Rejsy morskie
From: "Monikas" <moni.kas wp.pl>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
Użytkownik "Bazyl" <bazyl3[CIACHO] go2.pl> napisał w wiadomości
news:ffnbie$kcq$1 nemesis.news.tpi.pl...

> Spoko, Merlin stał się tak mało atrakcyjny cenowo (łącznie z promocjami),
> że
> od początku roku tam nie kupuję :)

Jak już narzekamy, to jeszcze dorzucę marny kontakt - telefonicznie nie da
się nic załatwić, a na maile ostatnio nie raczą odpowiadać. I jeszcze
cichaczem zlikwidowali rabat na bestsellery.

--
Monika


From: Jo'Asia <joasia hell.pl>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
v wystukał:

> Mógłbym prosić o propozycje księgarń, które prowadza dobrą polityke
> lojalnościową?
> Merlin w najbliższym czasie będzie uczestniczył w Wirtualnych Targach
> Ksiazki, co ma się wiązać z 25% przeceną wybranych wydawnict, zawsze to coś.

Ciekawe czy po rewolucji dostanę tradycyjną zniżkę na rocznicę pierwszych
zakupów...

Jo'Asia

--
__.-=-. -< Joanna Słupek >----------------------< http://esensja.pl/ >-
--<()> -< joasia hell . pl >------< http://bujold.fantastyka.net/ >-
.__.'| -< Jak dalej będziesz niegrzeczny, to przyjdzie
Wojtek Orliński i z tobą podyskutuje {Leslie} >-


From: Jo'Asia <joasia hell.pl>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
Monikas wystukał:

> Użytkownik "Bazyl" <bazyl3[CIACHO] go2.pl> napisał w wiadomości
> news:ffnbie$kcq$1 nemesis.news.tpi.pl...

>> Spoko, Merlin stał się tak mało atrakcyjny cenowo (łącznie z promocjami),
>> że
>> od początku roku tam nie kupuję :)

> Jak już narzekamy, to jeszcze dorzucę marny kontakt - telefonicznie nie da
> się nic załatwić, a na maile ostatnio nie raczą odpowiadać.

E? Nie tak dawno do nich dzwoniłam - pani wysłuchała reklamacji,
przeprosiła. Owszem - poprosiła o zgłoszenie mailem (pewnie żeby mieć
"podkładkę"). Maila dostali, przysłali odpowiedź z przeprosinami i
brakujący towar kurierem. Wszystko szybko i sprawnie.

Owszem, taniej by im wyszło jakby umieli liczyć do dwóch, ale cóż ;>.

Jo'Asia

--
__.-=-. -< Joanna Słupek >----------------------< http://esensja.pl/ >-
--<()> -< joasia hell . pl >------< http://bujold.fantastyka.net/ >-
.__.'| -< Ze zbiorów biblioteki pintyjskiej: "Rybonosz" >-


From: "Monikas" <moni.kas wp.pl>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
Użytkownik "Jo'Asia" <joasia hell.pl> napisał w wiadomości
news:14fuog4xriwa7$.dlg dustpuppy.sloth.hell.pl...

>> Jak już narzekamy, to jeszcze dorzucę marny kontakt - telefonicznie nie
>> da
>> się nic załatwić, a na maile ostatnio nie raczą odpowiadać.
>
> E? Nie tak dawno do nich dzwoniłam - pani wysłuchała reklamacji,
> przeprosiła. Owszem - poprosiła o zgłoszenie mailem (pewnie żeby mieć
> "podkładkę"). Maila dostali, przysłali odpowiedź z przeprosinami i
> brakujący towar kurierem. Wszystko szybko i sprawnie.

Widocznie trafiłam na inną panią niż Ty ;). Reklamacje zgłaszam mailem i na
nie odpowiadają, natomiast dzwoniłam z konkretnym pytaniem o książki (miało
być szybciej) i dowiedziałam się jedynie, że najlepiej będzie, gdy do nich
napiszę. Na odpowiedź czekam grubo ponad tydzień i pewnie się jej nie
doczekam bez ponownego maila.

