From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 21:54:28 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>> Czyli co, kuna, nie da sie tak samo ustawić dwóch zegarków ?
>
> Pewnie można, jak się umówimy w jednym punkcie w Zduńskiej Woli.
> Albo też puść laserowy impuls, ja wystawię lusterko. Odbiję go, ustawiając
> jednocześnie zegarek. Ty odbitego go wyłapiesz. Policzysz opóźnienie i
> korektę na opóxnienie wprowadzisz do swojego segarka. Ustalimy
> jednoczesność.
Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
>>> Ale co my chcemy zobaczyć i policzyć? Moze inaczej jakoś się da?
>> Nie wyprzedzaj, brat, proboszcza, dobra ? :o)
>>
> Jasne. Trochę mię dzwonkiem zarzuciło.
Nie kompinuj, brat, bo podpadniemy oba władzy :o)
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ....................................................
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 21:42:38 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>>>>>>> Ale 1m czego? I czym?
>>>>>>> Bo jeśli mamy rżnąć las, to chyba mamy to już za sobo?
>>>>>> Brat, chodzi o to, czy ten sam 1m moge dzielić
>>>>>> na połowę więcej niż 1 raz, kumasz sprawę ?
>>>>> Robię co mogę zeby zakumać, ale mam trudnosci.
>>>>> No biorę metrowego bala leśnego.
>>>>> Rżnę go na pół. Przerżnałem raz.
>>>>> I masz wątpliwości czy połówki dają się przerżnąć?
>>>>
>>>> Nie, ale czy drugi raz mogę przerżnąć tego,
>>>> uwaga ! merowego bala :o)
>>>
>>> Czyś tybrat na głowę upadł?
>>> Co ty kompinujesz?
>>> Litra chcesz dwa razy wypić?
>>
>> :o)
>> Czyli sie nie da ?
>
> Jak chcesz, to mozemy spróbować, ja biere pierwszy liter.
Ale dzielimy na dwa, tak ? :o)
>>>>>> A w ogóle to chciałem Cię spytać,
>>>>>> co się dzieje z punktem po przecięciu w nim prostej,
>>>>>> bo moim zdaniem połowa zostaje po jednej,
>>>>>> a połowa po drugiej stronie :o)
>>>>>>
>>>>> Aaaaa, .... to zależy jak gruby jest punkt i jaki gruby schrank ma
>>> bukfel.
>>>> A co to ma wspólnego z grubością ?
>>> Musi być gruby żeby piłkę na niego zahaczyć. A jeszcze paznokciami
>>> przytrzymać.
>>
>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>
> No to co chcesz przepoławiać?
A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>>>> A co to ten bukfel ?
>>>>
>>> Tak u mnie w ekipie mówią na brzeszczot, no to myślałem, ze to
> ogólnopolskie.
>>
>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
>
> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ....................................................
From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sat, 27 Oct 2007 21:42:38 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>>>>>> Ale 1m czego? I czym?
> >>>>>>> Bo jeśli mamy rżnąć las, to chyba mamy to już za sobo?
> >>>>>> Brat, chodzi o to, czy ten sam 1m moge dzielić
> >>>>>> na połowę więcej niż 1 raz, kumasz sprawę ?
> >>>>> Robię co mogę zeby zakumać, ale mam trudnosci.
> >>>>> No biorę metrowego bala leśnego.
> >>>>> Rżnę go na pół. Przerżnałem raz.
> >>>>> I masz wątpliwości czy połówki dają się przerżnąć?
> >>>>
> >>>> Nie, ale czy drugi raz mogę przerżnąć tego,
> >>>> uwaga ! merowego bala :o)
> >>>
> >>> Czyś tybrat na głowę upadł?
> >>> Co ty kompinujesz?
> >>> Litra chcesz dwa razy wypić?
> >>
> >> :o)
> >> Czyli sie nie da ?
> >
> > Jak chcesz, to mozemy spróbować, ja biere pierwszy liter.
>
> Ale dzielimy na dwa, tak ? :o)
No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
>
>
> >>>>>> A w ogóle to chciałem Cię spytać,
> >>>>>> co się dzieje z punktem po przecięciu w nim prostej,
> >>>>>> bo moim zdaniem połowa zostaje po jednej,
> >>>>>> a połowa po drugiej stronie :o)
> >>>>>>
> >>>>> Aaaaa, .... to zależy jak gruby jest punkt i jaki gruby schrank ma
> >>> bukfel.
> >>>> A co to ma wspólnego z grubością ?
> >>> Musi być gruby żeby piłkę na niego zahaczyć. A jeszcze paznokciami
> >>> przytrzymać.
> >>
> >> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >
> > No to co chcesz przepoławiać?
>
>
> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
MMoże trafia miedzy punkty?
>
>
> >>>> A co to ten bukfel ?
> >>>>
> >>> Tak u mnie w ekipie mówią na brzeszczot, no to myślałem, ze to
> > ogólnopolskie.
> >>
> >> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
> >
> > Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
>
> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
>
Bezwymiarowego punktu?
Może ten laser trafia miedzy?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "lajkonix" <lajkonix.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sat, 27 Oct 2007 21:54:28 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >> Czyli co, kuna, nie da sie tak samo ustawić dwóch zegarków ?
> >
> > Pewnie można, jak się umówimy w jednym punkcie w Zduńskiej Woli.
> > Albo też puść laserowy impuls, ja wystawię lusterko. Odbiję go,
ustawiając
> > jednocześnie zegarek. Ty odbitego go wyłapiesz. Policzysz opóźnienie i
> > korektę na opóxnienie wprowadzisz do swojego segarka. Ustalimy
> > jednoczesność.
>
> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
Ok. Jedziemy dalej...
Bo się ze ciekawości skupię.
>
>
> >>> Ale co my chcemy zobaczyć i policzyć? Moze inaczej jakoś się da?
> >> Nie wyprzedzaj, brat, proboszcza, dobra ? :o)
> >>
> > Jasne. Trochę mię dzwonkiem zarzuciło.
>
> Nie kompinuj, brat, bo podpadniemy oba władzy :o)
>
>
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: # siatka na BBalonie
"pafau k." <erkaerUSUN_TO gmail.com>
news:slrn.pl.fi7css.394.erkaerUSUN_TO gmail.com...
> "ksRobak" <Robakks interia.eu>
> news:fg07sk$n47$1 news.interia.pl...
> ksRobak zawsze puka dwa razy:
>
>>> To, co pan, panie ksRobak przez małe "k"
>> Najpierw wycinasz Pan mój podpis autoryzujący tekst Edward Robak*
>> z Nowej Huty, a później bezrozumnie kpisz z nicka - automatycznie
>> powielanego przez program. JA swoje personalia piszę z wielkiej litery
>> bo jestem Człowiekiem, a nie jakimś głupim automatem.
> Ot właśnie, Małostkowość, I walka z nią, jak się panu wydaje,
> a małostkowość i walka z nią, jak wydaje się mi. I kto ma rację?
> Czekamy na następny odcinek.
JA mam rację podpisując się pod tekstem imieniem i nazwiskiem,
a moja racja wynika z rangi SCI. Tym gestem wyrażam swoją
odpwoedzialność za preznetowane słowa.
>>> piszesz, jest proste i zrozumiałe.
>> Oczywiście. Pisanie imion własnych z wielkiej litery jest proste, zrozumiałe
>> i jest tradycją w wielu kulturach i cywilizacjach. OBCY nie szanują tradycji
>> ludzi, do których czują pogardę. :-(
> Tak, i oczywiście mam rozumieć, że nie zrozumiełeś pan, iż odnosi
> się to nie do kpin z podpisu, a do treści wypowiedzi? Nie skomentuję.
Ależ komentuj Pan. Gdyby to co napisałem było dla Pana proste
i zrozumiałe to nie zadawał byś pytań z których wynika, że nie rozumiesz
dokładnie co z tego wynika. :)
>>> Jedynym mowim, jak do tej pory nierozwiązanym problemem jest
>>> CO Z TEGO WYNIKA.
>> Z tego wynika, że pogardzasz Pan mną wycinając moje personalia.
>> Co Pan masz w tym za interes by zacytować mój dorobek intelektualny
>> a wyciąć nazwisko i imię autora? Gdzie Pana tak wytresowano i po co?
> Bla bla bla. To nie moje podrwiwanie z wartości cenionych przez pana,
> wręcz odwrotnie sprawy się mają. To pan czepiasz się i wyinaczasz
> sens słów, by udowodnić rzecz wyimaginowaną przez waszeć.
Nie wyimaginowaną ale rzecz empirycznie falsyfikowalną.
Każdy może sprawdzić, że w poprzednim poście wyciąłeś Pan mój podpis. :-)
> Ale - zakładając (bo choć pan tego wydajesz się nie umieć, to ja
> się tym chlubię), że nie złośliwość miałeś na myśli, lecz prawdziwie
> zostałeś urażony,
Oczywiście. Wkurzają mnie ludzie wycinający podpisy przedpiśców na SCI.
> wyjaśniam:
>
> Nie jest moim celem kpina, ani z personaliów, ani z dowlnej innej encji
> która dla danej osoby jest ważna. Tak, jak waszeci wydawać się może, że
> zakpiłem grając na dychotomii określenia osoby przez raz to jej personalia
> faktyczne, raz to przydomek - waść to samo popełnił.
