From: Arni <arniWYWAL NOSPAM.motocykle.org>
Subject: Re: (SPAM) Sprzedam Yamaha Fazer 600 `03
Hipcio pisze:
> Użytkownik "Plissken" <plissken1 wp.pl> napisał w wiadomości
> news:ffvmq0$7v3$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
>> dorzuce ksiazke serwisowa do moto. Na
>
> hojny jesteś
>
>
a co, moze musi ?
--
Arni Toruń
'84 Honda CB 650 SC "Jaszczomb"
'91 Volvo 940 D24TIC diesel pozbawiony wad i przyspieszenia
'91 Honda Prelude 2,0 EX - małżowiny
From: "K_" <k_k p.pl>
Subject: Re: Isle of Man TT 2008 - warto przeczytac przed wyjazdem
Użytkownik "wojkop" <wojkopWYTNIJTO yahoo.com> napisał w wiadomości
news:3719.00000031.47222711 newsgate.onet.pl...
> http://rockers.webd.pl/readarticle.php?article_id=41
>
Chcialbym tam pojechac, ale raczej nie w tym roku - niestety taka wyprawa to
dosc duzy koszt. :(
From: "Plissken" <plissken1 wp.pl>
Subject: Re: (SPAM) Sprzedam Yamaha Fazer 600 `03
>>dorzuce ksiazke serwisowa do moto. Na
>
> hojny jesteś
O co ci chodzi, co to za kretynski komentarz ?
From: de Fresz <defresz NOSPAMgazeta.pl>
Subject: Re: jak sie nie powinno jezdzic
On 2007-10-28 12:09:02 +0100, tm <tm w-p.pl> said:
> Szkoda ze nie robia testow psychotechnicznych na
> motocykl.
A jestes pewin ze sam bys je zdal? ;-)
--
Pozdrawiam
Sebastian
Hunda Sewen Ffy - i juz nie oplaca sie sprzedawac :-(
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco
From: "Plissken" <plissken1 wp.pl>
Subject: (SPAM) Kuferek Givi Maxia z plyta i stelazem do Fazerka 600
Witam,
przepraszam grupowiczow za spam, dopiero dzis wpadlem na pomysl oddzielnej
sprzedazy kuferka oraz moto. Jako, ze kilka osob pytalo mnie juz o cos
takiego, pozwolilem sobie wrzucic dodatkowe ogloszenie.
http://www.allegro.pl:80/show_item.php?item=261965899
Kuferek Givi Maxia 52l z plyta i stelazem, uzywany ale w dobrym stanie, 750
zl za calosc.
pozdrawiam,
Plissken
From: de Fresz <defresz NOSPAMgazeta.pl>
Subject: Re: Pierwsze Moto Guzzi na grupie :) ?
On 2007-10-28 11:19:33 +0100, "mr" <f50 o2.plNOSPAM> said:
> Diler po takiej obnizce ceny nie moze juz sobie pozwolic na takie prezenty
> jak pelen zbiornik paliwa. :)
Mi jeszcze bardzo podoba sie breloczek na trytytce ;-)
> Jedyny problem to akcesoryjna szyba ktora kieruje struge powietrza w dolna
> czesc kasku i przez to robi sie spory halas oraz zawirowania.
Nie obiecuj sobie po tej szybie zbyt wiele - walczylem w tym roku z
szybami akcesoryjnymi i wszystkie niestety badzo halasuja. Najlepiej
IMHO sprawdza sie mala na reflektor.
Aaaa zapomnialbym - gratsy! ;-)
--
Pozdrawiam
Sebastian
Hunda Sewen Ffy - i juz nie oplaca sie sprzedawac :-(
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco
From: tm <tm w-p.pl>
Subject: Re: jak sie nie powinno jezdzic
>
> A jestes pewin ze sam bys je zdal? ;-)
>
akurat jestem zawodowym kierowca :)
From: uki-p o2.pl
Subject: Re: Najlepsza 600tka tego roku
On 28 Pa , 14:10, maciek <maciek.oleks... gmail.com> wrote:
> On Oct 28, 11:36 am, "Hugon Von Szpak" <komuni... op.pl> wrote:
>
> > Jedyna rzecza kt=F3ra mi sie nie podobala to pozycja.