--
Monika


From: "Yola" <azzazzellice poczta.fm>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
Stało się raz, że wiadomość <2nmyu8sys6.fsf ccfs1.fuw.edu.pl> podsygnowana
"Michal Jankowski" przyniosła nieco światła naszym pogrążonym w ciemności
duszom:

> Porównałem ostatnie moje zamówienie z empikiem. 2 książki są taniej w
> empiku, ale 2 nie ma wcale.

A propos empik. Ma ktoś doświadczenia rozległe?
Potrzebowałabym feedbacku na temat bezwładności katalogu on-line.
Konkretnie: na ile można im zaufać, że jak twierdzą, że coś mają, to
faktycznie mają? Czy zdarzają się sytuacje, że się coś wyklika, a trzy dni
później jest "ooops, sorry, niama"?

--
-Yola-
There's no such thing as an obscure reference when geeks are involved. (UF)
LOTD: http://www.sedek.art.pl


From: Krystyna Chiger <krycha home.people.pl>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
Yola wrote:

> A propos empik. Ma kto=B6 do=B6wiadczenia rozleg=B3e?
> Potrzebowa=B3abym feedbacku na temat bezw=B3adno=B6ci katalogu on-line.=

> Konkretnie: na ile mo=BFna im zaufa=E6, =BFe jak twierdz=B1, =BFe co=B6=
maj=B1, to
> faktycznie maj=B1? Czy zdarzaj=B1 si=EA sytuacje, =BFe si=EA co=B6 wykl=
ika, a trzy dni
> p=F3=BCniej jest "ooops, sorry, niama"?
>=20
Jeszcze mnie co=B6 takiego nie spotka=B3o, a sporo kupuj=EA u nich bo mam=

blisko odbi=F3r w=B3asny. Przy okazji jakie=B6 punkty mi w kart=EA =B3adu=
j=B1, nie
wiem ile warte, bo zapominam sprawdzi=E6 :)

--=20
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho=E6 nie b=EAdzie to pewnie my=B6l z=B3ota:
Najpi=EAkniejsz=B1 muzyk=B1 przed snem
jest mruczenie szcz=EA=B6liwego kota. (F.Klim=
ek)


From: Daga <zirael poczta.onet.pl>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
Krystyna Chiger pisze:

> Jeszcze mnie coś takiego nie spotkało, a sporo kupuję u nich bo mam
> blisko odbiór własny. Przy okazji jakieś punkty mi w kartę ładują, nie
> wiem ile warte, bo zapominam sprawdzić :)

Mnie się też nie zdarzyło nic takiego, ALE mają tak mały
wybór, że bardzo, bardzo ciężko sklecić jakiekolwiek
zamówienie. Ostatnio udało mi się znaleźć u nich 2 (słownie:
dwie) książki z kilkudziesięciu poszukiwanych, które w
merlinowym schowku figurują jako dostępne.

Od paru miesięcy kupuję albo w Kapitałce, albo w Redmoonie.
W tym ostatnim jest najtaniej, i to nawet wtedy, kiedy się
doliczy koszty przesyłki.

Ale niestety, pod względem wyboru, nikt jeszcze z Merlinem
konkurować nie może. :/

--
Pozdrowienia,
Daga
http://scalamanca.blogspot.com/


From: Shilo <shiloCUT_THIS poczta.onet.pl>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
On Thu, 25 Oct 2007 09:40:50 +0200, Daga <zirael poczta.onet.pl>
wrote:

>Ale niestety, pod względem wyboru, nikt jeszcze z Merlinem
>konkurować nie może. :/

Wczoraj z mężem nt. Merlina rozmawialiśmy i jego obecną strategię
(tak, jak my ją odbieramy) Marek porównał do Amazona. Pomijam fakt
zmiany interfejsu webowego na dość moim zdaniem podobny ;) Chodzi o
to, że Amazon, o ile nam wiadomo, największe pieniądze robi na
pozycjach mało dostępnych. Może Merlin chce zagospodarować/przejąć
właśnie ten "sektor" polskiego rynku?

pzdr,
M.


