to wybadały i se tera robią
jaja z ichnich religiantów oraz patryjotów :o)


>>>> Kuna, może na początek sie napić, co ? :o)
>>>> Tylko dzisia niedziela, cza chyba poczekać
>>>> do święta :o(
>>>
>>> Cza dzisiaj. Na lastriku będziesz rozlewał?
>>
>>
>> A co, na stypach Ty nigdy nie bywał ? :o)
>
> No tak, ale zeby zaraz polewać, to jubilat musiał z zejściem w swięto
> wcelować.

Tak czy owak można sie naoić, tak ? :o)

--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 10:09:19 +0100, ksRobak napisał(a):

> "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>

>> Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
>> Sie zapadajo.
>> Robio luke.
>> Pustka się rozciąga i zapełnia luke.
>> Ale zgodnie z IPLajkonixa "jak to się nadusi, to tam popuści", pustka się
>> rozciąga i powstają w niej dziury. Tak się mówi jak jest. Wszystko.
>
> Sprawa jest jeszcze prostsza.
> Punktowi fizycznemu przyciąganemu

czemu czemu ? :o/


>przez inną masę dokładnie wisi,
> czy masa z którą tworzy wspólnie siłę przyciągającą jest rzadsza,
> gęstsza czy zniknięta w Czarnodziurowych odmętach w głąb poza horyzont
> osobliwości. W objętości nie ma dziur wokół masy w których nie byłoby
> grawitacji. Bajka o dziurawych rozciągniętych pustkach opowiada
> o granicach idiotyzmu oraz głupoty.
>
> ~~~~~~~~~~~~~~~~PRAWO GŁUPOTY~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> Człowiek nie jest w stanie wymyślić idiotyzmu, od którego inny człowiek
> nie mógłby wymyślić większego idiotyzmu.
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> Każdy ma prawo być idiotą i o tym nie wiedzieć - można więc korzystać
> z tego prawa i nie zdawać sobie z tego sprawy. :-(
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
"jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
news:dvnleosrh97g.1b46gy9uuo3j6$.dlg 40tude.net...
> Dnia Sun, 28 Oct 2007 10:09:19 +0100, ksRobak napisał(a):
>> "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>

>>> Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
>>> Sie zapadajo.
>>> Robio luke.
>>> Pustka się rozciąga i zapełnia luke.
>>> Ale zgodnie z IPLajkonixa "jak to się nadusi, to tam popuści", pustka się
>>> rozciąga i powstają w niej dziury. Tak się mówi jak jest. Wszystko.

>> Sprawa jest jeszcze prostsza.
>> Punktowi fizycznemu przyciąganemu
>> przez inną masę dokładnie wisi,
>> czy masa z którą tworzy wspólnie siłę przyciągającą jest rzadsza,
>> gęstsza czy zniknięta w Czarnodziurowych odmętach w głąb poza horyzont
>> osobliwości. W objętości nie ma dziur wokół masy w których nie byłoby
>> grawitacji. Bajka o dziurawych rozciągniętych pustkach opowiada
>> o granicach idiotyzmu oraz głupoty.
>>
>> ~~~~~~~~~~~~~~~~PRAWO GŁUPOTY~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
>> Człowiek nie jest w stanie wymyślić idiotyzmu, od którego inny człowiek
>> nie mógłby wymyślić większego idiotyzmu.
>> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
>> Każdy ma prawo być idiotą i o tym nie wiedzieć - można więc korzystać
>> z tego prawa i nie zdawać sobie z tego sprawy. :-(
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>°<~

> czemu czemu ? :o/
> --
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ )
> vohu.mana ...........................................

Punktowi fizycznemu - nie umie brat-baranek czytać? :)
Edward Robak* z Nowej Huty
Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
~>°<~


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 10:40:31 +0100, ksRobak napisał(a):


>>> Sprawa jest jeszcze prostsza.
>>> Punktowi fizycznemu przyciąganemu

>>> Edward Robak* z Nowej Huty
>>> ~>°<~
>
>> czemu czemu ? :o/

> Punktowi fizycznemu - nie umie brat-baranek czytać? :)
> Edward Robak* z Nowej Huty

A co to takiego konkretnie i czym sie charakteryzuje
owo przyciągane coś ? :o/


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................



A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...


Rejsy morskie


From: "A. Bitter" <wojloboWYTNIJTO wa.onet.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
> --
> <oo>___ ~*         *   - ` '-  
> ( _  )  . _ )
> vohu.mana ....................................................

Raz. Dostajesz dwa odcinki długości 0.5m, koniec zabawy.
Teraz możesz powtórzyć swoje idiotyczne pytanie ile razy można każdy z tych
półmetrów podzelić na połówki.
Ale takie pytania mogą "poważnie" zadawać tylko ludzie, ktorzy mają na szyi
tylko pół głowy (kapuścianej).
To żenujące, na jaki poziom spadło forum "Filozofia".
ab

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia 28 Oct 2007 11:32:26 +0100, A. Bitter napisał(a):

>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>>
>> --
>> <oo>___ ~*         *   - ` '-  
>> ( _  )  . _ )
>> vohu.mana ....................................................
>
> Raz. Dostajesz dwa odcinki długości 0.5m, koniec zabawy.
> Teraz możesz powtórzyć swoje idiotyczne pytanie ile razy można każdy z tych
> półmetrów podzelić na połówki.
> Ale takie pytania mogą "poważnie" zadawać tylko ludzie, ktorzy mają na szyi
> tylko pół głowy (kapuścianej).
> To żenujące, na jaki poziom spadło forum "Filozofia".
> ab

Brat, i dlatego, że tak sie obniżył poziom dyskusji na pl.sci.fil.
musiałeś mi dokopać w jaja, tak ? :o/
Doprawdy, zadziwiająco wysokich lotów
jest Twoja etyka...