Kłamiesz Pan albo nie jesteś świadomy różnicy pomiędzy podpisem
będącym personaliami a nickiem. Podpis od tysięcy lat sklada się
własnoręcznie pod tekstem.
> Acz rzeczywiście,
> praca umysłowa, wymagana, by z mego pseudonimu odgadnąć prawdziwe
> me imię dla niektórych może być zbyt wielka. Mniemam, że nie dla pana.
pafau k to nie jest imię lecz nazwa. Imię pisze się z wielkiej litery. :-)
> Lecz jeśli pan wolisz bawić się w podchody, mogę jasno wyłożyć tak, żeby
> wątpliwości nie było: mam na imię Rafał,
miło mi. :-)
> ale nie mam nogi, więc podpisuję się Pafau.
No i tym razem to rzeczywiście JEST podpis człowieka, a poznać to
po wielkiej literze. Braku nogi Panu współczuję. Nic moje współczucie
Panu nie daje i bynajmniej brak nogi nie czyni z Pana kaleki, choć
zapewne utrudnia jakieś tam czynności życiowe; ale pomysł fajny
wskazujący, że masz Pan poczucie humoru. :)
> 'U' zamiast 'Ł', żeby byo ciekawiej. Ergo, tak samo waść pokpiwasz
> z mojego imienia, jak i ja z twego. Ditto.
Nie. Wielu ludzi na Usenecie chowa się za wymyślonymi pseudoimionami
pisanymi z małej litery, ale w rzeczywistości są anonimowi. JA małymi
kroczkami dążę do tego by społeczność pl.sci.filozofia używała prawdziwych,
a więc tych z REALA imion i nazwisk. Oczywiście nie pisałem tego jawnie
bo nie jestem żadnym moderatorem, ale po prostu chcę tego doczekać. :)
>> Z tego co napisałem w cytowanym poście z pod którego wyciąłeś Pan
>> panie pafau przez małe "p" moje nazwisko
> Strasznie w dotarciu do rzeczy istoty przeszkadza, i przyznam to wprost
> (I JESTEM PEWNY ŻE JESTEŚ TEGO PAN ŚWIADOMY) twoje, pan,
> takie konstruowanie zdań, aby wywołać jakiś emocjonalny konflikt.
no chyba tak ? ;) Ten styl nazywa się maniera, ale ...
ale przecież nikogo tym nie krzywdzę, a forma Pan/Pani pozwala mi
zachować dystans i utrudnia spoufalanie się tych, którzy nie przychodzą
po mądrość ale by trollować, czatować i spamować.
>> - wynika jednoznaczność
> > i ścisłość zapisu liczb nieskończonych jaką jest m.in. ilość wszystkich pól
> > wiersza PEŁNEGO Tabeli N^2 Kartezjusza, a więc zbioru liczb
> > naturalnych N. Nieskończoność staje się liczbą arytmetyczną.
> > Wszelkie Alefy i dążenia do nieskończoności przechodzą do historii
> > jako pamiątka "błędów i wypaczeń".
>
> Nareszcie zwady na bok.
> Czyli nieskończoność = nieskończoność?
Dokładnie.
> Czyli nieskończoność Re = nieskończoność N?
Re1 to liczba wyrażająca ilość wszystkich elementów od pierwszego
do ostatniego, w nieskończoności zbioru N.
Te zapisy są równoważne Re1 = N.
> Nie kpię, pytam. Na matematyce uczą inaczej, że
> nieskończoność Re > nieskończoność N.
Na matematyce uczą, że Cantor za pomocą rozumowania przekątniowego
wykazał, iż choć zbiór N ma nieskończoną ilość elementów, to zbiór
liczb rzeczywistych R ma więcej elementów. To jest oczywiście PRAWDA
Liczba Re1 nie wyraża ilości liczb rzeczywistych lecz ilość liczb naturalnych.
Twierdzenie Cantora można zapisać: R > Re1
>> "czy można skończony metr w nieskończoność dzielić"?
>> - oczywiście, że można; a po osiągnięciu nieskończoności
>> można dzielić dalej zero w zerze bez końca dzieląc kolejno
>> punkt na nieskończenie wiele podpunktów a każdy podpunkt
>> na nieskończenie wiele podpodpunktów i tak bez końca.
> Czyli jednak skończony metr można podzielić na nieskończenie
> wiele części. Czyli nieskończone = skończone, tak?
Nieskończone = ograniczone.
Podawałem kiedyś taki przykład z kijem, który wpada do wody
i z jego matematycznym odwzorowaniem jako odcinka przecinającego
powierchnię. W pierwszym momencie jest tylko jeden punkt styku,
później kij zanurza się coraz głębiej, aż na końcu ostatni punkt odcinka
zanurza się pod powierzchnią. Nieskończony zbiór punktów kija się dopełnia
a ograniczeniem jest ostatni punkt z nieskończonego zbioru.
>> Gdy Achilles pokonał Re1 puntów swojej drogi to osiągnął ostatni
>> element nieskończoego zbioru punktów. Bieg się zakończył
>> ale można dalej dzielić urojenia przechodząc do coraz to niższych
>> podwymiarów. :)
> No właśnie, dla niektórych się nie zakończył, siędzą i dzielą już po
> próbie pierwszego kroku.
Tak. Matematyka zawsze broniła się przed postępem. To odruch matematyków.
>> PS. Nie wycinaj Pan niczyjego podpisu z pod cytatów bo w ten sposób
>> demaskujesz swoją pogardę. Z ludźmi, którzy mną gardzą - nie rozmawiam
>> lecz wychowuję. ~>°<~ Edward Robak*
> Rozumiem. A tych, którzy tobą nie gardzą doprowadzasz przy pomocy erystyki
> do pogardy, a następnie wychowujesz. Go ahead, według mnie masz wolną wolę.
> Ja wolę się dogadać tam, gdzie się da, a PRZEDE WSZYSKIM upewnić się,
> czy ktoś mną gardzi czy nie, na podstawie rzetelniejszych przesłanek, niż moje
> widzimisię.
I słusznie. :-)
> Z prawdiłowo (według reguł usenetu) skonstruowanych podpisów
> czytnik news SAM AUTOMATYCZNIE wycina podpis.
> --
> pafau k. [Nie ma Słowian bez barszczu]
Drogi Panie. Są ludzie na SCI, którzy wstydzą się tego co piszą, więc
albo w ogóle się nie podpisują albo pozostawiają to automatowi
wklepującemu jakieś faksymile w stopce pod dwoma minusami i spacją.
Podpis składa się własnoręcznie pod tekstem.
Podpis wieńczy dzieło. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
~>°<~
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
>
> Ok. Jedziemy dalej...
> Bo się ze ciekawości skupię.
No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: NIC - EUREKA !
Skoro 1litr = nic/3, to...
Kuna, jak to sie robiło, co, brat ?
No wiesz, te matematyczne przekszałcenia,
zawsze miałem z tym kłopoty :o(
Zdaje sie cza coś pomnożyć przez czy,
czyli mamy 3litry = nic...
O kuna... :o/
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................
From: "lajkonix" <lajkonix.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
> >
> > Ok. Jedziemy dalej...
> > Bo się ze ciekawości skupię.
>
>
> No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
> To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
> Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
> supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.
Wybieramy do ogladania czy do lecenia na?
Na wszelki wypadek, zeby nie utrudniać, wybieram A.
Co dalej robimy?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:02:56 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
> jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
>
>> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>
>>
>>>> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
>>>
>>> Ok. Jedziemy dalej...
>>> Bo się ze ciekawości skupię.
>>
>>
>> No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
>> To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
>> Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
>> supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.
>
> Wybieramy do ogladania czy do lecenia na?
> Na wszelki wypadek, zeby nie utrudniać, wybieram A.
>
> Co dalej robimy?
Kuna, chyba nam brakuje jednego ochotnika... :o/
Cza iść spać, bo o tej godzinie to chyba nie znajdziemy
już żadnego waryjata, co ? :o)
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................
From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:30:19 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> >>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>>>>>>>> Ale 1m czego? I czym?
> >>>>>>>>> Bo jeśli mamy rżnąć las, to chyba mamy to już za sobo?
> >>>>>>>> Brat, chodzi o to, czy ten sam 1m moge dzielić
> >>>>>>>> na połowę więcej niż 1 raz, kumasz sprawę ?
> >>>>>>> Robię co mogę zeby zakumać, ale mam trudnosci.
> >>>>>>> No biorę metrowego bala leśnego.
> >>>>>>> Rżnę go na pół. Przerżnałem raz.
> >>>>>>> I masz wątpliwości czy połówki dają się przerżnąć?
> >>>>>>
> >>>>>> Nie, ale czy drugi raz mogę przerżnąć tego,
> >>>>>> uwaga ! merowego bala :o)
> >>>>>
> >>>>> Czyś tybrat na głowę upadł?
> >>>>> Co ty kompinujesz?
> >>>>> Litra chcesz dwa razy wypić?
> >>>>
> >>>> :o)
> >>>> Czyli sie nie da ?
> >>>
> >>> Jak chcesz, to mozemy spróbować, ja biere pierwszy liter.
> >>
> >> Ale dzielimy na dwa, tak ? :o)
> >
> > No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
>
> I tera najważniejsza proba !
