From: "pafau k." <erkaerUSUN_TO gmail.com>
Subject: Re: # siatka na BBalonie
ksRobak zawsze puka dwa razy:

>> To, co pan, panie ksRobak przez małe "k"
>
> Najpierw wycinasz Pan mój podpis autoryzujący tekst Edward Robak*
> z Nowej Huty, a później bezrozumnie kpisz z nicka - automatycznie
> powielanego przez program. JA swoje personalia piszę z wielkiej litery
> bo jestem Człowiekiem, a nie jakimś głupim automatem.

Ot właśnie, Małostkowość, I walka z nią, jak się panu wydaje,
a małostkowość i walka z nią, jak wydaje się mi. I kto ma rację?
Czekamy na następny odcinek.

>> piszesz, jest proste i zrozumiałe.
>
> Oczywiście. Pisanie imion własnych z wielkiej litery jest proste, zrozumiałe
> i jest tradycją w wielu kulturach i cywilizacjach. OBCY nie szanują tradycji
> ludzi, do których czują pogardę. :-(

Tak, i oczywiście mam rozumieć, że nie zrozumiełeś pan, iż odnosi
się to nie do kpin z podpisu, a do treści wypowiedzi? Nie skomentuję.

>> Jedynym mowim, jak do tej pory nierozwiązanym problemem jest
>> CO Z TEGO WYNIKA.
>
> Z tego wynika, że pogardzasz Pan mną wycinając moje personalia.
> Co Pan masz w tym za interes by zacytować mój dorobek intelektualny
> a wyciąć nazwisko i imię autora? Gdzie Pana tak wytresowano i po co?

Bla bla bla. To nie moje podrwiwanie z wartości cenionych przez pana,
wręcz odwrotnie sprawy się mają. To pan czepiasz się i wyinaczasz
sens słów, by udowodnić rzecz wyimaginowaną przez waszeć.

Ale - zakładając (bo choć pan tego wydajesz się nie umieć, to ja
się tym chlubię), że nie złośliwość miałeś na myśli, lecz prawdziwie
zostałeś urażony, wyjaśniam:

Nie jest moim celem kpina, ani z personaliów, ani z dowlnej innej encji
która dla danej osoby jest ważna. Tak, jak waszeci wydawać się może, że
zakpiłem grając na dychotomii określenia osoby przez raz to jej personalia
faktyczne, raz to przydomek - waść to samo popełnił. Acz rzeczywiście,
praca umysłowa, wymagana, by z mego pseudonimu odgadnąć prawdziwe me imię
dla niektórych może być zbyt wielka. Mniemam, że nie dla pana.

Lecz jeśli pan wolisz bawić się w podchody, mogę jasno wyłożyć tak, żeby
wątpliwości nie było: mam na imię Rafał, ale nie mam nogi, więc podpisuję
się Pafau. 'U' zamiast 'Ł', żeby byo ciekawiej. Ergo, tak samo waść pokpiwasz
z mojego imienia, jak i ja z twego. Ditto.

> Z tego co napisałem w cytowanym poście z pod którego wyciąłeś Pan
> panie pafau przez małe "p" moje nazwisko

Strasznie w dotarciu do rzeczy istoty przeszkadza, i przyznam to wprost
(I JESTEM PEWNY ŻE JESTEŚ TEGO PAN ŚWIADOMY) twoje, pan, takie konstruowanie
zdań, aby wywołać jakiś emocjonalny konflikt.

- wynika jednoznaczność
> i ścisłość zapisu liczb nieskończonych jaką jest m.in. ilość wszystkich pól
> wiersza PEŁNEGO Tabeli N^2 Kartezjusza, a więc zbioru liczb
> naturalnych N. Nieskończoność staje się liczbą arytmetyczną.
> Wszelkie Alefy i dążenia do nieskończoności przechodzą do historii
> jako pamiątka "błędów i wypaczeń".

Nareszcie zwady na bok.
Czyli nieskończoność = nieskończoność?
Czyli nieskończoność Re = nieskończoność N?
Nie kpię, pytam. Na matematyce uczą inaczej, że
nieskończoność Re > nieskończoność N.

> "czy można skończony metr w nieskończoność dzielić"?
> - oczywiście, że można; a po osiągnięciu nieskończoności
> można dzielić dalej zero w zerze bez końca dzieląc kolejno
> punkt na nieskończenie wiele podpunktów a każdy podpunkt
> na nieskończenie wiele podpodpunktów i tak bez końca.

Czyli jednak skończony metr można podzielić na nieskończenie
wiele części. Czyli nieskończone = skończone, tak?

> Gdy Achilles pokonał Re1 puntów swojej drogi to osiągnął ostatni
> element nieskończoego zbioru punktów. Bieg się zakończył
> ale można dalej dzielić urojenia przechodząc do coraz to niższych
> podwymiarów. :)

No właśnie, dla niektórych się nie zakończył, siędzą i dzielą już po
próbie pierwszego kroku.

> PS. Nie wycinaj Pan niczyjego podpisu z pod cytatów bo w ten sposób
> demaskujesz swoją pogardę. Z ludźmi, którzy mną gardzą - nie rozmawiam
> lecz wychowuję. ~>°<~ Edward Robak*

Rozumiem. A tych, którzy tobą nie gardzą doprowadzasz przy pomocy erystyki
do pogardy, a następnie wychowujesz. Go ahead, według mnie masz wolną wolę.
Ja wolę się dogadać tam, gdzie się da, a PRZEDE WSZYSKIM upewnić się, czy ktoś
mną gardzi czy nie, na podstawie rzetelniejszych przesłanek, niż moje
widzimisię.

Z prawdiłowo (według reguł usenetu) skonstruowanych podpisów
czytnik news SAM AUTOMATYCZNIE wycina podpis.


--
pafau k. [Nie ma Słowian bez barszczu]


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 21:54:28 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>> Czyli co, kuna, nie da sie tak samo ustawić dwóch zegarków ?
>
> Pewnie można, jak się umówimy w jednym punkcie w Zduńskiej Woli.
> Albo też puść laserowy impuls, ja wystawię lusterko. Odbiję go, ustawiając
> jednocześnie zegarek. Ty odbitego go wyłapiesz. Policzysz opóźnienie i
> korektę na opóxnienie wprowadzisz do swojego segarka. Ustalimy
> jednoczesność.

Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)


>>> Ale co my chcemy zobaczyć i policzyć? Moze inaczej jakoś się da?
>> Nie wyprzedzaj, brat, proboszcza, dobra ? :o)
>>
> Jasne. Trochę mię dzwonkiem zarzuciło.

Nie kompinuj, brat, bo podpadniemy oba władzy :o)


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ....................................................


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 21:42:38 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?


>>>>>>> Ale 1m czego? I czym?
>>>>>>> Bo jeśli mamy rżnąć las, to chyba mamy to już za sobo?
>>>>>> Brat, chodzi o to, czy ten sam 1m moge dzielić
>>>>>> na połowę więcej niż 1 raz, kumasz sprawę ?
>>>>> Robię co mogę zeby zakumać, ale mam trudnosci.
>>>>> No biorę metrowego bala leśnego.
>>>>> Rżnę go na pół. Przerżnałem raz.
>>>>> I masz wątpliwości czy połówki dają się przerżnąć?
>>>>
>>>> Nie, ale czy drugi raz mogę przerżnąć tego,
>>>> uwaga ! merowego bala :o)
>>>
>>> Czyś tybrat na głowę upadł?
>>> Co ty kompinujesz?
>>> Litra chcesz dwa razy wypić?
>>
>> :o)
>> Czyli sie nie da ?
>
> Jak chcesz, to mozemy spróbować, ja biere pierwszy liter.

Ale dzielimy na dwa, tak ? :o)


>>>>>> A w ogóle to chciałem Cię spytać,
>>>>>> co się dzieje z punktem po przecięciu w nim prostej,
>>>>>> bo moim zdaniem połowa zostaje po jednej,
>>>>>> a połowa po drugiej stronie :o)
>>>>>>
>>>>> Aaaaa, .... to zależy jak gruby jest punkt i jaki gruby schrank ma
>>> bukfel.
>>>> A co to ma wspólnego z grubością ?
>>> Musi być gruby żeby piłkę na niego zahaczyć. A jeszcze paznokciami
>>> przytrzymać.
>>
>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>
> No to co chcesz przepoławiać?


A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?


>>>> A co to ten bukfel ?
>>>>
>>> Tak u mnie w ekipie mówią na brzeszczot, no to myślałem, ze to
> ogólnopolskie.
>>
>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
>
> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.

No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.



--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ....................................................


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sat, 27 Oct 2007 21:42:38 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>>>>>> Ale 1m czego? I czym?
> >>>>>>> Bo jeśli mamy rżnąć las, to chyba mamy to już za sobo?
> >>>>>> Brat, chodzi o to, czy ten sam 1m moge dzielić
> >>>>>> na połowę więcej niż 1 raz, kumasz sprawę ?
> >>>>> Robię co mogę zeby zakumać, ale mam trudnosci.
> >>>>> No biorę metrowego bala leśnego.
> >>>>> Rżnę go na pół. Przerżnałem raz.
> >>>>> I masz wątpliwości czy połówki dają się przerżnąć?
> >>>>
> >>>> Nie, ale czy drugi raz mogę przerżnąć tego,
> >>>> uwaga ! merowego bala :o)
> >>>
> >>> Czyś tybrat na głowę upadł?
> >>> Co ty kompinujesz?
> >>> Litra chcesz dwa razy wypić?
> >>
> >> :o)
> >> Czyli sie nie da ?
> >
> > Jak chcesz, to mozemy spróbować, ja biere pierwszy liter.
>
> Ale dzielimy na dwa, tak ? :o)

No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.


>
>
> >>>>>> A w ogóle to chciałem Cię spytać,
> >>>>>> co się dzieje z punktem po przecięciu w nim prostej,
> >>>>>> bo moim zdaniem połowa zostaje po jednej,
> >>>>>> a połowa po drugiej stronie :o)
> >>>>>>
> >>>>> Aaaaa, .... to zależy jak gruby jest punkt i jaki gruby schrank ma
> >>> bukfel.
> >>>> A co to ma wspólnego z grubością ?
> >>> Musi być gruby żeby piłkę na niego zahaczyć. A jeszcze paznokciami
> >>> przytrzymać.
> >>
> >> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >
> > No to co chcesz przepoławiać?
>
>
> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?