Sie nie gniewam, witaj w domu, brat :o)

--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:50:08 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>> Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
> >>>> że z woli Bożej, tak ?
> >>>
> >>> I gdzieśtubrat znalazł interpretację że Dobry Pan Bóg się skurczył do
> > punktu?
> >>
> >> No to skąd sie wziął BB ? :o/
> >>
> > A stąd:
> >
> >> Czyli wcześniej musiał nastąpić wybuch zbolałych
> >> od ściskania w imadle kosmosu jąder, tak ? :o/
>
>
> No to wyszło na moje, pamiętasz,
> jak żeśmy ściskali jądra, a Ty sie zapierałeś,
> że to nie boli i że kosmos nie wybuchnie w końcu płaczem ? :o)

Jak ja cię za to lubię brat...
Za to odwracanie kota fiutem do góry.
Musisz tyle namącić, nazawracać, nawyinaczać, zeby w końcu nie widomo było o
co się rozchodziło i kto był po stronie prawdy a kto po zawietrznej.
Cel osiągnąłeś - zgłupiałem docna.
Najważniejsze że prawda wyszła na jaw:
Jądra wszechswiata czeszczą w ścisku dokrecanego ruchem wirowym imadła i
ostatkiem woli (Bozej) w swym pragnieniu życia, mając w perspektywie
sczeźnięcie w zerowej osobliwości, wywalają w piękny fajerwerk BB, dając
życie mechanice kosmosu, pszeszczeni, materii-energii, admamowi, a na końcu
nam - poronionym poszukiwaczom prawdy.
Przyklepujesz?

>
>
>
> >>>> Czyli co, mam podgrzać ten spirytus 99% w czajniku ? :o/
> >>>>
> >>> Pomysł niezły. Woda odparuje i nie musisz paluchów do wrzątku wsadzać.
> >>
> >> Jak to ?
> >> A po co miałbym wkłądać paluchy do wrzątku ? :o/
> >
> > Żeby ostatnio cząsteczkę wody wyjąć.
>
> A co, sama nie wyparujE ?

No wyparuje! Dlatego uznałem podgrzewanie za genialny pomysł.

> nO TO MOŻE JESZCZE DORZUCIĆ coś DO PIECA ? :O)
>
Cuś mi ostatnio nie służy. Starość, cyco?

>
>
> >>> Natchłeś miebrat:
> >>> Jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
> >>> dwa lub więcj niemierzalnych krasnali,
> >>> to takim razie przerzynanie i ruch polegają na tym,
> >>> że żeby przerżnąć trzeba wykonywać ruchy. Piękne.
> >>
> >> Kuna, coś w tym jest, ale musze te myśl
> >> jeszcze postudiować, to Ci jutro odpowiem.
>
> Coś w tym kuna jest, ale nie wiem co :o(

Też się długo i bezskutecznie zastanawiałem zanim to napisałem.

>
>
> >>>> A o Trójcy nauczał ? :o/
> >>>> Sam widziszbrat.
> >>>
> >>> Nie wchodzę w tę dyskusję, bo się samozaprzeczyłeśbrat.
> >>> Dotychczas twierdziłeś, ze Jezus nie wspominał o Trójcy.
> >>
> >> Podobnie jak o brakpunktach nic nie mówił, tak ?
> >>
> > Powiedział otwarcie i szczerze "Królestwo moje nie jest z tego swiata".
> > Czy nie prościej byłoby z podobną otwartoscią przyznać "Brakpunkty nie
> > należą do reala"?
>
> Ok., to na czym polega ruch ? :o/
>
Proste. Na zmianie współrzędnych przestrzennych.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
ksRobak <robakks gazeta.pl> napisał(a):

> "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
> news:dvnleosrh97g.1b46gy9uuo3j6$.dlg 40tude.net...
> > Dnia Sun, 28 Oct 2007 10:09:19 +0100, ksRobak napisał(a):
> >> "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
>
> >>> Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
> >>> Sie zapadajo.
> >>> Robio luke.
> >>> Pustka się rozciąga i zapełnia luke.
> >>> Ale zgodnie z IPLajkonixa "jak to się nadusi, to tam popuści", pustka
się
> >>> rozciąga i powstają w niej dziury. Tak się mówi jak jest. Wszystko.
>
> >> Sprawa jest jeszcze prostsza.
> >> Punktowi fizycznemu przyciąganemu
> >> przez inną masę dokładnie wisi,
> >> czy masa z którą tworzy wspólnie siłę przyciągającą jest rzadsza,
> >> gęstsza czy zniknięta w Czarnodziurowych odmętach w głąb poza horyzont
> >> osobliwości. W objętości nie ma dziur wokół masy w których nie byłoby
> >> grawitacji. Bajka o dziurawych rozciągniętych pustkach opowiada
> >> o granicach idiotyzmu oraz głupoty.
> >>
> >> ~~~~~~~~~~~~~~~~PRAWO GŁUPOTY~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> >> Człowiek nie jest w stanie wymyślić idiotyzmu, od którego inny człowiek
> >> nie mógłby wymyślić większego idiotyzmu.
> >> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> >> Każdy ma prawo być idiotą i o tym nie wiedzieć - można więc korzystać
> >> z tego prawa i nie zdawać sobie z tego sprawy. :-(
> >> Edward Robak* z Nowej Huty
> >> ~>°<~
>
> > czemu czemu ? :o/
> > --
> > <oo>___ ~* * - ` '-
> > ( _ ) . _ )
> > vohu.mana ...........................................
>
> Punktowi fizycznemu - nie umie brat-baranek czytać? :)

BratJuda się nie pyta czemu (punktowi) tylko czemu (przyciąganemu).
Nie umiesz Dobrodziej czytać?