>
> No wlasnie, czest opinia z tego co czytam. Podobno nadgarstki bola i
> jest niewygodnie.
>
> Jak to jest na dluzszej trasie lub dlugiej jezdzie w miescie?
> Oczywiscie pojde na jazde testowa ale watpie zebym w pol godziny
> zdazyl sie nabawic jakichs boli zwiazanych z pozycja.
>
> maciek
Bola tak samo jak w RR. Kumple mowia ze po tygodniu juz nie czuc.
Osobiscie nie lubie takiej pozycji. Ja sie nabawilem boli po 15
minutach, ale ja to jezdze jak wariat... :D
From: zbigi <zbiegusek gdzies.w.wirtualnej.Polszcze.pl>
Subject: Re: Nie Pierwsze...
mr napisał(a):
>>Pytanie - dlaczego silnik jest taki wielki - wygląda >prawie jak od
>> malucha.
>
> No silnik nie jest kompaktywch wymaiarow fakt.
Noz w morde - to przeciez ponad liter ma? Niemalze 2x wiekszej
pojemnosci silnik musi byc duzy :)
> Za ten stan rzeczy ponosi wieksza skrzynia biegow oraz cylindry umieszczone
> wzdlużnie.
Wzdluznie? No wez proszeeee... Dumny wlasciciel Gutka takiego babola
wali? Fuj! ;)
> Mam 191 cm ,a motocykl jest troche wiekszy od
> Bandita 600 wiec mieszcze sie bez problemu oraz nie wygladam tak jak bym
> siedzial na psie :)
> Z mniejszych modeli MG robi nevade i breve (750cm) , ale i one sa sporo
> wieksze od np suzi gs500.
No przeca to czopery som - trudno, zeby byly male ;)
W odpowiedzi na pytanie zadane w temacie postu informuje, ze na grupie
byl juz co najmniej jeden wlasciciel Gutka - nie potrafie w tej chwili
powiedziec kto dokladnie, ale na pewno dosc dlugo udzielal sie na
przelomie wiekow ;)
--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [ :zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janów - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)
From: "Marcin M" <marco80 wp.pl>
Subject: Re: (SPAM) Sprzedam Yamaha Fazer 600 `03
Użytkownik "Plissken" <plissken1 wp.pl> napisał w wiadomości
news:fg22k0$cmc$1 nemesis.news.tpi.pl...
>>>dorzuce ksiazke serwisowa do moto. Na
>>
>> hojny jesteś
>
Kretynski? Kretynizmem byłoby nie dołączenie jej do sprzedawanego motocykla
i dłuższe poszukiwanie kupca.
Mnie też jakoś to dziwnie wyglądało - dorzuce, jakby to było coś z
dodatkowego wyposażenia.
Pzdr,
braFF
From: "Hipcio" <hpcio1291 yahoo.com>
Subject: Re: (SPAM) Sprzedam Yamaha Fazer 600 `03
Użytkownik "Plissken" <plissken1 wp.pl> napisał w wiadomości
news:fg22k0$cmc$1 nemesis.news.tpi.pl...
> O co ci chodzi, co to za kretynski komentarz ?
wyglada na to, ze źle zrozumiałem. Odebrałem ze chodzi o ksiazke gdzie są
wpisane wykonane przeg;ady, wymiana oleju (daty, stemple etc).
http://allegro.pl/item262046584_ksiazka_serwisowa_ford_oryginal_nowa_.html
A jesli to jest ksiazka tego typu
http://allegro.pl/item259513807_fso_125p_ksiazka_serwisowa.html
to przepraszam
pozdrawiam
From: "blackhand" <blackhand com.eu>
Subject: Re: po co sąciężarki kierownicy
> Zjawisko o ktorym piszesz w samolotach jest zjawiskiem narastajacym
> tworzonym przez zawirowania powietrza i wprawiajace samolot w narastajace
> wibracje. Shimmy tworzy sie troszke inaczej i ma gwaltowniejszy poczatek.