> Próbujemy podzielić tego samego litra
> jeszcze raz na dwa, tak ?
Coś dzisiaj słabo kumam....
Jeszcze raz pustego bedziem pić?
>
>
>
> >>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >>> No to co chcesz przepoławiać?
> >> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> >> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
> >
> > MMoże trafia miedzy punkty?
>
> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>
A nie moze się obślizgnąć?
>
>
> >>>>>> A co to ten bukfel ?
> >>>>> Tak u mnie w ekipie mówią na brzeszczot, no to myślałem, ze to
> >>> ogólnopolskie.
> >>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
> >>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
> >>
> >> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
> >>
> > Bezwymiarowego punktu?
> > Może ten laser trafia miedzy?
>
> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
> choć bezwymiarowe, tak ?
No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
Poddaję się.
Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
Na to mi wychodzi.
No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
Cycki krasnalutka też.
Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
>
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "lajkonix" <lajkonix.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Dylatacja czasu klucz do wszechswiata?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:02:56 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> > jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> >
> >> Dnia Sat, 27 Oct 2007 22:32:23 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
> >>
> >>
> >>>> Czyli mamy ustawione, czas południka Greenwich, tak ? :o)
> >>>
> >>> Ok. Jedziemy dalej...
> >>> Bo się ze ciekawości skupię.
> >>
> >>
> >> No co, cza chyba robić te pajacyki :o(
> >> To które ciało niebieskie wybierasz brat ? :o)
> >> Tylko nie m ow, ze starą, bo mamy do wyboru
> >> supergwiazdę A, B no i te rakiete - he, he.
> >
> > Wybieramy do ogladania czy do lecenia na?
> > Na wszelki wypadek, zeby nie utrudniać, wybieram A.
> >
> > Co dalej robimy?
>
> Kuna, chyba nam brakuje jednego ochotnika... :o/
> Cza iść spać, bo o tej godzinie to chyba nie znajdziemy
> już żadnego waryjata, co ? :o)
Ok. Sie jutro zrobi odlot.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: NIC - EUREKA !
> Skoro 1litr = nic/3, to...
>
> Kuna, jak to sie robiło, co, brat ?
> No wiesz, te matematyczne przekszałcenia,
> zawsze miałem z tym kłopoty :o(
>
> Zdaje sie cza coś pomnożyć przez czy,
> czyli mamy 3litry = nic...
>
> O kuna... :o/
/autor: vohumana /
3 litry czego jest nicem?
wody
powietrza
światła
słupa cienia
???
Robisz Pan bardzo piękne i cesarskie założenia.
Jesteś może wyznawcą religii o nazwie
Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk?
.... bo z tego co wiem to wyłącznie w tej religii
woda, powietrze, światło, cień - są NICZYM...
....więc KRÓLOWA, która potrafi opisać nawiasami i spacjami
cały świat w swej pełni i wszystko dla jej wyznawców alefitów:
było, jest i będzie równocześnie - bez przecinania się,
czego dowodem jest auto, którego nie ma,
lecz krąży naokoło ronda i nie przecina się samo ze sobą,
zamykając trajektorię 4D w pętli czasowej,
gdy po godzinie 12-stej jest godzina 1-sza, ale dzień się nie zmienia
bowiem dzieje się to ósmego dnia tygodnia - w urojeniu... więc...
więc?
więc jako słowowierny wyznawca 'religii 8-mego dnia tygodnia'
alefita o pięknym umyśle, powinieneś wiedzieć, że NIC NIE WIESZ
a w tym NIC mieści się WSZYSTKO:
woda <= której nie ma
powietrze <= którego nie ma
światło <= którego nie ma
słup cienia <= którego nie ma
ale istnieje CISZA, której nie ma
w MROKU, którego nie ma
w przestrzeni nie do pojęcia.
Tą przestrznią rządzi Bóg Alef Zerowy o Straszliwej Mocy
Nieskończonej, a choć nie ma w tej przestrzeni ani CZASU
ani wymiaru objętościowego, to istnieje dążenie do cycków Boga,
ślicznie symbolizowane strzałką i dwoma jajami blisko siebie "->oo"
symbolem 'religii 8-mego dnia tygodnia' przewróconym orthogonalnie
na bok, ale nie wiadomo na który: lewy czy prawy???
8 przewrócone = oo
tylko w którą stronę przewrócone???
w lewo czy w prawo?
A przekręcając głowę, której nie ma - na bok, z 8 powstaje oo.
Alefici nie wiedzą, bo GURU nie chciało powiedzieć
pozostawiając wiernym Tajemnicę czyli TABU, niezbędną w religii.
Inteligentny alefita na takie pytania jak i na każde inne
zna jedynie słuszną odpowiedź:
POMIDOR
co należy czytać: umrzyj to się dowiesz.
PS. Są Bogowie o większej MOCY od MOCY boga Alefa Zerowego.
To Bogowie Rzeczywistości należący do nieskończonego zbioru bogów R.
Ci bogowie rządzą 7-mioma dniami tygodnia, a cegiełką, która ich
tworzy, mierzy i przelicza - jest nieskończoność ograniczona Re1.
W Rzeczywistości nie ma Alefa Zerowego, a jego MOC jest niczym
- dokładnie tak jak Pan napisałeś:
"czyli mamy 3litry = nic..."
3litry [MOCY Boga Alefa Zerowego] = nic
to liczba mianowana, nie znana w "religii 8-mego dnia"
religii o nazwie
Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk.
Robisz Pan, panie JUDA , bardzo piękne i cesarskie założenia.
Jesteś może wyznawcą tej lub podobnej religii? :o)
W co wierzysz na słowo?
W piwo o objętości = nic, które po spożyciu cudowne przemienia się
w zawrót głowy przybliżający "umrzyj to się dowiesz" oraz w mocz?
Jak to jest być słowowiernym słowotokom słowomowy?
Znam odpowiedź: pomidor.
hahahaha
PSS. Użyłem Pana jako królika doświadczalnego. Ciekawy jestem
czy pańska religia Kochany Panie JUDA - zna wyjście z tej MATNI,
w której cokolwiek zrobisz lub nie zrobisz - JEST przegraną z założenia.
Musiałbyś Pa umieć odrzucać założenia, a szczególnie
te fałszywe, które niszczą UMYSŁ - podobnie jak piwo spożywane
zbyt często i w zbyt dużych ilościach.
.. . .
Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. :-)
Edward Robak* z Nowej Huty
Uwaga: kopia na http://groups.google.pl/group/pl-sci-matematyka?hl=pl
~>°<~
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:07:35 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
>>
>> I tera najważniejsza proba !
>> Próbujemy podzielić tego samego litra
>> jeszcze raz na dwa, tak ?
>
> Coś dzisiaj słabo kumam....
> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
więcej niż jeden raz ? :o/
Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
ale już nie metra, tak ?
I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>>>
>>> MMoże trafia miedzy punkty?
>>
>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>>
> A nie moze się obślizgnąć?
I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
w przestrzeni - he, he.
>>>>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
>>>>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
>>>> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
>>> Bezwymiarowego punktu?
>>> Może ten laser trafia miedzy?
>>
>> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
>> choć bezwymiarowe, tak ?
>
> No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
> Poddaję się.
:o)
Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
:o.
A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
> Na to mi wychodzi.
Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
> Cycki krasnalutka też.
> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
"jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
news:4xh758og7a02$.1g1mdonij2hy4.dlg 40tude.net...
> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:07:35 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>>>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
>>> I tera najważniejsza proba !
>>> Próbujemy podzielić tego samego litra
>>> jeszcze raz na dwa, tak ?
>> Coś dzisiaj słabo kumam....
>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> więcej niż jeden raz ? :o/
> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> ale już nie metra, tak ?
> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
Da się przepołowić Morze Czerwone tak, by wody się rozstąpiły
i Naród Wybrany swoimi protoplastami mógł przejść przez morze
suchą stopą, po to by po chwili wody wróciły na swoje miejsce.
Ten podział można zasymulować w wannie z wodą:
wkładamy przesłonę <= wody rodzielone
wyciągamy przesłonę <= wody połączone.
"Dziel i rządź" - ile razy chcesz. :-)
>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>> A nie moze się obślizgnąć?
> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
> dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
> w przestrzeni - he, he.
Na początku było NIC.
W początku powstał PUNKT Zerowy.
Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.
>>>>>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
>>>>>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
>>>>> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
>>>> Bezwymiarowego punktu?
>>>> Może ten laser trafia miedzy?
>>> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
>>> choć bezwymiarowe, tak ?
>> No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
>> Poddaję się.
> :o)
> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)
>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
> :o.
> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.
>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
>> Na to mi wychodzi.
> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
Tak.
Punkty sie rozmnażają, co wykazali polscy matematycy: Banach i Tarski.
Ci myśliciele w oparciu o założenia obowiązujęce w Matematyce Wyższej
Królowej Wszechnauk udowodnili, że po podzieleniu kuli na nieskończenie
wiele nieskończonych fragmentów potrafią z tych fragmentów ułożyć dwie
kule o identycznych objętościach jak kula przed podziałem
- udowodnili więc FAŁSZ założeń poprzez wykazanie niemożliwego.
Po podzieleniu w myślach kuli na jakąkolwiek ilość elementów
- objętość kuli nie zmienia się.