> Edward Robak* z Nowej Huty
> Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
> ~>°<~
>
Lajkonix

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:44:13 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>>> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
> >>>>>
> >>>>> Czecie Prawo Judy.
> >>>>
> >>>>
> >>>> Kuna, jak to szybko leci, ja nie znam nawet drugieho... :o/
> >>>> Mógłbyś zacytowaćbrat JPII, co ?
> >>>
> >>> No jak to? Drugie zostawiłem Tobiebrat na wymyślenie.
> >>
> >> Kuna, ja sie, brat cofłem...
> >> do jeszcze mniej skomplikowanego:
> >> wszystko # nic...
> >> jak tak dalej pójdzie, ogranicze sie do jednego znaku
> >> klawiaturowego :o(
> >
> >
>
> Kuna, to już chyba koniec... możliwości :o/
>
>
> >>> No to masz przechlapane.
> >>> Zapaść gwiazdy spowoduje ubytek przestrzeni i wpadasz w dziurę.
>
> >> Popierwsze cza by się upewnić, co do tych zapaści
> >> i na czym właściwie polegajo, a po drugie
> >> jak Ci to już setki i tysiące razy tłomaczyłem,
> >> pustka nie ma z tym żadnych problemów, bo jak było
> >> pusto, tak jest pusto w łonie wiecznie dziewicy :o)
> >
> > Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
> > Sie zapadajo.
> > Robio luke.
>
> Luke w czym konkretnie ? :o/

A w czym konkretnie so?


>
> > Pustka się rozciąga i zapełnia luke.
> > Ale zgodnie z IPLajkonixa "jak to się nadusi, to tam popuści", pustka
się
> > rozciąga i powstają w niej dziury. Tak się mówi jak jest. Wszystko.
>
> Czyli Twoim zdaniem przestrzeń sie rozciąga jak guma ?
> Ale co właściwie sie rozciąga w pustce ? :o/

A ja wiem? Czy przestrzenna pustka to moje nieślubne dziecko, czy twoje?
Jak ci nie dziurawi, to się rozciąga, nie?

> A czy jak CZDZ rosła, to się kurczyła ?

Horyzont CD może rosnąć, ale jej jadro się kurczy w imadle grawitacji
własnej. Czyli rośnie malejąc. He..., kuna, dobre...


>
>
> >>>>> To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w
> > tej
> >>>>> przestrzeni robio?
> >>>> A brałeś kiedy kąpiel we wannie ze swoją starą ? :o/
> >>> Tak. Ale bez wody. Bo się cała woda wycisła jak stara wlazła.
> >> I jaki z tego wniosek ?
> >>
> > Wniosek taki że potwierdza się PArchimedowa "Wypór=Napór".
> > Lub w wersji popularno-naukowej "Ciało zanurzone w cieczy traci na
wadze,
> > człowiek zanurzony w goovnie traci na odwadze".
>
> Dobre..., tzn. tfu, celne chciałem powiedzieć.
> To ile Twoja stara waży ? :o/

Dużo. Ale nie ważyłem, trudno podejść, bo ma duży horyzont zderzeń.


>
>
> >>>>> A tak na marginesie...
> >>>>> To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
> >>>>> Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.
> >>>> A to jakie były mieszcz, czysto 100% aryjskie ? :o/
> >>> Może i nie. Ale zawsze większa przyjemność.
> >>
> >> No nie wiem..., ostatnio przeczytałem, że mit Masady
> >> był bardzo mocno naciagany, i nie obrońcy Izraela i żydowskiej
> >> wiary tam sie ukrywali, ale pospolite rzezimieszki,
> >> które nie z Rzymianami walczyły swoimi mieczami,
> >> lecz z okoliczną ludnością, a njchętniej z kobietami
> >> i dziećmi :o/ dasz wiarę ?
> >>
> > Ale czy to aby pewne?
>
> Żydowskie profesory to wybadały i se tera robią
> jaja z ichnich religiantów oraz patryjotów :o)

No taaaa...., wiedziałem, że niepewne.

>
>
> >>>> Kuna, może na początek sie napić, co ? :o)
> >>>> Tylko dzisia niedziela, cza chyba poczekać
> >>>> do święta :o(
> >>>
> >>> Cza dzisiaj. Na lastriku będziesz rozlewał?
> >>
> >>
> >> A co, na stypach Ty nigdy nie bywał ? :o)
> >
> > No tak, ale zeby zaraz polewać, to jubilat musiał z zejściem w swięto
> > wcelować.
>
> Tak czy owak można sie naoić, tak ? :o)
>
Nawet trzeba.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "spit" <spitek1 NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?

Użytkownik "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fg0gbn$j92$1 inews.gazeta.pl...
> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>
>> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:30:19 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>
>> >>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>>
>>
>> >>>>>>>>> Ale 1m czego? I czym?
>> >>>>>>>>> Bo jeśli mamy rżnąć las, to chyba mamy to już za sobo?
>> >>>>>>>> Brat, chodzi o to, czy ten sam 1m moge dzielić
>> >>>>>>>> na połowę więcej niż 1 raz, kumasz sprawę ?
>> >>>>>>> Robię co mogę zeby zakumać, ale mam trudnosci.
>> >>>>>>> No biorę metrowego bala leśnego.
>> >>>>>>> Rżnę go na pół. Przerżnałem raz.
>> >>>>>>> I masz wątpliwości czy połówki dają się przerżnąć?
>> >>>>>>
>> >>>>>> Nie, ale czy drugi raz mogę przerżnąć tego,
>> >>>>>> uwaga ! merowego bala :o)
>> >>>>>
>> >>>>> Czyś tybrat na głowę upadł?
>> >>>>> Co ty kompinujesz?
>> >>>>> Litra chcesz dwa razy wypić?
>> >>>>
>> >>>> :o)
>> >>>> Czyli sie nie da ?
>> >>>
>> >>> Jak chcesz, to mozemy spróbować, ja biere pierwszy liter.
>> >>
>> >> Ale dzielimy na dwa, tak ? :o)
>> >
>> > No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
>>
>> I tera najważniejsza proba !
>> Próbujemy podzielić tego samego litra
>> jeszcze raz na dwa, tak ?
>
> Coś dzisiaj słabo kumam....
> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
>

Wiesz Pan że w tym momencie rozwiązał pan jeden z moich problemów !!! i
uszczegółowił moją teorię?
Materie powinniśmy rozpatrywać jako materie tylko do poziomu atomów,
a co jest głębiej to już nie cząstki nazwane elementarnymi a ODDZIAŁYWANIA
relatywistyczne dylatacji lokalnych z globalnymi.
Boję się jednak ogłosić to ludziom bo podważy to pracę setki naukowców,a
może raczej ich rozumienie świata.