Flatter nie ma wiele wspólnego z zawirowaniami powietrza. Flatter i shimmy
to zjawiska rezonansowe.
From: "ArtekGS" <pielacco interia.pl>
Subject: Re: Francja - 04-19.08. 2007 part 3
Witka,
Chciałem dodać jedną drobnostkę do tego teksu. To co czytacie, to jest
pisane od ręki. Na własne potrzeby dodaje to i owo i robię korekty, czego
oczywiście już nie wysyłam na grupę (z tym wyjątkiem).
Poniższe może się kiedyś przydać:
" Mija niecała godzina i dzwoni Sambur.
- Słuchajcie, Bartki miały wypadek. - mówi.
- Jak to ? Co się stało ? - dopytujemy.
- Samochód w nich uderzył, niech ktoś tu przyjedzie. - szybko
wyjaśnia.
- Cali są ? - pytamy.
- Tak. Potrzeba osoby z b. dobrym angielskim i polisy z PZU, które
są w kufrze.
- Jesteśmy za 10 minut - wyjedz po nas.
- Ok. - kończy rozmowę.
Otwieram kufry Bartka i szukam potrzebnych dokumentów. Mam ! Jaro czeka już
przy TDMie.
(Zaraz, zaraz - spyta może ktoś jak otworzyłem kufry Bartka. Odpowiadam -
właśnie na taki lub podobny wypadek przed rozpoczęciem podróży wymieniliśmy
się kompletem kluczy. Ja mam jego zapasowe, on moje).
Wsiadam na TDM'a, Jaro siada z tyłu. Spotykamy się z Samburem, wyjaśnia mam
wszystko. "
PS. Dla zainteresowanych: PArt 4 jutro. Reszta nie wiem, bo tracę wenę ;-)
From: "Wojciech G." <wojciech wytnijto.ursynet.com>
Subject: Re: jak sie nie powinno jezdzic
Uzytkownik "tm" napisal :
> akurat jestem zawodowym kierowca :)
Motocykla ?
--
PZDR
Wojciech G.
VFR + IXIL, Wawa zone.
From: de Fresz <defresz NOSPAMgazeta.pl>
Subject: Re: Nie Pierwsze...
On 2007-10-28 17:36:02 +0100, zbigi
<zbiegusek gdzies.w.wirtualnej.Polszcze.pl> said:
> Za ten stan rzeczy ponosi wieksza skrzynia biegow oraz cylindry umieszczone
>> wzdlużnie.
>
> Wzdluznie? No wez proszeeee... Dumny wlasciciel Gutka takiego babola
> wali? Fuj! ;)
Cos mnie siem po pustym lbie kolacze, ze w motocyklach okresla sie
polozenie odwrotnie niz logika by nakazywala, czyli w osi motocykla. A
wiec typowa rzedowka jest niby wzdluzna, a faulka poprzeczna. Ale ja
siem nie znam ;-)
> W odpowiedzi na pytanie zadane w temacie postu informuje, ze na grupie
> byl juz co najmniej jeden wlasciciel Gutka
Zdaje sie, ze nawet nika mial "Gutek" ;-)
--
Pozdrawiam
Sebastian
Hunda Sewen Ffy - i juz nie oplaca sie sprzedawac :-(
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco
From: KLOSZ <konradkiUSUN_TO wp.pl>
Subject: Re: Francja - 04-19.08. 2007 part 3
ArtekGS pisze:
>
>
>
> PS. Dla zainteresowanych: PArt 4 jutro. Reszta nie wiem, bo tracę wenę ;-)
>
>
Nie poddawaj sie i nie daj sie prosic. Opisz wyprawe do konca...
Jakby weny brakowalo to wprowadz jakis browar do organizmu czy cos w tym
guscie...., powinno pomoc ;-)
Zdrowko
KLOSZ
--
Hunda CB 750 SF '99 dobry rocznik, KLOSZ '75 - tez niezly rocznik....
"Jestem ZA, dopóki mi się podoba"
"To co widzisz to też jest patologia, tylko troche inna niż Twoja..."
