Kosmetyki odmładzające - sklep internetowy z kosmetykami


From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Str=F3j_do_p=B3ywania_=28na_wi=EAkszy_biust=29?=

Użytkownik "Carrie" <carrie.mn !gmail.com!> napisał

> Wybrać czepek lateksowy czy z tkaniny? Zdaje mi się, że
> lateksowe a) chronią przed zamoczeniem,

Jeśli pływasz intensywnie i stylowo (czyli nie amatorska "żabka" z głową nad
powierzchnią wody), to żaden czepek nie uchroni Cię przed zmoczeniem włosów.
Zwłaszcza długich.

> ale może te z elastycznego materiału też mają jakieś plusy... Czy
> lateks nie szarpie włosów przy zdejmowaniu i zakładaniu czepka?

Szarpie. Można zmniejszyć szarpanie poprzez natalkowania czepka wewnątrz.
Aha - lateks może uczulać, śmierdzi i zazwyczaj szybko pęka, rozrywa się,
niszczy od chloru.
Lepszy jest silikonowy.

JW


From: "Yaga" <yaga7 REMOVEpoczta.fm>
Subject: Re: Strój do pływania (na większy biust)
Użytkownik "Carrie" <carrie.mn !gmail.com!> napisał w wiadomości
news:1j06mnaiizx09.dlg carrie.pl...

> O, masz rację, zapomniałam o czepku. W czepku mojej prezencji już nic
> nie pomoże... :] Ale przynajmniej nie będę się stale i wciąż szarpać z
> "golfem" kostiumu, jak to robię ze swetrami, gdy zanadto [IMO]
> zaciskają mi się na szyi ;>
> To jeszcze pytanie na temat czepka: co zrobić z długimi włosami, żeby
> je pod nim upchnąć? Spiąć w kok, spleść warkocz? Będzie sterczało i
> robiło guzy na głowie, ale cóż. Można używać metalowych spinek czy
> lepiej nie? Wybrać czepek lateksowy czy z tkaniny? Zdaje mi się, że
> lateksowe a) chronią przed zamoczeniem, b) lepiej przylegają do głowy,
> ale może te z elastycznego materiału też mają jakieś plusy... Czy
> lateks nie szarpie włosów przy zdejmowaniu i zakładaniu czepka?

Ja się nie znam, bo włosie mam krótkie.
Ale Luby z włosami do pasa używa czepków materiałowych, bo stwierdza, że
wygodniej i lepiej się mieści. Zazwyczaj splata warkocz i upycha pod
czepkiem ;)
ALe może są inne lepsze metody :)

> To się bardzo cieszę, że przynajmniej alergie mnie omijają. Na razie
> wiem o trzech uczulających mnie substancjach, a używam mnóstwa
> rozmaitych :) Ciekawe, czy z tej dotykowej nerwicy można się
> wyleczyć...

Co do alergii - moja mama ma od paru lat alergię na zimno. Serio. A to już
masakra...
A co do dotykowej nerwicy - hmm, pomysłów nie mam. Ale powodzenia życzę :)

Pozdrawiam, Yaga

--
"Tanz - mein Leben - tanz
Tanz mit mir
Tanz mit mir noch einmal
In den puren Rausch der nackten Liebe"



From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Strój do pływania (na większy biust)
Użytkownik "Carrie" <carrie.mn !gmail.com!> napisał w wiadomości
news:1j06mnaiizx09.dlg carrie.pl...
> To jeszcze pytanie na temat czepka: co zrobić z długimi włosami, żeby
> je pod nim upchnąć? Spiąć w kok, spleść warkocz? Będzie sterczało i
> robiło guzy na głowie, ale cóż. Można używać metalowych spinek czy
> lepiej nie? Wybrać czepek lateksowy czy z tkaniny? Zdaje mi się, że
> lateksowe a) chronią przed zamoczeniem, b) lepiej przylegają do głowy,
> ale może te z elastycznego materiału też mają jakieś plusy... Czy
> lateks nie szarpie włosów przy zdejmowaniu i zakładaniu czepka?

Ja uzywam silikonowego, tez dlugie wlosy, zanim zaloze to je jakby tak biore
rekami jak w ogon, potem na pol i do gory okrecam w niby kok daje jedna
czasem dwie takie spinki pstrykacze plaskie, no i tak z glowa przechylona
troche w dol nakladam na to czepek delikatnie, zeby tego nie zburzyc ;) wiem
brzmi smiesznie, ale tak najlepiej wygladaja, potem poutykam resztki
wylazace. Nie da sie nie zmoczyc wlosow, no chyba ze nie moczysz glowy.
Plusy silikonowego to dobrze trzyma te dlugie wlosy, jak sie je juz tam
wsadzi to nie wylaza i ogolnie sie dobrze na glowie trzyma. Kiedys wlosy
upinalam w ogon i zakrecalam wokol luzno wlosy, przypinalam do gumki i na to
czepek, ale wiadomo wtedy masz guz na glowie :)

Materialowe sie u mnie nie sprawdzaja, bo nie trzymaja mi wlosow i te wylaza
namietnie, poza tym nie sa trzymane ciasno i przy dlugich to namoknie to
razem i sie czepek naciaga i masz cycek na glowie, o ile to nie wylezie jak
za slabo poprzypinane.

--
pozdr,
ewka



From: "Tusia" <fragumia interia.pl>
Subject: Re: czym pokolorować włosy?

Użytkownik "Kruszyzna" <kruszyzna gazeta.pl> napisała:
> Z drozszych swietny jest Casting L'Oreala. Mialam, nie pamietam juz co,
> chyba granatowa czern, ale Ty takiej nie chcesz. Ciemny braz (wpadajacy w
> czern) tez maja.