Dowód został uznany, lecz zmieniono jego interpretację. Nikt już z alefitów
nie mówi, że to dowód na fałsz założeń - bowiem GTW będąca wyrocznią
ogłosiła, że Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk potrafi czynić
cuda i z jednego zrobić dwa, a tekst GTW jest "naukowy z założenia"
czyli z epitetu nowomowy. Jeśli GURU nazwie coś słowem naukowe
to jest to naukowe bo tak powiedział GURU.
>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
>> Cycki krasnalutka też.
>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
Dokładnie tak.
W Matematyce Wyższej Królowej Wszechnauk wszystko jest możliwe -
wszystko co ogłosi wyrocznia. Zwykli alefici mają prawo uczyć się
słów wyroczni na pamięć i powtarzać.
> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
>
> --
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ )
> vohu.mana ...........................................
pobudka !!!!
jess,jes
Grupowiczu!
obudźże się wreszcie
Nie śpij, gdy Cię robią na szaro. :-)
.. . .
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
WOLNOŚĆ jest zniewoleniem, gdy jest wymuszona. :-(
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:08:33 +0100, ksRobak napisał(a):
>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>>>>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
>>>> I tera najważniejsza proba !
>>>> Próbujemy podzielić tego samego litra
>>>> jeszcze raz na dwa, tak ?
>
>>> Coś dzisiaj słabo kumam....
>>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
>
>> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
>> więcej niż jeden raz ? :o/
>> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
>> ale już nie metra, tak ?
>> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
>
> Da się przepołowić Morze Czerwone tak, by wody się rozstąpiły
> i Naród Wybrany swoimi protoplastami mógł przejść przez morze
> suchą stopą, po to by po chwili wody wróciły na swoje miejsce.
> Ten podział można zasymulować w wannie z wodą:
> wkładamy przesłonę <= wody rodzielone
> wyciągamy przesłonę <= wody połączone.
> "Dziel i rządź" - ile razy chcesz. :-)
I to jest niezbity dowód na to,
że można skończone dzielić w nieskończoność - he, he.
Dzęksbrat. :o)
>>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
>>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
>>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>>> A nie moze się obślizgnąć?
>
>> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
>> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
>> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
>> dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
>> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
>> w przestrzeni - he, he.
>
> Na początku było NIC.
Czyli konkretnie nie wiadomo co :o)
> W początku powstał PUNKT Zerowy.
Też nie wiadomo z czego i w jaki sposób,
coś brat Lajkonix przebąkuje o Bogu...
> Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)
> Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
> większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.
Hmm..., a czy nie da sie dojść do 100% ? :o/
A właściwie dlaczego ? Czyżby dla Boga było
coś niemozliwego ? A dla jego synów ? :o)
No, kuna, ja tam bym spróbował...
>> :o)
>> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
>> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
>> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
>> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
>
> Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)
jak powiedziałem, czekam tylko na dobrą okazję :o)
a dobiję tego virdemona na dysku brata.
>>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
>> :o.
>> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
>> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
>> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
>
> To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
> o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
> o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
> Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.
Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/
>>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
>>> Na to mi wychodzi.
>
>> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
>> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
>> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
>
> Tak.
> Punkty sie rozmnażają, co wykazali polscy matematycy: Banach i Tarski.
> Ci myśliciele w oparciu o założenia obowiązujęce w Matematyce Wyższej
> Królowej Wszechnauk udowodnili, że po podzieleniu kuli na nieskończenie
> wiele nieskończonych fragmentów potrafią z tych fragmentów ułożyć dwie
> kule o identycznych objętościach jak kula przed podziałem
> - udowodnili więc FAŁSZ założeń poprzez wykazanie niemożliwego.
> Po podzieleniu w myślach kuli na jakąkolwiek ilość elementów
> - objętość kuli nie zmienia się.
> Dowód został uznany, lecz zmieniono jego interpretację. Nikt już z alefitów
> nie mówi, że to dowód na fałsz założeń - bowiem GTW będąca wyrocznią
> ogłosiła, że Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk potrafi czynić
> cuda i z jednego zrobić dwa, a tekst GTW jest "naukowy z założenia"
> czyli z epitetu nowomowy. Jeśli GURU nazwie coś słowem naukowe
> to jest to naukowe bo tak powiedział GURU.
Nie znam sie brat na matematyce, ale wierzę na słowo,
że są straszne zaniedbania i wiele do roboty, kiedy
patrze i widzę, jak się traktuje prawdę w religii,
która powinna być ostoją i awangardą jej poszukiwaczy,
a stała się kupą cuchnącego gnoju... :o(
Jn 18:37
37. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat,
aby dać świadectwo prawdzie.
*******************************
(BT)
Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
--
I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...
>>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
>>> Cycki krasnalutka też.
>>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
>
> Dokładnie tak.
> W Matematyce Wyższej Królowej Wszechnauk wszystko jest możliwe -
> wszystko co ogłosi wyrocznia. Zwykli alefici mają prawo uczyć się
> słów wyroczni na pamięć i powtarzać.
To zupełnie jak na lekcjach religii... :o/
>
>> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
>> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
> pobudka !!!!
> jess,jes
> Grupowiczu!
> obudźże się wreszcie
> Nie śpij, gdy Cię robią na szaro. :-)
> . . .
> Edward Robak* z Nowej Huty
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................
From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sat, 27 Oct 2007 23:07:35 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
> >>
> >> I tera najważniejsza proba !
> >> Próbujemy podzielić tego samego litra
> >> jeszcze raz na dwa, tak ?
> >
> > Coś dzisiaj słabo kumam....
> > Jeszcze raz pustego bedziem pić?
>
> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> więcej niż jeden raz ? :o/
> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> ale już nie metra, tak ?
> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
Coś jakbym zaczynał wierzyć w III PJ:
"Co człowiek rozdzielił, człowiek niech nie rozdziela".
>
>
>
> >>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >>>>> No to co chcesz przepoławiać?
> >>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> >>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
> >>>
> >>> MMoże trafia miedzy punkty?
> >>
> >> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
> >>
> > A nie moze się obślizgnąć?
>
> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
> dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
> w przestrzeni - he, he.
A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
Np. gumiana?
>
>
> >>>>>> Aha, no to możemy zalożyć, że jest laserowy :o)
> >>>>> Za gruby ma rzaz na bezwymiarowy punkt.
> >>>> No ale laser tylko doprowadza do przepęknięcia.
> >>> Bezwymiarowego punktu?
> >>> Może ten laser trafia miedzy?
> >>
> >> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
> >> choć bezwymiarowe, tak ?
> >
> > No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
> > Poddaję się.
>
> :o)
> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
Tylko naoszcz.
Bo strasznie nie lubię jak mi się po gardle tak chechła....
>
> > Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
>
> :o.
> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
>
>
> > Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
> > Na to mi wychodzi.
>
> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
>
Chyba jednak mathematycy się olali na punkta.
Piszo - niepodzielny, ale dzielo - w nieskończoność.
Utykajo - ciasno, ale obokpunkta nie ma.
Niby ich rozumiem (czyt. rozumię), bo so w matematyce ważniejsze sprawy niż
takie pierdalamenty jak krasnale których nie ma.
Nic tylko w 1/Re umykać.
>
> > No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
> > Cycki krasnalutka też.
> > Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
>
> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
>
Czego się tak drzesz z ranabrat!
Łeb mi pęka.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:08:33 +0100, ksRobak napisał(a):
>
>
> >>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>>>> No dobra. Brata w poczebie nie zostawię.
> >>>> I tera najważniejsza proba !
> >>>> Próbujemy podzielić tego samego litra
> >>>> jeszcze raz na dwa, tak ?
> >
> >>> Coś dzisiaj słabo kumam....
> >>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
> >
> >> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> >> więcej niż jeden raz ? :o/
> >> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> >> ale już nie metra, tak ?
> >> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
> >
> > Da się przepołowić Morze Czerwone tak, by wody się rozstąpiły
> > i Naród Wybrany swoimi protoplastami mógł przejść przez morze
> > suchą stopą, po to by po chwili wody wróciły na swoje miejsce.
> > Ten podział można zasymulować w wannie z wodą:
> > wkładamy przesłonę <= wody rodzielone
> > wyciągamy przesłonę <= wody połączone.
> > "Dziel i rządź" - ile razy chcesz. :-)
>
>
> I to jest niezbity dowód na to,
> że można skończone dzielić w nieskończoność - he, he.
> Dzęksbrat. :o)
W wersji z wypitym litrem, musiałbyś mieć nie przesłonę brat, tylko tzw.
cafkę.
>
>
> >>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
> >>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> >>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
> >>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
> >>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
> >>> A nie moze się obślizgnąć?
> >
> >> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
> >> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
> >> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
> >> dziury i to całe mnóstwo, o i le nie następuje
> >> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
> >> w przestrzeni - he, he.
> >
> > Na początku było NIC.
>
> Czyli konkretnie nie wiadomo co :o)
>
> > W początku powstał PUNKT Zerowy.
>
> Też nie wiadomo z czego i w jaki sposób,
> coś brat Lajkonix przebąkuje o Bogu...
Sprostowanie:
Nigdy nie obraziłem Dobrego Pana Boga mianem niezerowego punktu.
>
>
> > Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
>
> O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)
Chyba ze wywaliło wcześniej niż matematyczna osobliwość się zapadła do zera.