From: merta <michalmerta _NOSPAM_wp.pl>
Subject: Re: Yamaha XT - odpalanie
JKnapisal
> Witam, mam problem z XT i jej odpalaniem kiedy zrobiło się zimno. Jak
> moto postoi kilka dni, strasznie długo muszę kręcić (nawet minutę) żeby
> załapało. Jak się powinno odpalać - ssanie i wychylona przepustnica i
> kręcimy, czy może właśnie odwrotnie? Na razie robie to trochę na czuja.
> J.K.
Pierwsza sprawa jak masz tylko rozrusznik elektryczny to akumlator musi
byc w doskonalej kondycji (nie jest łatwo przekrecic singla)
Druga sprawa, jeżeli motocykl nie był używany przez dłuższy okres to:
Przy zakreconym kraniku zlej paliwo z komory pływakowej(mała śruba M5 na
śrubokręt krzyżakowy na samym dole gaźnika) jak wszystko odpóścisz zakreć
śrube, odkreć kranik i sprubój zapalic powinien zagadać do
strzału.Zakładam że motocykl jest w dobrym stanie technicznym tzn.
okresowo go serwisujesz
Nie potrafię tego wytłumaczyć ale paliwo które długo "stoji" w gaźniku
traci swoje własciwości i ciężko motorek na nim zapala.
--
Wysłano z czytnika Ścigacz.pl -> http://grupy.scigacz.pl/
From: Arni <arniWYWAL NOSPAM.motocykle.org>
Subject: Re: Nie Pierwsze...
de Fresz pisze:
> On 2007-10-28 17:36:02 +0100, zbigi
> <zbiegusek gdzies.w.wirtualnej.Polszcze.pl> said:
>
>> Za ten stan rzeczy ponosi wieksza skrzynia biegow oraz cylindry
>> umieszczone
>>> wzdlużnie.
>>
>> Wzdluznie? No wez proszeeee... Dumny wlasciciel Gutka takiego babola
>> wali? Fuj! ;)
>
> Cos mnie siem po pustym lbie kolacze, ze w motocyklach okresla sie
> polozenie odwrotnie niz logika by nakazywala, czyli w osi motocykla. A
> wiec typowa rzedowka jest niby wzdluzna, a faulka poprzeczna. Ale ja
> siem nie znam ;-)
tak, ale to sie odnosi do polozenia wału :))
--
Arni Toruń
'84 Honda CB 650 SC "Jaszczomb"
'91 Volvo 940 D24TIC diesel pozbawiony wad i przyspieszenia
'91 Honda Prelude 2,0 EX - małżowiny
From: newrom spamcom.com
Subject: Re: Najlepsza 600tka tego roku
On Sat, 27 Oct 2007 21:24:41 -0000, maciek <maciek.oleksiak gmail.com>
wrote:
>Triumph mi sie podoba tylko ze nic o nim nie wiem.
Jak sie podoba i Cie stac to czym sie martwisz ? :)
> Skoro faktycznie jest niezawodny i
Nie znalazlem informacji o typowych wadach, znaczy chyba daytona miala
cos z sypiacymi sie skrzyniami. Ale bylo to wymieniane w ramach
gwarancji. Oczywiscie o ile mnie pamiec nie myli bo to nie moje
klimaty i triumpha nie bralem pod uwage :-)
> ciagnie z dolu to wypas bo ja wlasnie dolu i srodka
>potrzebuje najbardziej.
Sprawdz - ja mam doswiadczenie z 955i. Wieksza pojemnosc to i pewnie
lepiej ciagnie.
>Z tego co czytalem to wysoki zakres tez spoko no i generuje pelna moc
>nizej niz japonczyki (12500)
Ano i to sie mnie bardzo podoba. Przewaznie sobie jezdze 4,5-5krpm. Na
trasie do 8-9tys jak mi sie spieszy. Znaczy cienias jestem :)
>Co do kultury pracy -- kultruny jest?
Nie mam zastrzezen, acz odnosze wrazenie ze r4 jakos tak
plynnej/bardziej gladko pracuje.
>A i jescze wrazenia akustyczne. Powiem tak -- honda na standardzie
>brzmi jak gowno. Triumpha nie slyszalem na zywo wiec nie wiem ale
>przypuszczam ze troche lepiej. lepiej?