MMoże trafia miedzy punkty?

>
>
> >>>> A co to ten bukfel ?
> >>>>
> >>> Tak u mnie w ekipie mówią na brzeszczot, no to myślałem, ze to
> > ogólnopolskie.
> >>
> >> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
> >
> > Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
>
> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
>
Bezwymiarowego punktu?
Może ten laser trafia miedzy?


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "lajkonix" <lajkonix.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sat, 27 Oct 2007 21:54:28 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >> Czyli co, kuna, nie da sie tak samo ustawić dwóch zegarków ?
> >
> > Pewnie można, jak się umówimy w jednym punkcie w Zduńskiej Woli.
> > Albo też puść laserowy impuls, ja wystawię lusterko. Odbiję go,
ustawiając
> > jednocześnie zegarek. Ty odbitego go wyłapiesz. Policzysz opóźnienie i
> > korektę na opóxnienie wprowadzisz do swojego segarka. Ustalimy
> > jednoczesność.
>
> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)

Ok. Jedziemy dalej...
Bo się ze ciekawości skupię.

>
>
> >>> Ale co my chcemy zobaczyć i policzyć? Moze inaczej jakoś się da?
> >> Nie wyprzedzaj, brat, proboszcza, dobra ? :o)
> >>
> > Jasne. Trochę mię dzwonkiem zarzuciło.
>
> Nie kompinuj, brat, bo podpadniemy oba władzy :o)
>
>


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: # siatka na BBalonie
"pafau k." <erkaerUSUN_TO gmail.com>
news:slrn.pl.fi7css.394.erkaerUSUN_TO gmail.com...
> "ksRobak" <Robakks interia.eu>
> news:fg07sk$n47$1 news.interia.pl...

> ksRobak zawsze puka dwa razy:
>
>>> To, co pan, panie ksRobak przez małe "k"

>> Najpierw wycinasz Pan mój podpis autoryzujący tekst Edward Robak*
>> z Nowej Huty, a później bezrozumnie kpisz z nicka - automatycznie
>> powielanego przez program. JA swoje personalia piszę z wielkiej litery
>> bo jestem Człowiekiem, a nie jakimś głupim automatem.

> Ot właśnie, Małostkowość, I walka z nią, jak się panu wydaje,
> a małostkowość i walka z nią, jak wydaje się mi. I kto ma rację?
> Czekamy na następny odcinek.

JA mam rację podpisując się pod tekstem imieniem i nazwiskiem,
a moja racja wynika z rangi SCI. Tym gestem wyrażam swoją
odpwoedzialność za preznetowane słowa.

>>> piszesz, jest proste i zrozumiałe.

>> Oczywiście. Pisanie imion własnych z wielkiej litery jest proste, zrozumiałe
>> i jest tradycją w wielu kulturach i cywilizacjach. OBCY nie szanują tradycji
>> ludzi, do których czują pogardę. :-(

> Tak, i oczywiście mam rozumieć, że nie zrozumiełeś pan, iż odnosi
> się to nie do kpin z podpisu, a do treści wypowiedzi? Nie skomentuję.

Ależ komentuj Pan. Gdyby to co napisałem było dla Pana proste
i zrozumiałe to nie zadawał byś pytań z których wynika, że nie rozumiesz
dokładnie co z tego wynika. :)

>>> Jedynym mowim, jak do tej pory nierozwiązanym problemem jest
>>> CO Z TEGO WYNIKA.

>> Z tego wynika, że pogardzasz Pan mną wycinając moje personalia.
>> Co Pan masz w tym za interes by zacytować mój dorobek intelektualny
>> a wyciąć nazwisko i imię autora? Gdzie Pana tak wytresowano i po co?

> Bla bla bla. To nie moje podrwiwanie z wartości cenionych przez pana,
> wręcz odwrotnie sprawy się mają. To pan czepiasz się i wyinaczasz
> sens słów, by udowodnić rzecz wyimaginowaną przez waszeć.

Nie wyimaginowaną ale rzecz empirycznie falsyfikowalną.
Każdy może sprawdzić, że w poprzednim poście wyciąłeś Pan mój podpis. :-)

> Ale - zakładając (bo choć pan tego wydajesz się nie umieć, to ja
> się tym chlubię), że nie złośliwość miałeś na myśli, lecz prawdziwie
> zostałeś urażony,

Oczywiście. Wkurzają mnie ludzie wycinający podpisy przedpiśców na SCI.

> wyjaśniam:
>
> Nie jest moim celem kpina, ani z personaliów, ani z dowlnej innej encji
> która dla danej osoby jest ważna. Tak, jak waszeci wydawać się może, że
> zakpiłem grając na dychotomii określenia osoby przez raz to jej personalia
> faktyczne, raz to przydomek - waść to samo popełnił.

Kłamiesz Pan albo nie jesteś świadomy różnicy pomiędzy podpisem
będącym personaliami a nickiem. Podpis od tysięcy lat sklada się
własnoręcznie pod tekstem.

> Acz rzeczywiście,
> praca umysłowa, wymagana, by z mego pseudonimu odgadnąć prawdziwe
> me imię dla niektórych może być zbyt wielka. Mniemam, że nie dla pana.

pafau k to nie jest imię lecz nazwa. Imię pisze się z wielkiej litery. :-)

> Lecz jeśli pan wolisz bawić się w podchody, mogę jasno wyłożyć tak, żeby
> wątpliwości nie było: mam na imię Rafał,

miło mi. :-)

> ale nie mam nogi, więc podpisuję się Pafau.

No i tym razem to rzeczywiście JEST podpis człowieka, a poznać to
po wielkiej literze. Braku nogi Panu współczuję. Nic moje współczucie
Panu nie daje i bynajmniej brak nogi nie czyni z Pana kaleki, choć
zapewne utrudnia jakieś tam czynności życiowe; ale pomysł fajny
wskazujący, że masz Pan poczucie humoru. :)

> 'U' zamiast 'Ł', żeby byo ciekawiej. Ergo, tak samo waść pokpiwasz
> z mojego imienia, jak i ja z twego. Ditto.

Nie. Wielu ludzi na Usenecie chowa się za wymyślonymi pseudoimionami
pisanymi z małej litery, ale w rzeczywistości są anonimowi. JA małymi
kroczkami dążę do tego by społeczność pl.sci.filozofia używała prawdziwych,
a więc tych z REALA imion i nazwisk. Oczywiście nie pisałem tego jawnie
bo nie jestem żadnym moderatorem, ale po prostu chcę tego doczekać. :)

>> Z tego co napisałem w cytowanym poście z pod którego wyciąłeś Pan
>> panie pafau przez małe "p" moje nazwisko

> Strasznie w dotarciu do rzeczy istoty przeszkadza, i przyznam to wprost
> (I JESTEM PEWNY ŻE JESTEŚ TEGO PAN ŚWIADOMY) twoje, pan,
> takie konstruowanie zdań, aby wywołać jakiś emocjonalny konflikt.

no chyba tak ? ;) Ten styl nazywa się maniera, ale ...
ale przecież nikogo tym nie krzywdzę, a forma Pan/Pani pozwala mi
zachować dystans i utrudnia spoufalanie się tych, którzy nie przychodzą
po mądrość ale by trollować, czatować i spamować.

>> - wynika jednoznaczność
> > i ścisłość zapisu liczb nieskończonych jaką jest m.in. ilość wszystkich pól
> > wiersza PEŁNEGO Tabeli N^2 Kartezjusza, a więc zbioru liczb
> > naturalnych N. Nieskończoność staje się liczbą arytmetyczną.
> > Wszelkie Alefy i dążenia do nieskończoności przechodzą do historii
> > jako pamiątka "błędów i wypaczeń".
>
> Nareszcie zwady na bok.
> Czyli nieskończoność = nieskończoność?

Dokładnie.

> Czyli nieskończoność Re = nieskończoność N?

Re1 to liczba wyrażająca ilość wszystkich elementów od pierwszego
do ostatniego, w nieskończoności zbioru N.
Te zapisy są równoważne Re1 = N.

> Nie kpię, pytam. Na matematyce uczą inaczej, że
> nieskończoność Re > nieskończoność N.

Na matematyce uczą, że Cantor za pomocą rozumowania przekątniowego
wykazał, iż choć zbiór N ma nieskończoną ilość elementów, to zbiór
liczb rzeczywistych R ma więcej elementów. To jest oczywiście PRAWDA
Liczba Re1 nie wyraża ilości liczb rzeczywistych lecz ilość liczb naturalnych.
Twierdzenie Cantora można zapisać: R > Re1

>> "czy można skończony metr w nieskończoność dzielić"?
>> - oczywiście, że można; a po osiągnięciu nieskończoności
>> można dzielić dalej zero w zerze bez końca dzieląc kolejno
>> punkt na nieskończenie wiele podpunktów a każdy podpunkt
>> na nieskończenie wiele podpodpunktów i tak bez końca.

> Czyli jednak skończony metr można podzielić na nieskończenie
> wiele części. Czyli nieskończone = skończone, tak?

Nieskończone = ograniczone.
Podawałem kiedyś taki przykład z kijem, który wpada do wody
i z jego matematycznym odwzorowaniem jako odcinka przecinającego
powierchnię. W pierwszym momencie jest tylko jeden punkt styku,
później kij zanurza się coraz głębiej, aż na końcu ostatni punkt odcinka
zanurza się pod powierzchnią. Nieskończony zbiór punktów kija się dopełnia
a ograniczeniem jest ostatni punkt z nieskończonego zbioru.

>> Gdy Achilles pokonał Re1 puntów swojej drogi to osiągnął ostatni
>> element nieskończoego zbioru punktów. Bieg się zakończył
>> ale można dalej dzielić urojenia przechodząc do coraz to niższych
>> podwymiarów. :)

> No właśnie, dla niektórych się nie zakończył, siędzą i dzielą już po
> próbie pierwszego kroku.