>
>
> > Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
> > większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.
>
> Hmm..., a czy nie da sie dojść do 100% ? :o/
> A właściwie dlaczego ? Czyżby dla Boga było
> coś niemozliwego ? A dla jego synów ? :o)
>
> No, kuna, ja tam bym spróbował...
>
Nic prostrzego. Nawet zwykli ludzie to potrafio.
Jak już masz liter spritu w którym jest tylko jedna czasteczka wody,
to ją wyjmujesz i wkładasz cząsteczkę alkoholu.
Nie należy się przejmować ewentualnoscią przekroczenia liczby Re
dotychczasowych cząteczek alkoholu. Cza ją olać i dokładać.
Masz 100% spiryt.
>
> >> :o)
> >> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> >> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> >> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> >> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
> >
> > Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)
>
> jak powiedziałem, czekam tylko na dobrą okazję :o)
> a dobiję tego virdemona na dysku brata.
>
To się nazywa knowanie skolesiowanych szujów.
Zastrzegam sobie:
a) ostatnie słowo, oraz
b) fajkę po ostatnim słowie.
>
> >>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
>
> >> :o.
> >> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
> >> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
> >> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
> >
> > To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
> > o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
> > o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
> > Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.
>
> Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/
Ooooo..., sorka.
W antymaterii są antybrakpunkty.
>
>
> >>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
> >>> Na to mi wychodzi.
> >
> >> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
> >> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
> >> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
> >
> > Tak.
> > Punkty sie rozmnażają, co wykazali polscy matematycy: Banach i Tarski.
> > Ci myśliciele w oparciu o założenia obowiązujęce w Matematyce Wyższej
> > Królowej Wszechnauk udowodnili, że po podzieleniu kuli na nieskończenie
> > wiele nieskończonych fragmentów potrafią z tych fragmentów ułożyć dwie
> > kule o identycznych objętościach jak kula przed podziałem
> > - udowodnili więc FAŁSZ założeń poprzez wykazanie niemożliwego.
> > Po podzieleniu w myślach kuli na jakąkolwiek ilość elementów
> > - objętość kuli nie zmienia się.
> > Dowód został uznany, lecz zmieniono jego interpretację. Nikt już z
alefitów
> > nie mówi, że to dowód na fałsz założeń - bowiem GTW będąca wyrocznią
> > ogłosiła, że Matematyka Wyższa Królowa Wszechnauk potrafi czynić
> > cuda i z jednego zrobić dwa, a tekst GTW jest "naukowy z założenia"
> > czyli z epitetu nowomowy. Jeśli GURU nazwie coś słowem naukowe
> > to jest to naukowe bo tak powiedział GURU.
>
>
> Nie znam sie brat na matematyce, ale wierzę na słowo,
> że są straszne zaniedbania i wiele do roboty, kiedy
> patrze i widzę, jak się traktuje prawdę w religii,
> która powinna być ostoją i awangardą jej poszukiwaczy,
> a stała się kupą cuchnącego gnoju... :o(
>
> Jn 18:37
> 37. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat,
> aby dać świadectwo prawdzie.
> *******************************
> (BT)
>
> Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
>
> --
> I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
> choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...
To Jezus nam nawciskał te bajki o brakpunktach?
>
>
>
> >>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
> >>> Cycki krasnalutka też.
> >>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
> >
> > Dokładnie tak.
> > W Matematyce Wyższej Królowej Wszechnauk wszystko jest możliwe -
> > wszystko co ogłosi wyrocznia. Zwykli alefici mają prawo uczyć się
> > słów wyroczni na pamięć i powtarzać.
>
> To zupełnie jak na lekcjach religii... :o/
Kartezjusz też klepał?
I Banach?
I Steinhaus?
>
>
> >
> >> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> >> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
>
> > pobudka !!!!
> > jess,jes
> > Grupowiczu!
> > obudźże się wreszcie
> > Nie śpij, gdy Cię robią na szaro. :-)
> > . . .
> > Edward Robak* z Nowej Huty
>
Nie drzyj się tak z rana, do KN...!
Ludzie chco nieco nabrać siły przed praco na grupie.
Lajkonix
>
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:27:04 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>>> Coś dzisiaj słabo kumam....
>>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
>>
>> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
>> więcej niż jeden raz ? :o/
>> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
>> ale już nie metra, tak ?
>> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
>
> Coś jakbym zaczynał wierzyć w III PJ:
> "Co człowiek rozdzielił, człowiek niech nie rozdziela".
IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
>>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
>>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
>>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
>>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
>>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
>>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
>>> A nie moze się obślizgnąć?
>>
>> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
>> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
>> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
>> dziury i to całe mnóstwo, o ile nie następuje
>> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
>> w przestrzeni - he, he.
>
> A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
> Np. gumiana?
A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/
>>>> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
>>>> choć bezwymiarowe, tak ?
>>> No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
>>> Poddaję się.
>> :o)
>> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
>> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
>> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
>> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
>
> Tylko naoszcz.
> Bo strasznie nie lubię jak mi się po gardle tak chechła....
:o)
Ok., masz to jak w banku, a najlepiej jak byś sam
troche pomógł - he, he - w koncu leży to w Twoim
wlasnym dobrze pojętym biznesie.
>>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
>> :o.
>> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
>> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
>> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
>>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
>>> Na to mi wychodzi.
>> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
>> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
>> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
>>
>
> Chyba jednak mathematycy się olali na punkta.
> Piszo - niepodzielny, ale dzielo - w nieskończoność.
:o)
Kuna, pacz jaka naukowa niekonsekwencja - he, he.
> Utykajo - ciasno, ale obokpunkta nie ma.
> Niby ich rozumiem (czyt. rozumię), bo so w matematyce ważniejsze sprawy niż
> takie pierdalamenty jak krasnale których nie ma.
>
> Nic tylko w 1/Re umykać.
No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
więc zmilczę.
>>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
>>> Cycki krasnalutka też.
>>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
>> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
>> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
> Czego się tak drzesz z ranabrat!
> Łeb mi pęka.
Czyli co, mózg masz dzisia wyłączony ? :o/
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................
From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:27:04 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> >>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >>> Coś dzisiaj słabo kumam....
> >>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
> >>
> >> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> >> więcej niż jeden raz ? :o/
> >> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> >> ale już nie metra, tak ?
> >> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
> >
> > Coś jakbym zaczynał wierzyć w III PJ:
> > "Co człowiek rozdzielił, człowiek niech nie rozdziela".
>
> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
Czecie Prawo Judy.
>
>
>
> >>>>>>>> No ale przecież punkt nie ma wymiaru :o/
> >>>>>>> No to co chcesz przepoławiać?
> >>>>>> A widzisz, tu jest właśnie pies pogrzebany i wyje - auu!...
> >>>>>> A jednak przepołowienie się dokonuje, chcemy tego czy nie, tak ?
> >>>>> MMoże trafia miedzy punkty?
> >>>> A czy to w ogóle możliwe ? :o/
> >>> A nie moze się obślizgnąć?
> >>
> >> I w co trafi, w absolutną bezpunktową pustke ?
> >> Oczywista przy rozszerzającym sie z prędkością
> >> światła wszechświecie po BB by się znalazły jakieś
> >> dziury i to całe mnóstwo, o ile nie następuje
> >> zwielokrotnione namnarzanie sie królików-punktów
> >> w przestrzeni - he, he.
> >
> > A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
> > Np. gumiana?
>
> A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
> namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/
>
Wolisz kisiel z czegoś i nienamnażający się?
To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w tej
przestrzeni robio?
>
>
> >>>> No ale między też są jakieś zmniejszające sie ciągle punkty,
> >>>> choć bezwymiarowe, tak ?
> >>> No tak nie ma siły. Musi trafić w punkt.
> >>> Poddaję się.
> >> :o)
> >> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> >> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> >> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> >> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
> >
> > Tylko naoszcz.
> > Bo strasznie nie lubię jak mi się po gardle tak chechła....
>
> :o)
> Ok., masz to jak w banku, a najlepiej jak byś sam
> troche pomógł - he, he - w koncu leży to w Twoim
> wlasnym dobrze pojętym biznesie.
>
A tak na marginesie...
To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.
>
>
> >>> Punkt matematyczny jest bezwymiarowy i doskonale podzielny.
> >> :o.
> >> A więc matemtycy uważają, że punkt jest podzielny... :o/
> >> Kuna, chyba przespałem te lekcję albo byłem akurat na wagarach,
> >> choć prawdę mówiąc byłem zbyt leniwy, żeby wagarować :o(
> >>> Po przepołowieniu robio się dwa takie same i całe.
> >>> Na to mi wychodzi.
> >> Czyli punkty sie rozmnażajo ? :o/
> >> Nie no, kuna, a jednak chyba byłem na wagarach,
> >> cos takiego to bym chyb zapamiętał, co ?
> >>
> >
> > Chyba jednak mathematycy się olali na punkta.
> > Piszo - niepodzielny, ale dzielo - w nieskończoność.
>
> :o)
> Kuna, pacz jaka naukowa niekonsekwencja - he, he.
>
> > Utykajo - ciasno, ale obokpunkta nie ma.
> > Niby ich rozumiem (czyt. rozumię), bo so w matematyce ważniejsze sprawy
niż
> > takie pierdalamenty jak krasnale których nie ma.