O to to :) Dobry szampon :) I wszystko zalezy od wlosow, ale przygotuj sie
na to ze moze sie nie zmyc ;) Moja kolezanka uzywa czarnego koloru jako
farby, trzyma sie jej jak diabli. Z moich wlosow nawet szamponetki do konca
nie zlaza :/

Pozdrawiam



From: "Peter Katarzyna" <kaspeter1993 interia.pl>
Subject: Re: demakijaż oczu - to działa!
Dziękuję za podpowiedź... z pewnością wypróbuję...
Użytkownik "ostryga" <zlosliwa_ostryga vp.pl> napisał w wiadomości
news:ffhtuv$5qb$1 news.onet.pl...
> cześć dziewczyny,
>
> Jakis czas temu pisałam tu o tym jak poszukuję dobrego i taniego środka do
> demakijażu wodoodpornej mascary.
> Otóż znalazłam - oliwka bambino, cena ok. 5 zł.
> Troche bardziej oleiste niż mój poprzedni olejek (ten wycofany z
> rossmana),
> ale działa, szybko i skutecznie zmywa mascare. Nie podrażnia oczu.
> Polecam.
>
> pozdr
> o.
>



From: "katarzyna" <kabusza op.pl>
Subject: Unzipped-pytanie o zapach
witam
mam pytanie do grupowiczek- czy spotkały gdzieś ( i jesli tak to gdzie)
perfum (wode toaletową)o nazwie Unzipped? jest w charakterystycznej
trójkątnej butelce, czarna także trójkątna zakrętka.Kupiłam go przypadkiem
na targowym stoisku bedac na wakacjach nad morzem, okazał się rewelacyjny,
niestety powoli się konczy a nigdzie nie moge znalezc takiego samego.
najbardziej interesują mnie sklepy/strony/perfumerie krajowe.
dzięki z góry
pozdrawiam
Kacha



From: "miffy" <mi mi.mi>
Subject: Re: Strój do pływania (na większy biust)

>>
>> znalazłam:
>> http://allegro.pl/item255424997_kostium_plywacki_shepa_power_chloroodporny_rozm_l.html
>
> Aha, to ja go już oglądałam na allegro. Fajny, ale chyba nie dla mnie
> - nie toleruję uczucia, że coś mnie dotyka w podstawę szyi*,
> zamęczyłabym się :| Muszę poszukać kostiumu z większym dekoltem... I z
> dekoltem wyglądam jednak nieco korzystniej, niż w stroju zabudowanym
> prawie pod brodę [krótka szyja etc.] ;)
>
O ja tez nie toleruje takich kostiumów. Nie wygodnie ale przede wszystkim
psychicznie odrzuca, bo piersi w tym okropnie wyglądają, zwłaszcza jak są
duże, bo optycznie stają się ochlapłe w dół, a fuj! Brr...

A co do czepka, jak jest dobry, silikonowy to nawet przy intensywnym
pływaniu włosy są ocalone. Wiadomo, nie suche idealnie ale kucyk i czubek
głowy pozostaje suchy, tylko ja sobie jeszcze dodatkowo czepek dociskam
goglami :]



From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Str=F3j_do_p=B3ywania_=28na_wi=EAkszy_biust=29?=
Dnia wtorek, 23 października 2007 20:20 wszystkim się zdawało, że to Wojski
gra jeszcze, a to Carrie nadaje:

> Wybrać czepek lateksowy czy z tkaniny? Zdaje mi się, że
> lateksowe a) chronią przed zamoczeniem, b) lepiej przylegają do głowy,
> ale może te z elastycznego materiału też mają jakieś plusy... Czy
> lateks nie szarpie włosów przy zdejmowaniu i zakładaniu czepka?

Ja mialam z tkaniny, a w poczatkowym "stadium" plywania lateksowy. Lateksowy
strasznie ciezko sie zakladalo, zwlaszcza w przypadku wlosow dlugich.
Wyrywal je po prostu, szarpal i to najzwyczajniej w swiecie bolalo. Wlosy
byly mniej mokre po plywaniu, ale suchymi bym ich nie nazwala. Materialowy
czepek jest o niebo wygodniejszy, choc oczywiscie nie chroni przed
zamoczeniem. Po basenie i tak idzie sie pod prysznic i, nie ludzmy sie,
woda pod prysznicem niewiele odbiega iloscia chloru od tej w basenie :)
Czepek materialowy trzeba odpowiednio dobrac, bo gorzej sie trzyma niz
lateksowy.

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: nie samym strojem...
Dnia środa, 24 października 2007 07:43 wszystkim się zdawało, że to Wojski
gra jeszcze, a to miffy nadaje:

> tylko ja sobie jeszcze dodatkowo czepek dociskam
> goglami :]

O wlasnie, niesamowicie wazna sprawa. Gogle to absolutny obowiazek. Jesli
sie plywa "prawidlowo", czyli kryta zaba, kraul z pyskiem w wodzie i
przekrecaniem na bok po oddech czy nie daj Boze delfin :), to bez gogli nie
uplynie sie dwoch metrow. Albo sie uplynie, bedzie przeszkadzac innym, bo
tempo wolniejsze, a po plywaniu oczy beda tak niemilosiernie piekly, ze
trzeba bedzie obrabowac jakas apteke. Raz w zyciu zapomnialam gogli i mimo
tego plywalam. To byla taka lekcja, ze nigdy potem ich nie zapominalam
zabrac :) Na gogle nie warto sepic. Musza byc dobre.
I jeszcze jeden gadzet, ktory uwazam za fantastyczny wynalazek - zatyczna na
nos. Absolutna rewelacja, jesli zwyklo sie robic nawrot za pomoca
przewrotki, zeby nie burzyc tempa plywania. Poza tym znacznie lepiej
kontroluje sie oddech, no i nie wlewa sie nic do nosa :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