Tak. Matematyka zawsze broniła się przed postępem. To odruch matematyków.

>> PS. Nie wycinaj Pan niczyjego podpisu z pod cytatów bo w ten sposób
>> demaskujesz swoją pogardę. Z ludźmi, którzy mną gardzą - nie rozmawiam
>> lecz wychowuję. ~>°<~ Edward Robak*

> Rozumiem. A tych, którzy tobą nie gardzą doprowadzasz przy pomocy erystyki
> do pogardy, a następnie wychowujesz. Go ahead, według mnie masz wolną wolę.
> Ja wolę się dogadać tam, gdzie się da, a PRZEDE WSZYSKIM upewnić się,
> czy ktoś mną gardzi czy nie, na podstawie rzetelniejszych przesłanek, niż moje
> widzimisię.

I słusznie. :-)

> Z prawdiłowo (według reguł usenetu) skonstruowanych podpisów
> czytnik news SAM AUTOMATYCZNIE wycina podpis.
> --
> pafau k. [Nie ma Słowian bez barszczu]

Drogi Panie. Są ludzie na SCI, którzy wstydzą się tego co piszą, więc
albo w ogóle się nie podpisują albo pozostawiają to automatowi
wklepującemu jakieś faksymile w stopce pod dwoma minusami i spacją.
Podpis składa się własnoręcznie pod tekstem.
Podpis wieńczy dzieło. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
~>°<~


Kosmetyki mineralne i zapachowe


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:30:19 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?


>>>>>>>>> Ale 1m czego? I czym?
>>>>>>>>> Bo jeśli mamy rżnąć las, to chyba mamy to już za sobo?
>>>>>>>> Brat, chodzi o to, czy ten sam 1m moge dzielić
>>>>>>>> na połowę więcej niż 1 raz, kumasz sprawę ?
>>>>>>> Robię co mogę zeby zakumać, ale mam trudnosci.
>>>>>>> No biorę metrowego bala leśnego.
>>>>>>> Rżnę go na pół. Przerżnałem raz.
>>>>>>> I masz wątpliwości czy połówki dają się przerżnąć?
>>>>>>
>>>>>> Nie, ale czy drugi raz mogę przerżnąć tego,
>>>>>> uwaga ! merowego bala :o)
>>>>>
>>>>> Czyś tybrat na głowę upadł?
>>>>> Co ty kompinujesz?
>>>>> Litra chcesz dwa razy wypić?
>>>>
>>>> :o)
>>>> Czyli sie nie da ?
>>>
>>> Jak chcesz, to mozemy spróbować, ja biere pierwszy liter.
>>
>> Ale dzielimy na dwa, tak ? :o)
>
> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.

I tera najważniejsza proba !
Próbujemy podzielić tego samego litra
jeszcze raz na dwa, tak ?



>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>>> No to co chcesz przepoławiać?
>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>
> MMoże trafia miedzy punkty?

A czy to w ogóle możliwe ? :o/



>>>>>> A co to ten bukfel ?
>>>>> Tak u mnie w ekipie mówią na brzeszczot, no to myślałem, ze to
>>> ogólnopolskie.
>>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
>>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
>>
>> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
>>
> Bezwymiarowego punktu?
> Może ten laser trafia miedzy?

No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
choć bezwymiarowe, tak ?

--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
>
> Ok. Jedziemy dalej...
> Bo się ze ciekawości skupię.


No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: NIC - EUREKA !
Skoro 1litr = nic/3, to...

Kuna, jak to sie robiło, co, brat ?
No wiesz, te matematyczne przekszałcenia,
zawsze miałem z tym kłopoty :o(

Zdaje sie cza coś pomnożyć przez czy,
czyli mamy 3litry = nic...

O kuna... :o/


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "lajkonix" <lajkonix.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
> >
> > Ok. Jedziemy dalej...
> > Bo się ze ciekawości skupię.
>
>
> No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
> To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
> Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
> supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.

Wybieramy do ogladania czy do lecenia na?
Na wszelki wypadek, zeby nie utrudniać, wybieram A.

Co dalej robimy?

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:02:56 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>
>> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>
>>
>>>> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
>>>
>>> Ok. Jedziemy dalej...
>>> Bo się ze ciekawości skupię.
>>
>>
>> No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
>> To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
>> Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
>> supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.
>
> Wybieramy do ogladania czy do lecenia na?
> Na wszelki wypadek, zeby nie utrudniać, wybieram A.
>
> Co dalej robimy?

Kuna, chyba nam brakuje jednego ochotnika... :o/
Cza iść spać, bo o tej godzinie to chyba nie znajdziemy
już żadnego waryjata, co ? :o)

--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:30:19 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> >>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>>>>>>>> Ale 1m czego? I czym?
> >>>>>>>>> Bo jeśli mamy rżnąć las, to chyba mamy to już za sobo?
> >>>>>>>> Brat, chodzi o to, czy ten sam 1m moge dzielić
> >>>>>>>> na połowę więcej niż 1 raz, kumasz sprawę ?
> >>>>>>> Robię co mogę zeby zakumać, ale mam trudnosci.
> >>>>>>> No biorę metrowego bala leśnego.
> >>>>>>> Rżnę go na pół. Przerżnałem raz.
> >>>>>>> I masz wątpliwości czy połówki dają się przerżnąć?
> >>>>>>
> >>>>>> Nie, ale czy drugi raz mogę przerżnąć tego,
> >>>>>> uwaga ! merowego bala :o)
> >>>>>
> >>>>> Czyś tybrat na głowę upadł?
> >>>>> Co ty kompinujesz?
> >>>>> Litra chcesz dwa razy wypić?
> >>>>
> >>>> :o)
> >>>> Czyli sie nie da ?
> >>>
> >>> Jak chcesz, to mozemy spróbować, ja biere pierwszy liter.
> >>
> >> Ale dzielimy na dwa, tak ? :o)
> >
> > No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
>
> I tera najważniejsza proba !
> Próbujemy podzielić tego samego litra
> jeszcze raz na dwa, tak ?

Coś dzisiaj słabo kumam....
Jeszcze raz pustego bedziem pić?

>
>
>
> >>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >>> No to co chcesz przepoławiać?
> >> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> >> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
> >
> > MMoże trafia miedzy punkty?
>
> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>
A nie moze się obślizgnąć?


>
>
> >>>>>> A co to ten bukfel ?
> >>>>> Tak u mnie w ekipie mówią na brzeszczot, no to myślałem, ze to
> >>> ogólnopolskie.
> >>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
> >>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
> >>
> >> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
> >>
> > Bezwymiarowego punktu?
> > Może ten laser trafia miedzy?
>
> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
> choć bezwymiarowe, tak ?

No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
Poddaję się.
Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
Na to mi wychodzi.
No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
Cycki krasnalutka też.

Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.

>


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "lajkonix" <lajkonix.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:02:56 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> > jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> >
> >> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
> >>
> >>
> >>>> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
> >>>
> >>> Ok. Jedziemy dalej...
> >>> Bo się ze ciekawości skupię.
> >>
> >>
> >> No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
> >> To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
> >> Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
> >> supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.
> >
> > Wybieramy do ogladania czy do lecenia na?
> > Na wszelki wypadek, zeby nie utrudniać, wybieram A.
> >
> > Co dalej robimy?
>
> Kuna, chyba nam brakuje jednego ochotnika... :o/
> Cza iść spać, bo o tej godzinie to chyba nie znajdziemy
> już żadnego waryjata, co ? :o)

Ok. Sie jutro zrobi odlot.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: NIC - EUREKA !
> Skoro 1litr = nic/3, to...
>
> Kuna, jak to sie robiło, co, brat ?
> No wiesz, te matematyczne przekszałcenia,
> zawsze miałem z tym kłopoty :o(
>
> Zdaje sie cza coś pomnożyć przez czy,
> czyli mamy 3litry = nic...
>
> O kuna... :o/
/autor: vohumana /

3 litry czego jest nicem?
wody
powietrza
światła
słupa cienia
???
Robisz Pan bardzo piękne i cesarskie założenia.
Jesteś może wyznawcą religii o nazwie
Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk?
.... bo z tego co wiem to wyłącznie w tej religii
woda, powietrze, światło, cień - są NICZYM...
....więc KRÓLOWA, która potrafi opisać nawiasami i spacjami
cały świat w swej pełni i wszystko dla jej wyznawców alefitów:
było, jest i będzie równocześnie - bez przecinania się,
czego dowodem jest auto, którego nie ma,
lecz krąży naokoło ronda i nie przecina się samo ze sobą,
zamykając trajektorię 4D w pętli czasowej,
gdy po godzinie 12-stej jest godzina 1-sza, ale dzień się nie zmienia
bowiem dzieje się to ósmego dnia tygodnia - w urojeniu... więc...
więc?
więc jako słowowierny wyznawca 'religii 8-mego dnia tygodnia'
alefita o pięknym umyśle, powinieneś wiedzieć, że NIC NIE WIESZ
a w tym NIC mieści się WSZYSTKO:
woda <= której nie ma
powietrze <= którego nie ma
światło <= którego nie ma
słup cienia <= którego nie ma
ale istnieje CISZA, której nie ma
w MROKU, którego nie ma
w przestrzeni nie do pojęcia.
Tą przestrznią rządzi Bóg Alef Zerowy o Straszliwej Mocy
Nieskończonej, a choć nie ma w tej przestrzeni ani CZASU
ani wymiaru objętościowego, to istnieje dążenie do cycków Boga,
ślicznie symbolizowane strzałką i dwoma jajami blisko siebie "->oo"
symbolem 'religii 8-mego dnia tygodnia' przewróconym orthogonalnie
na bok, ale nie wiadomo na który: lewy czy prawy???
8 przewrócone = oo
tylko w którą stronę przewrócone???
w lewo czy w prawo?
A przekręcając głowę, której nie ma - na bok, z 8 powstaje oo.
Alefici nie wiedzą, bo GURU nie chciało powiedzieć
pozostawiając wiernym Tajemnicę czyli TABU, niezbędną w religii.
Inteligentny alefita na takie pytania jak i na każde inne
zna jedynie słuszną odpowiedź:
POMIDOR
co należy czytać: umrzyj to się dowiesz.
PS. Są Bogowie o większej MOCY od MOCY boga Alefa Zerowego.
To Bogowie Rzeczywistości należący do nieskończonego zbioru bogów R.
Ci bogowie rządzą 7-mioma dniami tygodnia, a cegiełką, która ich
tworzy, mierzy i przelicza - jest nieskończoność ograniczona Re1.
W Rzeczywistości nie ma Alefa Zerowego, a jego MOC jest niczym
- dokładnie tak jak Pan napisałeś:
"czyli mamy 3litry = nic..."
3litry [MOCY Boga Alefa Zerowego] = nic
to liczba mianowana, nie znana w "religii 8-mego dnia"
religii o nazwie
Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk.
Robisz Pan, panie JUDA , bardzo piękne i cesarskie założenia.
Jesteś może wyznawcą tej lub podobnej religii? :o)
W co wierzysz na słowo?
W piwo o objętości = nic, które po spożyciu cudowne przemienia się
w zawrót głowy przybliżający "umrzyj to się dowiesz" oraz w mocz?
Jak to jest być słowowiernym słowotokom słowomowy?
Znam odpowiedź: pomidor.
hahahaha
PSS. Użyłem Pana jako królika doświadczalnego. Ciekawy jestem
czy pańska religia Kochany Panie JUDA - zna wyjście z tej MATNI,
w której cokolwiek zrobisz lub nie zrobisz - JEST przegraną z założenia.
Musiałbyś Pa umieć odrzucać założenia, a szczególnie
te fałszywe, które niszczą UMYSŁ - podobnie jak piwo spożywane
zbyt często i w zbyt dużych ilościach.
.. . .
Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
~>°<~