From: "Bazyl" <bazyl3[nospam] go2.pl>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
Yola wrote:

> A propos empik. Ma ktoś doświadczenia rozległe?

Ja co prawda nierozległe i nie w tematyce grupy, ale opowiem. Chciałem kupić
Office'a, a Empik dawał 10% zniżki posiadaczom karty Klubu Nokia. Rabat w
wysokości prawie 20 PLN to już coś, a że byłem przejazdem w mieście,
potruchtałem do salonu E. I spytałem, a pan mi odpowiedział, że w salonie
zniżki nie dostanę, tylko w e-sklepie. To ja spytałem, czy jak zamówię towar
w pobliskiej kafejce i wrócę tu do niego, to on mi da tego Office'a tańszego
o dwie dychy? Nie, nie da mi, bo co prawda ma na stanie, ale MÓJ Office musi
przyjść z centrali i wtedy go sobie odbiorę...
Finał. Ponieważ mieszkam ok. 50 km od tego miasta, wróciłem z niczym do
domu. Siadłem, zamówiłem na stronie, kurier (opłacony przez Empik) przywiózł
na miejsce. Myślenie marketingowców E pozostawia IMO wiele do życzenia :)

--
Pozdrawiam
Bazyl [ bazyl3CIACHO go2.pl ]
Każdy chce oglądać mojego synka ;)
http://www.bazyl3.bobasy.pl/


Biżuteria artystyczna
From: "woy" <woy adres.w.sigu>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
Daga wrote:
>
> Ale niestety, pod względem wyboru, nikt jeszcze z Merlinem
> konkurować nie może. :/

Ale i to się zmienia, niestety nie w tym kierunku, w którym byśmy sobie
życzyli :/

--
woy
(pisz do mnie tu: http://tinyurl.com/6mym8 )
Miejsce pod kołdrą należy do podstawowych
obszarów wolności człowieka.


From: Anitka <zuska bzyk.com.pl>
Subject: Re: Koszty dostawy w Merlinie...
Monikas pisze:
> Użytkownik "Jo'Asia" <joasia hell.pl> napisał w wiadomości
>>
>> E? Nie tak dawno do nich dzwoniłam - pani wysłuchała reklamacji,
>> przeprosiła. Owszem - poprosiła o zgłoszenie mailem (pewnie żeby mieć
>> "podkładkę"). Maila dostali, przysłali odpowiedź z przeprosinami i
>> brakujący towar kurierem. Wszystko szybko i sprawnie.
>
> Widocznie trafiłam na inną panią niż Ty ;). Reklamacje zgłaszam mailem i
> na nie odpowiadają, natomiast dzwoniłam z konkretnym pytaniem o książki
> (miało być szybciej) i dowiedziałam się jedynie, że najlepiej będzie,
> gdy do nich napiszę. Na odpowiedź czekam grubo ponad tydzień i pewnie
> się jej nie doczekam bez ponownego maila.

Ostatnio reklamowałam książkę kupioną ponad 4 lata temu (dopiero teraz
doczekała się zdjęcia z półki celem czytania) bo okazało się, że ma
kilkanaście pustych, niezadrukowanych stronic. Reklamację uwzględniono,
mimo, że nie posiadałam faktury a książka kupiona dawno. Sprawa
załatwiona naprawdę szybko, jedyne zastrzeżenie jakie mam, to że bez
pytania wysłano nową książkę na stary adres (na ten na który wysłaną tą
pozycję w 2003 r.). Dobrze, że mieszkają tam teraz moi rodzice, więc nie
było kłopotu z tym aby paczka trafiła do moich rąk.

Pozdrawiam,
--
Anita Korzeniowska
(z adresu usuń kropka pl)

http://oskar.pandur.net
http://foto.bzyk.com