Inaczej - to napewno. Ale jeslli chcesz sie podniecac dzwiekiem to
czeka Cie zakup akcesoryjego wydechu.
Pozdr
newrom
From: "Plissken" <plissken1 wp.pl>
Subject: Re: (SPAM) Sprzedam Yamaha Fazer 600 `03
> Kretynski? Kretynizmem byłoby nie dołączenie jej do sprzedawanego
> motocykla i dłuższe poszukiwanie kupca.
Nie wiesz o czy piszesz. Ksiazka serwisowa o ktorej ja wspominam w
ogloszeniu, to service manual w formie papierowej, nie ma tam zadnych
przegladow czy pieczatek. Btw. O co Ci chodzi z krytnizmem dluzszego
poszukiwania kupca, bo nie rozumiem?
> Mnie też jakoś to dziwnie wyglądało - dorzuce, jakby to było coś z
> dodatkowego wyposażenia.
Bo jest. Nie kazdemu chce sie drukowac 400 stron, a mi juz bez moto nie
bedzie potrzebna.
pozdrawiam,
Plissken
Kielce
From: "K_" <k_k p.pl>
Subject: Re: (SPAM) Sprzedam Yamaha Fazer 600 `03
Użytkownik "Plissken" <plissken1 wp.pl> napisał w wiadomości
news:fg2jl1$88h$1 atlantis.news.tpi.pl...
> kibordłoriora.
hehe, fajne okreslenie :)
From: "mr" <f50 o2.plNOSPAM>
Subject: Re: Nie Pierwsze...
> tak, ale to sie odnosi do polozenia wału :))
Brawa dla tego pana :)
Ufff sam sie troche zamotalem z tym ustawieniem silnika teraz powinno byc ok
:)
Dokladnie jesli chodzi o polozenie wzgledem ramy to jest ustawiony
poprzecznie , a jesli chodzi o ustawienie wzgledem walow korbowych to jest
ustawiony wzdluznie.
--
mr
Moto Guzzi Breva 1100
xt600 34l
Gdansk
From: zbigi <zbiegusek gdzies.w.wirtualnej.Polszcze.pl>
Subject: Re: Nie Pierwsze...
de Fresz napisał(a):
> On 2007-10-28 17:36:02 +0100, zbigi said:
>>WROTKA ZASTEPCZA mr:
>>> Za ten stan rzeczy ponosi wieksza skrzynia biegow oraz cylindry
>>> umieszczone
>>> wzdlużnie.
>>
>> Wzdluznie? No wez proszeeee... Dumny wlasciciel Gutka takiego babola
>> wali? Fuj! ;)
>
> Cos mnie siem po pustym lbie kolacze, ze w motocyklach okresla sie
> polozenie odwrotnie niz logika by nakazywala, czyli w osi motocykla. A
> wiec typowa rzedowka jest niby wzdluzna, a faulka poprzeczna. Ale ja
> siem nie znam ;-)
Motocykle niczym nie roznia sie od samochodow w tym wzgledzie :P
Polozenie silnika okresla sie osia walu wzgledem osi wzdluznej pojazdu -
wiekszosc japonskich czterocylndrowcow, to przeciez "poprzeczne rzedowe
czworki" (wyjatkiem jest GL1000/1200 ;))
Gutek nalezy do wyjatkow posrod widlastych - os walu jest podluznie
wzgledem osi pojazdu (Podobnie jak w niemieckich bokserach i ich klonach.)
Zeby bylo smieszniej, to Moto Guzzi chyba mialo kiedys w ofercie boksery
z poprzeczna osia walu i ich klony jednocylindrowe z "obcietym" tylnym
cylindrem - pozostawiono przedni cylinder. Lezacy taki. (Cos jak w
motorowerach Hero)
W wypowiedzi mr mylnie wrzucil do jednego wora os silnika (walu
korbowego i skrzyni) z plaszczyna wyznaczona przez osie cylindrow.