Ponieważ nie chcę spłonąć na stosie więc zamilczę.



>>
>>
>>
>> >>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>> >>> No to co chcesz przepoławiać?
>> >> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>> >> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>> >
>> > MMoże trafia miedzy punkty?
>>
>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>>
> A nie moze się obślizgnąć?
>
>
>>
>>
>> >>>>>> A co to ten bukfel ?
>> >>>>> Tak u mnie w ekipie mówią na brzeszczot, no to myślałem, ze to
>> >>> ogólnopolskie.
>> >>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
>> >>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
>> >>
>> >> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
>> >>
>> > Bezwymiarowego punktu?
>> > Może ten laser trafia miedzy?
>>
>> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
>> choć bezwymiarowe, tak ?
>
> No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
> Poddaję się.
> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
> Na to mi wychodzi.
> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
> Cycki krasnalutka też.
>
> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
>
>>
>
>
> --
> Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
> http://www.gazeta.pl/usenet/



From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
spit <spitek1 NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):

>
> Użytkownik "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:fg0gbn$j92$1 inews.gazeta.pl...
> > jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> >
> >> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:30:19 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
> >>
> >> >>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
> >>
> >>
> >> >>>>>>>>> Ale 1m czego? I czym?
> >> >>>>>>>>> Bo jeśli mamy rżnąć las, to chyba mamy to już za sobo?
> >> >>>>>>>> Brat, chodzi o to, czy ten sam 1m moge dzielić
> >> >>>>>>>> na połowę więcej niż 1 raz, kumasz sprawę ?
> >> >>>>>>> Robię co mogę zeby zakumać, ale mam trudnosci.
> >> >>>>>>> No biorę metrowego bala leśnego.
> >> >>>>>>> Rżnę go na pół. Przerżnałem raz.
> >> >>>>>>> I masz wątpliwości czy połówki dają się przerżnąć?
> >> >>>>>>
> >> >>>>>> Nie, ale czy drugi raz mogę przerżnąć tego,
> >> >>>>>> uwaga ! merowego bala :o)
> >> >>>>>
> >> >>>>> Czyś tybrat na głowę upadł?
> >> >>>>> Co ty kompinujesz?
> >> >>>>> Litra chcesz dwa razy wypić?
> >> >>>>
> >> >>>> :o)
> >> >>>> Czyli sie nie da ?
> >> >>>
> >> >>> Jak chcesz, to mozemy spróbować, ja biere pierwszy liter.
> >> >>
> >> >> Ale dzielimy na dwa, tak ? :o)
> >> >
> >> > No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
> >>
> >> I tera najważniejsza proba !
> >> Próbujemy podzielić tego samego litra
> >> jeszcze raz na dwa, tak ?
> >
> > Coś dzisiaj słabo kumam....
> > Jeszcze raz pustego bedziem pić?
> >
>
> Wiesz Pan że w tym momencie rozwiązał pan jeden z moich problemów !!! i
> uszczegółowił moją teorię?

A konkretnie, to jak ta teoria wyglada?

> Materie powinniśmy rozpatrywać jako materie tylko do poziomu atomów,
> a co jest głębiej to już nie cząstki nazwane elementarnymi a ODDZIAŁYWANIA
> relatywistyczne dylatacji lokalnych z globalnymi.

To skwarkow już ma nie być?

> Boję się jednak ogłosić to ludziom bo podważy to pracę setki naukowców,a
> może raczej ich rozumienie świata.

Oni też podważyli wcześniejsze, tak?

>
>
> Ponieważ nie chcę spłonąć na stosie więc zamilczę.
>
A niedouczonych nauczyć, brat? Na śmietnik?


Lajkonix


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: NIC - EUREKA !

Użytkownik "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl> napisał w wiadomości news:arjd0978wlrm.1vz6m0dg9w4z7.dlg 40tude.net...
> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:58:06 +0100, ksRobak napisał(a):


>>>> PSS. Użyłem Pana jako królika doświadczalnego.

>>> A TO WIELKIE DZIĘKSBRAT :O(
>>> Szkoda tylko, że bez pytania o zgodę,
>>> ale niech tam, nie umniejszajmy przez takie szczegóły
>>> Twoich, brat, osiągnięć naukowych.
>>>
>>>
>>> Pewien garncarz (Chnum), który mieszkał w Egipcie
>>> na wyspie EL'efantynie, narobił kiedyś garnków z gliny,
>>> które mu się potłukły, ale jakiś Żyd (Żydzi ?) poskładał
>>> ze skorupek człowieka i dał mu prawo moralne do serca
>>> zapożyczone po całym świecie, tj. dech życia...
>>>
>>> A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...

>> Mamy więc (jak widzę) taką konstrukcję:
>> "jednym drzewie z dwóch oprócz wiedzy"
>> Drzewo wiedzy jest abstrakcją i rośnie w mózgach maUp,
>> pojedynczo i indywidualnie od urodzenia do śmierci.

> moim zdaniem drzewo wiedzy jest drzewem Lucyphera,
> czyli dającego światło :o) a konkretnie drzewem
> prof. mechaniki kosmosu, a jeszcze ściślej rzecz
> ujmując ewolucji materii-energii i jej atomów
> oraz żyjątek.