Kosmetyki naturalne


From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: nie samym strojem...
Użytkownik "Kruszyzna" <kruszyzna gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ffmnkv$m7f$1 inews.gazeta.pl...
> Dnia środa, 24 października 2007 07:43 wszystkim się zdawało, że to Wojski
> gra jeszcze, a to miffy nadaje:
>
>> tylko ja sobie jeszcze dodatkowo czepek dociskam
>> goglami :]
>
> O wlasnie, niesamowicie wazna sprawa. Gogle to absolutny obowiazek. Jesli
> sie plywa "prawidlowo", czyli kryta zaba, kraul z pyskiem w wodzie i
> przekrecaniem na bok po oddech czy nie daj Boze delfin :), to bez gogli
> nie
> uplynie sie dwoch metrow. Albo sie uplynie, bedzie przeszkadzac innym, bo
> tempo wolniejsze, a po plywaniu oczy beda tak niemilosiernie piekly, ze
> trzeba bedzie obrabowac jakas apteke. Raz w zyciu zapomnialam gogli i mimo
> tego plywalam. To byla taka lekcja, ze nigdy potem ich nie zapominalam
> zabrac :) Na gogle nie warto sepic. Musza byc dobre.

O tak gogle to konieczosc, ja tez sie juz nadzialam, oczy mnie szczypaly tak
ze wygladalam jakbym beczala caly dzien.

> I jeszcze jeden gadzet, ktory uwazam za fantastyczny wynalazek - zatyczna
> na
> nos. Absolutna rewelacja, jesli zwyklo sie robic nawrot za pomoca
> przewrotki, zeby nie burzyc tempa plywania. Poza tym znacznie lepiej
> kontroluje sie oddech, no i nie wlewa sie nic do nosa :)

A to takie buty, a ja sie zawsze zastanawialam po co niektorzy takie
smiesznosci ubieraja ;), bo ja z tych co im sie nie wlewa, jak brat mnie
uczyl plywac to od samego poczatku mowil, ze przy zanurzeniach i pozach, w
ktorych moze sie wlac trzeba delikatnie wypuszczac jakby powietrze, choc
prawie sie go nie wypuszcza, no chyba ze akurat to jest wydech, to wiadomo.

--
pozdr,
ewka



From: Aneta Baran <anetek chocolate.anetek.net>
Subject: Re: Strój do pływania (na większy biust)
Carrie <carrie.mn !gmail.com!> wrote:

> *) Czy inne osoby też mają coś takiego? Ile się z tym męczę, to
> przechodzi wszelkie pojęcie. Nie mogę nosić naszyjników typu obróżka
> ani krótkich łańcuszków czy korali, golfy i bluzki pod szyją muszą być
> bardzo luźne
Mają, mają. Nie mogę mieć ani ciasno zapiętych pod szyją bluzek, ani
golfów, ani naszyjników, nic. To samo z pierścionkami i bransoletkami,
zegarek noszę, kiedy muszę. Wyjątkiem jest obrączka -- może dlatego, że
jest dość luźna -- ale i tak po 11 latach ją czuję i ściągam, kiedy tylko
mogę. Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest -- może jakaś modyfikacja
syndromu księżniczki na ziarnku grochu ;-)

Anetek
--
....
.' .. `. Aneta Baran * http://2510053385/~aneta/ * anetek#anetek.net
:`.__.': * Anything is good and useful if it is made of chocolate. *
`....'


From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Strój do pływania (na większy biust)
Użytkownik "Aneta Baran" <anetek chocolate.anetek.net> napisał w wiadomości
news:ffms4d$vjp$1 news.agh.edu.pl...
> Carrie <carrie.mn !gmail.com!> wrote:
>
>> *) Czy inne osoby też mają coś takiego? Ile się z tym męczę, to
>> przechodzi wszelkie pojęcie. Nie mogę nosić naszyjników typu obróżka
>> ani krótkich łańcuszków czy korali, golfy i bluzki pod szyją muszą być
>> bardzo luźne
> Mają, mają. Nie mogę mieć ani ciasno zapiętych pod szyją bluzek, ani
> golfów, ani naszyjników, nic. To samo z pierścionkami i bransoletkami,
> zegarek noszę, kiedy muszę. Wyjątkiem jest obrączka -- może dlatego, że
> jest dość luźna -- ale i tak po 11 latach ją czuję i ściągam, kiedy tylko
> mogę. Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest -- może jakaś modyfikacja
> syndromu księżniczki na ziarnku grochu ;-)

Hheh z ta ksiezniczka to dobre :) Ja co prawda golfy lubie, bo zmarzluch
jestem, ale tez nie ciasne, bo mi sie wtedy zdaje ze mnie dusza, tak samo
nie lubie ciasnych wisiorkow, a zegarek, pierscionki to zdejmuje zaraz po
przyjsciu z pracy :), do tego kolczyki, lancuszki itp. zakladam tylko na
okzacje, bo na co dzien mnie denerwuja, ostatnio troche korali nosilam, ale
tez mi z tym nie wygodnie, bo mi to lata tam i z powrotem wiec chyba nie
wszystko co dla ludzi jest tak naprawde naszym przeznaczeniem.