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:07:35 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?


>>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
>>
>> I tera najważniejsza proba !
>> Próbujemy podzielić tego samego litra
>> jeszcze raz na dwa, tak ?
>
> Coś dzisiaj słabo kumam....
> Jeszcze raz pustego bedziem pić?

Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
więcej niż jeden raz ? :o/
Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
ale już nie metra, tak ?
I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)



>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>>>
>>> MMoże trafia miedzy punkty?
>>
>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>>
> A nie moze się obślizgnąć?

I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
w przestrzeni - he, he.


>>>>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
>>>>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
>>>> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
>>> Bezwymiarowego punktu?
>>> Może ten laser trafia miedzy?
>>
>> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
>> choć bezwymiarowe, tak ?
>
> No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
> Poddaję się.

:o)
Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.

> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.

:o.
A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(


> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
> Na to mi wychodzi.

Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?


> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
> Cycki krasnalutka też.
> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.

No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!

--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


Kosmetyki naturalne


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: NIC - EUREKA !
Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:15:47 +0100, ksRobak napisał(a):


> PSS. Użyłem Pana jako królika doświadczalnego.

A TO WIELKIE DZIĘKSBRAT :O(
Szkoda tylko, że bez pytania o zgodę,
ale niech tam, nie umniejszajmy przez takie szczegóły
Twoich, brat, osiągnięć naukowych.

>Ciekawy jestem
> czy pańska religia Kochany Panie JUDA - zna wyjście z tej MATNI,

moja religia nazywa sie etyka dobrego Ojca, brat,
i zna wiele wyjść z każdej moralnej matni :o)


> w której cokolwiek zrobisz lub nie zrobisz - JEST przegraną z założenia.

moim jedynym etycznym założeniem (na tym jednym drzewie z dwóch
oprócz wiedzy) jest to, że wszystkie maupy są rodzonymi synami
dobrego Ojca, innych moralnych założeń nie posiadam, które by
mogły z tym najpierwszym kamieniem konkurować, a który położył
pod budowę świętyni ten Żyd Jeszu.

Owszem Aleksander Wielki coś tam bredził o tym, że Bóg jest
Ojcem wszystkich ludzi, ale nie objawił ludziom dobrego Ojca,
tj. jego charakteru, a raczej charakter rozpustnika i ludobójcy,
czyli prędziej charakter Jehowy.


> Musiałbyś Pa umieć odrzucać założenia, a szczególnie
> te fałszywe, które niszczą UMYSŁ - podobnie jak piwo spożywane
> zbyt często i w zbyt dużych ilościach.

A co masz przeciwko moim założenieom
moich dwóch kamieni (drzew) filozoficznych ?
A może uważasz, że wszystko = nic tak jak brat AW ?

> . . .
> Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. :-)
> Edward Robak* z Nowej Huty



--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................

Pewien garncarz (Chnum), który mieszkał w Egipcie
na wyspie EL'efantynie, narobił kiedyś garnków z gliny,
które mu się potłukły, ale jakiś Żyd (Żydzi ?) poskładał
ze skorupek człowieka i dał mu prawo moralne do serca
zapożyczone po całym świecie, tj. dech życia...

A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
"jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
news:4xh758og7a02$.1g1mdonij2hy4.dlg 40tude.net...
> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:07:35 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?

>>>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.

>>> I tera najważniejsza proba !
>>> Próbujemy podzielić tego samego litra
>>> jeszcze raz na dwa, tak ?

>> Coś dzisiaj słabo kumam....
>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?

> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> więcej niż jeden raz ? :o/
> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> ale już nie metra, tak ?
> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)

Da się przepołowić Morze Czerwone tak, by wody się rozstąpiły
i Naród Wybrany swoimi protoplastami mógł przejść przez morze
suchą stopą, po to by po chwili wody wróciły na swoje miejsce.
Ten podział można zasymulować w wannie z wodą:
wkładamy przesłonę <= wody rodzielone
wyciągamy przesłonę <= wody połączone.
"Dziel i rządź" - ile razy chcesz. :-)

>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>> A nie moze się obślizgnąć?

> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
> dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
> w przestrzeni - he, he.

Na początku było NIC.
W początku powstał PUNKT Zerowy.
Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.

>>>>>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
>>>>>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
>>>>> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
>>>> Bezwymiarowego punktu?
>>>> Może ten laser trafia miedzy?
>>> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
>>> choć bezwymiarowe, tak ?
>> No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
>> Poddaję się.

> :o)
> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.

Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)

>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.

> :o.
> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(

To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.

>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
>> Na to mi wychodzi.

> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?

Tak.
Punkty sie rozmnażają, co wykazali polscy matematycy: Banach i Tarski.
Ci myśliciele w oparciu o założenia obowiązujęce w Matematyce Wyższej
Królowej Wszechnauk udowodnili, że po podzieleniu kuli na nieskończenie
wiele nieskończonych fragmentów potrafią z tych fragmentów ułożyć dwie
kule o identycznych objętościach jak kula przed podziałem
- udowodnili więc FAŁSZ założeń poprzez wykazanie niemożliwego.
Po podzieleniu w myślach kuli na jakąkolwiek ilość elementów
- objętość kuli nie zmienia się.
Dowód został uznany, lecz zmieniono jego interpretację. Nikt już z alefitów
nie mówi, że to dowód na fałsz założeń - bowiem GTW będąca wyrocznią
ogłosiła, że Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk potrafi czynić
cuda i z jednego zrobić dwa, a tekst GTW jest "naukowy z założenia"
czyli z epitetu nowomowy. Jeśli GURU nazwie coś słowem naukowe
to jest to naukowe bo tak powiedział GURU.

>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
>> Cycki krasnalutka też.
>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.

Dokładnie tak.
W Matematyce Wyższej Królowej Wszechnauk wszystko jest możliwe -
wszystko co ogłosi wyrocznia. Zwykli alefici mają prawo uczyć się
słów wyroczni na pamięć i powtarzać.

> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
>
> --
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ )
> vohu.mana ...........................................

pobudka !!!!
jess,jes
Grupowiczu!
obudźże się wreszcie
Nie śpij, gdy Cię robią na szaro. :-)
.. . .
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
WOLNOŚĆ jest zniewoleniem, gdy jest wymuszona. :-(


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:08:33 +0100, ksRobak napisał(a):


>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?


>>>>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
>>>> I tera najważniejsza proba !
>>>> Próbujemy podzielić tego samego litra
>>>> jeszcze raz na dwa, tak ?
>
>>> Coś dzisiaj słabo kumam....
>>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
>
>> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
>> więcej niż jeden raz ? :o/
>> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
>> ale już nie metra, tak ?
>> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
>
> Da się przepołowić Morze Czerwone tak, by wody się rozstąpiły
> i Naród Wybrany swoimi protoplastami mógł przejść przez morze
> suchą stopą, po to by po chwili wody wróciły na swoje miejsce.
> Ten podział można zasymulować w wannie z wodą:
> wkładamy przesłonę <= wody rodzielone
> wyciągamy przesłonę <= wody połączone.
> "Dziel i rządź" - ile razy chcesz. :-)


I to jest niezbity dowód na to,
że można skończone dzielić w nieskończoność - he, he.
Dzęksbrat. :o)


>>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
>>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
>>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>>> A nie moze się obślizgnąć?
>
>> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
>> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
>> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
>> dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
>> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
>> w przestrzeni - he, he.
>
> Na początku było NIC.

Czyli konkretnie nie wiadomo co :o)

> W początku powstał PUNKT Zerowy.

Też nie wiadomo z czego i w jaki sposób,
coś brat Lajkonix przebąkuje o Bogu...


> Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.

O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)


> Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
> większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.

Hmm..., a czy nie da sie dojść do 100% ? :o/
A właściwie dlaczego ? Czyżby dla Boga było
coś niemozliwego ? A dla jego synów ? :o)

No, kuna, ja tam bym spróbował...


>> :o)
>> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
>> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
>> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
>> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
>
> Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)

jak powiedziałem, czekam tylko na dobrą okazję :o)
a dobiję tego virdemona na dysku brata.


>>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.

>> :o.
>> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
>> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
>> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
>
> To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
> o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
> o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
> Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.

Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/


>>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
>>> Na to mi wychodzi.
>
>> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
>> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
>> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
>
> Tak.
> Punkty sie rozmnażają, co wykazali polscy matematycy: Banach i Tarski.
> Ci myśliciele w oparciu o założenia obowiązujęce w Matematyce Wyższej
> Królowej Wszechnauk udowodnili, że po podzieleniu kuli na nieskończenie
> wiele nieskończonych fragmentów potrafią z tych fragmentów ułożyć dwie
> kule o identycznych objętościach jak kula przed podziałem
> - udowodnili więc FAŁSZ założeń poprzez wykazanie niemożliwego.
> Po podzieleniu w myślach kuli na jakąkolwiek ilość elementów
> - objętość kuli nie zmienia się.
> Dowód został uznany, lecz zmieniono jego interpretację. Nikt już z alefitów
> nie mówi, że to dowód na fałsz założeń - bowiem GTW będąca wyrocznią
> ogłosiła, że Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk potrafi czynić
> cuda i z jednego zrobić dwa, a tekst GTW jest "naukowy z założenia"
> czyli z epitetu nowomowy. Jeśli GURU nazwie coś słowem naukowe
> to jest to naukowe bo tak powiedział GURU.


Nie znam sie brat na matematyce, ale wierzę na słowo,
że są straszne zaniedbania i wiele do roboty, kiedy
patrze i widzę, jak się traktuje prawdę w religii,
która powinna być ostoją i awangardą jej poszukiwaczy,
a stała się kupą cuchnącego gnoju... :o(

Jn 18:37
37. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat,
aby dać świadectwo prawdzie.
*******************************
(BT)

Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.

--
I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...



>>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
>>> Cycki krasnalutka też.
>>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
>
> Dokładnie tak.
> W Matematyce Wyższej Królowej Wszechnauk wszystko jest możliwe -
> wszystko co ogłosi wyrocznia. Zwykli alefici mają prawo uczyć się
> słów wyroczni na pamięć i powtarzać.

To zupełnie jak na lekcjach religii... :o/


>
>> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
>> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!

> pobudka !!!!
> jess,jes
> Grupowiczu!
> obudźże się wreszcie
> Nie śpij, gdy Cię robią na szaro. :-)
> . . .
> Edward Robak* z Nowej Huty


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:07:35 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
> >>
> >> I tera najważniejsza proba !
> >> Próbujemy podzielić tego samego litra
> >> jeszcze raz na dwa, tak ?
> >
> > Coś dzisiaj słabo kumam....
> > Jeszcze raz pustego bedziem pić?
>
> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> więcej niż jeden raz ? :o/
> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> ale już nie metra, tak ?
> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)

Coś jakbym zaczynał wierzyć w III PJ:
"Co człowiek rozdzielił, człowiek niech nie rozdziela".

>
>
>
> >>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >>>>> No to co chcesz przepoławiać?
> >>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> >>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
> >>>
> >>> MMoże trafia miedzy punkty?
> >>
> >> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
> >>
> > A nie moze się obślizgnąć?
>
> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
> dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
> w przestrzeni - he, he.

A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
Np. gumiana?


>
>
> >>>>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
> >>>>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
> >>>> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
> >>> Bezwymiarowego punktu?
> >>> Może ten laser trafia miedzy?
> >>
> >> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
> >> choć bezwymiarowe, tak ?
> >
> > No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
> > Poddaję się.
>
> :o)
> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.

Tylko naoszcz.
Bo strasznie nie lubię jak mi się po gardle tak chechła....


>
> > Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
>
> :o.
> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
>
>
> > Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
> > Na to mi wychodzi.
>
> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
>

Chyba jednak mathematycy się olali na punkta.
Piszo - niepodzielny, ale dzielo - w nieskończoność.
Utykajo - ciasno, ale obokpunkta nie ma.
Niby ich rozumiem (czyt. rozumię), bo so w matematyce ważniejsze sprawy niż
takie pierdalamenty jak krasnale których nie ma.

Nic tylko w 1/Re umykać.


>
> > No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
> > Cycki krasnalutka też.
> > Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
>
> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
>
Czego się tak drzesz z ranabrat!
Łeb mi pęka.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:08:33 +0100, ksRobak napisał(a):
>
>
> >>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>>>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
> >>>> I tera najważniejsza proba !
> >>>> Próbujemy podzielić tego samego litra
> >>>> jeszcze raz na dwa, tak ?
> >
> >>> Coś dzisiaj słabo kumam....
> >>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
> >
> >> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> >> więcej niż jeden raz ? :o/
> >> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> >> ale już nie metra, tak ?
> >> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
> >
> > Da się przepołowić Morze Czerwone tak, by wody się rozstąpiły
> > i Naród Wybrany swoimi protoplastami mógł przejść przez morze
> > suchą stopą, po to by po chwili wody wróciły na swoje miejsce.
> > Ten podział można zasymulować w wannie z wodą:
> > wkładamy przesłonę <= wody rodzielone
> > wyciągamy przesłonę <= wody połączone.
> > "Dziel i rządź" - ile razy chcesz. :-)
>
>
> I to jest niezbity dowód na to,
> że można skończone dzielić w nieskończoność - he, he.
> Dzęksbrat. :o)

W wersji z wypitym litrem, musiałbyś mieć nie przesłonę brat, tylko tzw.
cafkę.


>
>
> >>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
> >>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> >>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
> >>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
> >>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
> >>> A nie moze się obślizgnąć?
> >
> >> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
> >> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
> >> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
> >> dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
> >> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
> >> w przestrzeni - he, he.
> >
> > Na początku było NIC.
>
> Czyli konkretnie nie wiadomo co :o)
>
> > W początku powstał PUNKT Zerowy.
>
> Też nie wiadomo z czego i w jaki sposób,
> coś brat Lajkonix przebąkuje o Bogu...

Sprostowanie:
Nigdy nie obraziłem Dobrego Pana Boga mianem niezerowego punktu.


>
>
> > Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
>
> O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)

Chyba ze wywaliło wcześniej niż matematyczna osobliwość się zapadła do zera.


>
>
> > Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
> > większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.
>
> Hmm..., a czy nie da sie dojść do 100% ? :o/
> A właściwie dlaczego ? Czyżby dla Boga było
> coś niemozliwego ? A dla jego synów ? :o)
>
> No, kuna, ja tam bym spróbował...
>
Nic prostrzego. Nawet zwykli ludzie to potrafio.
Jak już masz liter spritu w którym jest tylko jedna czasteczka wody,
to ją wyjmujesz i wkładasz cząsteczkę alkoholu.
Nie należy się przejmować ewentualnoscią przekroczenia liczby Re
dotychczasowych cząteczek alkoholu. Cza ją olać i dokładać.

Masz 100% spiryt.



>
> >> :o)
> >> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> >> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> >> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> >> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
> >
> > Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)
>
> jak powiedziałem, czekam tylko na dobrą okazję :o)
> a dobiję tego virdemona na dysku brata.
>
To się nazywa knowanie skolesiowanych szujów.
Zastrzegam sobie:
a) ostatnie słowo, oraz
b) fajkę po ostatnim słowie.


>
> >>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
>
> >> :o.
> >> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
> >> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
> >> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
> >
> > To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
> > o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
> > o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
> > Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.
>
> Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/

Ooooo..., sorka.
W antymaterii są antybrakpunkty.

>
>
> >>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
> >>> Na to mi wychodzi.
> >
> >> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
> >> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
> >> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
> >
> > Tak.
> > Punkty sie rozmnażają, co wykazali polscy matematycy: Banach i Tarski.
> > Ci myśliciele w oparciu o założenia obowiązujęce w Matematyce Wyższej
> > Królowej Wszechnauk udowodnili, że po podzieleniu kuli na nieskończenie
> > wiele nieskończonych fragmentów potrafią z tych fragmentów ułożyć dwie
> > kule o identycznych objętościach jak kula przed podziałem
> > - udowodnili więc FAŁSZ założeń poprzez wykazanie niemożliwego.
> > Po podzieleniu w myślach kuli na jakąkolwiek ilość elementów
> > - objętość kuli nie zmienia się.
> > Dowód został uznany, lecz zmieniono jego interpretację. Nikt już z
alefitów
> > nie mówi, że to dowód na fałsz założeń - bowiem GTW będąca wyrocznią
> > ogłosiła, że Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk potrafi czynić
> > cuda i z jednego zrobić dwa, a tekst GTW jest "naukowy z założenia"
> > czyli z epitetu nowomowy. Jeśli GURU nazwie coś słowem naukowe
> > to jest to naukowe bo tak powiedział GURU.
>
>
> Nie znam sie brat na matematyce, ale wierzę na słowo,
> że są straszne zaniedbania i wiele do roboty, kiedy
> patrze i widzę, jak się traktuje prawdę w religii,
> która powinna być ostoją i awangardą jej poszukiwaczy,
> a stała się kupą cuchnącego gnoju... :o(
>
> Jn 18:37
> 37. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat,
> aby dać świadectwo prawdzie.
> *******************************
> (BT)
>
> Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
>
> --
> I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
> choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...

To Jezus nam nawciskał te bajki o brakpunktach?



>
>
>
> >>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
> >>> Cycki krasnalutka też.
> >>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
> >
> > Dokładnie tak.
> > W Matematyce Wyższej Królowej Wszechnauk wszystko jest możliwe -
> > wszystko co ogłosi wyrocznia. Zwykli alefici mają prawo uczyć się
> > słów wyroczni na pamięć i powtarzać.
>
> To zupełnie jak na lekcjach religii... :o/

Kartezjusz też klepał?
I Banach?
I Steinhaus?


>
>
> >
> >> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> >> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
>
> > pobudka !!!!
> > jess,jes
> > Grupowiczu!
> > obudźże się wreszcie
> > Nie śpij, gdy Cię robią na szaro. :-)
> > . . .
> > Edward Robak* z Nowej Huty
>

Nie drzyj się tak z rana, do KN...!
Ludzie chco nieco nabrać siły przed praco na grupie.

Lajkonix
>


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:27:04 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?


>>> Coś dzisiaj słabo kumam....
>>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
>>
>> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
>> więcej niż jeden raz ? :o/
>> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
>> ale już nie metra, tak ?
>> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
>
> Coś jakbym zaczynał wierzyć w III PJ:
> "Co człowiek rozdzielił, człowiek niech nie rozdziela".

IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/



>>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
>>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
>>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>>> A nie moze się obślizgnąć?
>>
>> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
>> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
>> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
>> dziury i to całe mnóstwo, o ile nie następuje
>> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
>> w przestrzeni - he, he.
>
> A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
> Np. gumiana?