> >
> > Nic tylko w 1/Re umykać.
>
> No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
> nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
> więc zmilczę.
To co robićbrat, co robić?
Radź!
>
>
> >>> No ale to matematyka, a w matematyce - wszystko mozliwe.
> >>> Cycki krasnalutka też.
> >>> Brat zamykam sklep na dzisiaj. Cze.
>
> >> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> >> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
> > Czego się tak drzesz z ranabrat!
> > Łeb mi pęka.
>
> Czyli co, mózg masz dzisia wyłączony ? :o/
>
Jakby jednostronnie.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:44:24 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>> I to jest niezbity dowód na to,
>> że można skończone dzielić w nieskończoność - he, he.
>> Dzęksbrat. :o)
>
> W wersji z wypitym litrem, musiałbyś mieć nie przesłonę brat, tylko tzw.
> cafkę.
No nie, brat, nie jestem nekrofilem :o/
co to to nie, sorry.
Chociaż..., nie no, boje sie duchów,
chyba bym nie dał rady - he, he.
A poza tym w kostnicy jest chłodno,
to co, by wypadało w baranim korzuchu, tak ? :o/
>>> Na początku było NIC.
>> Czyli konkretnie nie wiadomo co :o)
>>> W początku powstał PUNKT Zerowy.
>> Też nie wiadomo z czego i w jaki sposób,
>> coś brat Lajkonix przebąkuje o Bogu...
>
> Sprostowanie:
> Nigdy nie obraziłem Dobrego Pana Boga mianem niezerowego punktu.
Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
że z woli Bożej, tak ?
>>> Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
>> O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)
> Chyba ze wywaliło wcześniej niż matematyczna osobliwość się zapadła do zera.
matematyczna czy realna ?
>>> Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
>>> większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.
>> >> Hmm..., a czy nie da sie dojść do 100% ? :o/
>> A właściwie dlaczego ? Czyżby dla Boga było
>> coś niemozliwego ? A dla jego synów ? :o)
>> No, kuna, ja tam bym spróbował...
>>
> Nic prostrzego. Nawet zwykli ludzie to potrafio.
> Jak już masz liter spritu w którym jest tylko jedna czasteczka wody,
> to ją wyjmujesz i wkładasz cząsteczkę alkoholu.
> Nie należy się przejmować ewentualnoscią przekroczenia liczby Re
> dotychczasowych cząteczek alkoholu. Cza ją olać i dokładać.
>
> Masz 100% spiryt.
Czyli co, mam podgrzać ten spirytus 99% w czajniku ? :o/
>>>> :o)
>>>> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
>>>> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
>>>> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
>>>> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
>>> Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)
>>
>> jak powiedziałem, czekam tylko na dobrą okazję :o)
>> a dobiję tego virdemona na dysku brata.
>>
> To się nazywa knowanie skolesiowanych szujów.
> Zastrzegam sobie:
> a) ostatnie słowo, oraz
> b) fajkę po ostatnim słowie.
Będzie Ci dane, zbóju.
To nie do Cibie, brat, ale do demona,
owszem Tobie dana będzie faja, afgan sie nazywa :o)
2 albo 3 browary + możlwość wywiadu.
>>> To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
>>> o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
>>> o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
>>> Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.
>>
>> Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/
>
> Ooooo..., sorka.
> W antymaterii są antybrakpunkty.
I tak zatoczyliśmy piękne koło...
dokoła globu od Pacanowa do Pacanowa :o)
To na czym polega przerzynanie i ruch w takim razie,
jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
dwa lub więcj niemierzalnych krasnali, hę ? :o/
>>
>> Nie znam sie brat na matematyce, ale wierzę na słowo,
>> że są straszne zaniedbania i wiele do roboty, kiedy
>> patrze i widzę, jak się traktuje prawdę w religii,
>> która powinna być ostoją i awangardą jej poszukiwaczy,
>> a stała się kupą cuchnącego gnoju... :o(
>>
>> Jn 18:37
>> 37. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat,
>> aby dać świadectwo prawdzie.
>> *******************************
>> (BT)
>>
>> Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
>>
>> --
>> I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
>> choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...
>
> To Jezus nam nawciskał te bajki o brakpunktach?
A o Trójcy nauczał ? :o/
Sam widziszbrat.
> Lajkonix
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: NIC - EUREKA !
"jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
news:17znf1gm9gtzx$.1etm623bswvwo$.dlg 40tude.net...
> Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:15:47 +0100, ksRobak napisał(a):
>> PSS. Użyłem Pana jako królika doświadczalnego.
> A TO WIELKIE DZIĘKSBRAT :O(
> Szkoda tylko, że bez pytania o zgodę,
> ale niech tam, nie umniejszajmy przez takie szczegóły
> Twoich, brat, osiągnięć naukowych.
>> Ciekawy jestem
>> czy pańska religia Kochany Panie JUDA - zna wyjście z tej MATNI,
> moja religia nazywa sie etyka dobrego Ojca, brat,
> i zna wiele wyjść z każdej moralnej matni :o)
>> w której cokolwiek zrobisz lub nie zrobisz - JEST przegraną z założenia.
> moim jedynym etycznym założeniem (na tym jednym drzewie z dwóch
> oprócz wiedzy) jest to, że wszystkie maupy są rodzonymi synami
> dobrego Ojca, innych moralnych założeń nie posiadam, które by
> mogły z tym najpierwszym kamieniem konkurować, a który położył
> pod budowę świętyni ten Żyd Jeszu.
>
> Owszem Aleksander Wielki coś tam bredził o tym, że Bóg jest
> Ojcem wszystkich ludzi, ale nie objawił ludziom dobrego Ojca,
> tj. jego charakteru, a raczej charakter rozpustnika i ludobójcy,
> czyli prędziej charakter Jehowy.
>> Musiałbyś Pa umieć odrzucać założenia, a szczególnie
>> te fałszywe, które niszczą UMYSŁ - podobnie jak piwo spożywane
>> zbyt często i w zbyt dużych ilościach.
> A co masz przeciwko moim założenieom
> moich dwóch kamieni (drzew) filozoficznych ?
> A może uważasz, że wszystko = nic tak jak brat AW ?
>> . . .
>> Mądrość nie jest towarem - reklamuje się SAMA. :-)
>> Edward Robak* z Nowej Huty
> --
> <oo>___ ~* * - ` '-
> ( _ ) . _ )
> vohu.mana ...........................................
>
> Pewien garncarz (Chnum), który mieszkał w Egipcie
> na wyspie EL'efantynie, narobił kiedyś garnków z gliny,
> które mu się potłukły, ale jakiś Żyd (Żydzi ?) poskładał
> ze skorupek człowieka i dał mu prawo moralne do serca
> zapożyczone po całym świecie, tj. dech życia...
>
> A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...
Mamy więc (jak widzę) taką konstrukcję:
"jednym drzewie z dwóch oprócz wiedzy"
Drzewo wiedzy jest abstrakcją i rośnie w mózgach maUp,
pojedynczo i indywidualnie od urodzenia do śmierci.
JA nie mogę wejść na drzewo pańskiej wiedzy rosnące
w pańskiej główce-makówce i jeść owoce z tego drzewa,
dopóki sam nie zerwiesz tych owoców i mi nie podasz na tacy słów
oraz czynów (opis i przykład).
To drugie drzewo jest równie ciekawe: drzewo materii-energii.
"wszystkie maupy są rodzonymi synami dobrego Ojca"
Pniem, gałęziami i liśmi tego drzewa są grekoatomy
a więc wszystkie żywe maupy składają się z grekoatomów
i wywodzą się ze wspólnego pnia. Pan wierzysz, że maUpa,
która wyrosła z pnia - przestaje być częścią drzewa
które ją urodziło. Bóg-pień i liść-nie_pień.
Pańska religia głosi, że maUpy nie mogą mieć Boga w Sercu
bowiem dziecko nie jest Ojcem, który je urodził z macicy słów.
.. . .
"wszystko = nic tak jak brat AW ?" <= oszołomski bełkot bez sensu.
.. . .
Napisz mi Pan panie JUDA :
są dwa obozy - obóz Panów, a więc samoświadomych, samostanowiących
podmiotów i obóz braci, czyli bezwolnych baranków pasionych na sznureczku
przez swoich pasterzy.
Czy bracia baranki umieją odpowiadać z sensem na jakiekolwiek pytania,
czy wystarcza im mnożenie pytań bez potrzeby - w nieskończoność
zgodnie z zasadą baranków:
"lepsze milion głupich pytań niż jedna mądra odpowiedź, bo:
nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go."
Tak?
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
"Nie twórz bytów bez potrzeby." - William Ockham (1285-1349)
From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:44:24 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
>
> >>>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
>
> >> I to jest niezbity dowód na to,
> >> że można skończone dzielić w nieskończoność - he, he.
> >> Dzęksbrat. :o)
> >
> > W wersji z wypitym litrem, musiałbyś mieć nie przesłonę brat, tylko tzw.
> > cafkę.
>
>
> No nie, brat, nie jestem nekrofilem :o/
> co to to nie, sorry.
> Chociaż..., nie no, boje sie duchów,
> chyba bym nie dał rady - he, he.
> A poza tym w kostnicy jest chłodno,
> to co, by wypadało w baranim korzuchu, tak ? :o/
>
>
> >>> Na początku było NIC.