Acha - więc pańskim zdaniem Bóg stworzył mięsko o nazwie mózg
a Lucypfer zasiał w nim samoświadomą autokontrolę o nazwie "acha".
Wniosek z tego, że bez Lucyfera ludzie byliby zwierzątkami
bo nie umieliby odróżniać dobra od zła.
"chwalmy Pana"

>> To drugie drzewo jest równie ciekawe: drzewo materii-energii.
>> "wszystkie maupy są rodzonymi synami dobrego Ojca"
>> Pniem, gałęziami i liśmi tego drzewa są grekoatomy
>> a więc wszystkie żywe maupy składają się z grekoatomów
>> i wywodzą się ze wspólnego pnia. Pan wierzysz, że maUpa,
>> która wyrosła z pnia - przestaje być częścią drzewa
>> które ją urodziło. Bóg-pień i liść-nie_pień.
>> Pańska religia głosi, że maUpy nie mogą mieć Boga w Sercu
>> bowiem dziecko nie jest Ojcem, który je urodził z macicy słów.


> Brat, odwróciłeś kotka do góry fiutkiem, to właśnie
> jest drzewo braterskiego życia, czyli w sumie drzewo
> wspólnego, dobrego Ojca.

Jeśli dzieci, których urodził Dobry Ojciec nie są przedłużeniem Ojca
lecz odrębnymi istotami, to Dobry Bóg Ojciec nie jest nieskończony
bo nie sięga tam, gdzie GO nie ma. :-)

>> . . .
>> "wszystko = nic tak jak brat AW ?" <= oszołomski bełkot bez sensu.
>> . . .
>> Napisz mi Pan panie JUDA :
>> są dwa obozy - obóz Panów, a więc samoświadomych, samostanowiących
>> podmiotów i obóz braci, czyli bezwolnych baranków pasionych na sznureczku
>> przez swoich pasterzy.
>> Czy bracia baranki umieją odpowiadać z sensem na jakiekolwiek pytania,
>> czy wystarcza im mnożenie pytań bez potrzeby - w nieskończoność
>> zgodnie z zasadą baranków:
>> "lepsze milion głupich pytań niż jedna mądra odpowiedź, bo:
>> nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go."
>> Tak?
>> Edward Robak* z Nowej Huty
>> ~>°<~

> Już kiedyś gdzieś to słyszałem, takie gadanie, że jest rasa Panów
> i rasa roboli, tylko dokładnie nie pamiętam gdzie i z czyich ust,
> ale to chyba był jakiś komunista, który po aksamitnej rewolucji
> pokazał swoją prawdziwą twarz :o(
> --
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ )
> vohu.mana ...........................................

A więc potwierdzasz Pan, że dla braci-baranków
"lepsze milion głupich pytań niż jedna mądra odpowiedź, bo:
nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go."
Tak?
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
"Nie twórz bytów bez potrzeby." - William Ockham (1285-1349)


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
"lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl> napisało:
> ksRobak <robakks gazeta.pl> napisał(a):
>> "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
>> news:dvnleosrh97g.1b46gy9uuo3j6$.dlg 40tude.net...
>>> Dnia Sun, 28 Oct 2007 10:09:19 +0100, ksRobak napisał(a):
>>>> "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>

> > >>> Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
> > >>> Sie zapadajo.
> > >>> Robio luke.
> > >>> Pustka się rozciąga i zapełnia luke.
> > >>> Ale zgodnie z IPLajkonixa "jak to się nadusi, to tam popuści", pustka
> się
> > >>> rozciąga i powstają w niej dziury. Tak się mówi jak jest. Wszystko.
> >
> > >> Sprawa jest jeszcze prostsza.
> > >> Punktowi fizycznemu przyciąganemu
> > >> przez inną masę dokładnie wisi,
> > >> czy masa z którą tworzy wspólnie siłę przyciągającą jest rzadsza,
> > >> gęstsza czy zniknięta w Czarnodziurowych odmętach w głąb poza horyzont
> > >> osobliwości. W objętości nie ma dziur wokół masy w których nie byłoby
> > >> grawitacji. Bajka o dziurawych rozciągniętych pustkach opowiada
> > >> o granicach idiotyzmu oraz głupoty.
> > >>
> > >> ~~~~~~~~~~~~~~~~PRAWO GŁUPOTY~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> > >> Człowiek nie jest w stanie wymyślić idiotyzmu, od którego inny człowiek
> > >> nie mógłby wymyślić większego idiotyzmu.
> > >> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> > >> Każdy ma prawo być idiotą i o tym nie wiedzieć - można więc korzystać
> > >> z tego prawa i nie zdawać sobie z tego sprawy. :-(
> > >> Edward Robak* z Nowej Huty
> > >> ~>°<~
> >
> > > czemu czemu ? :o/
> > > --
> > > <oo>___ ~* * - ` '-
> > > ( _ ) . _ )
> > > vohu.mana ...........................................
> >
> > Punktowi fizycznemu - nie umie brat-baranek czytać? :)
> > Edward Robak* z Nowej Huty
> > Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
> > ~>°<~

> BratJuda się nie pyta czemu (punktowi) tylko czemu (przyciąganemu).
> Nie umiesz Dobrodziej czytać?
>
> Lajkonix

Zakłada Dobrodziej, że brat-baranek sam nie wie o co pyta?
A jeśli założenie Dobrodzieja jest fałszywe - to co? :o)
Edward Robak* z Nowej Huty
Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
~>°<~


Rejestracja domen


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?

"lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl> napisało:
> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:44:13 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

>> Luke w czym konkretnie ? :o/

> A w czym konkretnie so?

Dziury są w mózgu.
Luka = dziura
Wniosek: Luke so w glowce-makufce.
c.b.d.o.

>> Ale co właściwie sie rozciąga w pustce ? :o/

> A ja wiem?

Ja wiem, ale nie powiem. :-)
W pustce rozciąga się martwa cisza i smuga cienia.

>> A czy jak CZDZ rosła, to się kurczyła ?

> Horyzont CD może rosnąć, ale jej jadro się kurczy w imadle grawitacji
> własnej. Czyli rośnie malejąc. He..., kuna, dobre...