--
pozdr,
ewka



From: Michal Jankowski <michalj fuw.edu.pl>
Subject: Re: =?iso-8859-2?q?Str=F3j_do_p=B3ywania?=
Aneta Baran <anetek chocolate.anetek.net> writes:

>> *) Czy inne osoby też mają coś takiego? Ile się z tym męczę, to
>> przechodzi wszelkie pojęcie. Nie mogę nosić naszyjników typu obróżka
>> ani krótkich łańcuszków czy korali, golfy i bluzki pod szyją muszą być
>> bardzo luźne
> Mają, mają. Nie mogę mieć ani ciasno zapiętych pod szyją bluzek, ani
> golfów, ani naszyjników, nic.

I tak masz dobrze, że jesteś kobietą. Od facetów w wielu sytuacjach
wymaga się noszenia koszuli z zapiętym kołnierzykiem i krawatem.

MJ


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: nie samym strojem...
Dnia środa, 24 października 2007 09:02 wszystkim się zdawało, że to Wojski
gra jeszcze, a to ewka nadaje:

> A to takie buty, a ja sie zawsze zastanawialam po co niektorzy takie
> smiesznosci ubieraja ;)

Wyglada smiesznie, ale sprawdza sie rewelacyjnie.

> , bo ja z tych co im sie nie wlewa, jak brat mnie
> uczyl plywac to od samego poczatku mowil, ze przy zanurzeniach i pozach, w
> ktorych moze sie wlac trzeba delikatnie wypuszczac jakby powietrze, choc
> prawie sie go nie wypuszcza, no chyba ze akurat to jest wydech, to
> wiadomo.

No wiadomo. Ja jestem z tych kiepsko wyuczalnych jesli chodzi o oddychanie i
przy fikolkach o wypuszczaniu powietrza zapominam. Zatyczka ratowala mnie
od nieprzyjemnych doznan i pozwalala naprawde poszalec. W ogole nie mysli
sie wtedy o oddychaniu. Polecam. Sa nawet takie ze sznureczkiem, zeby sie
nie zgubily, jesli przez przypadek spadna :)

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: nie samym strojem...
Użytkownik "Kruszyzna" <kruszyzna gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ffmv0i$gtj$1 inews.gazeta.pl...
> W ogole nie mysli
> sie wtedy o oddychaniu. Polecam. Sa nawet takie ze sznureczkiem, zeby sie
> nie zgubily, jesli przez przypadek spadna :)

Nie to nei dla mnie, ja bym sie w tym czula tak jak Carrie w obcislym
golfie, nienawidze miec zatkanego nosa, dla mnei katar to najgorsza choroba
i katroga, wtedy mam murowany tydzien bezsennosci, ale przypuszczam ze wielu
osobom mogloby sie przydac. Ostatnio uczylam chrzesnice meza plywac kraulem
i jej to by sie chyba przydalo, pamietalaby ze ma buzia lapac dech.

--
pozdr,
ewka



From: Carrie <carrie.mn gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Str=F3j_do_p=B3ywania_(na_wi=EAkszy_biust)?=
On 24 Pa=BC, 09:25, Krystyna Chiger <kry... home.people.pl> wrote:

> Szyja jest bardzo delikatnym miejscem. Ja co prawda wisiorki moge nosi=E6,
> ale za to zadnych golf=F3w, szalik=F3w itp. - zwyczajnie mnie gryz=B1. Je=
dyne,
> co szyja znosi ( anawet lubi :)) to jedwabne apaszki. Przy czym musi to
> by=E6 prawdziwy jedwab. W najbardziej trzaskaj=B1cy mr=F3z - =BFadnych sz=
alik=F3w :)

Te=BF mog=EA nosi=E6 wisiorki, naszyjniki i inne ozdoby na szyj=EA, pod
warunkiem, =BFe s=B1 d=B3ugie i nie dotykaj=B1 tego miejsca mi=EAdzy
obojczykami. Ty=B3 szyi i kark mam odporny, tylko miejsce w okolicach -
hm, co tam dok=B3adnie jest, krta=F1? tarczyca? - no wi=EAc w tym miejscu
moja szyja nie toleruje dotyku. W ostateczno=B6ci bardzo mi=EAkkie i
raczej lu=BCne golfy, o ile uda mi si=EA nie zwraca=E6 uwagi na ich
obecno=B6=E6 :)

> Je=BFeli Ci to do czego=B6 potrzebne spr=F3buj na prawej r=EAce. Mnie na =
lewej
> tez przeszkadza=B3, a na prawej przyj=B1=B3 si=EA bez problem=F3w. Po wej=
=B6ciu do
> domu te=BF zdejmuj=EA, razem z pier=B6cionkami i wrzucam do miseczki. Jak
> koci nie wywlek=B1, to nie ginie :)

Kilka miesi=EAcy temu spr=F3bowa=B3am jeszcze raz ;) Kupi=B3am sobie elegan=
cki
zegarek na stalowej bransoletce, bo pomy=B6la=B3am, =BFe mo=BFe wcze=B6niej=
mnie
dra=BFni=B3 dotyk plastikowych i sk=F3rzanych pask=F3w, wi=EAc metal b=EAdz=
ie
strawny - ostatecznie bransoletki czasem nosz=EA, pier=B6cionki cz=EA=B6cie=
j,
i nie przeszkadzaj=B1. Ale nic z tego, nie przywyk=B3am. U=BFywam wi=EAc
zegarka w telefonie, a nar=EAczny mo=BFe sobie kiedy=B6 sprawi=EA taki typo=
wo
ozdobny, na wi=EAksze wyj=B6cia, gdzie nie wypada paradowa=E6 z kom=F3rk=B1=
na
wierzchu ;)

> Mo=BFe spr=F3buj z tym jedwabiem? Jest naprawd=EA przyjemny w dotyku.