>> W odpowiedzi na pytanie zadane w temacie postu informuje, ze na grupie
>> byl juz co najmniej jeden wlasciciel Gutka
>
> Zdaje sie, ze nawet nika mial "Gutek" ;-)
>
O. Dzieki :) Ale chyba jeszcze ktos byl...
--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [ :zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janów - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)
From: Arni <arniWYWAL NOSPAM.motocykle.org>
Subject: Re: Nie Pierwsze...
mr pisze:
>> tak, ale to sie odnosi do polozenia wału :))
>
> Brawa dla tego pana :)
>
> Ufff sam sie troche zamotalem z tym ustawieniem silnika teraz powinno byc ok
> :)
>
> Dokladnie jesli chodzi o polozenie wzgledem ramy to jest ustawiony
> poprzecznie , a jesli chodzi o ustawienie wzgledem walow korbowych to jest
> ustawiony wzdluznie.
i znowu zamotales ;))
powinno byc tak:
wzgledem ramy czyli osi podłuznej motocykla cylindry sa ustawione
poprzecznie a wal wzdłuznie.
ze wzgledu na roznorodnosc ukladów cylindrow (singiel, V, rzedówka,
bokser) uklad silnika okresla sie polozeniem osi wału.
Wał korbowy jest w zdecydowanej wiekszosci przypadkow jeden ;))
--
Arni Toruń
'84 Honda CB 650 SC "Jaszczomb"
'91 Volvo 940 D24TIC diesel pozbawiony wad i przyspieszenia
'91 Honda Prelude 2,0 EX - małżowiny
From: garazmarianka gmail.com
Subject: Re: Alpinestars tech3 do jakiego moto?
On 28 Pa , 11:30, "Rafal Tomaszewski" <sr... poczta.onet.pl> wrote:
> Uzytkownik <garazmaria... gmail.com> napisal w wiadomosci
>
> > buty na crosa to buty w bloto zajebiscie ciezkie z mocna podeszwa.
>
> zajebiscie ciezkie???????? a co on ma zamiar pakowac tymi butami czy jak?
>
> > zreszta co tu pisac nie masz chlopie pojecia i tyle kup sobie szpiliki
>
> moze pojecia nie ma i dlatego pyta, ale za to ma zdrowo rozwinieta estety=
ke
> i jak by chcial szpilki to by sobie kupil trzewiki na sciga a ze ma jaja i
> podobaja mu sie ewidentnie tylko meskie buty to pyta a ty jak nie potrafi=
sz
> udzielic sensownej odpowiedzi to siedz cicho.
> Zeby byla jasnosc widzialem goscia co jezdzil enduro w tych takich super
> laczkach na sciga i jak by kto pytal to DA SIE.
>
> pozdrawiam
> rafal
> 4ip=F3l exc
>
> ps. ja w swoich enduro gearne jezdzilem na 600 gsxr i tez sie dalo ino pr=
zy
> wiekszych predkosciach kask crossowy z daszkiem przeszkadzal, a z biegami
> nie mialem zadnych problem=F3w.
widocznie taka sami pizedcza jak ty haahhaha
From: "ArtekGS" <pielacco interia.pl>
Subject: Francja - 04-19.08. 2007 part 4
Poniżej dwa kolejne dni. Dwa skończone... Nie wiem kiedy uda mi sie napisać
resztę..
Dzień 10/16 -> 180km.
VENCE - LA NAPOULE k.CANNES - VENCE - MONACO - MONTE CARLO - VENCE
Dzisiaj znowu mamy jechać na plaże. Mnie nie podoba się ten
pomysł, próbuje się wyłamać. Obiecuje nawet, że w międzyczasie ugotuje obiad
dla wszystkich. Nie udaje mi się...
Poruszamy się głównie autostradami. Jest gorąco, nie byłem
nastawiony na jazdę po drogach ekspresowych i jestem ubrany tylko w koszulkę
i spodenki, zresztą podobnie jak większość. Osobiście nie lubię tak
jeździć..
Zjeżdżamy z autostrad, śmigamy przez miasta. Mamy liczną grupę 8
motocykli, w pewnym momencie gubimy się. Sambur pognał do przodu, za nim
Kędzior, potem Bartek i ja.. Reszta została..