Jest za a nawet przeciw. Dobre... <wróć> celne chciałem powiedzieć.

>> Dobre..., tzn. tfu, celne chciałem powiedzieć.

Co Pan powtarzasz jak maUpa? :p

>> Żydowskie profesory to wybadały i se tera robią
>> jaja z ichnich religiantów oraz patryjotów :o)

> No taaaa...., wiedziałem, że niepewne.

JA też. :)

>> Tak czy owak można sie naoić, tak ? :o)

> Nawet trzeba.

Naoić i naać. Mus to mus.
.. . .
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
"Nie twórz bytów bez potrzeby." - William Ockham (1285-1349)


From: "Kowdlar" <elubed interia.pl>
Subject: Egzystencjonalizm
Ból życia dzisiaj, czy jeszcze w epoce operacji plastycznych, aparatów na
zęby, stomatologii, i wszystkich diet, poczynając od Diamonda po dietę
optymalną Kwaśniewskiego, można mowić o bólu nie tyle ciała lecz duszy? Czy
można jeszcze dzisiaj, kiedy medycyna i higiena są na tak wysokim poziomie?
A może właśnie dzisiaj ten ból jest jeszcze bardziej dotkliwy, bo jak długo
można utrzymywać tych wszystkich stomatologów, dietetyków, chirurgów
plastycznych, przecież potem jest straszliwa starość i doszczętne zepsucie
tych maszyn -naszych ciał. A samotność, która w końcu nas kiedyś dopadnie, a
wojny, które jeszcze mogą kiedyś wrócić, i śmierć, ten zapach świeżych
oheblowanych desek trumny. To ból , to ból i łzy. Żyjemy sobie pod kloszem
naszych rodzin, lecz i nas to dotyka, ktoś powie, to nie są problemy. Tak?
dlaczego średniowiecze, ten ciemny wiek miał aż tak wielką odrazę do tego,
co związane było z naszym ciałem? Nie łudźmy się, jesteśmy nadal, i zawsze
będziemy, więźniami naszych ciał. Piszę to w kontekście egzystencjonalizmu,
który to kierunek ogłosił bezsens ludzkiej egzystencji, własnie ze względu
między innymi na to, co przytoczyłem. Wiek telewizji rozpędził te
egzystencjonalne rozterki, ale czy do końca. Każda dziewczyna chce być
modelką,każdy mężczyzna chce być sprawny niczym sam Pudzianowski. I nawet
my, inteligeci, też wolimy mieć raczej zdrową trzustkę albo wątrobę. To
jesień i obietnica zimy, ten okres , gdy przyroda umiera, sprawiły, że
dopadły mnie tak egzystencjonalne myśli.
Kowdlar



From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
"jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
news:34zuoshhsreq.1a7gff5f3hb46.dlg 40tude.net...
> Dnia Sun, 28 Oct 2007 10:40:31 +0100, ksRobak napisał(a):

>>>> Sprawa jest jeszcze prostsza.
>>>> Punktowi fizycznemu przyciąganemu

>>>> Edward Robak* z Nowej Huty
>>>> ~>°<~

>>> czemu czemu ? :o/

>> Punktowi fizycznemu - nie umie brat-baranek czytać? :)
>> Edward Robak* z Nowej Huty

> A co to takiego konkretnie i czym sie charakteryzuje
> owo przyciągane coś ? :o/
> --
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ )
> vohu.mana ...........................................
>
>
>
> A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...

Owo przyciągane coś o nazwie PUNKT fizyczny charakteryzuje się tym że
ma w nazwie przymiotnik "fizyczny". Punkty inne niż fizyczne nie nazywają
się fizyczne, tylko inaczej np. punkt sprzedaży, punkt urojony, punkt skupienia
uwagi, punkt krwiodastwa, punkt przewagi itd.
Każdy z tych punktów ma swoje cechy z tym, że punkt fizyczny ma cechy fizyczne.
Dla przykładu punkt fizyczny o nazwie Księżyc ma taką cechę, że przyciąga się
z punktem fizycznym o nazwie Ziemia.
Księżycowi jest obojętne, czy Ziemia jest gęściejsza, rzadsza czy zniknięta
w Czarnodziurowych odmętach w głąb poza horyzont osobliwości.
To praktycznie bez znaczenia. Liczy się masa obiektów i odległość pomiędzy
punktami o nazwie środki ciężkości brył.
Księżyc zupełnie by nie odczuł, gdyby Ziemia przekształciła się
w Straszliwie Straszną Czarną dziurę i zapadła do tzw. prawie-punktu
pod kurtynę-TABU o Straszliwie Tajemniczej nazwie osobliwość.
Dalej by sobie latał po tej swojej wokółziemskiej orbicie a jedyną istotną
różnicą byłoby, że Twardowski nie widziałby na nieboskłonie wokół czego
się kręci. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
"Nie twórz bytów bez potrzeby." - William Ockham (1285-1349)


From: "spit" <spitek1 NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: Egzystencjonalizm