A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/



>>>> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
>>>> choć bezwymiarowe, tak ?
>>> No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
>>> Poddaję się.
>> :o)
>> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
>> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
>> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
>> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
>
> Tylko naoszcz.
> Bo strasznie nie lubię jak mi się po gardle tak chechła....

:o)
Ok., masz to jak w banku, a najlepiej jak byś sam
troche pomógł - he, he - w koncu leży to w Twoim
wlasnym dobrze pojętym biznesie.



>>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
>> :o.
>> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
>> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
>> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
>>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
>>> Na to mi wychodzi.
>> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
>> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
>> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
>>
>
> Chyba jednak mathematycy się olali na punkta.
> Piszo - niepodzielny, ale dzielo - w nieskończoność.

:o)
Kuna, pacz jaka naukowa niekonsekwencja - he, he.

> Utykajo - ciasno, ale obokpunkta nie ma.
> Niby ich rozumiem (czyt. rozumię), bo so w matematyce ważniejsze sprawy niż
> takie pierdalamenty jak krasnale których nie ma.
>
> Nic tylko w 1/Re umykać.

No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
więc zmilczę.


>>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
>>> Cycki krasnalutka też.
>>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.

>> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
>> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
> Czego się tak drzesz z ranabrat!
> Łeb mi pęka.

Czyli co, mózg masz dzisia wyłączony ? :o/


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:27:04 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> >>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>> Coś dzisiaj słabo kumam....
> >>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
> >>
> >> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> >> więcej niż jeden raz ? :o/
> >> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> >> ale już nie metra, tak ?
> >> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
> >
> > Coś jakbym zaczynał wierzyć w III PJ:
> > "Co człowiek rozdzielił, człowiek niech nie rozdziela".
>
> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/

Czecie Prawo Judy.


>
>
>
> >>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
> >>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> >>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
> >>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
> >>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
> >>> A nie moze się obślizgnąć?
> >>
> >> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
> >> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
> >> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
> >> dziury i to całe mnóstwo, o ile nie następuje
> >> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
> >> w przestrzeni - he, he.
> >
> > A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
> > Np. gumiana?
>
> A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
> namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/
>

Wolisz kisiel z czegoś i nienamnażający się?
To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w tej
przestrzeni robio?

>
>
> >>>> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
> >>>> choć bezwymiarowe, tak ?
> >>> No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
> >>> Poddaję się.
> >> :o)
> >> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> >> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> >> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> >> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
> >
> > Tylko naoszcz.
> > Bo strasznie nie lubię jak mi się po gardle tak chechła....
>
> :o)
> Ok., masz to jak w banku, a najlepiej jak byś sam
> troche pomógł - he, he - w koncu leży to w Twoim
> wlasnym dobrze pojętym biznesie.
>
A tak na marginesie...
To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.

>
>
> >>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
> >> :o.
> >> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
> >> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
> >> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
> >>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
> >>> Na to mi wychodzi.
> >> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
> >> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
> >> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
> >>
> >
> > Chyba jednak mathematycy się olali na punkta.
> > Piszo - niepodzielny, ale dzielo - w nieskończoność.
>
> :o)
> Kuna, pacz jaka naukowa niekonsekwencja - he, he.
>
> > Utykajo - ciasno, ale obokpunkta nie ma.
> > Niby ich rozumiem (czyt. rozumię), bo so w matematyce ważniejsze sprawy
niż
> > takie pierdalamenty jak krasnale których nie ma.
> >
> > Nic tylko w 1/Re umykać.
>
> No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
> nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
> więc zmilczę.

To co robićbrat, co robić?
Radź!


>
>
> >>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
> >>> Cycki krasnalutka też.
> >>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
>
> >> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> >> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
> > Czego się tak drzesz z ranabrat!
> > Łeb mi pęka.
>
> Czyli co, mózg masz dzisia wyłączony ? :o/
>
Jakby jednostronnie.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:44:24 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?


>> I to jest niezbity dowód na to,
>> że można skończone dzielić w nieskończoność - he, he.
>> Dzęksbrat. :o)
>
> W wersji z wypitym litrem, musiałbyś mieć nie przesłonę brat, tylko tzw.
> cafkę.


No nie, brat, nie jestem nekrofilem :o/
co to to nie, sorry.
Chociaż..., nie no, boje sie duchów,
chyba bym nie dał rady - he, he.
A poza tym w kostnicy jest chłodno,
to co, by wypadało w baranim korzuchu, tak ? :o/


>>> Na początku było NIC.
>> Czyli konkretnie nie wiadomo co :o)
>>> W początku powstał PUNKT Zerowy.
>> Też nie wiadomo z czego i w jaki sposób,
>> coś brat Lajkonix przebąkuje o Bogu...
>
> Sprostowanie:
> Nigdy nie obraziłem Dobrego Pana Boga mianem niezerowego punktu.

Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
że z woli Bożej, tak ?



>>> Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
>> O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)
> Chyba ze wywaliło wcześniej niż matematyczna osobliwość się zapadła do zera.

matematyczna czy realna ?



>>> Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
>>> większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.
>> >> Hmm..., a czy nie da sie dojść do 100% ? :o/
>> A właściwie dlaczego ? Czyżby dla Boga było
>> coś niemozliwego ? A dla jego synów ? :o)
>> No, kuna, ja tam bym spróbował...
>>
> Nic prostrzego. Nawet zwykli ludzie to potrafio.
> Jak już masz liter spritu w którym jest tylko jedna czasteczka wody,
> to ją wyjmujesz i wkładasz cząsteczkę alkoholu.
> Nie należy się przejmować ewentualnoscią przekroczenia liczby Re
> dotychczasowych cząteczek alkoholu. Cza ją olać i dokładać.
>
> Masz 100% spiryt.

Czyli co, mam podgrzać ten spirytus 99% w czajniku ? :o/



>>>> :o)
>>>> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
>>>> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
>>>> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
>>>> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.

>>> Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)
>>
>> jak powiedziałem, czekam tylko na dobrą okazję :o)
>> a dobiję tego virdemona na dysku brata.
>>
> To się nazywa knowanie skolesiowanych szujów.
> Zastrzegam sobie:
> a) ostatnie słowo, oraz
> b) fajkę po ostatnim słowie.

Będzie Ci dane, zbóju.
To nie do Cibie, brat, ale do demona,
owszem Tobie dana będzie faja, afgan sie nazywa :o)
2 albo 3 browary + możlwość wywiadu.


>>> To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
>>> o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
>>> o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
>>> Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.
>>
>> Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/
>
> Ooooo..., sorka.
> W antymaterii są antybrakpunkty.

I tak zatoczyliśmy piękne koło...
dokoła globu od Pacanowa do Pacanowa :o)

To na czym polega przerzynanie i ruch w takim razie,
jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
dwa lub więcj niemierzalnych krasnali, hę ? :o/


>>
>> Nie znam sie brat na matematyce, ale wierzę na słowo,
>> że są straszne zaniedbania i wiele do roboty, kiedy
>> patrze i widzę, jak się traktuje prawdę w religii,
>> która powinna być ostoją i awangardą jej poszukiwaczy,
>> a stała się kupą cuchnącego gnoju... :o(
>>
>> Jn 18:37
>> 37. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat,
>> aby dać świadectwo prawdzie.
>> *******************************
>> (BT)
>>
>> Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
>>
>> --
>> I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
>> choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...
>
> To Jezus nam nawciskał te bajki o brakpunktach?

A o Trójcy nauczał ? :o/
Sam widziszbrat.


> Lajkonix


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: NIC - EUREKA !
"jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
news:17znf1gm9gtzx$.1etm623bswvwo$.dlg 40tude.net...
> Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:15:47 +0100, ksRobak napisał(a):

>> PSS. Użyłem Pana jako królika doświadczalnego.

> A TO WIELKIE DZIĘKSBRAT :O(
> Szkoda tylko, że bez pytania o zgodę,
> ale niech tam, nie umniejszajmy przez takie szczegóły
> Twoich, brat, osiągnięć naukowych.

>> Ciekawy jestem
>> czy pańska religia Kochany Panie JUDA - zna wyjście z tej MATNI,

> moja religia nazywa sie etyka dobrego Ojca, brat,
> i zna wiele wyjść z każdej moralnej matni :o)

>> w której cokolwiek zrobisz lub nie zrobisz - JEST przegraną z założenia.

> moim jedynym etycznym założeniem (na tym jednym drzewie z dwóch
> oprócz wiedzy) jest to, że wszystkie maupy są rodzonymi synami
> dobrego Ojca, innych moralnych założeń nie posiadam, które by
> mogły z tym najpierwszym kamieniem konkurować, a który położył
> pod budowę świętyni ten Żyd Jeszu.
>
> Owszem Aleksander Wielki coś tam bredził o tym, że Bóg jest
> Ojcem wszystkich ludzi, ale nie objawił ludziom dobrego Ojca,
> tj. jego charakteru, a raczej charakter rozpustnika i ludobójcy,
> czyli prędziej charakter Jehowy.

>> Musiałbyś Pa umieć odrzucać założenia, a szczególnie
>> te fałszywe, które niszczą UMYSŁ - podobnie jak piwo spożywane
>> zbyt często i w zbyt dużych ilościach.

> A co masz przeciwko moim założenieom
> moich dwóch kamieni (drzew) filozoficznych ?
> A może uważasz, że wszystko = nic tak jak brat AW ?

>> . . .
>> Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. :-)
>> Edward Robak* z Nowej Huty

> --
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ )
> vohu.mana ...........................................
>
> Pewien garncarz (Chnum), który mieszkał w Egipcie
> na wyspie EL'efantynie, narobił kiedyś garnków z gliny,
> które mu się potłukły, ale jakiś Żyd (Żydzi ?) poskładał
> ze skorupek człowieka i dał mu prawo moralne do serca
> zapożyczone po całym świecie, tj. dech życia...
>
> A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...