Daje znaki światłami, Bartek dostrzega i zatrzymuje się, ja staje obok.
- Gdzie oni kurwa są ? - pyta jak zawsze kulturalnie Bartek.
- Zgubili się. - odpowiadam.
- Kiedy ? - dopytuje.
- Na poprzednich światłach jeszcze byli.. -tłumaczę.
- Chujowo. - podsumował.
- Grzechu widział gdzie jadę. Musieli u siebie mieć "przerwę". -
stwierdzam.
- Pewnie, tak.. - przytakuje.
- Weź zapierdalaj dalej, może złapiesz Kędziora - proponuje.
- Dobra, zapierdalam - zgadza się ochczo.
Bartek jedzie kilkaset metrów dalej, zatrzymuje się. Pozostał w kontakcie
wzrokowym.
Kędziora i Sambura już nie widać. Czekamy, 5-10 minut. W końcu interweniuje
i ruszam na poszukiwanie zaginionej części. Szczęśliwie się odnajdujemy.
Ciężko w mieście, korkach jechać taką grupą. Nawet jak się utrzymuje
kontakt, czeka zwalnia, zatrzymuje..
Znajdujemy kameralną plażę w pobliżu Cannes. Rozkładamy się tym razem na
piasku, a nie kamieniach. Kąpiele, opalanie - ja korzystam z chwili i
zwiedzam miasto - nie lubię plaży...
Wróciliśmy na pole, tylko po to żeby się przebrać, umyć najeść. Za chwilę
jedziemy do Monte Carlo. Chcemy dotrzeć tam wieczorem i obejrzeć miasto
nocą.
Droga do Monaco prowadzi przez Niceę. Jedziemy niby jak zawsze, a jednak
inaczej... Wczoraj dołączył Czarek. Dopiero jego pojawienie uświadomiło mi,
jak zgraną paczką staliśmy się ciągu 10 dni. Każdy zna swoje miejsce w
szyku, wie czego spodziewać się po innych - panuje porządek.
Spokój mąci właśnie ten ostatni. Ewidentnie nie może sobie znaleźć miejsca,
nie wie jak jechać. Szczerze powiem, ze irytuje mnie to, i nie jestem
osamotniony w tym poglądzie. Wcześniej też zdarzały się wzajemne pretensje
ale minęły z czasem. Teraz dopiero doceniamy wspólnie przebyte kilometry i
zgranie.
Sama droga do Monaco jest fajna, autostrada, za chwilę tunel, potem znowu
trochę na powietrzu i z powrotem do tunelu.
Wjeżdżamy do księstwa i nagle okazuje się, że mogę jedynie wzrokiem śledzić
oddalającą się ode mnie grupę.. Moje moto się zbuntowało...
Wcześniej już narzekałem, że kiepsko stoję z paliwem. Skończyło się, stoję.
Przekręciłem kranik na 'res', pokręciłem, odpaliłem i ruszyłem na niedawno
mijaną stację BP.
Reszta spokojnie czekała na mnie, wiedzieli co jest grane.
Zapadł już zmrok, szukamy jakiegoś miejsca dla motocykli, parkujemy i
zwiedzamy miasto. Robimy sporo fotek, w tym też wspólne zdjęcie całej naszej
grupy. Chodzimy ulicami, podziwiamy auta, bogactwo, fontanny, palmy i
resztę. Gramy też w kasynie.. Ktoś wygrał, ktoś przegrał - ogólnie wyszło na
zero..
Jest już prawie noc, wracamy tymi samymi tunelami, bardzo mi się
podobają skrzyżowania w tunelach. Zajebioza - dużo bardziej przyjemne niż w
Gdańsku.
Na autostradach jest już mniej przyjemnie. Kiepska widoczność, oślepianie
przez jadące z przeciwka pojazdy.
Bez przeszkód docieramy na pole. W ruch idą korkociągi, otwieracze itp.
Długo siedzimy, pijemy, gadamy..