Mam jedn=B1 jedwabn=B1 apaszk=EA, jak si=EA zrobi ch=B3odniej, to przetestu=
j=EA :)
W=B3a=B6ciwie, je=B6li nie zamotam za mocno, to i szalik z bardziej
pospolitych w=B3=F3kien te=BF daje si=EA nosi=E6.

> A jak
> i to nie, to nie przejmuj si=EA. Nie wszyscy musz=B1 nosi=E6 to samo. Nie
> znosz=EA stukajacych but=F3w (czyli =BFadnych obcas=F3w) i ca=B3kiem dobr=
ze mi
> si=EA z tym =BFyje ;)

Tote=BF nie tyle si=EA przejmowa=B3am, =BFe nie b=EAd=EA mog=B3a si=EA stro=
i=E6 w
naszyjne ozdobniki, co raczej nie pojmowa=B3am, sk=B1d te nieprzyjemne
reakcje. Gdy ju=BF wiem, =BFe to nie =BFadna choroba, ani my=B6l=EA si=EA m=
artwi=E6
- ca=B3e szcz=EA=B6cie, =BFe nie jestem m=EA=BFczyzn=B1 i nikt mi nie ka=BF=
e nosi=E6
krawat=F3w...! :)
Stukaj=B1cych obcas=F3w te=BF nie lubi=EA, ale czasem si=EA po=B6wi=EAcam [=
obcas
dodaje mojej =B3ydce sporo uroku ;)] albo wybieram buty z flekami z
czego=B6 takiego, co nie =B3omocze przy chodzeniu. I staram si=EA chodzi=E6
raczej mi=EAkko i cicho. Za to w pracy na pod=B3odze mamy terakot=EA, czy
co=B6 w ten dese=F1, a kole=BFanki kochaj=B1 szpilki i chyba je podkuwaj=B1
=BFelazem, i kiedy biegaj=B1 w te i nazad, a=BF si=EA echo niesie, to mam
ochot=EA wrzeszcze=E6, warcze=E6 i gry=BC=E6 :>

Pozdrawiam, Carrie


From: Carrie <carrie.mn gmail.com>
Subject: Re: nie samym strojem...
On 24 Pa=BC, 10:15, Kruszyzna <kruszy... gazeta.pl> wrote:

> No wiadomo. Ja jestem z tych kiepsko wyuczalnych jesli chodzi o oddychani=
e i
> przy fikolkach o wypuszczaniu powietrza zapominam. Zatyczka ratowala mnie
> od nieprzyjemnych doznan i pozwalala naprawde poszalec. W ogole nie mysli
> sie wtedy o oddychaniu. Polecam. Sa nawet takie ze sznureczkiem, zeby sie
> nie zgubily, jesli przez przypadek spadna :)

A czy taka zatyczka pomo=BFe si=EA nauczy=E6 oddycha=E6 przez usta? Bo
kompletnie nie umiem, to chyba jeszcze jedna z moich ma=B3ych psychoz :}
Kiedy mam silny katar, to si=EA zwyczajnie dusz=EA, bo nijak nie umiem si=
=EA
przestawi=E6 na oddychanie przez usta, o ile si=EA usilnie na tym nie
skupi=EA. Tote=BF moje p=B3ywanie chwilowo nie rokuje wi=EAkszych nadziei,
albowiem uporczywie trzymam g=B3ow=EA nad wod=B1 i nie bardzo potrafi=EA si=
=EA
przem=F3c, =BFeby spr=F3bowa=E6 inaczej i jednocze=B6nie =E6wiczy=E6 oddych=
anie...

Pozdrawiam, Carrie


From: Carrie <carrie.mn gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Str=F3j_do_p=B3ywania_(na_wi=EAkszy_biust)?=
On 24 Pa=BC, 09:34, "ewka" <ewa... poczta.onet.pl> wrote:
> U=BFytkownik "Aneta Baran" <ane... chocolate.anetek.net> napisa=B3 w wiad=
omo=B6cinews:ffms4d$vjp$1 news.agh.edu.pl...
>
> > Carrie <carrie.mn !gmail.com!> wrote:
>
> >> *) Czy inne osoby te=BF maj=B1 co=B6 takiego? I

> > Maj=B1, maj=B1. Nie mog=EA mie=E6 ani ciasno zapi=EAtych pod szyj=B1 b=
luzek, ani
> > golf=F3w, ani naszyjnik=F3w, nic.

Dzi=EAki za pocieszenie - zawsze to jaka=B6 ulga, =BFe nie jestem jedyna ;)

> Hheh z ta ksiezniczka to dobre :) Ja co prawda golfy lubie, bo zmarzluch
> jestem, ale tez nie ciasne, bo mi sie wtedy zdaje ze mnie dusza, tak samo
> nie lubie ciasnych wisiorkow, a zegarek, pierscionki to zdejmuje zaraz po
> przyjsciu z pracy :), do tego kolczyki, lancuszki itp. zakladam tylko na
> okzacje, bo na co dzien mnie denerwuja, ostatnio troche korali nosilam, a=
le
> tez mi z tym nie wygodnie, bo mi to lata tam i z powrotem wiec chyba nie
> wszystko co dla ludzi jest tak naprawde naszym przeznaczeniem.

