Naszyjniki


From: "stanseba" <stanseba poczta.onet.pl>
Subject: Co to za ptaszek ?
Moze ktos wie co to za ptaszek? http://tinyurl.com/2gllev



From: "Gunia" <guniaUsunTo poczta.onet.pl>
Subject: Re: kot a ciąża i dziecko
R wrote:
> Witajcie,
>
> ja chciałbym mieć kota, żona mówi, że są nosicielami toxoplazmozy czy
> jakoś tak i jest to zagrożeniem dla ciąży i później dziecka. Czy to
> prawda, czy może ktoś się podzielić opinią, jakimś tekstem naukowym?
> Będę wdzięczny za opinie i podzielenie siędoświadczeniem.
>
> Pozdrawiam. R.

Na ten temat jest mnóstwo publikacji...ale ja Ci powiem tak (a moje
doświadczenie wynika z prowadzenia strony schroniska dla bezdomych
zwierząt), że jak żona tak mówi, a nie macie dzieci, tylko będziecie mieć,
to odłóż plany posiadania kota, na dalszy plan... Przyjdzie czas ciąży i
wtedy na pewno znajdzie się jakaś babcia, ciocia, sąsiadka, a czasem nawet
niedouczony lekarz, którzy skutecznie żonę nastraszą i wtedy napiszesz tu
ogłoszenie, ze szukasz domu dla kota...

Pozdrawiam Gunia



From: "www.rasowykalendarz.pl" <rasowykalendarz.pl op.pl>
Subject: Kalendarze z rasowymi psami 2008
Witam.
Pragnę zaprosić wszystkich miłośników rasowych psów do odwiedzin na naszej
stronie www.rasowykalendarz.pl. Dzięki internautom powstały piękne kalendarze z
rasowymi psami. Kalendarze już w sprzedaży :)

Pozdrawiam,
Szymon

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "jOrka " <jorka.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Co to za ptaszek ?
stanseba <stanseba poczta.onet.pl> napisał(a):
> Moze ktos wie co to za ptaszek? http://tinyurl.com/2gllev

wygląda jak lelek kozodój

pozdrawiam
Karola


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "Lozen" <insearch4myself hotmail.com>
Subject: Re: agresywny pies
ewka wrote:

> Moglam, ale myslalam ze skoro bierzesz udzial w temacie "pies
> zamkniety w sobie" to sledzisz tamtejsze posty,

Tzn ocenilas sytuacje z gory ;)
A serio to kazdy czyta na tyle na ile moze sobie na to pozwolic. Ja
ostatnio ograniczam sie do wyrywkowego czytania, o bierzacym
odpisywaniu nie ma nawet mowy.

> tam jest nadmienione,
> ze nie jestem pierwszym wlascicielem swojej sunki, a to juz bez
> dalszych wyjasnien powinno wystarczyc,

Tego nie czytalam.

> no ale niewazne, nie dodalam,
> Ty nie musisz byc wrozka, ale mozesz tez spytac zupelnie normalnie, a
> nie w sposob ironiczny,

O wrozce nie pisalam przy pierwszym poscie, tylko nieco dalej. Ale
masz racje, niewazne.

> bo jak sama zauwazylas sposob komunikacji
> tutaj jest inny niz face-to-face wiec musi byc na tyle wyrazny, by
> odebrac go tak jakie autor ma intencje,

Jak najabrdziej. Wychodze jednak z zalozenia, ze jezeli ktos nie
rozumie moich wypowiedzi to nie jest to jego/jej wina, tylko moja, bo
to ja przedstawilam sytuacje najwyrazniej w sposob niewystarczajaco
przejrzysty.

> a do tekstow pol zartem sluza
> specjalne usmieszki i wtedy sprawa jasna, zatem nie dziw sie, ze
> uwazam taka odpowiedz na nieodpowiednim poziomie.

Kiedy zartuje to uzywam emotikonow. W tym momencie nie zartowalam,
tylko serio to powiedzialam, jednoczesnie jednak bez emocji, bez zadnej
zlosliwosci, nerwow itp. Normalnie, na spokojnie. Jezeli z tego
powodu poczulas sie urazona to przepraszam Cie za to.

> > Moim zamiarem jest branie udzialu w tej grupie i dyskutowanie w
> > tematach psio-kocich. Dyskutowanie, jako ze jest to grupa
> > dyskusyjna. Dzielenie sie doswiadczeniami i uczeniem z doswiadczen
> > innych.
>
> No moim dokladnie to samo, a nie obrazanie sie czy pokazywanie
> humorkow wiec tez pochopnie nie oceniaj mnie.

Ale jednak moja odpowiedz Cie wkurzyla. O to mi chodzilo.

I masz racje, dalej juz nie ma po co tego ciagnac (no chyba ze chcesz -
jak sugerowalas - na priva).

--
pozdrawiam K.
"The best way to get a puppy is to beg for a baby brother - and they'll
settle for a puppy every time." ~Winston Pendelton


From: "Lozen" <insearch4myself hotmail.com>
Subject: Re: Pies zamkniety w sobie?
Kruszyzna wrote:

> No i tak sie stalo. Kapcie przewedrowaly do miejsca, ktorego pies
> otwierac nie powinien. Jesli otworzy, bede mu bic poklony :)

A jak otworzy to kamere mu nastaw. I nam pozniej pokaz ;)

> I sznureczek dostala. W roli sznureczka wystapilo ucho od starej,
> zdezelowanej torebki, ktora juz dawno miala wyladowac na smietniku i
> jakims cudem paletala sie jeszcze na dnie szafy. Piesa zalicza
> nirwane :)

Cos jak haslo ebay - dla jednej osoby smietnik, dla drugiej skarb ;)

BTW, tak mi sie jeszcze przypomnialo. Twoja pieska przeszla swoje w
zwiazku z adopcja i zyciem przed poznaniem Was. Wiec wiadomo, stres i
jego wyladowywanie. Czesto jednak psy, ktore spedzaja duzo czasu na
spacerach, na chodzeniu przy nodze, bieganiu itp, latwiej sie
aklimatyzuje i spokojniej spedza dzien w samotnosci w oczekiwaniu na
powrot wlascicieli. Moze mielibyscie mozliwosc bardziej ja umeczyc na
porannych spacerach i popatrzec czy jej destruktywnosc nieco zmalala?