Dzień 11/16 -> 160km
VENCE - JAUSIERS
Dziś jest dzień kiedy zaczynamy powrót do kraju. Przed wyjazdem
kilka osób jeszcze pluska się w basenie, inni siedzą na kawie w restauracji,
a my z Bartkiem robimy co się da, żeby jego stelaż utrzymał kufry. Wszystko
gra - przynajmniej pozornie. Opuszczamy Vence.
Ruszamy w kierunku gór, gęba cieszy się na samą myśl o tym co
będzie. Lazurowe Wybrzeże pozostaje za nami, jedziemy przez coraz mniejsze
miasteczka, aż w końcu docieramy do Alp.
Stajemy w Clans. Zatrzymaliśmy się, tylko po to, żeby utwierdzić
się w przekonaniu, że wszyscy chcą przerwy. Wsiadamy z powrotem na motocykle
i 200 metrów dalej znajdujemy dogodny parking.
Wyciągamy prowiant, gotujemy wodę. Robimy obiad zapijany kawą, a
obok Francuzi grają w dziwną grę, która polega na rzucaniu kulami w inne
kule. Chwile się przypatrujemy, próbujemy pojąc zasady - widzimy tą grę nie
pierwszy raz - dość popularne zajęcie na wtorkowe popołudnie wśród
tubylców..
Nagle, obserwacje gry przerywa nam odgłos upadającego motocykla
i toczącego się po betonie kasku.
Czerwona XJ leży na ziemi, ktoś biegnie by ją podnieść, inny
biegnie po toczący się kask. Zrobiło się zamieszanie, kłębowisko ludzi..
Dwa motocykle z Włoch manewrowały miedzy naszymi motorami i
zahaczyły Xj'tę Kędziora. Wygięta klamka, kierunek, lekko porysowany kufer..
Wracam dopić kawę, Kędzior wypełnia z Włochami polisę do ubezpieczenia. Za
chwile wszyscy jesteśmy zwarci i gotowi.
Przed nami najbardziej atrakcyjny odcinek. Udajemy się na przełęcz Cime de
la Bonette
Przełęcz jest jednocześnie punktem widokowym i (chyba) najwyżej położona
asfaltowa droga w Europie (2802 m.n.p.m). Żeby dostać się na szczyt od
strony Lazurowego Wybrzeża trzeba pokonać 70 kilometrów (!) bardzo krętych
dróg, o kącie pochylenia nawet do 8 stopni ! Zakręcanie o 180 stopni, auta z
przeciwka, przepaść po jednej stronie, po drugiej pionowa ściana... Jest
fajnie choć uciążliwe staje się piłowanie sprzętów na pierwszym biegu.
Dodatkowo moja TDM'a zaczyna przerywać i dusić się.. niektórym, też moto
siada - ja jadę na resztkach benzyny.. ktoś twierdzi, ze powietrze zbyt
gęste...
Jesteśmy na szczycie, który przypomina kapelusz - można wierzchołek objechać
w koło, można też wejść na wierzchołek (2860 m.n.p.m) - nie mamy na to
czasu.
Zjeżdżamy w dół do Jausiers. Ja w obawie przed końcem paliwa jadę całą drogę
na wyłączonym silniku. Mało przyjemne, mało bezpieczne. Wolałbym na
włączonym i korzystać z zakrętów..
Obniżamy naszą wysokość o 1600 m, pokonując przy tym 24km.
Bez problemów znajdujemy pole gdzie się możemy rozbić.
Odpoczynek, mycie, jedzenie itp. Nachodzi nas ochota na małe szaleństwa,
ruszamy na miasteczko, robimy odpowiednie zakupy i wracamy na pole. Po
jakimś czasie zmuszeni jesteśmy ponownie udać się do miasta. Mimo, ze sklepy
już dawno pozamykane dziewczyny znajdują sposób na zdobycie kilku butelek
wina.
Szczęście sprzyja naszym kaprysom, bo zauważamy jakiś rodzaj
festynu; trochę ludzi, niektórzy tańczą, a na scenie występuje oryginalny
murzyński zespół. Spędzamy tam trochę czasu po czym wracamy do obozu.
O 5 rano opuszcza nas Jaro, który wraca samotnie do Londynu.
Zostaje jeszcze 7 motocykli, przygoda wciąż trwa...