A zn=F3w kolczyki uwielbiam i zupe=B3nie ich nie czuj=EA. Klips=F3w nie
mog=B3abym nosi=E6, kolczyki mog=EA dowolnie d=B3ugie, z dowolnym zapi=EAci=
em i
z dowolnych materia=B3=F3w [z tym, =BFe od niekt=F3rych, po d=B3ugim noszen=
iu,
mam chyba troch=EA opuchni=EAte p=B3atki uszu - pewnie niekt=F3re stopy met=
ali
s=B1 bardziej nieprzyjemne dla sk=F3ry, ni=BF inne] - tylko nie za ci=EA=BF=
kie,
bo to ju=BF troch=EA niewygodne. Skutkiem tego zebra=B3am wcale poka=BCn=B1
kolekcj=EA kolczyk=F3w rozmaitych i to jest w zasadzie jedyna bi=BFuteria,
jak=B1 nosz=EA stale. Dodatkowo, ewentualnie, jeden niedu=BFy pier=B6cionek.
Ba, gdy mi si=EA zdarzy wyj=B6=E6 z domu bez kolczyk=F3w, to si=EA czuj=EA
niekompletnie ubrana... 8-)

Pozdrawiam, Carrie


Akcesoria kosmetyczne i kosmetyki w sklepie internetowym pachnidelko.pl


From: Carrie <carrie.mn !gmail.com!>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Str=F3j_do_p=B3ywania_(na_wi=EAkszy?= biust)
W dniu Tue, 23 Oct 2007 15:42:28 +0200, Yaga wydukał(a) nieśmiało, a
wszystkim się zdawało, że to echo grało:

> Użytkownik "Carrie" <carrie.mn gmail.com> napisał w wiadomości
> news:1193121874.984472.85840 i13g2000prf.googlegroups.com...
>
>> Czy mogłabyś pokazać zdjęcie?
>
> znalazłam:
> http://allegro.pl/item255424997_kostium_plywacki_shepa_power_chloroodporny_rozm_l.html

Aha, to ja go już oglądałam na allegro. Fajny, ale chyba nie dla mnie
- nie toleruję uczucia, że coś mnie dotyka w podstawę szyi*,
zamęczyłabym się :| Muszę poszukać kostiumu z większym dekoltem... I z
dekoltem wyglądam jednak nieco korzystniej, niż w stroju zabudowanym
prawie pod brodę [krótka szyja etc.] ;)

> no wiem ;)
> Ale wg rozmiarówki powinnam wejsć w L-kę a nie weszłam i musiałam wymieniać.

Może z powodu rodzaju materiału i kroju? Znam to na przykładzie
biustonoszy - niby powinno pasować 75E, a się okazuje, że akurat ten
model dla mnie to 70F, albo przeciwnie, 80DD ;)

Pozdrawiam, Carrie

*) Czy inne osoby też mają coś takiego? Ile się z tym męczę, to
przechodzi wszelkie pojęcie. Nie mogę nosić naszyjników typu obróżka
ani krótkich łańcuszków czy korali, golfy i bluzki pod szyją muszą być
bardzo luźne, a podczas ostatnich zim sądziłam, że bardzo ze mną
niedobrze, bo strasznie często miałam coś jakby odruchy wymiotne [i to
nie była ciąża ani zatrucie :>] - w końcu doszłam do wniosku, że to
chyba dlatego, że noszę szalik i zapinam się dość ciasno, także pod
brodą, żeby nie marznąć. Byłam u lekarza, bo może powiększona
tarczyca? Ale powiedzieli, że nie, wszystko w normie. Aktualna
diagnoza brzmi, że to rodzaj nerwicy - ? Akurat w tym jednym miejscu,
na szyi? 8-|


From: Carrie <carrie.mn !gmail.com!>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Str=F3j_do_p=B3ywania_(na_wi=EAkszy?= biust)
W dniu Tue, 23 Oct 2007 18:18:59 +0200, Yaga wydukał(a) nieśmiało, a
wszystkim się zdawało, że to echo grało:

> a ja z kolei nie lubię dekoltów na basen, bo mi zimno ;)
> Fakt, na pewno się korzystniej wygląda z dekoltem, ale szczerze mówiąc ja i
> tak wyglądam okropnie w jednoczęściowym kostiumie i z czepkiem na łbie, że
> dekolt i tak by mnie nie uratował ;)

O, masz rację, zapomniałam o czepku. W czepku mojej prezencji już nic
nie pomoże... :] Ale przynajmniej nie będę się stale i wciąż szarpać z
"golfem" kostiumu, jak to robię ze swetrami, gdy zanadto [IMO]
zaciskają mi się na szyi ;>
To jeszcze pytanie na temat czepka: co zrobić z długimi włosami, żeby
je pod nim upchnąć? Spiąć w kok, spleść warkocz? Będzie sterczało i
robiło guzy na głowie, ale cóż. Można używać metalowych spinek czy
lepiej nie? Wybrać czepek lateksowy czy z tkaniny? Zdaje mi się, że
lateksowe a) chronią przed zamoczeniem, b) lepiej przylegają do głowy,
ale może te z elastycznego materiału też mają jakieś plusy... Czy
lateks nie szarpie włosów przy zdejmowaniu i zakładaniu czepka?

> Współczuję.
> A co do nerwicy - wszystko możliwe moim zdaniem.
> Skoro można mieć alergię na prawie wszystko, to i nerwicę w różnych
> miejscach ;)

To się bardzo cieszę, że przynajmniej alergie mnie omijają. Na razie
wiem o trzech uczulających mnie substancjach, a używam mnóstwa
rozmaitych :) Ciekawe, czy z tej dotykowej nerwicy można się
wyleczyć...