Mamy więc (jak widzę) taką konstrukcję:
"jednym drzewie z dwóch oprócz wiedzy"
Drzewo wiedzy jest abstrakcją i rośnie w mózgach maUp,
pojedynczo i indywidualnie od urodzenia do śmierci.
JA nie mogę wejść na drzewo pańskiej wiedzy rosnące
w pańskiej główce-makówce i jeść owoce z tego drzewa,
dopóki sam nie zerwiesz tych owoców i mi nie podasz na tacy słów
oraz czynów (opis i przykład).
To drugie drzewo jest równie ciekawe: drzewo materii-energii.
"wszystkie maupy są rodzonymi synami dobrego Ojca"
Pniem, gałęziami i liśmi tego drzewa są grekoatomy
a więc wszystkie żywe maupy składają się z grekoatomów
i wywodzą się ze wspólnego pnia. Pan wierzysz, że maUpa,
która wyrosła z pnia - przestaje być częścią drzewa
które ją urodziło. Bóg-pień i liść-nie_pień.
Pańska religia głosi, że maUpy nie mogą mieć Boga w Sercu
bowiem dziecko nie jest Ojcem, który je urodził z macicy słów.
.. . .
"wszystko = nic tak jak brat AW ?" <= oszołomski bełkot bez sensu.
.. . .
Napisz mi Pan panie JUDA :
są dwa obozy - obóz Panów, a więc samoświadomych, samostanowiących
podmiotów i obóz braci, czyli bezwolnych baranków pasionych na sznureczku
przez swoich pasterzy.
Czy bracia baranki umieją odpowiadać z sensem na jakiekolwiek pytania,
czy wystarcza im mnożenie pytań bez potrzeby - w nieskończoność
zgodnie z zasadą baranków:
"lepsze milion głupich pytań niż jedna mądra odpowiedź, bo:
nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go."
Tak?
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
"Nie twórz bytów bez potrzeby." - William Ockham (1285-1349)


WIFI w Warszawie


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:56:25 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):

>>>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?

>>>>> Coś dzisiaj słabo kumam....
>>>>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
>>>>
>>>> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
>>>> więcej niż jeden raz ? :o/
>>>> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
>>>> ale już nie metra, tak ?
>>>> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
>>>
>>> Coś jakbym zaczynał wierzyć w III PJ:
>>> "Co człowiek rozdzielił, człowiek niech nie rozdziela".
>>
>> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
>
> Czecie Prawo Judy.


Kuna, jak to szybko leci, ja nie znam nawet drugieho... :o/
Mógłbyś zacytowaćbrat JPII, co ?



>>> A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
>>> Np. gumiana?
>> A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
>> namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/

> Wolisz kisiel z czegoś i nienamnażający się?

Tak by wypadało..., jeśli ma być w zgodzie
z Ipj, ewentualnie z IIpj.


> To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w tej
> przestrzeni robio?

A brałeś kiedy kąpiel we wannie ze swoją starą ? :o/


>>> Tylko naoszcz.
>>> Bo strasznie nie lubię jak mi się po gardle tak chechła....
>> :o)
>> Ok., masz to jak w banku, a najlepiej jak byś sam
>> troche pomógł - he, he - w koncu leży to w Twoim
>> wlasnym dobrze pojętym biznesie.
>>
> A tak na marginesie...
> To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
> Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.

A to jakie były mieszcz, czysto 100% aryjskie ? :o/


>>> Nic tylko w 1/Re umykać.
>>
>> No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
>> nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
>> więc zmilczę.
>
> To co robićbrat, co robić?
> Radź!

Kuna, może na początek sie napić, co ? :o)
Tylko dzisia niedziela, cza chyba poczekać
do święta :o(


>>>> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
>>>> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
>>> Czego się tak drzesz z ranabrat!
>>> Łeb mi pęka.
>>
>> Czyli co, mózg masz dzisia wyłączony ? :o/
>>
> Jakby jednostronnie.

Sam widzisz, że cza poczekać...


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:44:24 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >> I to jest niezbity dowód na to,
> >> że można skończone dzielić w nieskończoność - he, he.
> >> Dzęksbrat. :o)
> >
> > W wersji z wypitym litrem, musiałbyś mieć nie przesłonę brat, tylko tzw.
> > cafkę.
>
>
> No nie, brat, nie jestem nekrofilem :o/
> co to to nie, sorry.
> Chociaż..., nie no, boje sie duchów,
> chyba bym nie dał rady - he, he.
> A poza tym w kostnicy jest chłodno,
> to co, by wypadało w baranim korzuchu, tak ? :o/
>
>
> >>> Na początku było NIC.
> >> Czyli konkretnie nie wiadomo co :o)
> >>> W początku powstał PUNKT Zerowy.
> >> Też nie wiadomo z czego i w jaki sposób,
> >> coś brat Lajkonix przebąkuje o Bogu...
> >
> > Sprostowanie:
> > Nigdy nie obraziłem Dobrego Pana Boga mianem niezerowego punktu.
>
> Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
> że z woli Bożej, tak ?

I gdzieśtubrat znalazł interpretację że Dobry Pan Bóg się skurczył do punktu?


>
>
>
> >>> Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
> >> O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)
> > Chyba ze wywaliło wcześniej niż matematyczna osobliwość się zapadła do
zera.
>
> matematyczna czy realna ?

Matematyczna.
Matematyczna osobliwość się zapada do zera.
A w realu niekoniecznie musiało do tego przypadku dojść.


>
>
>
> >>> Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
> >>> większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.
> >> >> Hmm..., a czy nie da sie dojść do 100% ? :o/
> >> A właściwie dlaczego ? Czyżby dla Boga było
> >> coś niemozliwego ? A dla jego synów ? :o)
> >> No, kuna, ja tam bym spróbował...
> >>
> > Nic prostrzego. Nawet zwykli ludzie to potrafio.
> > Jak już masz liter spritu w którym jest tylko jedna czasteczka wody,
> > to ją wyjmujesz i wkładasz cząsteczkę alkoholu.
> > Nie należy się przejmować ewentualnoscią przekroczenia liczby Re
> > dotychczasowych cząteczek alkoholu. Cza ją olać i dokładać.
> >
> > Masz 100% spiryt.
>
> Czyli co, mam podgrzać ten spirytus 99% w czajniku ? :o/
>
Pomysł niezły. Woda odparuje i nie musisz paluchów do wrzątku wsadzać.


>
>
> >>>> :o)
> >>>> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> >>>> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> >>>> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> >>>> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
>
> >>> Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)
> >>
> >> jak powiedziałem, czekam tylko na dobrą okazję :o)
> >> a dobiję tego virdemona na dysku brata.
> >>
> > To się nazywa knowanie skolesiowanych szujów.
> > Zastrzegam sobie:
> > a) ostatnie słowo, oraz
> > b) fajkę po ostatnim słowie.
>
> Będzie Ci dane, zbóju.
> To nie do Cibie, brat, ale do demona,
> owszem Tobie dana będzie faja, afgan sie nazywa :o)
> 2 albo 3 browary + możlwość wywiadu.

Takie egzekucje, to by mi nawet ze trzy pasowały.

>
>
> >>> To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
> >>> o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
> >>> o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
> >>> Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.
> >>
> >> Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/
> >
> > Ooooo..., sorka.
> > W antymaterii są antybrakpunkty.
>
> I tak zatoczyliśmy piękne koło...
> dokoła globu od Pacanowa do Pacanowa :o)
>
> To na czym polega przerzynanie i ruch w takim razie,
> jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
> dwa lub więcj niemierzalnych krasnali, hę ? :o/
>

Natchłeś miebrat:
Jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
dwa lub więcj niemierzalnych krasnali,
to takim razie przerzynanie i ruch polegają na tym,
że żeby przerżnąć trzeba wykonywać ruchy. Piękne.

>
> >>
> >> Nie znam sie brat na matematyce, ale wierzę na słowo,
> >> że są straszne zaniedbania i wiele do roboty, kiedy
> >> patrze i widzę, jak się traktuje prawdę w religii,
> >> która powinna być ostoją i awangardą jej poszukiwaczy,
> >> a stała się kupą cuchnącego gnoju... :o(
> >>
> >> Jn 18:37
> >> 37. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat,
> >> aby dać świadectwo prawdzie.
> >> *******************************
> >> (BT)
> >>
> >> Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
> >>
> >> --
> >> I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
> >> choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...
> >
> > To Jezus nam nawciskał te bajki o brakpunktach?
>
> A o Trójcy nauczał ? :o/
> Sam widziszbrat.

Nie wchodzę w tę dyskusję, bo się samozaprzeczyłeśbrat.
Dotychczas twierdziłeś, ze Jezus nie wspominał o Trójcy.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: NIC - EUREKA !
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:58:06 +0100, ksRobak napisał(a):


>>> PSS. Użyłem Pana jako królika doświadczalnego.
>
>> A TO WIELKIE DZIĘKSBRAT :O(
>> Szkoda tylko, że bez pytania o zgodę,
>> ale niech tam, nie umniejszajmy przez takie szczegóły
>> Twoich, brat, osiągnięć naukowych.


>> Pewien garncarz (Chnum), który mieszkał w Egipcie
>> na wyspie EL'efantynie, narobił kiedyś garnków z gliny,
>> które mu się potłukły, ale jakiś Żyd (Żydzi ?) poskładał
>> ze skorupek człowieka i dał mu prawo moralne do serca
>> zapożyczone po całym świecie, tj. dech życia...
>>
>> A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...
>
> Mamy więc (jak widzę) taką konstrukcję:
> "jednym drzewie z dwóch oprócz wiedzy"
> Drzewo wiedzy jest abstrakcją i rośnie w mózgach maUp,
> pojedynczo i indywidualnie od urodzenia do śmierci.

moim zdaniem drzewo wiedzy jest drzewem Lucyphera,
czyli dającego światło :o) a konkretnie drzewem
prof. mechaniki kosmosu, a jeszcze ściślej rzecz
ujmując ewolucji materii-energii i jej atomów
oraz żyjątek.