--
pozdrawiam K.
"The best way to get a puppy is to beg for a baby brother - and they'll
settle for a puppy every time." ~Winston Pendelton


From: "Lozen" <insearch4myself hotmail.com>
Subject: Re: Pies zamkniety w sobie?
ewka wrote:

> > Ojciec golden, matka prawdopodobnie mieszanka owczarka i huskiego.
>
> Husky chyba wlasnie nalezy do tych cichych, no chyba ze wyje wtedy
> nie ;)

No tak wlasnie pisalam, sa psy, rasy, ktore mniej szczekaja i nie
oznacza to ze byly zle jakos wychowane. U nas najwyrazniej potrzeba
bylo tylko cwiartki rasy zeby pies niespecjalnie gadatliwy byl ;) A
co do wycia to nie wyje. Jeszcze nie ;)

> > Co szkola to inna teoria. Nie tylko zreszta w tym temacie. Swoja
> > droga nie spotkalam sie z takim wiekiem jako polecanym, a naszukalam
> > sie sporo w swoim czasie, natomiast z ukonczeniem 8 tygodni jako
> > polecanego wieku.
>
> Owszem, ale swego czasu trafilam na fajne opracowania, niestety byly
> papierowe i nie byly moja wlasnoscia, byly one autorstwa pewnej
> behawiorystki i bylo to na tyle fajnie tam wyjasnione, ze jestem
> teraz po stronie zwolennikow oddzielania szczeniakow od matki w wieku
> miedzy 10-13 tyg. zycia. Nie bede tu opisywac dlaczego, bo to znowu
> sie OT zrobi.

Rozumiem. Dzieki.

--
pozdrawiam K.
"The best way to get a puppy is to beg for a baby brother - and they'll
settle for a puppy every time." ~Winston Pendelton


From: "Lozen" <insearch4myself hotmail.com>
Subject: Re: Co to za mieszaniec?
ARKA wrote:

> Ja Ci cos powiem.
> Co Pan Bog dał to dał; wiec szukaj juz tego drugiego etatatu-czy tak
> czy siak zawsze kasa sie przyda:))

Czasami jest to jednak przydatne. Rozne rasy roznie na cos reaguja,
potrzebuja innych zabaw, innego czasami podejscia, innej intensywnosci
cwiczen. Dodatkowo rozne rasy maja swoje problemy zdrowotne i czasami
dobrze jest wiedziec za wczasu na co wyczulic oko. Z psami jednak nie
tylko o urok i pochodzenie chodzi.
--
pozdrawiam K.
"The best way to get a puppy is to beg for a baby brother - and they'll
settle for a puppy every time." ~Winston Pendelton


From: "Malalai" <malalaiNOSPAM onet.eu>
Subject: Re: kot a ciąża i dziecko

Użytkownik "Gunia" <guniaUsunTo poczta.onet.pl> napisał w >R wrote:

że jak żona tak mówi, a nie macie dzieci, tylko będziecie mieć,
> to odłóż plany posiadania kota, na dalszy plan... Przyjdzie czas ciąży i
> wtedy na pewno znajdzie się jakaś babcia, ciocia, sąsiadka, a czasem nawet
> niedouczony lekarz, którzy skutecznie żonę nastraszą i wtedy napiszesz tu
> ogłoszenie, ze szukasz domu dla kota...
>

swiete slowa.
pozdr
malalai + 2koty + 1dziecko (wszyscy zdrowi)



Biżuteria


From: "szerszen" <szerszen tlen.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kot_Wojtek=2C_by=B3o:_Re:_Pytanie_do_my=B6liwych?=

Użytkownik "Anka" <anna_s gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:op.t0rf6e0a1yuyja acer-19b8d8c004...


> Taki grzebień nie szarpie, ześlizguje się ze skołtunionych włosów.

dzieki, moze potestujemy na naszej kocicy ;)


From: "szerszen" <szerszen tlen.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_kot_a_ci=B1=BFa_i_dziecko?=

Użytkownik "Gunia" <guniaUsunTo poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ffqvn0$noe$1 atlantis.news.tpi.pl...

> to odłóż plany posiadania kota, na dalszy plan... Przyjdzie czas ciąży i wtedy
> na pewno znajdzie się jakaś babcia, ciocia, sąsiadka, a czasem nawet
> niedouczony lekarz, którzy skutecznie żonę nastraszą i wtedy napiszesz tu
> ogłoszenie, ze szukasz domu dla kota...

no coz to wszystko zalezy od zony, jak zona jest hmmm, jak ten lekaz czy ciocia,
no to problem gotowy, ale jak zona swoje zdanie ma i glowe na karku to nie ma
problemu

u nas bylo podobnie, "uwazajcie na tego kota, bo on wam dziecko udusi,
zobaczycie" "oddajcie tego kota, bo krzywde dziecku zrobi" "oddajcie tego psa,
bo szczeka i dziecko straszy"

podpowiedzi byly krokie, to nasze dziecko i nasze zwierzaki