Pozdrawiam, Carrie


From: Marta =?iso-8859-2?Q?G=F3ra?= <mmm home.pl>
Subject: Re: Czerwony nos
Dnia Tue, 23 Oct 2007 07:36:31 +0200, Kruszyzna napisał(a):


>> Na codzień matuję tą "czerwoność". Alkoholu nie spożywam ;) Jaki krem do
>> cery naczynkowej konkretnie?
>
> Nie mam pojecia, ale chyba najmniejsze ryzyko niepowodzenia bedzie, jesli
> wyprobujesz jakies apteczne. Rozgladnij sie za Avene, cos tam powinni miec.
> Eris (z tej serii Pharmaceris) ma cos na naczynka. Nie stosowalam, nie
> wypowiem sie co do jakosci.


Eris o którym piszesz jest całkiem niezły. Polecam też z tej serii peeling
enzymatyczny:)

Pozdrawiam,
Marta


From: Carrie <carrie.mn !gmail.com!>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Str=F3j_do_p=B3ywania_(na_wi=EAkszy?= biust)
W dniu Tue, 23 Oct 2007 21:14:38 +0200, Nika wydukał(a) nieśmiało, a
wszystkim się zdawało, że to echo grało:

> Ja tez mam coś podobnego, może nie tak nasilone, jak Twoje i nikt nigdy nie
> diagnozował tego u mnie jako nerwicę (nawet mi nie wpadło do głowy, aby iść
> z tym do lekarza).

To może nie była diagnoza w dosłownym znaczeniu, tylko jak męczyłam
laryngologa, a potem endokrynologa - przy okazji innych badań, bo nie
latałam specjalnie z samą szyją - to stwierdzili, że skoro nic
niepokojącego tam się nie dzieje, to prawdopodobnie jest to odczucie
na tle nerwowym. Gdyby się zastanowić, to pewnie więcej mam rozmaitych
odruchów i zachowań, chociaż uważam się za bardzo spokojną i
zrównoważoną osobę :) Na przykład nie potrafię się przyzwyczaić do
zegarka ręcznego. Mogę całymi dniami nosić bransoletki, a zegarek mi
przeszkadza; gdy jeszcze go używałam, to zdejmowałam natychmiast po
wejściu do domu [i kładłam byle gdzie, i gubiłam milion razy]. Jednak
ten numer z szyją jest dużo bardziej uciążliwy, nawet leciutki dotyk w
okolicy zagłębienia między obojczykami doprowadza mnie do rozpaczy i
wrażenia, jakbym się dławiła. A jaki nacisk może zrobić mały srebrny
wisiorek - prawie żaden, prawda?

> W dorosłym życiu, kiedy ubieram się sama, jakoś
> podświadomie unikam rzeczy pijących pod szyją, ale kiedy opisałaś swoje
> przeżycia, od razu przypomniałam sobie to upiorne uczucie z dzieciństwa,
> kiedy mama zaciskała mi szaliczek "żebym się nie przeziębiła".

Może mnie też tak opatulano, tylko nie pamiętam...

> Może w
> poprzednim życiu zostałyśmy uduszone jak Desdemona?

Brrr... I tak samo niewinnie, jak ona? 8-)

Pozdrawiam, Carrie


From: Krystyna Chiger <krycha home.people.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Str=F3j_do_p=B3ywania_=28na_wi=EAkszy?=
Carrie wrote:
(...)
> Tote=BF nie tyle si=EA przejmowa=B3am, =BFe nie b=EAd=EA mog=B3a si=EA =
stroi=E6 w
> naszyjne ozdobniki, co raczej nie pojmowa=B3am, sk=B1d te nieprzyjemne
> reakcje. Gdy ju=BF wiem, =BFe to nie =BFadna choroba, ani my=B6l=EA si=EA=
martwi=E6
> - ca=B3e szcz=EA=B6cie, =BFe nie jestem m=EA=BFczyzn=B1 i nikt mi nie k=
a=BFe nosi=E6
> krawat=F3w...! :)

I to jest wla=B6ciwe podejscie :)

> Stukaj=B1cych obcas=F3w te=BF nie lubi=EA, ale czasem si=EA po=B6wi=EAc=
am [obcas
> dodaje mojej =B3ydce sporo uroku ;)]=20

Lubi=EA d=B3ugie sp=F3dnice, wi=EAc i tak by si=EA ta =B3ydka marnowa=B3a=
=2E

> albo wybieram buty z flekami z
> czego=B6 takiego, co nie =B3omocze przy chodzeniu. I staram si=EA chodz=
i=E6
> raczej mi=EAkko i cicho. Za to w pracy na pod=B3odze mamy terakot=EA, c=
zy
> co=B6 w ten dese=F1, a kole=BFanki kochaj=B1 szpilki i chyba je podkuwa=
j=B1
> =BFelazem, i kiedy biegaj=B1 w te i nazad, a=BF si=EA echo niesie, to m=
am
> ochot=EA wrzeszcze=E6, warcze=E6 i gry=BC=E6 :>

Cudzy tupot jako=B6 =B3atwiej znosz=EA, tylko w=B3asny odbija mi si=EA w =
m=F3zgu ;)

--=20
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho=E6 nie b=EAdzie to pewnie my=B6l z=B3ota:
Najpi=EAkniejsz=B1 muzyk=B1 przed snem
jest mruczenie szcz=EA=B6liwego kota. (F.Klim=
ek)


From: "Nika" <nika akyszwstretnyspamerze.pl>
Subject: Henna Treatment Wax
Wiem, kretyński link, MSPANC.

http://www.pudelek.pl/artykul/5992/skad_te_wlosy_gasowskiego/

--
Nika
Pisz tutaj
http://www.cerbermail.com/?MASYSQ8hEw


From: "Valentine" <dorota.sosnowska won_wezyr.pl>
Subject: Re: Henna Treatment Wax
Użytkownik "Nika" <nika akyszwstretnyspamerze.pl> napisał w wiadomości
news:ffnm3c$n0c$1 inews.gazeta.pl...
> Wiem, kretyński link, MSPANC.
>
> http://www.pudelek.pl/artykul/5992/skad_te_wlosy_gasowskiego/

Obśmiałam się jak norka ;-)

Chyba sobie jutro kupię i licze, że do gwiazdki będę miała włosy do pasa ;D


--
Pozdrawiam
Valentine
http://autumn.blog.pl/





From: "Jagna W." <wilcza_jagoda onet.eu>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Str=F3j_do_p=B3ywania_=28na_wi=EAkszy_biust=29?=

Użytkownik "Kruszyzna" <kruszyzna gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:ffmn63$k3s$1 inews.gazeta.pl...