> >> Czyli konkretnie nie wiadomo co :o)
> >>> W początku powstał PUNKT Zerowy.
> >> Też nie wiadomo z czego i w jaki sposób,
> >> coś brat Lajkonix przebąkuje o Bogu...
> >
> > Sprostowanie:
> > Nigdy nie obraziłem Dobrego Pana Boga mianem niezerowego punktu.
>
> Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
> że z woli Bożej, tak ?
I gdzieśtubrat znalazł interpretację że Dobry Pan Bóg się skurczył do punktu?
>
>
>
> >>> Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
> >> O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)
> > Chyba ze wywaliło wcześniej niż matematyczna osobliwość się zapadła do
zera.
>
> matematyczna czy realna ?
Matematyczna.
Matematyczna osobliwość się zapada do zera.
A w realu niekoniecznie musiało do tego przypadku dojść.
>
>
>
> >>> Wszyscy jesteśmy dziećmi PUNKTU Zerowego o Straszliwej MOCY
> >>> większej niż moc spirytusu rektyfikowanego 97%.
> >> >> Hmm..., a czy nie da sie dojść do 100% ? :o/
> >> A właściwie dlaczego ? Czyżby dla Boga było
> >> coś niemozliwego ? A dla jego synów ? :o)
> >> No, kuna, ja tam bym spróbował...
> >>
> > Nic prostrzego. Nawet zwykli ludzie to potrafio.
> > Jak już masz liter spritu w którym jest tylko jedna czasteczka wody,
> > to ją wyjmujesz i wkładasz cząsteczkę alkoholu.
> > Nie należy się przejmować ewentualnoscią przekroczenia liczby Re
> > dotychczasowych cząteczek alkoholu. Cza ją olać i dokładać.
> >
> > Masz 100% spiryt.
>
> Czyli co, mam podgrzać ten spirytus 99% w czajniku ? :o/
>
Pomysł niezły. Woda odparuje i nie musisz paluchów do wrzątku wsadzać.
>
>
> >>>> :o)
> >>>> Ok, pozostaje mi tylko Cie dobić, brat,
> >>>> przy najbliższej okazji :o) nalepiej tym mieczem,
> >>>> co Jagiełło miał pog Grunwaldem przyszykowanego na tego
> >>>> miszcza Zakonu Templariuszy zapomniałem jak mu było na imię.
>
> >>> Dobij Dobrodzieja SŁOWEM - miecz zostaw rzeźnikom. :-)
> >>
> >> jak powiedziałem, czekam tylko na dobrą okazję :o)
> >> a dobiję tego virdemona na dysku brata.
> >>
> > To się nazywa knowanie skolesiowanych szujów.
> > Zastrzegam sobie:
> > a) ostatnie słowo, oraz
> > b) fajkę po ostatnim słowie.
>
> Będzie Ci dane, zbóju.
> To nie do Cibie, brat, ale do demona,
> owszem Tobie dana będzie faja, afgan sie nazywa :o)
> 2 albo 3 browary + możlwość wywiadu.
Takie egzekucje, to by mi nawet ze trzy pasowały.
>
>
> >>> To nowe religie zwane "geometrie nieeuklidesowe", w których aksjomat
> >>> o niepodzielności punktu jest zachowany - zmienia się tylko założenie
> >>> o ilości punktów, mogących być w tej samej lokalizacji.
> >>> Teraz jest moda na dwa: a więc jasna i ciemna strona PUNKTU.
> >>
> >> Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/
> >
> > Ooooo..., sorka.
> > W antymaterii są antybrakpunkty.
>
> I tak zatoczyliśmy piękne koło...
> dokoła globu od Pacanowa do Pacanowa :o)
>
> To na czym polega przerzynanie i ruch w takim razie,
> jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
> dwa lub więcj niemierzalnych krasnali, hę ? :o/
>
Natchłeś miebrat:
Jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
dwa lub więcj niemierzalnych krasnali,
to takim razie przerzynanie i ruch polegają na tym,
że żeby przerżnąć trzeba wykonywać ruchy. Piękne.
>
> >>
> >> Nie znam sie brat na matematyce, ale wierzę na słowo,
> >> że są straszne zaniedbania i wiele do roboty, kiedy
> >> patrze i widzę, jak się traktuje prawdę w religii,
> >> która powinna być ostoją i awangardą jej poszukiwaczy,
> >> a stała się kupą cuchnącego gnoju... :o(
> >>
> >> Jn 18:37
> >> 37. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat,
> >> aby dać świadectwo prawdzie.
> >> *******************************
> >> (BT)
> >>
> >> Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
> >>
> >> --
> >> I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
> >> choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...
> >
> > To Jezus nam nawciskał te bajki o brakpunktach?
>
> A o Trójcy nauczał ? :o/
> Sam widziszbrat.
Nie wchodzę w tę dyskusję, bo się samozaprzeczyłeśbrat.
Dotychczas twierdziłeś, ze Jezus nie wspominał o Trójcy.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: NIC - EUREKA !
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:58:06 +0100, ksRobak napisał(a):
>>> PSS. Użyłem Pana jako królika doświadczalnego.
>
>> A TO WIELKIE DZIĘKSBRAT :O(
>> Szkoda tylko, że bez pytania o zgodę,
>> ale niech tam, nie umniejszajmy przez takie szczegóły
>> Twoich, brat, osiągnięć naukowych.
>> Pewien garncarz (Chnum), który mieszkał w Egipcie
>> na wyspie EL'efantynie, narobił kiedyś garnków z gliny,
>> które mu się potłukły, ale jakiś Żyd (Żydzi ?) poskładał
>> ze skorupek człowieka i dał mu prawo moralne do serca
>> zapożyczone po całym świecie, tj. dech życia...
>>
>> A teraz człowiek z gliny się biedzi nad znaczeniami...
>
> Mamy więc (jak widzę) taką konstrukcję:
> "jednym drzewie z dwóch oprócz wiedzy"
> Drzewo wiedzy jest abstrakcją i rośnie w mózgach maUp,
> pojedynczo i indywidualnie od urodzenia do śmierci.
moim zdaniem drzewo wiedzy jest drzewem Lucyphera,
czyli dającego światło :o) a konkretnie drzewem
prof. mechaniki kosmosu, a jeszcze ściślej rzecz
ujmując ewolucji materii-energii i jej atomów
oraz żyjątek.
> To drugie drzewo jest równie ciekawe: drzewo materii-energii.
> "wszystkie maupy są rodzonymi synami dobrego Ojca"
> Pniem, gałęziami i liśmi tego drzewa są grekoatomy
> a więc wszystkie żywe maupy składają się z grekoatomów
> i wywodzą się ze wspólnego pnia. Pan wierzysz, że maUpa,
> która wyrosła z pnia - przestaje być częścią drzewa
> które ją urodziło. Bóg-pień i liść-nie_pień.
> Pańska religia głosi, że maUpy nie mogą mieć Boga w Sercu
> bowiem dziecko nie jest Ojcem, który je urodził z macicy słów.
Brat, odwróciłeś kotka do góry fiutkiem, to właśnie
jest drzewo braterskiego życia, czyli w sumie drzewo
wspólnego, dobrego Ojca.
> . . .
> "wszystko = nic tak jak brat AW ?" <= oszołomski bełkot bez sensu.
> . . .
> Napisz mi Pan panie JUDA :
> są dwa obozy - obóz Panów, a więc samoświadomych, samostanowiących
> podmiotów i obóz braci, czyli bezwolnych baranków pasionych na sznureczku
> przez swoich pasterzy.
> Czy bracia baranki umieją odpowiadać z sensem na jakiekolwiek pytania,
> czy wystarcza im mnożenie pytań bez potrzeby - w nieskończoność
> zgodnie z zasadą baranków:
> "lepsze milion głupich pytań niż jedna mądra odpowiedź, bo:
> nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go."
> Tak?
> Edward Robak* z Nowej Huty
> ~>°<~
Już kiedyś gdzieś to słyszałem, takie gadanie, że jest rasa Panów
i rasa roboli, tylko dokładnie nie pamiętam gdzie i z czyich ust,
ale to chyba był jakiś komunista, który po aksamitnej rewolucji
pokazał swoją prawdziwą twarz :o(
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................
From: "lajkonix" <lajkonix NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
jehuda.mazda <vohumana gazeta.pl> napisał(a):
> Dnia Sun, 28 Oct 2007 07:56:25 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>
> >>>>>>>>>>>>>>>> Ile razy można dzielić 1m na połowę...?
>
> >>>>> Coś dzisiaj słabo kumam....
> >>>>> Jeszcze raz pustego bedziem pić?
> >>>>
> >>>> Czyli sie nie da metra dzielić na dwa
> >>>> więcej niż jeden raz ? :o/
> >>>> Oczywista mogą nastąpić dalsze podziały,
> >>>> ale już nie metra, tak ?
> >>>> I już nie flaszki, zwłaszcza jak wypita :o)
> >>>
> >>> Coś jakbym zaczynał wierzyć w III PJ:
> >>> "Co człowiek rozdzielił, człowiek niech nie rozdziela".
> >>
> >> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
> >
> > Czecie Prawo Judy.
>
>
> Kuna, jak to szybko leci, ja nie znam nawet drugieho... :o/
> Mógłbyś zacytowaćbrat JPII, co ?