Użytkownik "Kowdlar" <elubed interia.pl> napisał w wiadomości
news:fg24pq$kah$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Ból życia dzisiaj, czy jeszcze w epoce operacji plastycznych, aparatów na
> zęby, stomatologii, i wszystkich diet, poczynając od Diamonda po dietę
> optymalną Kwaśniewskiego, można mowić o bólu nie tyle ciała lecz duszy?
> Czy można jeszcze dzisiaj, kiedy medycyna i higiena są na tak wysokim
> poziomie? A może właśnie dzisiaj ten ból jest jeszcze bardziej dotkliwy,
> bo jak długo można utrzymywać tych wszystkich stomatologów, dietetyków,
> chirurgów plastycznych, przecież potem jest straszliwa starość i
> doszczętne zepsucie tych maszyn -naszych ciał. A samotność, która w końcu
> nas kiedyś dopadnie, a wojny, które jeszcze mogą kiedyś wrócić, i śmierć,
> ten zapach świeżych oheblowanych desek trumny. To ból , to ból i łzy.
> Żyjemy sobie pod kloszem naszych rodzin, lecz i nas to dotyka, ktoś powie,
> to nie są problemy. Tak? dlaczego średniowiecze, ten ciemny wiek miał aż
> tak wielką odrazę do tego, co związane było z naszym ciałem? Nie łudźmy
> się, jesteśmy nadal, i zawsze będziemy, więźniami naszych ciał. Piszę to w
> kontekście egzystencjonalizmu, który to kierunek ogłosił bezsens ludzkiej
> egzystencji, własnie ze względu między innymi na to, co przytoczyłem. Wiek
> telewizji rozpędził te egzystencjonalne rozterki, ale czy do końca. Każda
> dziewczyna chce być modelką,każdy mężczyzna chce być sprawny niczym sam
> Pudzianowski. I nawet my, inteligeci, też wolimy mieć raczej zdrową
> trzustkę albo wątrobę. To jesień i obietnica zimy, ten okres , gdy
> przyroda umiera, sprawiły, że dopadły mnie tak egzystencjonalne myśli.
> Kowdlar
>

Życie można uznać za bezsensowne tylko wtedy jeżeli uznamy że żyjemy tylko
dla siebie.

Jeśli założymy że żyjemy dla ludzi nawet dla tych jeszcze nienarodzonych,
aby przekazać im to co dostaliśmy od naszych przodków uzupełnione o nasze
doświadczenia i zdobycze
wtedy nasze życie ma sens.

To taka rekurencja ,która może nas do czegoś doprowadzi ,a przynajmniej nie
wypada jej z powodu chwilowego
zwątpienia przerywać,bo ludzkość przez twoją nagłą śmierć może coś stracić.

To tak z wyborami na głosowanie trzeba iść nawet na wózku inwalidzkim,bo
inaczej wypadasz z łańcucha jako ogniwo ( społeczność->człowiek),
a więc nie powinieneś nosić jego miana.



From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 11:11:40 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>>>>> Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
>>>>>> że z woli Bożej, tak ?



>>>> Czyli wcześniej musiał nastąpić wybuch zbolałych
>>>> od ściskania w imadle kosmosu jąder, tak ? :o/
>> No to wyszło na moje, pamiętasz,
>> jak żeśmy ściskali jądra, a Ty sie zapierałeś,
>> że to nie boli i że kosmos nie wybuchnie w końcu płaczem ? :o)
>
> Jak ja cię za to lubię brat...
> Za to odwracanie kota fiutem do góry.
> Musisz tyle namącić, nazawracać, nawyinaczać, zeby w końcu nie widomo było o
> co się rozchodziło i kto był po stronie prawdy a kto po zawietrznej.
> Cel osiągnąłeś - zgłupiałem docna.
> Najważniejsze że prawda wyszła na jaw:
> Jądra wszechswiata czeszczą w ścisku dokrecanego ruchem wirowym imadła i
> ostatkiem woli (Bozej) w swym pragnieniu życia, mając w perspektywie
> sczeźnięcie w zerowej osobliwości, wywalają w piękny fajerwerk BB, dając
> życie mechanice kosmosu, pszeszczeni, materii-energii, admamowi, a na końcu
> nam - poronionym poszukiwaczom prawdy.
> Przyklepujesz?

Niestety, brat, ale nie przyklepuje,
albowiem przeszczeń jest wieczna i nieściśliwa,
a materia-energia niekoniecznie jeden BB powoduje.



>>>> Podobnie jak o brakpunktach nic nie mówił, tak ?
>>>>
>>> Powiedział otwarcie i szczerze "Królestwo moje nie jest z tego swiata".
>>> Czy nie prościej byłoby z podobną otwartoscią przyznać "Brakpunkty nie
>>> należą do reala"?
>>
>> Ok., to na czym polega ruch ? :o/
>>
> Proste. Na zmianie współrzędnych przestrzennych.

A jak to sie odbywa realnie ?

--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "Kowdlar" <elubed interia.pl>
Subject: Re: Egzystencjonalizm

Użytkownik "spit" <spitek1 NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fg25v3$cs9$1 inews.gazeta.pl...
>
>
>
> Życie można uznać za bezsensowne tylko wtedy jeżeli uznamy że żyjemy tylko
> dla siebie.
>
> Jeśli założymy że żyjemy dla ludzi nawet dla tych jeszcze nienarodzonych,
> aby przekazać im to co dostaliśmy od naszych przodków uzupełnione o nasze
> doświadczenia i zdobycze
> wtedy nasze życie ma sens.
>
> To taka rekurencja ,która może nas do czegoś doprowadzi ,a przynajmniej
> nie wypada jej z powodu chwilowego
> zwątpienia przerywać,bo ludzkość przez twoją nagłą śmierć może coś
> stracić.
>
> To tak z wyborami na głosowanie trzeba iść nawet na wózku inwalidzkim,bo
> inaczej wypadasz z łańcucha jako ogniwo ( społeczność->człowiek),
> a więc nie powinieneś nosić jego miana.


Z tego , co piszesz, wynika, że daleki jesteś od egzystencjonalizmu. Ja też
uważam, że ważne jest to, co pozostawimy naszym dzieciom, przyjaciołom, może
światu, i sam tu, na grupie, jeśli mogę nieskromnie to powiedzieć,
przedstawiłem onegdaj moją wizję sensu istnienia człowieka, która sprowadza
się mniej więcej do tego, co i ty piszesz. Tak nasze życie ma sens, co nie
zmienia faktu, że w sytuacjach skrajnych, w sytuacjach traumatycznych
jesteśmy zupełnie sami, sami z naszym ciałem, sami z naszymi emocjami, sami
z naszymi myślami, sami z naszym duchem. A Sartre i Camus, wyciągnęli z tego
wnioski pesymistyczne.
K.