> To drugie drzewo jest równie ciekawe: drzewo materii-energii.
> "wszystkie maupy są rodzonymi synami dobrego Ojca"
> Pniem, gałęziami i liśmi tego drzewa są grekoatomy
> a więc wszystkie żywe maupy składają się z grekoatomów
> i wywodzą się ze wspólnego pnia. Pan wierzysz, że maUpa,
> która wyrosła z pnia - przestaje być częścią drzewa
> które ją urodziło. Bóg-pień i liść-nie_pień.
> Pańska religia głosi, że maUpy nie mogą mieć Boga w Sercu
> bowiem dziecko nie jest Ojcem, który je urodził z macicy słów.


Brat, odwróciłeś kotka do góry fiutkiem, to właśnie
jest drzewo braterskiego życia, czyli w sumie drzewo
wspólnego, dobrego Ojca.


> . . .
> "wszystko = nic tak jak brat AW ?" <= oszołomski bełkot bez sensu.
> . . .
> Napisz mi Pan panie JUDA :
> są dwa obozy - obóz Panów, a więc samoświadomych, samostanowiących
> podmiotów i obóz braci, czyli bezwolnych baranków pasionych na sznureczku
> przez swoich pasterzy.
> Czy bracia baranki umieją odpowiadać z sensem na jakiekolwiek pytania,
> czy wystarcza im mnożenie pytań bez potrzeby - w nieskończoność
> zgodnie z zasadą baranków:
> "lepsze milion głupich pytań niż jedna mądra odpowiedź, bo:
> nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go."
> Tak?
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~


Już kiedyś gdzieś to słyszałem, takie gadanie, że jest rasa Panów
i rasa roboli, tylko dokładnie nie pamiętam gdzie i z czyich ust,
ale to chyba był jakiś komunista, który po aksamitnej rewolucji
pokazał swoją prawdziwą twarz :o(


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):

> Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:56:25 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> >>>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
> >>>>> Coś dzisiaj słabo kumam....
> >>>>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
> >>>>
> >>>> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> >>>> więcej niż jeden raz ? :o/
> >>>> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> >>>> ale już nie metra, tak ?
> >>>> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
> >>>
> >>> Coś jakbym zaczynał wierzyć w III PJ:
> >>> "Co człowiek rozdzielił, człowiek niech nie rozdziela".
> >>
> >> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
> >
> > Czecie Prawo Judy.
>
>
> Kuna, jak to szybko leci, ja nie znam nawet drugieho... :o/
> Mógłbyś zacytowaćbrat JPII, co ?

No jak to? Drugie zostawiłem Tobiebrat na wymyślenie.



>
>
> >>> A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
> >>> Np. gumiana?
> >> A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
> >> namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/
>
> > Wolisz kisiel z czegoś i nienamnażający się?
>
> Tak by wypadało..., jeśli ma być w zgodzie
> z Ipj, ewentualnie z IIpj.

No to masz przechlapane.
Zapaść gwiazdy spowoduje ubytek przestrzeni i wpadasz w dziurę.


>
>
> > To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w tej
> > przestrzeni robio?
>
> A brałeś kiedy kąpiel we wannie ze swoją starą ? :o/

Tak. Ale bez wody. Bo się cała woda wycisła jak stara wlazła.

>
>
> >>> Tylko naoszcz.
> >>> Bo strasznie nie lubię jak mi się po gardle tak chechła....
> >> :o)
> >> Ok., masz to jak w banku, a najlepiej jak byś sam
> >> troche pomógł - he, he - w koncu leży to w Twoim
> >> wlasnym dobrze pojętym biznesie.
> >>
> > A tak na marginesie...
> > To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
> > Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.
>
> A to jakie były mieszcz, czysto 100% aryjskie ? :o/

Może i nie. Ale zawsze większa przyjemność.

>
>
> >>> Nic tylko w 1/Re umykać.
> >>
> >> No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
> >> nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
> >> więc zmilczę.
> >
> > To co robićbrat, co robić?
> > Radź!
>
> Kuna, może na początek sie napić, co ? :o)
> Tylko dzisia niedziela, cza chyba poczekać
> do święta :o(

Cza dzisiaj. Na lastriku będziesz rozlewał?


>
>
> >>>> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> >>>> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
> >>> Czego się tak drzesz z ranabrat!
> >>> Łeb mi pęka.
> >>
> >> Czyli co, mózg masz dzisia wyłączony ? :o/
> >>
> > Jakby jednostronnie.
>
> Sam widzisz, że cza poczekać...
>
Ok. Nie namawiam.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:08:53 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>> Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
>> że z woli Bożej, tak ?
>
> I gdzieśtubrat znalazł interpretację że Dobry Pan Bóg się skurczył do punktu?

No to skąd sie wziął BB ? :o/


>>>>> Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
>>>> O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)
>>> Chyba ze wywaliło wcześniej niż matematyczna osobliwość się zapadła do
> zera.
>>
>> matematyczna czy realna ?
>
> Matematyczna.
> Matematyczna osobliwość się zapada do zera.
> A w realu niekoniecznie musiało do tego przypadku dojść.

Czyli wcześniej musiał nastąpić wybuch zbolałych
od ściskania w imadle kosmosu jąder, tak ? :o/



>>> Nic prostrzego. Nawet zwykli ludzie to potrafio.
>>> Jak już masz liter spritu w którym jest tylko jedna czasteczka wody,
>>> to ją wyjmujesz i wkładasz cząsteczkę alkoholu.
>>> Nie należy się przejmować ewentualnoscią przekroczenia liczby Re
>>> dotychczasowych cząteczek alkoholu. Cza ją olać i dokładać.
>>> Masz 100% spiryt.
>>
>> Czyli co, mam podgrzać ten spirytus 99% w czajniku ? :o/
>>
> Pomysł niezły. Woda odparuje i nie musisz paluchów do wrzątku wsadzać.

Jak to ?
A po co miałbym wkłądać paluchy do wrzątku ? :o/



>>> To się nazywa knowanie skolesiowanych szujów.
>>> Zastrzegam sobie:
>>> a) ostatnie słowo, oraz
>>> b) fajkę po ostatnim słowie.
>>
>> Będzie Ci dane, zbóju.
>> To nie do Cibie, brat, ale do demona,
>> owszem Tobie dana będzie faja, afgan sie nazywa :o)
>> 2 albo 3 browary + możlwość wywiadu.
>
> Takie egzekucje, to by mi nawet ze trzy pasowały.

:o)
No to będziemy sie ekzekucjonować 3 razy dziennie,
jak już trafimy do tego, no, nieba :o)
a póki co jutro jest poniedziałek :o(


>>>> Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/
>>> Ooooo..., sorka.
>>> W antymaterii są antybrakpunkty.
>> I tak zatoczyliśmy piękne koło...
>> dokoła globu od Pacanowa do Pacanowa :o)
>> To na czym polega przerzynanie i ruch w takim razie,
>> jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
>> dwa lub więcj niemierzalnych krasnali, hę ? :o/
>>
>
> Natchłeś miebrat:
> Jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
> dwa lub więcj niemierzalnych krasnali,
> to takim razie przerzynanie i ruch polegają na tym,
> że żeby przerżnąć trzeba wykonywać ruchy. Piękne.

Kuna, coś w tym jest, ale musze te myśl
jeszcze postudiować, to Ci jutro odpowiem.


>>>> Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
>>>> --
>>>> I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
>>>> choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...
>>>
>>> To Jezus nam nawciskał te bajki o brakpunktach?
>>
>> A o Trójcy nauczał ? :o/
>> Sam widziszbrat.
>
> Nie wchodzę w tę dyskusję, bo się samozaprzeczyłeśbrat.
> Dotychczas twierdziłeś, ze Jezus nie wspominał o Trójcy.

Podobnie jak o brakpunktach nic nie mówił, tak ?


--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:15:07 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):


>>>> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
>>>
>>> Czecie Prawo Judy.
>>
>>
>> Kuna, jak to szybko leci, ja nie znam nawet drugieho... :o/
>> Mógłbyś zacytowaćbrat JPII, co ?
>
> No jak to? Drugie zostawiłem Tobiebrat na wymyślenie.

Kuna, ja sie, brat cofłem...
do jeszcze mniej skomplikowanego:
wszystko # nic...
jak tak dalej pójdzie, ogranicze sie do jednego znaku
klawiaturowego :o(


>>>>> A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
>>>>> Np. gumiana?
>>>> A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
>>>> namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/
>>
>>> Wolisz kisiel z czegoś i nienamnażający się?
>>
>> Tak by wypadało..., jeśli ma być w zgodzie
>> z Ipj, ewentualnie z IIpj.
>
> No to masz przechlapane.
> Zapaść gwiazdy spowoduje ubytek przestrzeni i wpadasz w dziurę.


Popierwsze cza by się upewnić, co do tych zapaści
i na czym właściwie polegajo, a po drugie
jak Ci to już setki i tysiące razy tłomaczyłem,
pustka nie ma z tym żadnych problemów, bo jak było
pusto, tak jest pusto w łonie wiecznie dziewicy :o)



>>> To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w tej
>>> przestrzeni robio?
>>
>> A brałeś kiedy kąpiel we wannie ze swoją starą ? :o/
>
> Tak. Ale bez wody. Bo się cała woda wycisła jak stara wlazła.

I jaki z tego wniosek ?





>>> A tak na marginesie...
>>> To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
>>> Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.
>>
>> A to jakie były mieszcz, czysto 100% aryjskie ? :o/
>
> Może i nie. Ale zawsze większa przyjemność.

No nie wiem..., ostatnio przeczytałem, że mit Masady
był bardzo mocno naciagany, i nie obrońcy Izraela i żydowskiej
wiary tam sie ukrywali, ale pospolite rzezimieszki,
które nie z Rzymianami walczyły swoimi mieczami,
lecz z okoliczną ludnością, a njchętniej z kobietami
i dziećmi :o/ dasz wiarę ?



>>>>> Nic tylko w 1/Re umykać.
>>>>
>>>> No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
>>>> nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
>>>> więc zmilczę.
>>>
>>> To co robićbrat, co robić?
>>> Radź!
>>
>> Kuna, może na początek sie napić, co ? :o)
>> Tylko dzisia niedziela, cza chyba poczekać
>> do święta :o(
>
> Cza dzisiaj. Na lastriku będziesz rozlewał?


A co, na stypach Ty nigdy nie bywał ? :o)




--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................


następna strona