> woda pod prysznicem niewiele odbiega iloscia chloru od tej w basenie :)

No właśnie! Też masz takie odczucia? Ja kiedyś naiwnie sądziłam, że woda pod
prysznicami jest normalna, ale okazuje się, że chyba nie, bo niezależnie o
dtego jak mocno się namydlę, to i tak w domu muszę jeszcze raz się myć, bo
skóra mi po prostu cuchnie, jak podłoga w szpitalu ;-)

JW


From: Kruszyzna <kruszyzna gazeta.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Str=F3j_do_p=B3ywania_=28na_wi=EAkszy_biust=29?=
Dnia środa, 24 października 2007 18:07 wszystkim się zdawało, że to Wojski
gra jeszcze, a to Jagna W. nadaje:

> No właśnie! Też masz takie odczucia? Ja kiedyś naiwnie sądziłam, że woda
> pod prysznicami jest normalna, ale okazuje się, że chyba nie, bo
> niezależnie o dtego jak mocno się namydlę, to i tak w domu muszę jeszcze
> raz się myć, bo skóra mi po prostu cuchnie, jak podłoga w szpitalu

Lepiej tego nie mozna bylo ujac. To jest dokladnie ten zapach :)
Poza tym mozna sie smarowac i smarowac, a skora i tak jest wysuszona i
sciagnieta. A wlosy sztywne.

Krusz.
--
Kruszyzna
"Primum non stresere..."
gg 2807125


Kosmetyki naturalne - sklep internetowy


From: "Zazula" <zazula WYTNIJTOop.pl>
Subject: przechowywanie kolczykow - pomysl
Witam

Dzisiaj wpadlam na pomysl jak mozna przechowywac kolczyki, glownie te z
biglami. Mozna uzyc metalowej suszarki na sztucce, jak na zdjeciach -
kolczyki przewieszamy na precie/siateczce po obwodzie:
http://www.grapx.pl/upload/32/221.jpg
http://www.ceramal.nazwa.pl/Allegro_sklep/OC-0003/OC-0003_1024A.jpg
http://www.indixxx.kylos.pl/ociekacz3.jpg

Przy okazji pochwalam ociekacz tego typu do lazienki - idealny na
grzebienie, szczotki oraz pedzle do makijazu [u mnie sprawdza sie od kilku
lat]:
http://grapx.pl/upload/26/220.jpg

Niestety na pomysl z ociekaczem wpadlam po tym, jak w Tesco kupilam
plastikowy organizerek. Tato dostanie :)

--
Pozdrawiam
Zazula



From: Ikselka <ikselka poczta.onet.pl>
Subject: Re: Henna Treatment Wax
Valentine pisze:
> Użytkownik "Nika" <nika akyszwstretnyspamerze.pl> napisał w wiadomości
> news:ffnm3c$n0c$1 inews.gazeta.pl...
>> Wiem, kretyński link, MSPANC.
>>
>> http://www.pudelek.pl/artykul/5992/skad_te_wlosy_gasowskiego/
>
> Obśmiałam się jak norka ;-)
>
> Chyba sobie jutro kupię i licze, że do gwiazdki będę miała włosy do pasa ;D
>
>

Nie ma się co śmiać - mnie rosną szybko i są piękne, a miałam parę razy
po trwałej zupełnie zniszczone cebulki, włosy wypadały garściami i nie
chciały odrastać - myślałam, że po nich...
Więc trwałej nie robię od lat, włosy mam uratowane dzięki HTW i stosuję
cały czas, ze skutkiem (nie chwaląc się) wspaniałym :-)

:-)


--
XL wiosenna


From: "ullaaa" <adres.w sygnatur.ce>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Str=F3j_do_p=B3ywania_=28na_wi=EAkszy_biust=29?=
A Michal Jankowski napisał/a:

>>> *) Czy inne osoby też mają coś takiego? Ile się z tym męczę, to
>>> przechodzi wszelkie pojęcie. Nie mogę nosić naszyjników typu obróżka
>>> ani krótkich łańcuszków czy korali, golfy i bluzki pod szyją muszą być
>>> bardzo luźne
>> Mają, mają. Nie mogę mieć ani ciasno zapiętych pod szyją bluzek, ani
>> golfów, ani naszyjników, nic.
> I tak masz dobrze, że jesteś kobietą. Od facetów w wielu sytuacjach
> wymaga się noszenia koszuli z zapiętym kołnierzykiem i krawatem.

No właśnie, ja mam jak Carrie. Tylko kolczyki i bransoletki akceptuję z
popierdółek bizuteryjnych. Golfy absolutnie nie dla mnie, ani apaszki. I to
już od dziecięctwa.
A jak patrzę na mojego chłopaka, który musi do pracy z tym krawatem i
guzikiem pod szyją, to prawie omdlewam i aż mi się lepiej oddycha, gdy to z
siebie zrzuca ;].

--
ahoj


następna strona