From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Egzystencjonalizm

"Kowdlar" <elubed interia.pl>
news:fg24pq$kah$1 atlantis.news.tpi.pl...

> Ból życia dzisiaj, czy jeszcze w epoce operacji plastycznych, aparatów na
> zęby, stomatologii, i wszystkich diet, poczynając od Diamonda po dietę
> optymalną Kwaśniewskiego, można mowić o bólu nie tyle ciała lecz duszy? Czy
> można jeszcze dzisiaj, kiedy medycyna i higiena są na tak wysokim poziomie?
> A może właśnie dzisiaj ten ból jest jeszcze bardziej dotkliwy, bo jak długo
> można utrzymywać tych wszystkich stomatologów, dietetyków, chirurgów
> plastycznych, przecież potem jest straszliwa starość i doszczętne zepsucie
> tych maszyn -naszych ciał. A samotność, która w końcu nas kiedyś dopadnie, a
> wojny, które jeszcze mogą kiedyś wrócić, i śmierć, ten zapach świeżych
> oheblowanych desek trumny. To ból , to ból i łzy. Żyjemy sobie pod kloszem
> naszych rodzin, lecz i nas to dotyka, ktoś powie, to nie są problemy. Tak?
> dlaczego średniowiecze, ten ciemny wiek miał aż tak wielką odrazę do tego,
> co związane było z naszym ciałem? Nie łudźmy się, jesteśmy nadal, i zawsze
> będziemy, więźniami naszych ciał. Piszę to w kontekście egzystencjonalizmu,
> który to kierunek ogłosił bezsens ludzkiej egzystencji, własnie ze względu
> między innymi na to, co przytoczyłem. Wiek telewizji rozpędził te
> egzystencjonalne rozterki, ale czy do końca. Każda dziewczyna chce być
> modelką,każdy mężczyzna chce być sprawny niczym sam Pudzianowski. I nawet
> my, inteligeci, też wolimy mieć raczej zdrową trzustkę albo wątrobę. To
> jesień i obietnica zimy, ten okres , gdy przyroda umiera, sprawiły, że
> dopadły mnie tak egzystencjonalne myśli.
> Kowdlar

Ból życia a ściślej w moim języku 'trauma egzystencjalna' to przypadłość,
z którą człowiek żyje i nawet nie zdaje sobie sprawy, że w niej żyje
i z nią żyje, gdy codzienność w swej monotonii zawęża horyzonty
a pośpiech gubi szczegóły, dopiero...
dopiero?
dopiero w sytuacjach niecodziennych, gdy człowiek na chwilę stanie
w swym pędzie i w chwili zadumy postrzeże jakim jest pyłkiem
wobec OGROMU, gdy poczuje na tę chwilę jedność ze światem
który go otacza - to uświadamia sobie ten ból, który tak naprawdę
nie jest bólem lecz pokorą o wymowie:
Świat jest taki wielki i piękny a JA nieskończenie mały, nic nie znaczący
proch zniknę i nie zostanie po mnie żaden ślad, poza łaskawym spojrzeniem
świata, który na mnie patrzył, ale w tym momencie jesteśmy równi:
świat patrzy na mnie a JA patrzę na świat:
jedność i rozłączność
Tak.
PS. Każdy to może czuć inaczej. ;D
Edward Robak* z Nowej Huty
Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
~>°<~


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 15:22:05 +0100, ksRobak napisał(a):


>>>>> Sprawa jest jeszcze prostsza.
>>>>> Punktowi fizycznemu przyciąganemu
>
>>>>> Edward Robak* z Nowej Huty
>>>>> ~>°<~
>
>>>> czemu czemu ? :o/
>
>>> Punktowi fizycznemu - nie umie brat-baranek czytać? :)
>>> Edward Robak* z Nowej Huty
>
>> A co to takiego konkretnie i czym sie charakteryzuje
>> owo przyciągane coś ? :o/
>> --
>> <oo>___ ~* * - ` '-
>> ( _ ) . _ )
>> vohu.mana ...........................................
>>
>>
>>
>> A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...
>
> Owo przyciągane coś o nazwie PUNKT fizyczny charakteryzuje się tym że
> ma w nazwie przymiotnik "fizyczny". Punkty inne niż fizyczne nie nazywają
> się fizyczne, tylko inaczej np. punkt sprzedaży, punkt urojony, punkt skupienia
> uwagi, punkt krwiodastwa, punkt przewagi itd.
> Każdy z tych punktów ma swoje cechy z tym, że punkt fizyczny ma cechy fizyczne.
> Dla przykładu punkt fizyczny o nazwie Księżyc ma taką cechę, że przyciąga się
> z punktem fizycznym o nazwie Ziemia.
> Księżycowi jest obojętne, czy Ziemia jest gęściejsza, rzadsza czy zniknięta
> w Czarnodziurowych odmętach w głąb poza horyzont osobliwości.
> To praktycznie bez znaczenia. Liczy się masa obiektów i odległość pomiędzy
> punktami o nazwie środki ciężkości brył.
> Księżyc zupełnie by nie odczuł, gdyby Ziemia przekształciła się
> w Straszliwie Straszną Czarną dziurę i zapadła do tzw. prawie-punktu
> pod kurtynę-TABU o Straszliwie Tajemniczej nazwie osobliwość.
> Dalej by sobie latał po tej swojej wokółziemskiej orbicie a jedyną istotną
> różnicą byłoby, że Twardowski nie widziałby na nieboskłonie wokół czego
> się kręci. :-)
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~

A jak sie wyznacza taki punkt fizyczny ?


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 11:22:20 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>> Sprawa jest prosta jak metrowy drut w kieszeni.
>>> Sie zapadajo.
>>> Robio luke.
>>
>> Luke w czym konkretnie ? :o/
>
> A w czym konkretnie so?

No w pustce, to jak majo zrobić te luke w luce ?


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


następna strona