No jak to? Drugie zostawiłem Tobiebrat na wymyślenie.
>
>
> >>> A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
> >>> Np. gumiana?
> >> A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
> >> namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/
>
> > Wolisz kisiel z czegoś i nienamnażający się?
>
> Tak by wypadało..., jeśli ma być w zgodzie
> z Ipj, ewentualnie z IIpj.
No to masz przechlapane.
Zapaść gwiazdy spowoduje ubytek przestrzeni i wpadasz w dziurę.
>
>
> > To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w tej
> > przestrzeni robio?
>
> A brałeś kiedy kąpiel we wannie ze swoją starą ? :o/
Tak. Ale bez wody. Bo się cała woda wycisła jak stara wlazła.
>
>
> >>> Tylko naoszcz.
> >>> Bo strasznie nie lubię jak mi się po gardle tak chechła....
> >> :o)
> >> Ok., masz to jak w banku, a najlepiej jak byś sam
> >> troche pomógł - he, he - w koncu leży to w Twoim
> >> wlasnym dobrze pojętym biznesie.
> >>
> > A tak na marginesie...
> > To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
> > Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.
>
> A to jakie były mieszcz, czysto 100% aryjskie ? :o/
Może i nie. Ale zawsze większa przyjemność.
>
>
> >>> Nic tylko w 1/Re umykać.
> >>
> >> No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
> >> nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
> >> więc zmilczę.
> >
> > To co robićbrat, co robić?
> > Radź!
>
> Kuna, może na początek sie napić, co ? :o)
> Tylko dzisia niedziela, cza chyba poczekać
> do święta :o(
Cza dzisiaj. Na lastriku będziesz rozlewał?
>
>
> >>>> No czebrat, już jutro, bier sie do roboty,
> >>>> koniom wody cza daĆ, pobudka !!!!
> >>> Czego się tak drzesz z ranabrat!
> >>> Łeb mi pęka.
> >>
> >> Czyli co, mózg masz dzisia wyłączony ? :o/
> >>
> > Jakby jednostronnie.
>
> Sam widzisz, że cza poczekać...
>
Ok. Nie namawiam.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:08:53 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>> Ale jak Ci pytalem, skąd się wziął BB, to mówiłeś,
>> że z woli Bożej, tak ?
>
> I gdzieśtubrat znalazł interpretację że Dobry Pan Bóg się skurczył do punktu?
No to skąd sie wziął BB ? :o/
>>>>> Po początku PUNKT zaczął puchnąć i tworzyć CZAS i przestrzeń.
>>>> O tak, nastąpił PPoród z kapelusza absulutnie niczego :o)
>>> Chyba ze wywaliło wcześniej niż matematyczna osobliwość się zapadła do
> zera.
>>
>> matematyczna czy realna ?
>
> Matematyczna.
> Matematyczna osobliwość się zapada do zera.
> A w realu niekoniecznie musiało do tego przypadku dojść.
Czyli wcześniej musiał nastąpić wybuch zbolałych
od ściskania w imadle kosmosu jąder, tak ? :o/
>>> Nic prostrzego. Nawet zwykli ludzie to potrafio.
>>> Jak już masz liter spritu w którym jest tylko jedna czasteczka wody,
>>> to ją wyjmujesz i wkładasz cząsteczkę alkoholu.
>>> Nie należy się przejmować ewentualnoscią przekroczenia liczby Re
>>> dotychczasowych cząteczek alkoholu. Cza ją olać i dokładać.
>>> Masz 100% spiryt.
>>
>> Czyli co, mam podgrzać ten spirytus 99% w czajniku ? :o/
>>
> Pomysł niezły. Woda odparuje i nie musisz paluchów do wrzątku wsadzać.
Jak to ?
A po co miałbym wkłądać paluchy do wrzątku ? :o/
>>> To się nazywa knowanie skolesiowanych szujów.
>>> Zastrzegam sobie:
>>> a) ostatnie słowo, oraz
>>> b) fajkę po ostatnim słowie.
>>
>> Będzie Ci dane, zbóju.
>> To nie do Cibie, brat, ale do demona,
>> owszem Tobie dana będzie faja, afgan sie nazywa :o)
>> 2 albo 3 browary + możlwość wywiadu.
>
> Takie egzekucje, to by mi nawet ze trzy pasowały.
:o)
No to będziemy sie ekzekucjonować 3 razy dziennie,
jak już trafimy do tego, no, nieba :o)
a póki co jutro jest poniedziałek :o(
>>>> Oraz antymaterie i inne takie czarne dziury, tabrat ? :o/
>>> Ooooo..., sorka.
>>> W antymaterii są antybrakpunkty.
>> I tak zatoczyliśmy piękne koło...
>> dokoła globu od Pacanowa do Pacanowa :o)
>> To na czym polega przerzynanie i ruch w takim razie,
>> jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
>> dwa lub więcj niemierzalnych krasnali, hę ? :o/
>>
>
> Natchłeś miebrat:
> Jeźli na 1 punkt mierzalny nie skłądają się
> dwa lub więcj niemierzalnych krasnali,
> to takim razie przerzynanie i ruch polegają na tym,
> że żeby przerżnąć trzeba wykonywać ruchy. Piękne.
Kuna, coś w tym jest, ale musze te myśl
jeszcze postudiować, to Ci jutro odpowiem.
>>>> Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
>>>> --
>>>> I wszyscy chrześcijanie są przekonani, że słuchają jego głosu,
>>>> choć często zaprzeczają prawdzie w żywe oczy...
>>>
>>> To Jezus nam nawciskał te bajki o brakpunktach?
>>
>> A o Trójcy nauczał ? :o/
>> Sam widziszbrat.
>
> Nie wchodzę w tę dyskusję, bo się samozaprzeczyłeśbrat.
> Dotychczas twierdziłeś, ze Jezus nie wspominał o Trójcy.
Podobnie jak o brakpunktach nic nie mówił, tak ?
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................
From: "jehuda.mazda" <vohumana gazeta.pl>
Subject: Re: 1m : 2 = ?
Dnia Sun, 28 Oct 2007 08:15:07 +0000 (UTC), lajkonix napisał(a):
>>>> IIIPJ ? A cóż to za czort ? :o/
>>>
>>> Czecie Prawo Judy.
>>
>>
>> Kuna, jak to szybko leci, ja nie znam nawet drugieho... :o/
>> Mógłbyś zacytowaćbrat JPII, co ?
>
> No jak to? Drugie zostawiłem Tobiebrat na wymyślenie.
Kuna, ja sie, brat cofłem...
do jeszcze mniej skomplikowanego:
wszystko # nic...
jak tak dalej pójdzie, ogranicze sie do jednego znaku
klawiaturowego :o(
>>>>> A pzrestrzeń nie moze być ciągła?
>>>>> Np. gumiana?
>>>> A co konkretnie ma oznaczać słowo ciągła,
>>>> namnażający się cudownie kisiel z niczego... ? :o/
>>
>>> Wolisz kisiel z czegoś i nienamnażający się?
>>
>> Tak by wypadało..., jeśli ma być w zgodzie
>> z Ipj, ewentualnie z IIpj.
>
> No to masz przechlapane.
> Zapaść gwiazdy spowoduje ubytek przestrzeni i wpadasz w dziurę.
Popierwsze cza by się upewnić, co do tych zapaści
i na czym właściwie polegajo, a po drugie
jak Ci to już setki i tysiące razy tłomaczyłem,
pustka nie ma z tym żadnych problemów, bo jak było
pusto, tak jest pusto w łonie wiecznie dziewicy :o)
>>> To czym się zapełnia przestrzeń jak zapada się gwiazda? Dziury się w tej
>>> przestrzeni robio?
>>
>> A brałeś kiedy kąpiel we wannie ze swoją starą ? :o/
>
> Tak. Ale bez wody. Bo się cała woda wycisła jak stara wlazła.
I jaki z tego wniosek ?
>>> A tak na marginesie...
>>> To jakiego polskiego miecza już nie mamy?
>>> Nawet na wyszczerbionego Szczerbca bym się zdecydował.
>>
>> A to jakie były mieszcz, czysto 100% aryjskie ? :o/
>
> Może i nie. Ale zawsze większa przyjemność.
No nie wiem..., ostatnio przeczytałem, że mit Masady
był bardzo mocno naciagany, i nie obrońcy Izraela i żydowskiej
wiary tam sie ukrywali, ale pospolite rzezimieszki,
które nie z Rzymianami walczyły swoimi mieczami,
lecz z okoliczną ludnością, a njchętniej z kobietami
i dziećmi :o/ dasz wiarę ?
>>>>> Nic tylko w 1/Re umykać.
>>>>
>>>> No nie wiem, stamtąd też wieje jakimś zapachem...
>>>> nie chcę robić przykrości bratu hutnikowi...
>>>> więc zmilczę.
>>>
>>> To co robićbrat, co robić?
>>> Radź!
>>
>> Kuna, może na początek sie napić, co ? :o)
>> Tylko dzisia niedziela, cza chyba poczekać
>> do święta :o(
>
> Cza dzisiaj. Na lastriku będziesz rozlewał?
A co, na stypach Ty nigdy nie bywał ? :o)
--
<oo>___ ~* * - ` '-
( _ ) . _ )
vohu.mana ...........................................